| Otworków tych nie da się odmoczyć. Próbowałem robić to na początku.
| Najpierw w letniej wodzie, a później w spirytusie. Efekt zerowy.Moze przyczyna niedzialania dyszy bylo co innego niz przyschniecie?
Tez sie obawiam ze producenci cartridge'ow typu oem wdrozyli mechanizm
autodestrukcji.
Zauwazylem, ze kupujac nowe cartridge do HP po 160 zl, gdy wypelnienie
atramentem
siega jeszcze ok. 30% nastepuje gwaltowne pogorszenie jakosci drukowania, dolna
polowa
czcionek ma mniejsze nasycenie, a caly wydruk jest wyraznie gorszej jakosci.
Niestety juz w 3-cim nowym zbiorniczku czyszczenie nie pomaga, takze
bezskuteczne jest moczenie, przedmuchiwanie. Atrament jest, glowice czyste a
jakosc drukowania kiepska.
I spelnia sie deklaracja producenca, ze cartridge jest jednorazowy, podobnie jak
jednorazowe nozyki do golenia.
Drugi raz juz sie nie mozna ogolic, bo sie stepil za pierwszym razem.
Moze ktos napisze prace magisterska, czy ksiazke, nt. budowy i zasady dzialania
catridge'ow
do drukarek atramentowych ze zdjeciami mikroskopowymi dysz i opisem metod
napelniania
i regeneracji..
Jacek
Drukarkę taką kupiłem sobie gdzieś 5-6 lat temu. Podobała mi się jej
kompaktowa budowa. Ale niestety części zamienne drogie jak cholera. Brak
tanich zamienników. Za moduł drukującyc chcą 650PLN.Opchnąłem uszkodzoną na allegro komuś innemu na części, a sobie kupiłem
używanego HP LJ 6L, do którego moduł kosztuje około 100PLN.
A gdzie sie kupuje tanie czesci do hplj ?
J.
| Ktoś powie że mam za duże wymagania do drukarki za około 2000 zł, może,
ale
| wcześniej pracowałem na HP 5MP, HP 5000N, i obsługa HP była dziecinnie
| prosta w porównaniu z Lexmarkiem dlatego moje rozczarowanie tą firmą.
Bo trzeba pamiętać skąd się Lexmark wziął...
W zamierzeniach Lexmark miał wypełnić segment
mało wymagających użytkowników domowych.
W tym przypadku technologia budowy drukarki
atramentowej jest banalna -jakiś pojemnik z atramentem,
kawałek podajnika i finał.
Tylko potem się Lexmarkowi zachciało atakować
resztę rynku. Tylko przyzwyczajenia pozostały.
Niestety (to już było na grupie) fakt, że coś jest
do *!&# wyłazi dopiero po zakupie...
A wiecie kto stoi za Lexmarkiem? I-B-M ;-)))
Wiesz - HP1100 to byla nieporozumienie - jedna z gorszych laserowek
HP.
one mialy problem z podajnikiem, niezbyt trafne rozwiazanie powodowalo ze
bralo za duzo kartek. nawet HP wypuszczal takie KITy dzieki ktorym mozna
bylo nakleic paski na roller. ciezko to opisac ale to byla taka paczuszka
kartonowa, zrywalo sie paski, wsadzalo tam gdzie kartki i puszczalo strone
testowa. naklejal sie taki pasek na roller i doraznie pomagalo.
pozniej zmienili cos w ich budowie i byl spokoj:)
zreszta to na nich byly naklejki zeby wyciagnac kartki z podajnika przed
dolozeniem nowych:)
Troche dziwi mnie to uzywanie "na produkcji" - to w koncu tania i
prosta drukarka typowo osobista/SOHO ktora zaczyna sklejac kartki po ~50
stronach z przegrzania. O swojej HP2100 myslalem ze jest stosunkowo wolna
jak na laserowke dopoki nie zobaczylem HP1100 w akcji.
tu nie chodzi o szybkosc bo drukuja np info na towar do naklejenia przy
pakowaniu na palety.
o ile wiem chodzi im o tania eksploatacje i o bezawaryjnosc. wiem ze jak
przekazujemy stary sprzed do oddzialow produkcyjnych z biur to biora kazda
1100 jaka mamy wolna nawet w oplakanym stanie, bo za 200-300 zł wymianiaja
najwazniejsze czesci i dawaj na linie produkcyjna;) nad innymi sie
zastanawiaja czy im bedzie potrzebna:)
Witam!
Przez pare lat uzywalem hp 600 ale w zwiazku z tym,
ze walek sie chyba wytarl (nie wciaga kartek) i pora juz
kupic nowy oryginalny kartridz, postanowilem przy okazji
zmienic drukarke.. dotychczasowa miala pojemnik
40 ml, starczal na miesiac - poltora, ale rozejrzawszy sie
za tanimi modelami zauwazylem tendencje do robienia
obecnie pojemnikow 20 ml (vide model 3325 chyba)
- ktore sa niemal rownie drogi co moje obecne 40tki -
i o nieco innej budowie niz te "stare";
do nie (nowych) juz nie ma tak szerokiej gamy
"uzupelniaczy". w zwiazku z tym mam pytanie, jaka
drukarke moglibyscie mi polecic, cena 200-300 zeta,
wydruk kolorowy nie musi byc oszalamiajacy,
takoz szybkosc nie ma wiekszego znaczenia.. chodzi mi
raczej o bezproblemowe uzupelnianie tanim kosztem..
co sadzicie o hp3820 ? i o w/w 3325 ?
Witam,
Bardzo dziękuję za informację. Myślę, że przyczyną silnego zagniatania
kopert nie była ich budowa. Do niedawna drukowałem te same koperty na
Lexmarku Optra E-312 (wieloletni staruszek) i nie było z nimi tak dużych
problemów.
Jeszce raz dziękuję za odpowiedź. Zdecyduję się na HP 1020 i mam nadzieję,
że będzie spisywał sięrównie dobrze.
Serdecznie pozdrawiam
Andrzej
Witam szanownych grupowiczów.
Spotkałem się z przypadkiem w drukarce laserowej Samsung, że koperty po
zadrukowaniu wychodziły pomarszczone.
Aktualnie rozważam zakup której? z drukarek HP 1018, 1020 lub 1022 i
obawiam
się czy nie posiadają one tej samej wady. Niestety żaden ze sprzedawców
nie
umożliwia przeprowadzenia takiego testu przed zakupem z uwagi na
konieczno?ć
rozpakowania kasety z tonerem.
Będę wdzięczny użytkownikom tych modeli drukarek o informację czy opcja
drukowania kopert działa bez marszczenia, ewentualnie o wszelkie inne
uwagi
dotyczące tych modeli.
Dodam, że nie chodzi mi o masowe drukowanie materiałów, raczej są to
ilo?ci jednostkowe, ale zależy mi na w miarę estetycznymn wyglądzie kopert
i
materiałów po wydruku.
Witam
Ostatnio na drukarce HP 1020 wydrukowałem ok 1000 kopert i żadna nie
została w jakiś sposób uszkodzona. Musisz pamiętać jednak aby używać
kopert z paskiem zakrywającym klej po to, aby nie zostawał on (klej) na
bębnie drukarki po rozgrzaniu. Może to była przyczyna marszczenia kopert
w Samsungu...
pozdrawiam
| podpowiedzcie czy to trafna inwestycja
| Unikalbym Lexmarkow jak ognia, mialem Lx3200, i ciagle byly i sa
| problemy z nabojami (zasychaja), poza tym byl bardzo glosny, no
| ale moze sie od tego czasu poprawili?jest cichsza, ale cardridge jest ten sam, czyli malo drukowania... i
zasycha
:((| ART-D
no w Z-42 naboj nie jest zupelnie ten sam, co w Z-3200 - ma troche inna
budowe (do wiekszych dpi). To 3200 to bylo cos dziwnego szczerze mowiac...
takie nijakie, ale to co jest teraz (np Z-42) to zajebista sprawa. Druk
extra (a jezeli drukarka kosztuje 500 zl to ideal, ja je widzialem najtaniej
po 550 zl). Tusze sie jeszcze ani razu nie zapchaly, a wydrukowalem jakies
3000 tys stron, przyznam ze troche zre jak sie kolor wezmie nie na econo
tylko jakis inny, ale poza tym jest spoko.
Wg mnie nie jest glosniejsza od HP, podobnej klasy.
Jak bym jeszcze nie mial drukarki to bym kupil wlasnie Z-42.
ps.: Z-32 nie kupuj do koloru, bo wali za duzo czerwonego (ale i tak sie da
wytrzymac)
pozdrawiam :)
Witam!
Czy ktoś użytkuje w biurze lub firmie minolte 1300w? Chodzi mi o bezawaryjność
przy obciążalności 2 - 3 tys stron miesięcznie.
niemam porownania do 1300W, ale 1250W/1250E mam w uzytkowaniu do pewnego
czasu. Zasadniczo niewiele te drukarki sie roznia budowa, wiec powinno
byc podobnie. Zywotnosc niezla pod warunkiem ze sie uwaza. Jedna szt mi
kobiety w biurze zalatwily - zaladowaly na raz pol ryzy papieru,
sklejonego brzegami. Rownie dobrze plyte chodnikowa mogly wsadzic,
polamane przekladnie, nawet obudowa zewnetrzna pekla.
Walek drukujacy zyje okolo 35-40tys stron i trzeba wymienic (dobra
podroba ~80zl), toner mozna sypac bez ograniczen praktycznie (w 1250, w
1300 trzeba jeszcze wsadzic "czipa"), u mnie orginalna kaseta jest juz
napelniana chyba z 10 raz (po 5-6 tys stron na jednym napelnieniu za 40zl)
Minusem 1250W jest przezroczysta poleczka na papier - odpada. Podlozenie
zapalek w newralgicznych punktach (ale odrazu od nowosci!) podowuje ze
zaczepy sie nie wyginaja i nie wypada. Jesli 1300W ma tak samo podajnik
na kartki zaczepiony to nieporozumienie. 1250E juz miala ladne pudelko,
cos jak HP, i tutaj juz problemu niema.
Dzięki za odpowiedź.
| Mam starą drukarkę HP DeskJet 690C.
| Objawy niedomagań wskazują na konieczność oczyszczenia.
tzn jakie?
Przede wszystkim nie chce ciągnąć kartek, często trzeba je "popychać".
Znowu jest głośna i z doświadczenia wiem, że jest to związane z brudnym
wałkiem. Ponadto "gołym okiem" widać, że jest w środku brudna.
Nie jest to dziwne, bo eksploatowałam ją bez czyszczenia bardzo długo.
Kiedyś oddałam ją do serwisu, ale to droga operacja i już nie warto.
Chciałabym ją oczyścić porządnie, rozkręcając wszystko co trzeba.
Potrzebna mi jednak instrukcja, tak jak pisałam.
Nie znam się na środkach do czyszczenie, ani na budowie drukarek,
jednak mam trochę zdolności manualnych, więc przy dobrym opisie
powinnam sobie poradzić. :-)
Pozdrawiam
Ewa
Witam
Mam problem z drukarką HP DJ 3420. Problem polega na tym, że
karetka z kardridzami odczepiła się od paska napędzającego go.
Budowa drukarki jest dość prosta. Jest pasek folii z czarnymi
prążkami, który ustala pozycje karetki. Karetka była
przymocowana do paska napędowego z ząbkami. Problem w tym, że
ten pasek wypiął się i nie widze możliwości jego zamocowania.
Jest bardzo trudny dostęp do tego. Czy ktoś już się tym bawił i
zna myk jak to zrobić?
Pozdrawiam
Ostatnio byla na ten temat ostra dyskusja. Podrzucam zatem
kilka urzadzen przy ktorych RS sie przydaje (i to nie jakis
high-tech, tylko zupelnie normalne urzadzenia):Neostrada - router chodzi po ethernecie, ale konfiguruje sie go
po RS'ie.Kalkulator HP48G (ma kilka lat, ale tkich rzeczy nie zmienia sie
co 3 lata, poza tym jest nadal w sprzedazy). A, sprawdzilem na
stronie HP, najnowszy hp49g tez ma RS'a.Maciek
Nikt chyba nie watpi, ze RS w komputerach przydaje sie czasem. Jednak
glownym zastosowaniem RS w komputerach domowych bylo podlaczanie modemow
zewnetrzynch, ewentualnie drukarek. (W macinotshach jeszcze budowa
sieci LocalTalk). Poniewaz te zastosowania zanikaja to RS staje sie
zbedny w masowo produkowanych komputerach.
Zastanowcie sie. Ile sposrod obecnie produkowanych komputerow klasy PC
bdzie mialo kiedykolwiek cokolwiek podlaczonego do portu RS? Jezeli
kilka procent to duzo. Wiec czy dla tych kilku procent warto wyposazac
miliony egzemplarzy komputerow w port potrzebny obecnie tylko dp
specjalistycznych zastosowan? Ci ktorzy tego portu potrzebuja, to zwykle
profesjonalisci, ktorzy moga kupic o swej pracy specjalnie dla nich
zaprojektowany model notebooka z RSem, lub wyposazyc swoj komputer w
dodatkowa karte lub przejscowke. A, ze to wiuecej kosztuje? Coz w
zastosowanaich profesjonalnych obowiazuje zasada "If you can't afford
it, you don't need it".
I powiedzcie mi na koniec. Dlaczego pruejciowki USB-RS sprzedawane sa
ze sterownikami do Windows?
Wladyslaw
A propos Lexmarka1020CF:
Zalety:
Maja bardzo dobry software.
Niewielki rozmiar
mozliwosc wydruku na nieco twardszych kartkach(np tektura) od HP6**
itpdb.Wynika to z budowy.
mozliwosc druku w kolorze(3 pigmenty CMY)
mozliwosc druku BW(1 pigment B)
itp.
Wady
Glosna praca(jest glosniejsza od HP)
Stosunkowo drogi cartridge(95zl)
itp.
Sugestie:
Polecam jednak drukarki tupu HP 6**, czyli BW z opcja druku w 3-pigmetowym
kolorze. Stosunkowo tanie i dobre, brak jakichkolwiek problemow, po prostu
nie padaja. Roznica pomiedzy 3-pigmetowym kolorem(CMY) a 4-ropigmentowym
(CMYK) jest w jakosci bardzo zauwazalna.Do 3 squadowych Cyan, Magneta,
Yellow automatycznie dodawany jest czarny, co znacznie poglebia jakosc i
ostrosc kolorow. Drukarki CMYK sa 2razy drozsze do CMY, wiec do zabaw
domowych nie warto ich kupowac. Jednakze polecam z calego serca tanie
laserowki. Kosztuja niewiele drozej, co prawda, te czarno-biale nie maja
opcji koloru(to nie mozliwe), ale w uzytkowaniu sa znacznie
ekonomiczniejsze. Wyobraz sobie, ze standardowy pojemnik atramentowy
starcza na ok 500 stron (30%zapelnienia strony), natomiast laserowy toner
spokojnie zadrukowywuje 1500 - 2000 stron, kosztujac przy tym niewiele
drozej. Do domu laserowka najlepsza.
W sumie w tej chwili rozwazam nastepujace
marki ( w kolejnosci rankingowej): Canon, Epson, Lexmark... Nie wiem nic
o HP i innych firmach... No i wazne jest, by dany model byl dostepny
jeszcze na rynku...
witam.
zajmowałem sie drukarkami (i nie tylko) w dosć sporej firmie i moje wrażenia
są następujace:
Canon - odrzucam ze wzgledu na częste uszkodzenia głowic - nie opłaca sie
naprawiac/wymieniać.
Lexmark - wolna, małe zbiorniki, drogie materiały eksploatacyjne - nawet
polityka budowy kombajnów sie nie powiodła, chcociaż model X83 był całkiem
całkiem, co z tego skoro mechanika była ze starszych modeli...
Epson - lepsza, małe zbiorniki, trochę tańsza w użytkowaniu - mało awaryjna.
HP - najbardziej popularna, mozna naprawić domowym sposobem, w modelach A3
kardridże (nie lubie tego słowa) przejściowe które się nie zatykją, ze
wzgledu na popularność marki eksploatacja nie nastręcza jakichś zawrotów
głowy.
Piszę tylko o tych drukarkach, które serwisowałem.
--
GregorY200
Bardzo się cieszę że temat nie umarl śmiercią naturalną .
Ja nie pisalem ponieważ nie mam sie czym pochwalić. Kupilem dwie drukarki hp 2000 i mam zamiar przerobić je na mobilne urządzenia drukujące na warstewce gipsu lub skrobi.
Czasu wciąż malo lecz myślę że w końcu zacznę budowę prototypu.
Mój pomysl operty jest na drukarkach firmy "z corporation".(linki podawalem w porzednich postach).
Czy ktoś trafil na maszyny budowane przez hobbystów , może jakieś linki do stron o tej tematyce. Ja znalazlem tylko opracowania naukowe lub firm produkujących te urzadzenia. Z jednych i drugich ciężko uzyskać praktyczne informacje.
Czekamy na wieści ..........................
Diodas dzieki za szybka odpowiedz.
Dlaczego chodzilo mi zeby przepuscic przez laminator. Otooz w temacie o drukarce do PCB jest link w ktorym jest opisany proces wydruku na Epsonie a potem wygrzewanie nad plyta palnika elektrycznego laminatu. Jako ze metoda zelazkowa zostala udoskonalona o uzycie laminatora polaczylem oba watki Mam samsunga Scaner+drukarka+fax rozebranego i przeznaczonego na przerobke - chce zrobic tak jak ty ruchomy stolik. Zaleta tych drukarek jest glowica piezo oraz bardzo prosta budowa kartridza. Co do HP znajomy ma przerobiona drukare HP, drukuje na niej na specjalnym materiale jakies bzdety i potem termotransferem na kubek - wiec wygrzanie tego atramentu z HP moze nie jest wcale takie gupie
chce kupic drukareczke/urzadzenie wielofunkcyjne i zastanawiam sie nad:
http://allegro.pl/item194639437_canon_m ... wa_fv.html
niby hp z nizszej polki sa chujowa i mi je odradzano a o tym canonie same pozytywne rzeczy mowia
co myslicie?
ma ktos taka w domu i powie jak mu sie spisuje?
ja mialem lexmarka jednego i musialem go rozbierac i naprawiac, fakt ze ma prosta budowe wiec naprawa bezproblemu poszla ale sam fakt...
tak to cale zycie mialem hp ale sa drogie w eksploatacji i niby z tej nizszej polki nie ma co ich brac, ja zawsze mialem te lepsze, bo w domu rodzice pieniedzy nie zalowali na tego typu sprawy, teraz jak za swoje musze kupic to sie zastanawiam wiec co polecacie?
Spoczkens drukarka. Co do eksploatacji jest jak piszesz. Najdrożej wypada HP potem Lexmark i najtaniej wychodzi Canon. Faktem jest, że każdą jedną trzeba od czasu do czasu przeczyścić ręcznie, czy to kartridż czy same rolki.
Brałbym tego Canona do domu bez zastanawiania. Na pewno wystarczy.
edit:
Sam mam Canona i350 w domku. Ostatnio gruntownie wyczyściłem drukuje jak nowa po 5 miesiącach nie zaglądania do niej. Dodam też, że jade na najtańszych tuszach, czarny 9zł
ma hp 3650 i standardowo dali mi tusze:
czarny nr.27 (c8727) 10ml
kolor nr.28 (c8728) 8ml
i zamiast czarnego mam możliwość włożyc fotograficzny tusz nr.58 (c6658)
Pojemność czarnego jak i kolorowego jest mała ale w innych drukarkach hp można używać czarny nr.56 kolor nr.57 i opcja fotograficzny (tak jak u mnie) nr.58
zastanawiam się czy pojemniki i nr.56 i nr.57 będą pasować do mojej drukarki (budowa pojemnika bardzo podbna) a w sumie to na miejsce czarnego o dużej pojemności nr.56 można włożyć fotograficzny ten sam co u mnie w miejce nr.27
wie ktoś czy tak można jeżeli nawet będą pasować te pojemniki do mojej drukarki to czy elektronika niezawiedzie ??
spotkał się już ktoś z tym problemem
moja drukarka hp 3650
a to druga to hp 5550
sa inne modele do których pasują te tusze.
Prosze o pomoc.
dodam że wszystkie pojemniki mają te same wymiary 140x112x35
Widziałem takie cudo u kumpla na budowie i z tego co wiem sprawowało się dobrze. Bardzo wygodna rzecz bo zajmuje mało miejsca i można ją szybko przetransportować. Tyle, że tusze kosztują sporo (im tańszy sprzęt tym więcej kosztuje 1 mililitr tuszu). HP na "lewych" i na napełnianych tuszach sprawuja się nawet nawet, no ale co 2-3 napełnienia i tak trzeba kupić komplecik oryginałów za około 200zł.
Jeśli o mnie chodzi to polecałbym raczej zakup osobno jakiegoś skanera i drukarki. Skanery z lampą CCD raczej nie zdarzają się w urządzeniach typu combo, a taki właśnie byłby lepszy do skanowania np. książek.
Kupiłem sobie jakiś czas temu drukarkę laserową HP 4L na Allegro i wychodzę na tym interesie dużo lepiej niż na atramentówce napełnianej nieoryginalnym tuszem. Tyle, że zajmuje to sporo miejsca na biurku w odróżnieniu od combo.
Witam serdecznie wszystkich modelarzy. Byłem w empiku i na półce do wyboru miałem 3 modele od Hala jakis samolot trudny, z MM Hooda i Orp Orzeł z opisu którego dowiedziałem sie ze model jest prosty w budowie . Zdecydowałem się własnie na niego. Relacje rozpocznę jak tylko przyjdzie mi zamowiona tektura 1mm z allegro. mam jednak kilka pytań przed rozpoczeciem projektu:
1. chciałbym go zeskanowac jak cos zrąbie to sobie wydrukuje nowa czesc. mam zwykły skaner z drukarka w jednym hp coś tam i skanowac na jakis odpowiednich parametrach skanowania czy normalnie.
2. kupilem sobie klej magic ale chyba szkielet podkleje budaprenem, reszte zamirzam kleic magic`em czy bedzie to odpowiedni klej (budapren strasznie smierdzi i nie wytrzymałbym na dluzej tego smrodu) co wy na to ??
Pozdrawiam Łukasz
Widziałem opis budowy na cnc.info.pl ;)
Swoją też popędzam Machem 3.
Aktualnie kombinuję z przeniesieniem plików z Protela do wiercenia płytek.
Poza tym - już robię nową (bo ta mimo wszystko ma duże luzy na prowadnicach), trochę dokładniejszą na łożyskach liniowych - w obecnej są prowadnice od szuflad i dwa wałki ze starych drukarek HP DJ-640.
Nowa będzie z POM-a zamiast płyty pazdzierzowej - to polska odmiana Delrinu.
znajomy serwisował kiedyś drukarki i mówił że jeśli kupować to HP, OKI albo Brother.
Sam kupowałem drukarkę laserową 2 miesiące temu i wybrałem HP'ka ( a też chciałem ostatnio popularnego samsunga ) - tańsze elementy eksploatacyjne i bardziej osiągalne w lokalnych sklepach. Budowa większośći HP'ków jest banalna i byle laik da rade ją rozebrać i złożyć.
Przed zakupem przeszedłem się po paru punktach ksero/drukarniach i z firm o których piszemy, to nie widziałem ani jednego urządzenia Samsung'a a HP'ka sporo... .Tym się sugerowałem przy wyborze drukarki i jestem bardzo zadowolony
Jakiś czas temu pytałem o wybór używanej drukarki laserowej do celów
ogólnoelektronicznych ;-), dyskusja wtedy dotyczyła w zasadzie tylko HP.Rozglądając się po allegro za drukarkami zwróciłem uwagę na OKI 12i. Sama
marka ma opinie chyba dobrą, wymiary i zgrabność drukarki są jak dla mnie
idealne, cena w zasadzie powala na kolana. Używaną taką drukarkę po
przeglądzie i z gwarancją na jeden miesiąc można kupić poniżej 200zł,
zwłaszcza jeśli się kupi osobno samą drukarkę (chodzą po 99zł) a osobno
wałek i toner. Ma kartę sieciową, ma możliwość dosypywania samego tonera,
więc w świetle poprzedniej dyskusji ideał. Ktoś coś wie/słyszał o niej?
Witam,
W pracy używamy OKI od kilku lat (Okipage 10ex, 14e, B4100, B4300 +kolorowe)
i osobiście sobie chwalę (w naszym wypadku za ich używaniem przemiawiała
przede wszystkim kompaktowa budowa, no i teraz tak już zostało). Co mogę o
wyłącznie w terenie - tak więc dużo podróżują i to nie tylko po drogach),
jedynie w tej pierwszej (10ex) spalił się kiedyś jeden silnik krokowy - nie
wiem z czego to wynikało, no ale i tak przeszła już swoje, więc obecnie
odpoczywa na półce. Ceny bębna - niestety powalające - w tej chwili, w serii
B4xxx chyba dużo bardziej opłaca się kupić nową drukarkę - no chyba że bębny
regenerowane:( Ale z drugiej strony nie wymienia się ich za często - trudno
mi teraz powiedzieć ile kopii wytrzymują - nie liczę - na pewno przy
rozsądnej jakości dużo więcej niż podaje producent - licznik zdarza się
kasować po kilka razy. Niestety co do dosypywania tonera do doświadczenia
przykre. Kupiliśmy u faceta 10k tonera, miałbyć niby świetny - do OKI i
wszystkiego, ale po miesiącu wszystkie bębny były zajechane :( Podobno
różnica polega na tym, że OKI nie zbiera starego tonera czy coś - tak więc
teraz używamy już wyłącznie oryginalnego - musisz z tym uważać.
Jednak jeżeli chodzi o robienie płytek to ja mam z nimi jeden kłopot -
bardzo opornie im idzie wciąganie papieru kredowego:) Nie mam niestety w tym
miejscu porównania z innymi producentami i nie wiem z czego wynikają moje
problemy - ale przed każdym wydrukiem muszę kartkę dokładnie "wysuszyć" (np
za pomocą farelki, więc pewnie chodzi o wilgotność papieru) - i wtedy wciąga
bez problemu (właściwie to wciąga zawsze - ale papier niedosuszony zawija
się gdzieś w środku). Ze zwykłym papierem nie ma problemów.
Pozdrawiam
Wojtek
To wyglada na niezly zabytek ;) - nie tylko HP, ale i Minolta (Epsony i
inne), Fuji-Xerox (Tektronix, Epson) dawno juz przeszli na transfer
rollery ze wzgledu na ozon. Epson ostatnio stosowal drut z 10 lat temu w
EPL4300 opartej na mechanice Ricoha. Nie wiem, czy ktos w ogole robi
jeszcze drukarki wymagajace filtrow weglowych.
Drukarkę taką kupiłem sobie gdzieś 5-6 lat temu. Podobała mi się jej
kompaktowa budowa. Ale niestety części zamienne drogie jak cholera. Brak
tanich zamienników. Za moduł drukującyc chcą 650PLN.
Opchnąłem uszkodzoną na allegro komuś innemu na części, a sobie kupiłem
używanego HP LJ 6L, do którego moduł kosztuje około 100PLN.
Czyli raczej pionowe pasy nie biora sie z naswietlania - chyba, ze jakim
cudem toner dostal sie do glowicy i zasypal optyke.
Jak się wyciągnie moduł drukujący (i schowa go w ciemności), to w głębi
widać zwierciadło. Jeśli jest brudne to można je oczyścić wacikiem.
Moze tak byc, choc AFAIR najczesciej "duchy" biora sie z niewlasciwego
napiecia na ktorejs elektrodzie. Dobrze byloby pomierzyc te napiecia -
tyle, ze trzeba miec czym. Widzialem rozwiazanie, w ktorym jedna
z elektrod miala napiecie ustalane wysokonapieciowa dioda zenera, a
zasilana byla... z drugiej elektrody przez powietrze. I wez tu sie czyms
normalnym podlacz :/
To ciekawe rozwiązanie...
W Panasonicu zasilanie idzie przez styki. Blaszka dotyka do metalowej
osi, na której obraca się wałek nanoszący toner na bęben. Napięcie jest
odbierane przez analogiczną blaszkę w środku modułu drukującego. Potem
jest jakiś oporek, płytka z jakimiś trzema elementami. Nie analizowałem
tego a drukarki już nie mam żeby popatrzeć.
TP.
| Jeszcze raz. We wspomnianym Photosmarcie zastosowany jest system
| oddzielonych glówic od atramentów.Nie widziałem tej konkrentej drukarki, więc ciężko mi się wypowiadać.
Widziałem natomiast jakieś małe (A4) modele z serii 7xxx. Nie jestem pewny
jak mają rozwiązane głowice, choc idea zapewne podobna jak w dużych
Photosmartach. Jakosć jest faktycznie ładna, ale szarości, czerń, rozmiar
punktu, to jednak nie to co z R2400. Można z tym się nie zgadzać, to wszak
moje odczucie, ma który ma wpływ wiele czynników.
Dlatego ja właśnie pisze nie ogólnie o drukarkach HP, ale o tych
szczególnych, opartych o całkowicie nowy system glówic drukujących (tzw.
skalowalna technologia druku) + atramenty pigmentowe. Efekty są naprawde
rewelacyjne. Patrze na to zarówno pod kątem proofingu, ale również
fotografii. Szeroki gamut, praktycznie zlikwidowany efekt metameryzmu
(fotografia b/w) czy innego bronzingu, bardzo sprytny system serwisowy jeśli
chodzi o utrzymanie drukarki w stanie gotowosci do druku - ja np od nowosci
w swojej Zce nie wykonywałem jeszcze ani jednego czeszczenia głowic (a to
już kilka miesięcy minęło i pare kompletów atramentów zeszło). I co ważne -
szeroka gama mediów na których można drukować - dobrze drukować, zwłaszcza w
serii Z. Wbudowany w drukarkę Eye-One pozwala na jej linearyzacje pod
dowolny papier i wykonanie profili ICC (RGB) bez dodatkowego softu -
wszystko sie dzieje z automatu i jest całkowicie zintegrowane ze
sterownikiem. Oczywiscie w systemie proofingowym wbudowanego eye-ona można
wykorzystać do budowy normalnych profili CMYKowych. Naprawde - namawiam do
zapoznania się z tą seria drukarek HP, bo o ile na inne, wczesniejsze modele
tez tak patrzyłem z przymrużeniem oka, o tyle te drukareczki są IMO godne
polecenia.
Moim zdaniem najlepsza jest drukarka z wbudowanym firmowo poscriptem np. HP
6 MP
W obecnych czasach poscript w drukarce nie jest niezbędny. Wszystko kwestia
ceny. Jeżeli stać nas na PS to jego obecność niewątpliwie ułatwia wiele
spraw np. wydruki lustrzane z niektórych programów, czy korektę prac później
naświetlanych (nieraz okazuje się, że to co na drukarce bez PS wygląda OK na
naświetlarce wygląda zupełnie inaczej i nie chodzi tylko o zagubione fonty).
Wiele spraw związanych z PS załatwiają emulatory programowe. Ale ich
skuteczność ocenił bym na 90%. Należy unikać drukarek z kiepsko rozwiązanym
podawaniem papieru (pod wpływem własnego ciężaru) takich jak np. HP 6L.
Często kalka z takich drukarem ma niedodruki, przy większej ilości
drukowanych kalek istnieje duże ryzyko pobrania więcej niż jednej kalki, co
przy bardzo delikatnej przeważnie budowie tych drukarek kończy się nierzadko
poważną awarią. Nie radził bym też kupować drukarki egzotycznego na naszym
rynku producenta. Najlepiej przed zakupem upewnić się gdzie znajduje się
serwis i czy zapewniony mamy dostęp do materiałów eksploatacyjnych po
rozsądnej cenie. Pod tym względem niewątpliwie najlepiej przezentuje się HP
(swego czasu serwis polski tej firmy miał fatalną opinię ale ostatnio
znacznie się to poprawiło).
Planuję zakup drukarki laserowej do drukarni. Ma ona zastąpić w prostych
i małych pracach naświetlarkę. (proste wizytówki, ulotki w 1 kolorze,
itp drukowane na kalkach a później naświetlane na blache). Problem mam z
wyborem odpowiedniej, w związku z tym garść pytań:
- czy potrzebna jest drukarka postcriptowa do tego typu zadań (koszt?)
- z modeli bez PS którą byście mi radzili kupić? (na pewno nie Minoltę,
to już wiem)Jeśli chodzi o ilość drukowanych badziewi, to nie będzie tego dużo - w
końcu ile można dziennie drukować wizytówek i ulotek? Drukarni chodzi o
zaoszczędzenie w ten sposób kosztów filmu i dojazdów (drukarnia znajduje
sie ok. 30 km od najbliższej naświetlarni)Pozdrowionka,
Witam.Potrzebuję zakupić drukarkę laserową, dobrze by było niedrogo.
Jednak w dziedzinie laserówek jestem niezorientowany, może ktoś doradzi
co nieco.Narazie typuję HP 1000
i Kyocera FS-1010Tylko pytanie czy warto wydać dwa razy więcej za tę drugą?
A może jakieś inne typy/firmy?
Generalnie chodzi o to by była niezawodna.
Kyocera niezłe emulacje PCL i PS, drukuje poprawnie w DOS-ie polskie
litery. A to przydaje się w niektórych programach FK. Troche delikatna
budowa podajnika papieru oraz klapek. Nieduża, osobno toner i bęben.
Trwałość bębna wg producenta 100 tys kopii. Tradycyjne gniazda
połączeniowe, możliwość instalacji dodatkowej pamięci oraz modułu
sieciowego. Sterowniki hmmm, trzeba uważać na konfigurację softu jaki
jest instalowany na stacji - klient Novella, odpowiednia wersja -
inaczej się gryzą i mocno żre zasoby. Niektóre programy do obsługi
banków mają z nią problemy na jej streownikach, szczególnie jak
instaluje się je do systemu po przejściach. Daje się typowo drukować na
sterach od HP LJ 3. Papier mocniej giety w trakcie przchodzenia.
HP 1000 drukarka przede wszystkim gdi, problem w drukowaniu z czystego
dos, odrobinę solidniej zrobiona - takie wrażenia, wielkość podobna do
kyocery. Nietypowe złącza, potrzebne (są w zestawie) przejściówki do
typowych złączy. Jak sie je uszkodzi - problem z podłączeniem.
Sterowniki niczym szczególnym się nie wyróżniają. Brak PS, toner razem z
bębnem, mniej giety papier, nie pamiętam czy ma możliwość podłączenia
wewnętrznej karty sieciowej.
Wydruki z Kyocera jakby słabsze trochę zaczernienie przy standardowych
ustawieniach.
W eksploatacji zależy jak dużo drukujemy - kyocera + materiały może być
taniej, niż HP,
Konkluzja - wybierz tą gdzie masz dłuższą gwarancję, gdzie będziesz miał
łatwiej dostać się do materiałów i serwisu. To jest diablo ważne.
Z pionierskim pozdrowieniem CXD
Tyle ze tylko HP to prawdziwy laser.
Cala reszta to drukarki ledowe.
Slucham...? Kto Ci to naopowiadal? Proponuje google i poczytac o budowie
drukarek poszczegolnych firm...
| Te normy 900x to jest niezla ciekawostka. Nie pamietam o czym jest
| konkretnie 9001, ale sa tam takie, ktore okreslaja jedynie ze f-ma ma
| _udokumentowane_ zasady kontroli jakosci! Czyli moze robic same buble,
| partolic serwis, jedynie wie jak to robi! Dobre, nie? ;)Powiem wiecej: sa firmy software'owe, ktore TEZ MAJA ISO 9*** ....
I na czym to polega?? Na prawidlowej dokumentacji drukowania
podrecznikow, nagrywania dyskietek i pakowaniu w pudelka ????? :))
Szkoda, ze M$*.* nie ma ISO...... Moze niektorzy by na oczy przjrzeli
:))))Pozdrawiam,
Maciej
Tak, ale maja czym sie pochwalic. Problem w tym, ze ludnosc za bardzo wierzy
w to, ze ktos ma znaczek normy takiej to a takiej, i nie dociera do niej ze w
groncie rzeczy niewiele to znaczy. Ale reklama dzwignia handlu - stad
popolarnosc takich rozwiazan.
Dorzuce swoje trzy grosze na temat serwisu HP. Dawno sie co prawda z nimi nie
meczylem, ale swego czasu pracujac w serwisie komputerowym posylalem im raz
po razie drukareczki. Kiedys mialem rekordzistke HPDJ 510 - trzy razy
wachlowalismy w obie strony zanim powrocila do mnie naprawiona. A oczywiscie
za kazdym razem dostawalem angielski dokumencik jaka to ona niby sprawna i
przetestowana. Patrzac na ceny jakie HP Polska bierze za naprawy bylo to
dosyc nieoczekiwane. W ogole mialem o nich b. dobre zdanie - ale od tamtego
przypadku coraz bardziej ono podupadalo. Teraz mam do naprawy HPLJ 4. Za
modol grzewczy do niej musze zaplacic 800zl, za robocizne $45 / godzine
pracy. Czyli pewnie bym zaplacil te $45, gdyby oni mi robili + oczywiscie $45
za wycene naprawy, jesli bym o to poprosil (bo niby na slepo dzialac?).
Jednak wole to sam robic, bo ceny robocizny sa dla mnie nadal szokujace. Poza
tym rozebranie takiej HP 4 nie jest skomplikowane, i srednio doswiadczony
serwisant sam dojdzie co wlasciwie ma wymienic. Polecam wszystkim samodzielne
dochodzenie co jest. Drukarki laserowe HP maja bardzo ladnie zorganizowana
budowe modulowa. A oszczedza sie jednak troche pieniedzy.
Czy jest na liscie ktos od HP Polska?
Tasiemki łączeniowe to ulubiony element każdego domorosłego elektronika Ostatnio podczas prywatnej rozmowy z pracownikiem HP usłyszałem, że cyfrówek HP nie ma sensu naprawiać ponieważ są to "jednorazówki" (podobnie jak drukarki atramentowe, skanery, notebooki, palmtopy i niektóre monitory TFT )
Odnośnie usterki - nie znam szczegółów budowy HP-ków na tyle dokładnie, aby zdiagnozować usterkę ale na moje oko to dwie diody połączone są z czujnikiem (balans bieli, pomiar światła), uszkodzenie tasiemki spowodowało wadliwe działanie tego sensora, a aparat nie może przeprowadzić testów funkcjonalnych po starcie. Rozwiązaniem doraźnym może być całkowite urwanie tej tasiemki - wtedy aparat może ruszyć ale z niedziałającym sensorem, lub wcale się nie uruchomi gdy test sensora jest niezbędny do startu.
PS. Ciekawostka - który naród w Europie najbardziej lubi "zaglądać" do swoich aparatów cyfrowych ?... nie, nie wbrew pozorom wcale nie Polacy (dla których sprzęt ciągle jest zbyt drogi aby przy nim majstrować). W domowych "sekcjach zwłok" przodują Niemcy, a ich pomysłowość w sposobach przerabiania aparatów tak aby te działały niejednokrotnie przeprawia mnie o salwy śmiechu (sztandarowym przykładem jest lutowanie "+" kondensatora/ów lampy błyskowej do metalowego szkieletu w którym osadzona jest reszta elektroniki, a który w założeniach projektantów miał być "masą" dla tegoż kondensatora i silnika optyki. Skutek tego taki, że aparat z baterii nie startuje, natomiast z zasilacza tak - tyle, że cały ładunek z kondensatora krąży sobie po tym statywie i w chwili gdy aparat już jest złożony po starcie następuje wielkie bum... i zdziwienie
Dobra stabilizacja kosztuje raptem 67 zl
Na przyklad taka:
http://www.allegro.pl/ite...3d_gratis_.html
Depczesz noga, trzymasz reka - a i zawsze pod reka masz cos, czym mozesz legalnie dac w leb (od czasow delegalizacji kija bejsbolowego)
Od czasow, kiedy marketingowcy zaczeli decydowac o konstrukcji a nie konstruktorzy - jestem sceptycznie nastawiony do nowinek. Vide - kazda kolejna drukarka HP od modelu HP895 byla tansza i kosmiczne gorsza. Zainstalowanie sterownikow z 3 minut sprowadzono do godziny. I tak niestety jest, ze budowa idealnego urzadzenia niszczy firme, bo ta nie moze sprzedac nic nowego i traci zyski. Wiec zaczyna robic bokami... Robi jeden krok do przodu, dwa wstecz... Nikon i Canon jest wybitnym przykladem takiego marketingu, a teraz Pentax do grona dolaczyl.
Firmy te zysk chca budowac na swoistej monopolizacji rynku. Ot, chocby od pozbawienia TTL'a - zamiast pozostawic wybor uzytkownikowi. Aparat moga sprzedac nawet ponizej kosztow produkcji - za to zarobia na lampach ktorych produkcja kosztuje grosze, a zysk na nich ogromny i nie zagrozony przez konkurencje alternatywna. A jak ktos chce robic prawdziwe zdjecia - lampe musi miec i to najlepsza....Czysty marketing - nawet jesli Rock w swoich pomiarach mogl popelnic bledy...
Kolejnym przykladem - zasilanie. To juz nie paluszki AA - a drogie akumulatory dedykowane. Kolejny zarobek dla firmy.
A taka kwestia matrycy. Jesli w Nikonie D80 czy Eosie D400 odszumianiem 10Mp zajmowac musi sie oprogramowanie - to od jego jakosci de facto zalezy jakosc zdjec. Lepsze oprogramowanie lepiej cyfrowo odszumi zdjecia - taka jest prawda - co udowodnil test K10D z beta firmware i z najnowszym - teraz najlepiej dopracowanym wsrod konkurencji - jakosc zupelnie inna, a matryca tej samej klasy.
To oznacza, ze majac starsza matryce i soft w komputerze - moja lustrzanka za 2300 zl osiagne podobne wyniki takie jak ta za 4300zl - tylko zajmie mi to wiecej czasu i potrzebuje do tego swoj komputer i wiecej czasu. Znowu marketingowcy ocenili - czy beda chetni na taka zamiane. Jak widac - sa
Na koniec jeden powalajacy argument Tam jest teraz wiecej do popsucia sie...Te dodatkowe przyciski, te koleczka...sama radosc
Admin jak sieć ma wyglądać, to wiem bardzo dokładnie.
Nawet gdzie mają stać optolinki i które budynki łączyć.
Chodzi mi o wymieszanie rzeczy.
Budowa sieci to jedno.
Dostarczenie specjalistycznego oprogramowania to drugie.
A sprzęt to trzecie.
I uwierz mi, że wymóg gwarancji JEST bardzo ważny i łatwy w ocenianiu (czas, punkty serwisowe, a najlepiej serwis onsite, poważni producenci korzystają z usług CSS lub Computerland-u są dużym plusem, bo gwarantują i jakość i pewność serwisu).
Ostatnio w jednym przetargu, gdzie wymów był prosty, płyta główna miała być wyprodukowana przez producenta. Znam 3 firmy, które mają własne linie montażowe płyt głównych (robią na licencji, ale ROBIĄ sami), Dell, HP i Fujitsu-Siemens, słynne maxdatki jadą na płytach ASUS-a, ewentualnie INTEL w serwerach, OPTIMUS korzysta z dobrych płyt Gigabyte, nie wiem co Acer wpycha, ale nie o to tu chodzi.
Jest pewna firma z Warszawy (albo z Elbląga, ciężko dojść, gdzie siedziba, a gdzie firma), co wycwaniła się i płaci MSI kilkanaście centów za nadruk własnego loga na płytach głównych, później twierdzi, że zaprojektowała i wyprodukowała płyty główne, dostajesz więc w przetargu najtańsze g, na płycie MSI z jakimiś smiesznymi pamięciami, najtańszymi obudowami z deklaracją CE (między deklaracją a certyfikatem jest ogromna różnica, jak ktoś nie wie jaka to w skrócie, koszt kartki papieru a ok. 2000 euro) i gwarancją na papierze, że zrobią wszystko w ramach serwisu, na pytanie jak firma spoza rejonu chce w 4h przysłać serwisanta (warunek przetargu) nie potrafi nawet wskazać firmy, która ten serwis wykona.
Pomijam fakt oszustwa.
Przy przetargach niestety nie można kierowac się tylko ceną.
Chyba sam wiesz, że nie ma rzeczy i dobrych, i tanich.
A to chcą osiągnąć urzędnicy miejscy chyba.
Sami urzędnicy też z reguły nie chcą dostać największych i najtańszych złomów. Wolą markowy sprzęt, bo doskonale wiedzą, że dłużej i lepiej będzie służył niż cokolwiek składanego wg zasady "byle taniej".
Nikt nie zabrania nikomu startować w przetargu i oferować markowych komputerów, jest jeszcze coś takiego jak wartość dodana, co powinno być dodatkowo premiowane podaczas przetargów (czyli np. przywiezienie i zainstalowanie sprzętu, szkolenie z obsługi urządzeń wielofunkcyjnych lub drukarek, konserwacje sprzętu etc etc etc).
Dla rozwiania wątpliwości, jakbyś stawiał sobie dom, wybierałbyś NAJTAŃSZE materiały wątpliwej jakości, czy stawiał na sprawdzone, dobrej marki, atestowane i badane przez specjalistów?
Pomocy potrzebuje linka ?? czyli schemat budowy drukarki Hp 930
Mam problem ze zlozeniem Hp-eka
Pozdrawiam [b[/b]

Tak jak się spodziewano, z okazji targów CES 2009, Sony Ericsson przedstawił pierwszy model z serii Cyber-Shot z możliwością wyłapania uśmiechu, tzw. smile shutter. [URL="http://komorkomania.pl/2008/12/04/sony-ericsson-kate-jako-c510i/"]Sony Ericsson C510[/URL] jest znany wszystkim zainteresowanym już od dawna. Telefon krąży od kilku miesięcy po sieci jako Kate.
Sony Ericsson C510 to prosty w budowie model wyposażony w całą gamę funkcji wspomagających jakość zdjęć i filmów. Telefon posiada wspomnianą już możliwość wykrywania uśmiechu, wykrywanie twarzy, autimatyczną rotację ekranu przy włączaniu aparatu, aplikację pozwalającą na błyskawiczne wydrukowanie zdjęcia na drukarkach HP, Auto Fous oraz Photo Fix dostosowujący aparat odpowiednio do oświetlenia, automatycznie utawiający kontrast i jasność.
Pełna specyfikacja telefonu wygląda następująco:

jednego z serwerow news nastepujace dane:
więc oryginał i było ok, ale znowu mi się kończy. I pomyślałem sobie, że
może by tak przesypać cały toner z prawie pełnej podróbki do oryginału.
W końcu bęben jest zdrowiusieńki. Ba, tylko jak to zrobić?
potem wsypać? Co odkręcić, żeby nie narobić się bez sensu albo czegoś
nie uszkodzić?
Ja przesypywałem z cartridgea od jakiejś dużej laserówki HP (który to
cartridge ktoś mi podarował) do swojego od domowej LJ1100.
Przede wszystkim - półmrok w pomieszczeniu - mocne światło uszkodzi
bęben! W żadnym wypadku nie należy tego robić przy świetle dziennym
(bo UV), tylko poczekać do wieczora.
Poza tym gazeta na podłogę bo będzie brudno, zwłaszcza przy pierwszych
kilku razach. Można demontować napełniany cartridge, ale ja dałem
sobie spokój - zrobiłem od góry prostokątny otwór w zbiorniku z
tonerem. I takie rozwiązanie jest IMO lepsze - nie ryzykujesz
uszkodzenia bębna, albo pogubienia drobnych elementów.
Jeżeli chodzi o otwór, to nie ma się co cackać z rozmiarem, zrób
przynajmniej z 4x2cm, ale tak żebyś mógł to później zamknąć - o tym
dalej. Oczywiście otwór najlepiej zrobić blisko środka szerokości
pojemnika.
Cartridge z którego będziesz wysypywał toner najlepiej jest
rozmontować, ostatecznie i tak Ci już na nim nie zależy, a przy okazji
możesz poznać jego budowę. Zazwyczaj, gdy mniej lub bardziej forsownie
:-) usuniesz jedną z bocznych pokrywek, ukaże Ci się okrągły otwór
przez który cartridge napełniono w fabryce, zatkany sporą (kilka cm
średnicy) białą zatyczką. Nie muszę chyba przypominać że zatyczkę
odtykamy gdy trzymamy kasetę zatyczką do góry, a nie jakoś pod skos?
Jak zapomnisz to następnym razem będziesz napewno pamiętał :-)
Zatyczkę należy odtykać przed samym napełnianiem jak już wszystko jest
przygotowane :-)
Przygotowujemy sobie następnie papierowy lejek z kartki papieru, którą
sklejamy taśmą żeby się nie rozwinęła. Najważniejsze to zostawić w
miarę spory dolny otwór w tym lejku (mieszczący się oczywiście w otwór
jaki zrobiliśmy w napełnianej kasecie). Jeżeli zrobisz otwór o
średnicy kilku milimetrów, lejek zapcha się natychmiast po wsypaniu
pierwszej porcji toneru. Następnie wstawiamy lejek do otworu (ale
trzymamy jedną ręką!) i sypiemy niezbyt wielką porcję toneru, tak aby
nie przesadzić. Zabieramy lejek, przechylamy catridge na boki tak żeby
rozprowadzić toner i powtarzamy operację. Absolutnie nie należy
ładować "pod korek". Jakieś 2/3 pojemności zbiornika to maksimum.
Ja otwór w kasecie zamykałem kawałkiem tworzywa wyciętego z dyskietki
3,5", większego od otworu i przyklejanego klejarką na klej
termotopliwy. Ma to tę zaletę że jest szczelne (jak zrobisz to
odpowiednio), a przy kolejnym napełnianiu wystarczy pokrywkę oderwać
śrubokrętem i po napełnieniu, można tę pokrywkę oczyścić z resztek
starego kleju i przykleić od nowa.
I jeszcze jedna rzecz - sprawdź jeszcze przed zrobieniem otworu w
kasecie czy jeżeli w wybranym miejscu będzie pokrywka to kaseta bez
problemu wejdzie do drukarki!
Kasetę po skończonej operacji należy oczyścić. W zasadzie nie powinno
się wciągać toneru odkurzaczem (możliwość eksplozji), ale jak narazie
nic mi się jeszcze nie stało :-) Jeżeli zdecydujesz się odkurzyć to
rób to ostrożnie, delikatnym strumieniem powietrza, w żadnym wypadku
nie zbliżając ssawki do wałka wydającego toner na bęben - możliwość
wyciągnięcia toneru z kasety :-)
Nie czyść też, ani w ogóle nie dotykaj niczym bębna.
Normalne jest że po takim napełnieniu drukarka pierwszych kilka stron
wydrukuje brudnych.
Powodzenia!
Przemku, zapewne masz racje.
Ale po co kazdy ma pisac te same pytania na liste.
Niech ktos wyda ksiazeczke Linux dla kazdego, 30-50 stron.
Instalacja Linuxa + Samba + StarOffice+ Apache + Perl + CGI + inne
aplikacje + myszka + skaner EPP + drukarka HP, modem, siec, karta
muzyczna + nagrywarka + to co jest standardem lub opcja w PC i kazdy to
chetnie kupi.
Jest taka dtstrybucja nazywa się to bodajże MANDRAKE aktualnie w
wersji 5.3 - oparta o RH, w założeniach ma być przeznaczona dla
osbób, które chciałyby używać Linuxa jak Windows. Tzn. wyjmij
z pudełka, uruchom instalacje, poczekaj chwilę aż dobiegnie
końca (usunięto wszystkie 'trudne' pytania) i masz komputer ze
skonfigurowanym KDE 1.1 - dalej możesz w okienkach wyklikać
resztę.
http://www.linux-mandrake.com/
Prosze nie zrozum mnie zle.
Nie widze sensu, aby kazdy zadawal ciagle te same pytania.
Bedzie ksiazka to przeczytam, wszystko zainstaluje jak piszesz w 1 dzien
i bede niezmiernie wdzieczny.
Stowrznie takiego opisu
jest niezwykle trudne. Linux zmienia się w szalonym tempie i
każda taka instrukcja albo będzie ogólna albo stanie się za dwa/trzy
miesiące nieaktualna. Teraz na czasie są pytania o jądra 2.2,
KDE 1.1, StarOfice 5.0, WordPerfekt 8, XFree86-3.3.3. Większość
z tych programów pojawiła się w tym roku lub pod koniec zeszłego.
A już niedługo będzie GNOME 1.0, polski StarOfice, KOfice czy długo
oczekiwane KDE 2.0 działające w unikodzie co wywoła pewnie kolejną
falę pytań. Do tego przed kilkoma dniami Aplix wypuścił wersję demo
swego pakietu biurowego i choć chętnych do zassania 40MB przez modem
jest niewielu to poczekaj co będzie jak umieści go któreś ze znanych
pisemek na załączanej płytce. Już teraz trzeba by zacząć modyfikować
taki podręcznik, a zanim ujżałby światło dzienne to pojawiłyby się
kolejne nowości.
Taki, krótki przegląd 'co i jak' zamieścił latem zeszłego roku
CHIP w swoim specjalnym wydaniu wraz z płytkami z RH 5.1
Owszem jest nieco pytań stałych typu połącznie do TPSA i na
te stara się dać odpowiedź FAQ grupy rozsyłany do wszystkich
nowopiszących na pcol przez robota.
Gdy wyjdzie PLD to być może powstanie taki, krótki serwis wprowadzający
w świat Linuksa wraz z tą dystrybucją i o ile jego autor będzie śledził
na bieżąco zmiany w samej dystrybucji to będzie on stale aktualny, a
dla nas o tyle cenniejszy, że uwzględniający polską specyfikę
(tłumacznia, polskie znaczki, słowniki, TPSA, itp.)
Moze sa gdzies prowadzone zajecia ze studentami i na cwiczeniach
instaluje sie Linuxa z tymi wszystkimi opcjami, chetnie sie zapisze na
takie seminarium.
Nie wiem. Na informie na MIMUW podczas zajęć z SO Linuks jest
potężnie wałkowany, lecz kiedyś (może teraz coś się zmieniło)
nacisk był głównie na budowę jądra.
Zajrzyj na http://rainbow.mimuw.edu.pl/ a tam na storny SO i Labu.
Chodziło właśnie o praktyczną realizację SO, a nie o konfigurację
wybranej dystrybucji co zresztą uważam za sensowne. Wiedza wyniesiona
z takich zajęć pozostaje na dłużej i jest aktualna niezależnie od
zmieniających się interfaców. Daje również podstawy do zrozumienia
mechanizmów jakie rządzą poszczegulnymi usługami/programami co
świetnie ułatwia rozwiązywanie ewentualnych problemów.
Co do tych wszystkich opcji, przełączników, dołączanych filtrów
itp. to niestety w świecie Open Source nie można zrobić seminarium
opisującego wszystko. Zaczynasz prelekcję, a tu jakiś Hindus czy
Argentyńczyk siada do kompa i po 15 minutach świat ogląda wersję
programu z kolejnymi nowymi opcjami, a wszystko zanim skończysz odczyt.
Może być to frustrujące, ale jak załapiesz bakcyla to staje się
piękne i zanic nie chcesz powrócić w świat innych zamkniętych
systemów, a jak masz inwencję/potrzebę oraz nieco wiedzy to sam
zaczynasz dodawć kolejne klocki.
I wypadaloby nie zmieniac chociaz naglowkow grup dyskusyjnych.
Przepraszam, myślałem, że twój post miał na celu wywyłanie sporu
w stylu WIN vs Linux, więc ustawiłem Followup-To na pcoa
pozdrawiam
Przemek
Cześć!
W 2003 r. sam miałem podobny dylemat i zdecydowałem się na zakup
używanej laserówki. Używam jej dość intensywnie jak na warunki domowe,
choć do 3 tys. stron / mies. jest mi daleko :-)
Zasięgnąłem porady znajomych i wybór padł na Hewlet Paccard model 5P lub
6P. Modele "P" różnią się od "L" dość znacznie budową mechanizmów i
trwałością. W opinii moich znajomych te drukarki są bardzo trwałe,
podobnie jak niższe modele 2P, 3P czy 4P. Mi zależało na rozdzielczości
600 dpi, a taką oferuje dopiero "piątka". Przy drukowaniu tekstu
spokojnie wystarcza 300 dpi, różnicę widać już przy wydrukach rysunków
techn. Gdy rozglądałem się za konkretną drukarką dowiedziałem się, że są
też modele 5MP i 6MP - różnią się standardowo zainstalowanym
interpreterm postscriptu. Ostatecznie kupiłem 6MP z pamięcią 11MB. Jest
to drukarka bardzo podobna do 5MP, jest od niej minimalnie szybsza i ma
troszkę inaczej rozplanowane kontrolki, ale poza tym jest to niemal taka
sama konstrukcja. Kupiłem tę drukarkę przez allegro (ryzyk fizyk, hie
hie hie) od faceta, który sprowadza używane drukarki laserowe, zajmuje
się ich konserwacją i serwisem. Zakupiony przeze mnie model był po
przeglądzie i konserwacji, z rozbudowanym RAM-em i z gwarancją. Przed
zakupem pojechałem do sprzedawcy, a ten zaprezentował mi drukarkę,
zrobił kilka wydruków, pokazał jak zmieniać toner, jak wyjąć
zakleszczony papier (jest taka ukryta dźwigienka ukryta pod drugą tacką
odbiorczą), pokazał tez wszystkie możliwe sposoby prowadzenia papieru
itp. Jednym słowem - jak w porządnym sklepie z tą różnicą, że nie mam
faktury. Drukarka działa niezawodnie już ponad pół roku. Specyfikacja
oryginalnego cartridge'a:
http://h10010.www1.hp.com/wwpc/us/en/sm/WF06c/A10-12771-64548-14759-6...
Cena nowego w sklepie to ok. 250 - 350 zł (zależy, jaki sklep), na
allegro są nówki w granicach 150 - 200 zł, regenerowane kupisz za ok.
100 - 150 zł, można też kupić sam proszek (toner) i dosypać do
cartridge'a - wydatek rzędu 20 - 30 zł. Dosypywanie tonera opisałem
Sama drukarka wraz z cartridge'm kosztuje na allegro ok. 500 zł, mniej
zapłacisz za model bez postscriptu i mniejszym RAM-em, więcej za większy
RAM, PS i inne dodatki np. dodatkowe wbudowane fonty czy kartę
sieciową. W standardzie drukarka ma dolną kasetę na ok. 250 kartek A4,
boczną tackę, która pozwala wprowadzać pojedyncze arkusze (można tam
położyć kilkadziesiąt kartek), wydruki lądują na pokrywie drukarki lub
na rozkładanej tacce odbiorczej. Możliwy jest płaski przebieg papieru -
przydatne do wydruków na kopertach, folii itp. Szybkość nie powala -
kilka stron na minutę, trochę wolniej niż współczesne plujki. Ale ta
jakość... Ogólnie drukarka jest bardzo dobra do domu, do biura kupiłbym
szybszą.
Gabriel
Od roku używam okipage 4w (kupiona na giełdzie za
150 zet) i bardzo sobie chwalę. Oprócz drobnych
problemów z podajnikiem papieru (trzeba było
przeczyścić rolkę) bezawaryjnie. Eksploatacja
supertania (firmowy toner 80 zet, podróbka 50).
Cale powyzsze prawda, ale tez sporo zalezy od tego do czego chcesz miec te
drukarke. Jesli do domu, bo chcesz drukowac rozne stronki www, pdf-y itp w
ilosciach gdzies do ryzy/miesiac to ok. Sam mam taka (4w) i mnie wiecej
miesiecznie tyle moze wychodzic. Ale jesli chcesz robic jakies wydruki
nazwijmy to 'profi' (praca dyplomowa, dokumenty ktore maja wygladac
reprezentacyjnie i byc trwale), ewentualnie zamierzasz drukowac pare ryz na
miesiac, to zainwestuj (tak od 300pln w gore) w jakas hp (serii m, p, mp,
nie l) np z niemiec z nowym (uzupelnionym) wkladem. Oki nie utwardza tonera,
(w porownaniu do hp) - czesto przegladam wydruki jakis rzeczy i toner troche
schodzi (w hp jest nieporownywalnie lepiej -po prostu jakosc), kartki po
wydrukowaniu nie sa snieznobiale (do domu to wsio ryba, ale jakies oficjalne
dokumenty...), to nie laser tylko led , poza tym walek w oki jest ten sam,
tylko tonera dosypujesz. Zrob probny wydruk jakiegos dokumentu na oki. Jesli
miedzy linijkami widzisz kropki tonera (czesto powtazalny 'kropek') to jest
to usterka walka, ktorej nie usuniesz, tych plamek moze co najwyzej przybyc
(u mnie nie przybylo w ciagu 2lat wogole, ale widzialem mlodszy egzemplarz,
ktory sie z tego powodu posypal - spory kleks tonerowy przez srodek kartki).
Plusy oki : malenka (chyba mniej miejsca niz mala plujka, przy nim hp to
jakis kombajn), prosta budowa (jak jakas kartka Ci uwieznie to bez trudu ja
wyjmiesz -brak jakis kolek zebatych trzymajach kartke -same walki, sam ja
kilka razy rozbieralem -raczej przez ciekawosc, lacznie z wkladem
zawierajacym walek -pracuje bez roznic), krotko mysli (drukowanie pdf-ow z
roznymi dziwolagami -rysunki warstwowe itp, hp w pracy myslal nad tym
znacznie dluzej choc ladniej to wydrukowal), toner latwo uzupelniany
(pokrywka i wyspujesz do bebna zawartosc pojemniczka), stery (wszyskie na
oki.pl), tania (kup drukarke w takiej cenie?nawet nie led tylko plujke).
Wady: jakosc wydrukow (do tekstu ok ale np zaproszenia to juz bym sobie
odpuscil, grafike -zdjecia tez, no i jak masz porownanie z innymi hp, nawet
nowe szajsungi to widzisz roznice bez trudu), podajnik (ten na wieksza ilosc
kartek wciaga mi po kilka sztuk, ten na pojedyncze kartki nigdy nic nie
wciagnal zle), walek (jak padnie to drukara do smieci, nowy kosztuje 500pln
(lodz), jego usterki nie do naprawienia, poza tym on zostaje ten sam - tylko
toner kupujesz, jakosc druku nie bedzie lepsza z danym walkiem). Czyli
wszystko zalezy do czego ja potrzebujesz i czego sie po niej spodziewasz.
pozdrawiam
kp
Niestety, problem jest immanentnie zawarty w Twojej wyjściowej tezie -
uważasz, że każdy powinien mieć wiedzę na temat budowy systemu
operacyjnego znacznie wykraczającą poza podstawy obsługi GUI. Nie bardzo
jednak potrafisz uzasadnić tę tezę - na razie twierdzisz, że to jest
potrzebne na wszelki wypadek, w sytuacjach awaryjnych. Skoro jednak
przyznajesz, że nawet na Linuksie zdarzają się one rzadko - to po co
komu taka wiedza? Poza oczywiście tymi, którzy jej potrzebują z racji
wykonywanego zawodu lub po prostu hobby. Samochodem zamierzam jeździć, a
nie przy nim dłubać. Komputera zamierzam używać, a nie studiować
grepowanie gzipów. W tym stuleciu nie zdarzyło mi się jeszcze coś
takiego, jak "konieczność reinstalacji systemu" (i to nawet jeśli
założyć, że stulecie zaczyna się od 2000), ani w ogóle żaden problem
komputerowy poważniejszy od wyłamania pewnej śrubeczki (którą mi
jego rewelacyjne zapalanie na korbkę?
Nie o to chodzi. Zgadza się, nie każdy musi znać działanie komputera w
pełni. Jest jednak pewien poziom wiedzy, który można uznać za
przyzwoity. Dobrze jest jednak mieć taki system, który w razie problemu
daje mozliwość wprowadzenia poprawek. To stymuluje jakiś rozwój. Jeśli
linuksowiec ma problem to szuka rozwiązania. Fan Windowsa z góry
zakłada, że jego komputer nie jest zdolny do tego czy tamtego, bo jeżeli
jedna ikonka czegoś nie załatwi, to już koniec. i pozostaje czekać na
jakiś update czy nową wersję.
Powtarzam - nie jestem przeciwnikiem funkcjonalności. Jestem
przeciwnikiem bezczelnej "przyjazności" systemu, która w rzeczywistości
utrudnia pewne sprawy.A traz metafora moto - automatyczna skrzynia
biegów w aucie ułatwia jazdę ale:
- zwiększa zużycie paliwa
- zmniejsza przyśpieszenie
- sprawia, że auto "szarpie" przy zmianie biegu.
A wystarczy trochę poćwiczyć i można jeździć z manualną.
Najlepszym rozwiązaniem jednak jest brak problemów. Ja nie mam z
komputerem problemów. Marcin - z tego co pisze - raczej też nie.
Najczęściej o problemach z komputerami piszą jednak linuksiarze, co
sugeruje mi, że z tym Twoim "napewno" coś jest nie tak (może dlatego, że
osobno?).
W codziennej pracy nie mam problemów.
Kiedy pracowałem na Windowsie zdarzało się, że system ładował się bez
myszki lub po prostu się zawieszał w czasie pracy na jednym programie.
W linuksie nie mam codziennych problemów. Problemem jest dla
użytkowników linuksa coś czego teoretycznie nie da się zrobić.
Przykładowy problem:
jak zrobić, żeby drukarka HP działała?
Otóż typowy windowsowski ZU bez płytki od producenta nic nie jest w
stanie zrobić. Mimo ,że HP-eki to winsprzęt.
U mnie HP hula, mimo, że jest winsprzętem i wręcz nie powinno.
To jest śmieszne - niektórzy windowsowcy mają problemy z winsprzętem, a
u nas to hula. Dlaczego? Bo my wymieniamy się skutecznie informacjami i
uczymy się. My wręcz sami szukamy sobie problemów, dzięki temu *linux
się rozwija.*
Jednak w codziennej pracy problemów nie ma.
Witam!
Chciałbym w tym temacie dokumentować proces powstawania robota.
Jest to nasz (mój i syna) pierwszy robot.
Pomysł powstał po obejrzeniu zwiastunu filmu Wall-e. Potem było Krótkie spięcie i ... Będzie robot i koniec
Chcemy zbudować robota, który będzie niejako "domownikiem".
Założenia:
1. budowa układu jezdnego
2. budowa czujnika odległości
3. budowa czujnika do lokalizowania miejsca powstawania dźwięku
4. oprogramowanie poruszania się robota po mieszkaniu i jego pierwszych reakcji na bodźce zewnętrzne
5. budowa korpusu
6. budowa "rąk"
7. ... liczę na Waszą pomoc
No to zaczynamy:
AD.1
budowa "podwozia" jest zbliżona do robota Johhny 5 ze strony www.lynxmotion.com
Układ będzie napędzany dwoma silnikami z drukarek HP DJ970 (po konsultacjach na elektroda.pl jednak silniki będą inne, tzn. albo od wkrętarek akumulatorowych albo inne z odpowiednimi przekładniami - póki co szukam).
Ścianki i podstawa wykonana z 3mm czarnej pleksi.
Gąsienice (z powodu braku dostępności) będą zastąpione łańcuchami rowerowymi, a do nich najprawdopodobniej będzie przyczepiony pocięty pasek rozrządu.
Parę zdjęć z prac budowlanych:
bok:
elementy boczne:
lewy bok:
łańcuch i pasek:
z jednym łańcuchem:
"podwozie" nabiera kształtów:
Aktualizacja 14.08.2008r. (nastąpiło trochę zmian konstrukcyjnych):




Aktualizuję też kosztorys (przyznam, że nie spodziewałem się takiej kwoty):
1. wycięcie pleksi (pleksi w cenie) - 60PLN
2. rurki aluminiowe 2 sztuki - 8 PLN
3. zębatki plastikowe 6 sztuk 18 PLN
4. śrubki, nakrętki - 20 PLN
5. łańcuch 2 sztuki - 10 PLN
6. Elementy elektroniczne - 96 PLN
7. Serwa (8sztuk) - 154
8. Napęd - 59 PLN
9. Gąsienice - 59 PLN
10. Koła napędowe do gąsienic - 30 PLN
11. Serwa (8 sztuk) - 250 PLN
12. Elementy elektroniczne - 60 PLN
13. Elementy z pleksi - 50 PLN
Razem: 874 PLN
To na razie tyle. Będę informował na bieżąco o postępie prac i liczę na Waszą pomoc za którą z góry dziękuję.
Zadecydowałem, że nie będę opisywał budowy, dzieałania i sterowania silników krokowych z uwagi na dużą ilość stron poświęconcyh temu tematowi w sieci:
http://www.silniki.pl
http://meeck.waw.pl/info/wiertarka/w_r3.htm
http://www.easy-soft.tsnet.pl/akademia/ ... /55_06.pdf
Ograniaczę się do opisania silnika zastosowanego w głowicy. W drukarkach HP serii 600 (pełno uszkodzonych dostępnych jest na allegro. Ja jedną kupiłem za 20zł, a drugą za 1zł (!)) do wciągania papieru stosowane są silniki PM55L-048 ( http://www.minebea-ele.com/en/product/m ... 55L048.pdf). Może on pracować jako silnik uinpolarny jak i bipolany. Wybierzemy możliwość sterowania unipolarnego z uwagi dokładniejszą pracę i brak konieczności zmiany biegunów zasilania (co upraszcza konstrukcję i sterowanie). Wprawienie w ruch tego silnika polega na kolejnym włączaniu poszczególnych jego cewek. Jako że nigdzie nie mogłem znaleźć opisu wyprowadzeń tego silnika zamieszczam je tu (numery oznaczają w jakiej kolejności należy włączać prąd do cewek):
http://www.cameraequipment.republika.pl/wtyczka.jpg
Prędkość obrotową silnika regulujemy za pomocą zmieniania czasu pomiędzy włączaniem poszczególnych cewek (im krótszy czas tym silnik obraca się szybciej). Omawiany silnik ma stosunkowo duży krok (7.5st) co zmniejsza dokładność i płynność przesuwu, dlatego przy niskich obrotach silnika należy stosować pracę co pół kroku (co to? -patrz odsyłacze). Można też spotkać silnki PM55L-100. Różnią się one krokiem w drugim przypadku wynosi on 3.6st., zyskujemy na dokładności, ale tracimy na maksymalnej prędkości silnka. Gdy wykorzystujemy głowicę jako motion control proponuję użyć silników dokładniejszych, ale jak zamierzamy wykorzystywać głowicę jako ramie polecam to mogą być mniej dokładne (dobra, ale o ramieniu to może w innym temacie).
Do sterowania stosuję wspomniany wyżej zestaw uruchomieniowy do procesorów at89c2051 z tymże procesorem, zaprogramowanym banalnym programem napisanym w bascomie. Jednak jego wykorzystanie nie jest oczywiście konieczne (po prostu ja mam takie narzędzie). Do sterowania głowicą w funkcji motion control spokojnie wystarczy nam np. kit AVT1314 "Najprostszy sterownik silnika krokowego" z EP8/2001 za ok. 28 zł opis na http://www.ep.com.pl. Ma on najpotrzebniejsze funkcje takie jak: sterowanie prędkością i kierunkiem orza start/stop.
Mam nadzieję, że się wyrażam dosyć jasno, gdyby coś nie było jasne pytajcie - podeśle linka lub sam spróbuję odpowiedzieć.
Głowica wykonana jest z rur aluminiowych o przekroju prostokąta 20x40 (chyba się powtarzam) pospawanych metodą TIG. Wybrałem aluminium z uwagi na chęć umieszczenia później głowicy na ramieniu (liczy się każdy gram), ale jako motion control może to być z powodzenie jakaś miękka stal (zaoszczędzimy na drogim spawaniu w osłonie argonowej), tylko nie wiem jak byłoby z wierceniem 30mm otworów.
Bardzo ważne jest, aby wszystkie elementy ruchome były łożyskowane (choćby łożyskami ciernymi).
(mam pare silnów ze stacji dyskietek i podobnych urządzeń)
Technologia produkcji ekranów komputerowych stoi w miejscu. Czym to jest spowodowane? Czy możemy spodziewać się przełomu, czy będziemy nadal obserwować zastój w tym segmencie rynkowym?
Ludzie w przemyśle IT często odnoszą się do Prawa Moore, przytaczając przewidywania Gordona Moora, współzałożyciela korporacji Intel, że prędkość procesorów rośnie wykładniczo przez cały czas.
Chociaż ten dowód okazał się poprawny, Moore nie próbował formułować podobnych teorii dla innych technologii z wyjątkiem elektroniki.
Zastanawiające jest co fundator miałby do powiedzenia w stosunku do sprzętu związanego z komputerami - w tym przypadku monitorów.
Patrząc w głąb systemu, na przykład od strony pamięci, jej pojemność zwiększyła się tysiąc razy od roku 1990. Napędy dyskowe zwiększyły rozmiar milion razy. W tym samym czasie przeciętne wymiary typowego biurowego monitora zwiększyły się mniej niż dwa razy.
Dlaczego tak jest?
Po pierwsze, nasz wizualny dostęp do komputerowych danych jest skumulowany na stosunkowo małej powierzchni.
Po drugie, jeżeli chcemy większych wyświetlaczy, musimy godzić się na spore wydatki za niewielkie zmiany w postępujących po sobie modelach. Dla przykładu ciekłokrystaliczny monitor o rozdzielczości ekranu wynoszącej 1,024 x768 jest do nabycia w cenie ĂŁ170, ale niewiele lepszy ekran, o rozdzielczości 1,920 x1,200 kosztuje około ĂŁ1,700.
Po trzecie, obojętnie jak duży jest ekran jakim dysponujemy, nadal posiadamy tę samą gęstość punktów na cal (dpi) wynoszącą 72 na 96.
Jeżeli technologia wyświetlaczy rozwijałaby się tak skutecznie jak cyfrowy druk, teraz używalibyśmy monitorów dysponujących gęstością 1,000 dpi lub większą.
Na tym punkcie właśnie skupili się naukowcy z zespołu HP R&D, pracującego w Bristolu nad specyficznymi wyświetlaczami. Ominięcie wyżej wymienionych ograniczeń w wyświetlaczach ciekłokrystalicznych nie polega na układaniu tranzystora za każdym, pojedynczym pikselem, ale jest możliwe do osiągnięcia specyficzną technologią produkcji.
Pomysł HP opiera się na zastąpieniu tradycyjnej metody fotolitografii, która jest podobna do produkcji układów scalonych, metodą drukarską, działającą podobnie do drukowania poprzez klasyczne drukarki atramentowe.
Różnica polega w sposobie drukowania. Atramentówki drukują zawartość na papierze, a technologia HP polega na drukowaniu obwodów wyświetlacza na specjalnym, przystosowanym do tego celu przewodzącym polimerze.
Technologia HP skutkuje zmniejszeniem ilości potrzebnych do budowy wyświetlacza warstw oraz zminimalizowaniem wymiarów. Do jego budowy nie ma potrzeby wykorzystywania sztywnego szkła. W połączeniu z innymi technologiami, redukującymi wymiary matrycy wyświetlacza, może zmniejszyć koszty produkcji nawet do pięciu razy.
A druk wysokiej rozdzielczości spowoduje podwojenie rozdzielczości wyświetlanego obrazu na monitorze o tej samej przekątnej.
HP podaje, że gęstość punktów na cal tak wyprodukowanego monitora wynosi 200dpi na wyświetlaczach o szerokości 60,96 centymetra.
Producent ten nie jest osamotniony w zastosowaniu druku do produkcji matryc monitorowych. Epson ostatnio wyprodukował prototyp wyświetlacza bazującego na technologii Organic Light-Emitting Diode - OLED, pracującego z rozdzielczością 1280x768.
Japoński producent podaje, ze gotów jest dostarczyć nabywcom indywidualnym monitory oparte o tę technologię w 2007 roku. Mimo wszystko, technologia HP jest jeszcze w zbyt wczesnym stadium rozwoju, aby ją wprowadzić w życie.
Jednakże miejmy nadzieję, ze nastąpi lawinowy postęp w dziedzinie rozwoju wyświetlaczy komputerowych.
Nieźle. Tylko, czy to poprawi jakość obrazu Bo nie widze jakiś niedoskonałpści w obecnie posiadanym starym sprzęcie. (mam CRT)
pisze...
| programisty. To, co ja pisalem, to byly moje skuteczne proby badania
| odpornosci win i NT na zle programy. Odpornosc w skali 1-10: 2-3| IMVHO - moooocno przesadzasz. Nie wiem czy ja mam az takie szczescie,
| czy moze pecha - ale _nigdy_ ani mnie ani znajomym nie zdarzylo sie
| znalezc bledu w bibliotece systemowej. Nie wiem ilu programistow pracuje
| w Twojej firmi bo w mojej 100+. Przyznasz, ze jest to raczej dziwne,
| ze _nikt_ z nich takiego nie znalazl. A jesli wydawalo mu sie, ze
znalazl,
| to po doglebnej analizie -- znajdowalo sie jakas dziure w kodzie tego
| osobnika.Sa dwie sprawy: pierwsza, to taka, ze pare bledow istnieje naprawde. Druga
Oczywiscie, ze istnieja - gdzie ich nie ma... IMHO w NT wcale nie sa
bardziej
widoczne niz gdzie indziej (ciagle pisze o systemie nie o aplikacjach!).
taka, ze wiele funkcji ma cos inaczej zaimplementowane, i zgadnij dlaczego
dwie linie ktore powinny byc rownolegle sa rownolegle na Windows 98, a nie
sa na NT 4.0? I to tylko wtedy, gdy pracuje karta graficzna TSENG? (znam
odpowiedz, to sterowniki tsenga sie zra z Windows, ale co mnie to do
jasnej cholery obchodzi...). Czemu QuickReport sie wiesza, gdy mam w
systemie drukarke HP 1100? (wiem, sterownik HP zle zwraca metryki, ale ja
wywoluje NAJNORMALNIEJSZA funkcje pytajaca o metryki, a wysypuje sie
kawalek systemu?).
Systemu??? Tzn. konkretnie co? (w NT!).
ale jesli to prawda to - nie wiem :) Podobnie jak nie wiem dlaczego u mnie
xfig
eksportuje schematy blokowe w postscripcie cale czarne (!) - u znajomych
wszystko
jest ok, nie wiem dlaczego u znajomej XFree-3.3.5 nie mozna zmusic do pracy
z S3D
- mimo, ze dokladnie ta sama karta, Xy i dystrybucja chodza poprawnie u
innego
znajomego, nie wiem dlaczego u mnie przy instalacji na tej samej maszynie,
karcie tylko
z innym dyskiem ta sama dystrybucja nie wykrywa mojego vipera v330 - mimo,
ze
karta dosc leciwa i jej obsluga AFAIR jest od 2 lat a z poprzednim dyskiem
wszystko
bylo ok. Nie wiem, dlaczego u znajomej (redhat 6.1 AFAIR) kawalek kodu
float s;
scanf("%f",&s);
raz dziala raz nie :). Mam wymieniac dalej ? :).
Czemu Windowsy sa tak idiotycznie zaprojektowane? Czemu za siec nie moze
odpowiadac jeden kawalek, za ekran Xy, za drukowanie lpd? Dlaczego blad w
sterowniku karty graficznej wywala obluge klawiatury, itd?
W rzeczywistosci NT ma budowe bardzo zblizona do tego co opisales.
Win32 jest tylko jednym z podsystemow i nic nie stoi na przeszkodzie
aby dostarczyc cos zgodnego w ~100% np. z POSIXem.
http://www.gtlinc.com/Products/Uwin/uwin.html
Czemu wszystko jest tak pozazebiane? I czemu dopuszcza sie w systemie
Czy to, ze wszytko jest "pozazebiane" to dobrze czy zle - zdania sa
podzielone ;).
IMHO to dobrze, bo nie musze siegac po polowiczne rozwiazania ledwo
dzialajace i z ogromnymi dziurami aby wyrenderowac we wlasnym okienku
kawalek
htmla. Nie musze za kazdym razem zmieniac polowy mojego kodu gdy tylko
zmieni
mi sie engine bazy danych i to bez wiekszej roznicy czy bedzie to MySQL
lezacy
sobie na moim dysku czy baza na OS/400 z komunikacja przez DLC czy Oracle8i
chodzacy na SUN ET 10000 w Kaliforni. itd.
instalacje nieprzetestowanych driverow urzadzen dostarczanych przez byle
producenta? Taki system nie moze byc stabilny w ogolnosci. Taki system
:)) To nie jest problem z systemem a raczej z ogolnie pojeta higiena admina.
moze byc stabilny na tym jednym, konkretnym egzemplarzu np. Compaqa, co
nie znaczy, ze bedzie stabilny na innym.
W zyciu widzialem juz tyle dziwnych rzeczy, ze malo moze mnie juz zdziwic:)
| Nie twierdze, ze nie ma bledow - sa jak wszedzie - ale moze opiszesz
| ten temat troche wiecej... Naprawde mnie to interesuje - moze sie czgos
| nowego
| naucze.
Ok. nie bede juz Cie wiecej meczyl :).
| Tak do konca nie bardzo wiem nawet o czym mowisz, opisz prosze
szczegoly.
| Do tej pory pojawily sie gromy, ze win dopuszcza nieprawidlowe
| inicjalizowanie
| callbackow itd. Niestety w innych systemach jest dokladnie tak samo tonie inicjowanie, a rejestrowanie. System przyjmie za dobra monete, ze pod
adresem X znajduje sie procedura Y, ale tego nie sprawdzi. I potem sie
sypie w dziwnych momentach.
bo NIE_DA_RADY w ogolnosci tego sprawic,
przyklad juz byl:
char *a = NULL, *b=NULL;
a = malloc(1024);
b = a;
free(a);
signal(SIG_CHILD, reinterpret_cast< void (*)( int ) (b))
Jak sprawdic, ze
1. b wskazuje na smieci?
2. b nie jest typu void (*)( int ) ?
To cecha jezyka nie systemu !
no coz, moj Linux wylaczam na noc ze wzgledow ppoz ;) Serwery restartujemy
czesto, bo wiatraczki, dokladamy dyski itp...
:-) u mnie sa czujki wiec problemu nie ma a i dyskow od miesiaca nie
dokaldalem :)))))))).
Pewnego razu pastuch przepędzał swoje owce z jednego pastwiska na drugie.
Nagle, w kłębach kurzu i z rykiem silnika zatrzymało się przy nim nowiutkie BMW.
Kierowcą był młody człowiek w garniturze Prada, butach Gucci'ego,
okularach Dior'a, itd.,itd. Typowy yuppie. Koleś wystawił się przez opuszczaną szybkę i pyta:
- Czy jeżeli powiem Ci, ile dokładnie masz owiec w stadzie, dasz mi
jedną z nich?
Owczarz popatrzył na facia, na swoje stado i odpowiedział:
- Jasne, czemu nie?
Yuppie zaparkował samochód. Wyciągnął notebook DELL podłączony do komórki AT&T.
Połączył sie z internetem, wszedł na stronę NASA i za pomocą GPS dokładnie
określił swoją pozycję. Podał ją do innego satelity NASA, który zrobił zdjęcie
obszaru w wysokiej rozdzielczości. Młody człowiek otworzył zdjęcie używając Adobe
Photoshop, przekonwertował plik i wysłał go do centrum obróbki zdjęć cyfrowych
w Hamburgu. Po kilku sekundach na palmtopa przyszedł mail informujący go, że
zdjęcie zostało obrobione i podający adres, pod którym zostały zmagazynowane dane.
Koleś wszedł więc do bazy danych SQL i ściągnął dane, a następnie nakarmił nimi
arkusz Excel'a wypchany setkami skomplikowanych formułek. Po otrzymaniu wyniku
wydrukował na swojej mini drukarce HP LaserJet pełny 150-stronicowy raport.
Podał go pastuchowi i powiedział:
- Masz w stadzie 1586 owiec.
- To prawda - powiedział owczarz. - Jak przypuszczam, chcesz teraz wybrać sobie jedną z nich?
Stał spokojnie, obserwując młodego człowieka rozglądającego się
wśród stada, wybierającego zwierzaka, a następnie ładującego go do bagażnika nowiutkiego BMW. Po czym odezwał się znowu:
- Hej, a jak Ci powiem, jaki jest Twój zawód, to oddasz mi
zwierzaka?
Yuppie pomyślał przez chwilkę, a następnie odparł:
- Jasne, czemu nie?
- Jesteś konsultantem - powiedział pastuch.
- O rany, niesamowite! Jak zgadłeś?
- Nie musiałem zgadywać - rzekł owczarz. - Zjawiłeś się tutaj nie wzywany,
żądając zapłaty za odpowiedź, którą znałem, na pytanie, którego
nigdy nie zadawałem. A w dodatku gówno wiesz o mojej robocie. Oddawaj psa!!!
[ Dodano: 2009-03-28, 12:08 ]
Na cmentarzu:
- Uwaga, uwaga! Znicze, tanio z melodyjką: "Wstawaj Szkoda Dania!"
Śniadanie w wojsku. Żołnierze sprzeczają się, czy w kubkach mają kawę
czy herbatę.
Z okienka wychyla się kucharz i woła:
- Chłopcy, komu jeszcze dolać kakao?
W domu towarowym, w dziale z odzieżą pewien facet zaczyna palić
papierosa. Podchodzi do niego ekspedientka i oburzona mówi:
- Proszę Pana, tu palić nie wolno.
- Jak to nie? Tu wyraźnie pisze "Palta".
- Tato, co robią bałwany latem?
- Pracują u mnie w biurze.
Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed
treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął
uderzać w niego piłką.
- Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to
dobrze, rozumiesz?
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę,
dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż
niejeden Polak!
Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział:
- Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.
Wchodzi facet do warzywniaka i pyta:
- Jest Piorek?
Ekspedientka chce poprawić gościa i mówi:
- Chyba szczypiorek.
Na to facet:
- Jak szczy to poczekam.
Z audycji radiowej:
- W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwałkach odwołano
koncert grupy Ich Troje. Który to już raz, przyroda staje w obronie
ludzi?
Małego niedźwiadka Aleksa uniosła kra na środek morza.
Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił
go w śrubę...
Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych
Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno: Nie z
czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij,
nie cudzołóż, itd..
Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje
prośbę do syna:
- Krzysiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato, a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.
Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki,
bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo
budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień.
Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Mam problem z teściową, wtrąca się do każdej dyskusji, kłócimy się,
nie mogę dojść z nią do ładu.
- To kup jej samochód, teraz jest dużo wypadków, zabije się gdzieś.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kasę na samochód, ona żyje i
prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś?
- No, Syrenkę.
- Bo to trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:
- Ale jestem szczęśliwy.
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę
odgryzał.
Ogłoszenie:
Jesteś analfabetą? Napisz do nas już dziś!
Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1 min.
i wszyscy ludzie go pytają jak pan to zrobił? A on odpowiedział:
- ''Trening, trening i jeszcze raz trening".
Następny pan wytrzymał 2 min. i znowu wszyscy ludzie go pytają jak pan
to zrobił? A on odpowiedział:
- ''Trening,trening i jeszcze raz trening".
Następny pan wytrzymał 3 min i wszyscy ludzie go pytają jak pan to
zrobił? A on na to:
- Trening.....
Następny pan przyszedł, wchodzi do wody, 1 min. nic, 2 min. nic, 3 min.
nic, po 4 minucie wychodzi ledwo oddycha więc lekarze szybko podbiegli
ale na szczęście nic się nie stało, wszyscy ludzie pytają jak on to
zrobił? A on na to:
- Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!
Na terytorium Indian położono tory. Wódz postanowił osobiście powitać
pierwszy przyjeżdżający pociąg. Stanął na torach podniósł rękę w geście
powitania a lokomotywa... nawet nie zwolniła i przejechała po nim.
Ciężko ranny wódz odzyskuje przytomność w swoim tipi, gdy nagle słyszy
zza ściany narastający gwizd. Zrywa się na równe nogi, wyskakuje na
zewnątrz, patrzy a tu czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemię, kopie,
depcze, wali toporkiem. Żona wypada za nim wołając:
- Uspokój się, co robisz?
- Zabić gnidę póki mały!