Skad sie biora mitochondria w nowych komorkach?
Bo chyba nie sa one w zaden sposob "zakodowane" w jadrze. Moze
same potrafia sie dzielic (w koncu maja swoje DNA). Zupelnie nic
mi do glowy nie przychodzi.
Tak. Potrafią się same dzielić. Przecież są to organella częściowo
autonomiczne. Znasz chyba "obowiązującą" teorię ich powstania?
Aczkolwiek w ich budowie mają też udział białka kodowane przez DNA
jądrowe.
Istnieją choroby genetyczne dziedziczące się zupełnie nie po mendlowsku
- tzw. dziedziczenie matczyne. Spowodowane są wadliwymi genami w DNA
mitochondrialnym, a mitochondria masz tylko po matce - z komórki
jajowej (plemnik chyba nie zawiera mitochondriów w główce).
| Skad sie biora mitochondria w nowych komorkach?
Tak. Potrafią się same dzielić. Przecież są to organella częściowo
autonomiczne. Znasz chyba "obowiązującą" teorię ich powstania?
Aczkolwiek w ich budowie mają też udział białka kodowane przez DNA
jądrowe.
Owszem, nawet spory udzial (mtDNA np. czlowieka to 13 bialek koduje tylko, a
w mitochondriach siedzi ich kilkadziesiat razy wiecej).
Istnieją choroby genetyczne dziedziczące się zupełnie nie po mendlowsku
- tzw. dziedziczenie matczyne. Spowodowane są wadliwymi genami w DNA
mitochondrialnym, a mitochondria masz tylko po matce - z komórki
jajowej (plemnik chyba nie zawiera mitochondriów w główce).
Mitochondria plemnika wchodza do komorki jajowej nawet, ale sa degradowane
dosc szybko w ramach jakiegos niejasnego mechanizmu.
podszywajaca sie pod kogo innego
Ania
Tak. Potrafią się same dzielić. Przecież są to organella częściowo
autonomiczne. Znasz chyba "obowiązującą" teorię ich powstania?
Aczkolwiek w ich budowie mają też udział białka kodowane przez DNA
jądrowe.
Uhm, co najsmieszniejsze jesli zbada sie kilka grup filogenetycznych, geny
ktore sa w jadrze u jednych moga byc jeszcze w mitochondriach u drugich. A
jeszcze drozdze maja introny w genomie mit, a kregowce nie.....
Istnieją choroby genetyczne dziedziczące się zupełnie nie po mendlowsku
- tzw. dziedziczenie matczyne. Spowodowane są wadliwymi genami w DNA
mitochondrialnym, a mitochondria masz tylko po matce - z komórki
jajowej (plemnik chyba nie zawiera mitochondriów w główce).
Zawieraja, zawieraja, jakby sie inaczej mogly ruszac ;-) Ale sa degradowane
w komorce jajowej.
Rośliny:
przystosowania do środowiska lądowego.
wykształcenie tkanek przewodzących, wzmacniających i dwa w jwdnym - drewna. Lignifikacja ścian była największym przystosowaniem do środowiska lądowego jakie było.
Wiatropylność i inne formy zapylania.
Budowa kwiatu.
Wykształcenie łagiewki pyłkowej - w związku z osłonięciem zalążków i/lub komórki jajowej w zalążku.
Wykształcenie skórki z aparatami szparkowymi
Wykształcenie wogóle pędu wzniesionego i systemu korzeniowego.
Dalej już modyfikacje:
modyfikacje pędów i korzeni do pełnienie określonych funkcji, np. korzenie asymilujące storczyków. Szczególnie rośliny owadożerne.
To nielogiczne. W takim razie ustanie funkcji mózgu rownież nie powinno nic zmieniać, a lekarz wycinający bijące przecież serce organizmowi z ludzkim DNA powinien byc okrzyknięty mordercą.
Ustalenie dokładnego momentu śmierci cżlowieka jest trudne, bo człowiek nie umiera "na raz". Jedne organy żyja inne umierają itd.
Rozpoczęcie zycia cżłowieka łatwiej namierzyc - to jest połączenie dwóch komórek: jajowej i plemnika. W tym momencie powstaje cały "plan budowy" człowieka i rozpoczyna się kształtowanie wszystkich organów itd. Nie ma innego "poczatku" zycia człowieka. Życie każdego z nas zaczęło sie właśnie od tego.
To nielogiczne. W takim razie ustanie funkcji mózgu rownież nie powinno nic zmieniać, a lekarz wycinający bijące przecież serce organizmowi z ludzkim DNA powinien byc okrzyknięty mordercą.
Ustalenie dokładnego momentu śmierci cżlowieka jest trudne, bo człowiek nie umiera "na raz". Jedne organy żyja inne umierają itd.
Rozpoczęcie zycia cżłowieka łatwiej namierzyc - to jest połączenie dwóch komórek: jajowej i plemnika. W tym momencie powstaje cały "plan budowy" człowieka i rozpoczyna się kształtowanie wszystkich organów itd. Nie ma innego "poczatku" zycia człowieka. Życie każdego z nas zaczęło sie właśnie od tego.
W takim razie analogicznie należaloby stwierdzać zgon dopiero w momencie śmierci ostatniego z narządów ludzkich i zakazać transplantacji.
Czy połączenie komorki jajowej i plemnika jest czlowiekiem?
Czy masa dzielących sie komórek z ludzkim DNA, pozbawiona układu nerwowego jest już czlowiekiem?
Zasady działania tabsow:
blokowania owulacji - w prawie 100% przypadków owulacja nie występuje
zagęszczanie śluzu szyjkowego - śluz szyjkowy staje się nieprzepuszczalny dla plemników
zmiana budowy endometrium - błona śluzowa macicy nie jest w stanie przyjąć zapłodnionej komórki jajowej (w przypadku gdyby w jakiś sposób doszło do zapłodnienia nie dojdzie do implantacji, czyli zagnieżdżenia się zarodka w macicy)
zwolnienie transportu jajowodowego - wydłuża się czas do spotkania komórki jajowej i plemników, a jak wiadomo czas życia komórki jajowej jest dość krótki, im później się spotkają tym mniejsza szansa na zapłodnienie.
kilka "perełek" z zeszytów szkolnych
"Komisja Edukacji Narodowej obejmowala wszystkie dziewczeta"
"W komedii bohaterowie daza do celu powodujac smierc, czesto zakonczona szczesliwie"
"Justyna jest m±drzejsza od Marty - nie gardzi chlopem"
"Zygier mial ospowata sylwetke kulturysty a jego wylupiaste oczy ladnie przylegaly do twarzy"
"Klimat to cos stalego, co nie wiadomo kiedy sie zmienia"
"Wisla plynac przez Zulawy wpada w depresje"
"Ptaki bardzo roznia sie od gadow - lataniem i budowa geby"
"Meduza zyje w jelicie grubym czlowieka wiec jest pozytecznym szkodnikiem"
"Dzdzownica jest spiczasta, bo gdyby byla prostokatna to by sie bardzo meczyla przy wchodzeniu w ziemie"
"Podczas zaplodnienia plemnik laczy sie z komorka jajowa i powstaja nowotwory"
""Bogurodzica" spiewana byla czesto na rozpoczecie bitwy pod Grunwaldem"
"Malarze odrodzenia na swych obrazach czcili piekno ludzi i kobiet"
"Przez uderzenia pedzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki"

U źródła tych wszystkich kłopotów leży niewłaściwa praca jajników, czyli dwóch gruczołów wielkości migdałów. W nich znajdują się setki tysięcy niedojrzałych pęcherzyków, zawierających zawiązki komórek jajowych. Co 28 dni dojrzewa tylko jeden z nich. Gdy jest już wystarczająco duży (tzn. ma średnicę kilkunastu milimetrów), pęka i uwalnia gotowe do zapłodnienia jajo, które wędruje jajowodami do macicy. Jajo żyje od 12 do 24 godzin, po tym czasie, jeśli nie zostanie zapłodnione, ginie. Na tym kończy się cykl miesiączkowy.
U kobiet z PCOS ów cykl wygląda zupełnie inaczej. W jajnikach dojrzewa nie jeden pęcherzyk, ale kilkanaście jednocześnie. Efekt jest taki, że żaden z nich nie może dorosnąć do należytych rozmiarów i oderwać się od powierzchni jajnika. Dodatkowo, pęcherzyki te mają nieco inną budowę - ich otoczka jest grubsza i nieprzenikalna. A zatem ukryta w nich komórka jajowa nie może się wydostać. Sprawę komplikują jeszcze zaburzenia hormonalne (zwykle zbyt wysoki poziom męskich hormonów).
Cały tekst na stronie KRYPTONIM PCOS-ROZSZYFRUJ GO (OLIVIA 09/05)
Kuba uczac sie w 4 klasie budowy anatomicznej kobiety i mężczyzny mylił poszczególne nazwy i przypisywał je nie tej płci ,ale najsmieszniej okreslil
cykl komorki jajowej -gdy nie zostaje zapłodniona to obutwieje i wychodzi na zewnatrz!
Coś z tej parafii
Koleżanki na 4 roku studiów, uczące się anatomii, nie mogły zapamiętać,
że mężczyźni mają jądra nie atomy
teraz Flicka- u paproci różnozarodnikowych nie ma jednego typu zarodni- są mikro- i makrosporangia. Te pierwsze produkują zarodniki męskie, te drugie zeńskie, z tych zarodników wyrastają odpowiednio męskie(produkujące plemniki) i żeńskie (produkujące komórki jajowe) przedrośla.
Teraz nazwy- częśc z nich to budowa wewnętrzna i zewnętrzna tej paproci, nie mająca wiele wspólnego z cyklem rozwojowym, przetłumaczę to, co się tyczy cyklu rozojowego, bo reszty chyba nie da rady, bo ja nauki o roślinkach skończyłam w 1szej klasie LO.
SOROCARPO- nie mam pojęcia, pasuje mi na skupienie zarodni, nic innego chyba
pared gruesa - to będzie pewnie ściana zarodni, patrząc po obrazku
soroforo - pojęcia nie mam
SORO -j.w.
"sorocarpo abierto en dos valvas" - j.w.
Co oznacza to N w jasnozielonym kółeczku? - haploidalność, pojedynczy zestaw chromosomów.
"granos de almidon" - może ziarna substancji odżywczych
"desarello del gametofito feminino" -gametofit żeński, może jego rozwój?
espermatozoides- plemnik- tak
ARQUEGONIO -zapłodnienie
OOGAMIA INTERNA - oogamia, czyli tworzenie komórek jajowych
"celula del canal del cuello" - nie wiem, wygląda mi to na komorki, przez które plemniki dostają się do komórki jajowej
"celula del canal del vientre" patrz wyżej
"joven embrion" - dzieląca się zygota, tak na moje
EMBRION- czyli młody sporofit - tak
to by było na tyle, jeśli o moje możlwiości chodzi
Cała dyskusja zaczyna się rozgrzewać. Ale zasadniczo kręci się wokół kwestii, kiedy zarodek/płód zaczyna być człowiekiem? I argumenty metafizyczne, wiara, mieszają nam się z naukowymi (Które notabene też nie są jednoznaczne). Ale skoro Woltus i Mich wierzą, że człowiekiem jest się od chwili poczęcia, ja wykorzystuję swoje demokratyczne prawo i wierzę, że człowiekiem płód staje się po narodzinach (Względnie - W ostatnich stadiach ciąży, gdy już jest w stanie przeżyć w inkubatorze). A teraz zdecydujmy, czyja WIARA jest silniejsza i ważniejsza?? Chyba nikt się nie będzie kłócił, że i moja i ich ma tą samą wartość. Mich, Woltus - Poszukajcie racjonalnych, logicznych i naukowych argumentów potwierdzających waszą teorię i udowodnijcie mi, że komórka jajowa + plemnik to już człowiek. Bo taka "formacja komórkowa" nie posiada jeszcze nawet zalążków świadomości, nie mówiąc już o w pełni funkcjonalnym ośrodku nerwowym. Cytuję "Biologia - Zakres Podstawowy dla szkół średnich": "Morfogeneza prowadzi do powstania w pełni ukształtowanego i funkcjonalnego płodu, o budowie i wyglądzie miniaturowego człowieka". Czyli w pełni ukształtowany i funkcjonalny płód jest efektem finalnym siedmiomiesięcznego (Siedmiomiesięcznego, bowiem przez pierwsze dwa miesiące mówimy o zarodku, a nie płodzie) procesu, podczas którego - Jak maszyna na warsztacie, powstaje powoli i w etapach. A nie możemy chyba mówić o samochodzie, mając tylny most i bagażnik? A przy okazji - Płód = Człowiek. A czy zarodek = człowiek?
Witam.
Tom- czy zawsze tak jest, że jeśli jest późno owulacja to komórka jajowa jest nieprawidłowej budowy i generalne jest trudniej zajść w ciążę?
Nie słyszałem nic o takich przypadkach. Komórki jajowe sa produkowane już w łonie matki i potem poporodzie dziewczynka ich nei produkuje, ich liczba jest stała potem ich juz tylko ubywa. Więc kontynuujac takie myślenie wskazywało by to na to, ze komórki też moga się psuć czekając na swój rozwój? Nie wierze w to ze jesli komórka długo dojrzewa w długim cyklu, to sie psuje. Ma ktoś na to dowody? Chętnie poczytam i zweryfikuję swoje przekonanie w tej dziedzinie.
U mnie cykl wariuje, dobrze, że mam wkrótce wizytę u gina.
Nie widze, zeby Ci wariował. Jest taki jak poprzedni. Zobaczymy, czy bedzie w nim owulacja. Ciekawe co Ci gin powie w takiej sytuacji.
hehe to miałes co robic
jak sam to pisales wspołczuje ja miałam cos gorszego.
Choroby genetyczne (gr. genetes = rodzic, zrodzony), to grupa chorób wywołana mutacjami w obrębie genu lub genów, mających znaczenie dla prawidłowej budowy i czynności organizmu.
Ze względu na rodzaje mutacji wyróżnia się choroby genetyczne niedziedziczące się, które powstają wskutek mutacji DNA tylko w komórkach somatycznych, oraz choroby genetyczne dziedziczące się, wywołane mutacjami istniejącymi we wszystkich komórkach ciała, również w komórkach prapłciowych, odpowiedzialnych za wytwarzanie komórek jajowych i plemników. Od rozległości zmian w materiale genetycznym zależy, czy ma się do czynienia z chorobami spowodowanymi przez aberracje chromosomowe, czy z chorobami, których przyczyną są mutacje punktowe.
Złem jest aborcja, która dzięki skutecznej antykoncepcji w ogóle nie musi być brana pod uwagę.
heh... tylko trzeba wziac pod uwage jak dziala antykoncepcja...
- tabletki i inne hormonalne:
a. estrogeny - zwiększają czułość organizmu na progestageny (tabletki zawieraja mniejsze dawki progestagenow), hamuja owulacje (zapobiegaja wzrostowi pecherzyka w jajniku)
b. progestageny - hamuja jajeczkowanie, zmieniaja konsystencje sluzu, przez co staje sie on nieprzepuszczalny dla plemnikow, zmieniają budowę endometrium, przez co staje sie ono mniej podatne na przyjęcie zapłodnionej komórki jajowej, powodują zwolnienie transportu komórki jajowej i plemników w jajowodach(mniejsza szansa na zaplodnienie).
- prezerwatywy - wiadomo, blokada mechaniczna dla plemnikow
- spirala (wkladka) - jak kazde obce cialo umieszczone w macicy powoduje stan zapalny, na ktory organizm reaguje zwiekszajac liczbe produkowanych leukocytow. Leukocyty czesto niszcza plemniki i komorke jajowa, zawsze natomiast endometrium. Tak wiec istnieje mozliwosc, ze zaplodniona komorka jajowa (czyli OSOBA) nie bedzie miala gdzie sie zagniezdzic i zostanie wydalona wraz z krwia miesieczna.
- wkladka uwalniajaca hormony - dzialanie podobne, z tym ze hormony dodatkowo redukuja endometrium i zmniejszaja jajeczkowanie (u niektorych kobiet zanika)
to tak z grubsza... (szczegoly zaczerpniete z www.antykoncepcja.pl)
Jaka jest roznica miedzy zabiciem dziecka w 3 miesiacu zycia, a nie daniem mu miejsca w macicy do zagniezdzenia sie?? Taka, ze jedno jest u nas (jeszcze) nielegalne, a drugie przepisuje lekarz...
W jednym mililitrze spermy, wg badań z lat 70, znajdowało się przeciętnie 40-60 mln. Taką właśnie taką liczbę plemników uważa się za normę pozwalającą na zapłodnienie kobiety. Do zapłodnienia dochodzi tylko przy pomocy j e d n e g o plemnika, reszta tej "wielomilionowej armii" ginie w drogach rodnych kobiety. Jeżeli liczba plemników jest mniejsza - spada procent szansy na zapłodnienie. Jeżeli osiąga ona poziom poniżej 20 mln., szanse takie są bliskie 0 !
Z analiz przeprowadzonych w 1998 roku wynika, że liczba ta zmalała o 20 mln.! Stres, zła dieta i niedobór aktywności fizycznej, picie alkoholu i palenie papierosów sukcesywnie pogarszają jakość nasienia współczesnych mężczyzn.
Przyczyną trudności z zapłodnieniem komórki jajowej, mogą być również wady w ich budowie. Poważną przeszkodą bywa też zbyt mała ich ruchliwość.
Diagnostyka
Spermogram ( mikroskopowe badanie nasienia ) - skierowanie wydaje androlog lub urolog.
Koszt - 30-50 zł.
Leczenie
Stymulacja wytwarzania nasienia za pomocą lekarstw jest najczęściej stosowaną w tym przypadku metodą terapeutyczną. Coraz więcej par decyduje się również na zapłodnienie pozaustrojowe "isci". Jeden zdrowy plemnik pobierany jest z nasienia mężczyzny dzięki biopsji jądra. Łączony jest następnie z komórką jajową, pobraną od potencjalnej matki. Po trzech dniach od zapłodnienia zarodek umieszczany jest w jamie macicy, gdzie po zagnieżdżeniu dochodzi do rozwoju ciąży.
Zapłodnienia "isci" wykonują kliniki Akademii Medycznych w Warszawie i Białymstoku.
Najczęściej występującą wadą anatomiczną, powodującą niepłodność jest przegroda macicy, która pojawia się w okresie kształtowania tego narządu i w naturalny sposób powinna zaniknąć jeszcze w okresie płodowym. Jeśli jednak tak się nie stanie, ta niepotrzebna błona deformuje macicę, uniemożliwiając albo zapłodnienie albo prawidłowe zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej w jamie macicy. Wielokrotnie zdarza się wtedy, że jeśli kobieta zachodzi w ciążę, to nie może jej donosić. Roni płód po 2, 3 lub 4 tygodniach od momentu zapłodnienia.
Inne często występujące wady to:
macica jednorożna
niewykształcony jeden lub oba jajowody
podwójna szyjka macicy
podwójna pochwa
wady w budowie jajników
Wymienione wady anatomiczne są wynikiem zaburzeń występujących w okresie życia płodowego i mogą prowadzić do sytuacji opisanych w przypadku przegrody macicy.
Diagnostyka
Mimo że większość wrodzonych wad budowy narządów rodnych może wychwycić ginekolog podczas standardowego badania w gabinecie i badania USG, wiele kobiet dowiaduje się o nich dopiero gdy próbuje dociec, dlaczego nie może zajść w ciążę.
Leczenie
Usuwanie przegrody macicy jest dziś znacznie prostsze, niż przed laty, kiedy to była konieczna interwencja chirurgiczna i operacja brzuszna. Dziś zastępuje się ją znacznie mniej inwazyjną metodą histeroskopową. Zabieg przeprowadzany jest wewnątrz macicy, dzięki mikrourządzeniom, które wprowadza się do dróg rodnych przez pochwę. Powodzenie metody jest 99-procentowe.
Wiesz, a mi się wydaje, że jednak chodzi o bawienie się ludzkim życiem. A jeśli chodzi o spłycanie to tak: ale nie dyskusji, tylko Boga- Sywórcy.
Są inne sposoby rozwiązywania "dramatu ludzi"- np. adopcja. Tyle dzieci nie ma domu, rodziców. Oni to naprawdę cierpią ludzką tragedię.
Czy uważasz, że jak zapłodnisz dwie komórki jajowe:
1) nie ingerujesz w ludzkie życie? odp.: ingerujesz
2) czy nie stajesz się katem dla tej drugiej, nieudanej? (w założeniu, że jedna z nich rozwija się prawidłowo) odp.: jesteś zabójcą
Wiesz, jako studenci biologii- nauki o życiu, powinniśmy pamiętać, że jedną z cech żywego organizmu jest budowa komórkowa.
A tu już mamy dwie komórki ![]()
A życie, zaczyna się od poczęcia, czyli od połączenia tych dwóch komórek.
Dla mnie nie zmienia "w ocenie moralnej zapłodnienie jednej lub dwóch komórek jajowych", bo jak sama napisałaś to jest "zabieg" a nie akt stwarzania.
Okres dojrzewania-to całość przemian, jakim podlega organizm dziecka, przeobrażając się w organizm osoby dorosłej. Zmiany te zachodzą jednocześnie w budowie zewnętrznej i wewnętrznej. W przypadku zmian wewnętrznych organizmu, wywołane jest to tzw. grą hormonów, które uaktywniają przysadkę mózgową i układ rozrodczy człowieka. Pod wpływem hormonów płciowych gruczoły rozrodcze zaczynają produkować komórki rozrodcze (plemniki i komórki jajowe), człowiek staje się zdolny do podjęcia aktywności seksualnej (dojrzałość seksualna) oraz do rozmnażania (dojrzałość rozrodcza). Osiągniecie tej zdolności jest jednak wyznacznikiem tylko dojrzałości seksualnej i płciowej.
PANOWIE Z DZIEWCZYNAMI MOZNA TEZ POGADAC NIE TYLKO NA NIE PATRZEC WZROK MYLI!!!
Oliwio, to, że raz poroniłaś nie oznacza, że znowu poronisz. Ciężko jest powiedzieć, czy tu zawiniło nasienie, czy może słabsza komórka jajowa, a może jeszcze co innego - zbyt wiele jest możliwości... Zbadajcie nasienie jeszcze raz - być może tamten słaby wynik, to było chwilowe osłabienie nasienia. Przynajmniej 30% plemników powinno być prawidłowej budowy.
Lille, śluz zmienia się na niepłodny najczęściej już dzień po owulacji. Po uwolnieniu komórki jajowej jest ona zdolna do zapłodnienia jedynie ok. 10 godzin. Czyli po tym czasie szanse na zajście w ciążę są znikome.
Babinko, posiew można wykonywać z różnych materiałów. Posiew nasienia pozwala określić czy i jakie bakterie obecne są w nasieniu. Nie ma on nic wspólnego z ruchliwością i budową plemników - bo nie to się określa. Często wykonywany jest podczas standardowego badania nasienia. Posiew można również wykonywać z materiału pobranego z cewki moczowej (w tym przypadku również sprawdza się obecność bakterii) - metoda pobrania jest jednak niezbyt przyjemna dla mężczyzny.
Warto również zaraz po oddaniu nasienia do badania pobrać mocz, aby sprawdzić, czy nasienie nie cofa się w trakcie wytrysku do pęcherza.
zalezy jaką płeć brać pod uwagę ... bo jak wiadomo albo nie wiecie .. jest kilak rodzajów płci
1. płeć gonadalna (samce: jądra, samice: jajniki, ale mogą być też formy niezróżnicowane lub obojnacze)
2. płeć genetyczna (u ludzi: mężczyźni kariotyp 46,XY; kobiety 46,XX ale mogą wystąpić fiksacje pod postacią chimeryzmu 46,XX/46,XY; inne zespoły - np. Klinefeltera, Turnera... )
3. płeć genitalna (zewnętrzne narządy płciowe: mężczyźni - penis i moszna, kobiety - łechtaczka i wargi sromowe; ale też mogą wystąpić narządy niezróznicowane lub obojnacze)
4. płeć hormonalna (jakie i w jakich proporcjach wytwarzane są hormony, np. androgeny, estrogeny itp.)
5. płeć germinatywna (wytwarzanie gamet: komórek jajowych, plemników, bądź ich brak)
6. płeć fenotypowa (drugorzędne cechy płciowe, np. owłosienie ciała, piersi itp.)
7. płeć somatyczna (obraz antropometryczny stosunków cielesnych o inne wyznaczniki)
8. płeć mózgu (różnice w budowie mózgu determinujące płeć psychiczną)
9. płeć psychiczna (żeńska, męska, referencyjna, androgyniczna)
10. płeć seksualna (ze względu na pełnione role płciowe)
11. płeć społeczna (metrykalna i związana z pełnieniem danej roli płciowej na płaszczyźnie społ.)
wiec tutaj chyba trzeba bylo by szukac odpowiedzi czyli wg mnie psychicznie nagal jest gejem .. fizycznie juz nie ...
ps ... co do pytan dziwnego typu .. ostatnio kumpel mial rozkminke ze mna i moimi znajomymi Czy mozna puścić bąka w próżni ?
moim zdaniem więcej jest plusów aborcji i to jest chyba mniejsze zło z tych dwóch... znam wiele takich złych dzieci, które nie powinny się narodzić, bo był przypadkowe, z wpadki, później rodzice ich porzucili itd. i naprawdę nie zazdroszczę im życia i osobiście na ich miejscu wolałbym już nie żyć...
Co do wieku płodu po którym można uznawać go już za człowiek i co za tym idzie - mówić o morderstwu... to w żadnym przypadku nie zgadzam się z tym co chce wprowadzić LPR w zapisie konstytucji bo na początku jest to po prostu plemnik wbity w komórkę jajową wtedy każda miesiączka, polucja nocna czy masturbacja byłaby łamaniem konstytucji Na przykładzie, który dałem powyżej w wyroku sądu według kodeksu karnego obecnie, płód nawet w 9 miesiącu ciąży nie jest człowiekiem i nie można wtedy mówić o morderstwie tylko o aborcji, choć moim zdaniem to też przesada bo gdyby takie dziecko się urodziło byłoby wcześniakiem i miałoby duże szanse na przeżycie...
więc moim zdaniem człowiekiem można nazwać płód, a już na pewno taki, który może żyć samodzielny... ale zygotę czy kilkutygodniowy zarodek - miałbym wątpliwości, według naukowego punktu widzenia, dlatego do 2 miesiąca stosuję się nazwę zarodek ponieważ na tym stadium rozwoju rozwijające się dziecko jest praktycznie nie do rozróżnienia i praktycznie identyczne w budowie z zarodkami innych zwierząt (do 3)...
nie mówię już o zygotach, które są praktycznie tylko większym skupiskiem komórek z niewyodrębnionymi jeszcze żadnymi narządami...
no i jak to LPR pisało... momentem poczęcia można już nazwać wbity plemnik w ściankę komórki jajowej, a czy to jest już człowiek odpowiedzcie sobie sami...
Ina vaho da lima!
Czy ty mnie obrażasz? ;P
Genetyka poznała budowę DNA w dziewięćdziesięciu paru procentach,
Ja bym powiedział że w 100%. Gorzej z genami, genomami itp.
a funkcje poszczególnych genów w o wiele mniejszym stopniu.
Niektórych bardzo dobrze, gorzej z wzajemnym oddziaływaniem na siebie genów
i ich produktów.
Nie jest więc wykluczone, że tzw. reinkarnacja nie stanowi wcale przejścia
ducha
do innej materii i ponowne funkcjonowanie w życiu cielesnym, a związana
jest
z funkcją pamięci DNA. Skoro w genach zapisane są różnorodne informacje o
budowie, funkcjonowaniu i innych aspektach organizmu, to nie można
wykluczyć, że mogą też być tam zapisane informacje o przeżyciach i
doświadczeniach jakiegoś dawnego przodka osoby żyjącej teraz. Informacje
te mogłyby wówczas podlegać dziedziczeniu, podobnie jak np. cechy
anatomiczne. Skoro tak, to możliwe byłoby także , że w pewnych wypadkach
ujawniały by się one w postaci wiedzy owej żyjacej osoby o faktach, z
którymi nie zestkinęła sie nigdy dotychczas, ale z którymi zetknął się jej
przodek.
Musiał by istnieć mechanizm przekazu informacji: mózg -komórki rozrodcze
(a dokładniej: parametry pracy sieci neuronów -kwasy nukleinowe). Samo
wpisywanie danych do DNA jest znane - wystarczy retrotranskryptaza - ale
zupełnie nieznany jest mechanizm jaki miał by działać przy przepisywaniu
parametrów pracy sieci neuronowych na kwasy nukleinowe (RNA lub DNA) i
dostarczaniu tych kwasów nukleinowych z mózgu do komórek rozrodczych.
Takie przepisywanie informacji mogło by być z resztą możliwe chyba tylko u
mężczyzn - bo wytwarzanie plemników zachodzi cały czas od osiągnięcia
dojrzałości płciowej. U kobiet jest inaczej - cała "pula" powstaje w bardzo
wczesnym okresie życia, potem komórki jajowe już się nie dzielą.
Mimo to, nie spotkałem się jeszcze z taką teorią...
Przeszukaj archiwum pl.misc.paranauki to może się jeszcze zdziwisz... :)
Pozdrawiam,
K.
Znów mam kilka pytań, tym razem dotyczących rozwoju:
1. Jak dochodzi do powstawania bliżniąt syjamskich?
Bliznieta jednojajowe powstaja przez samorzutne rozszczepienie bruzdkujacego
jaja.
Syjamskie powstaja wtedy gdy sa jakies nieprawidlowosci w tym procesie, ale
nie wiem dokladnie jakie.
2. Jaki rodzaj gastrulacji zachodzi u człowieka?
jesli chodzi o bruzdkowanie to jest ono asynchroniczne, calkowite i
rownomierne
A moze chodzi Ci czy gastrulacja zachodzi przez obrastanie czy inwaginacje
czy tez inne ruchy komorek?
3. Czym właściwie jest blastocysta u ssaków, t.zn. jakie to stadium
rozwoju zarodkowego, czy wykształcone są już jakieś listki zarodkowe, co
później się dzieje z węzłem zarodkowym, a co z trofoblastem?
Blastocysta powstaje z moruli, jest wiec odpowiednikiem blastuli.
Trofoblast powstaje po czwartej turze mitoz bruzdkowania z wiekszosci
zewnetrznych blastomerow moruli. Z niego powstaje kosmowka. Wezel zarodkowy
powstaje po 5 turze mitoz z komorek wewnetrznych oraz 2-4 komorek
trofoblastu. Wezel buduje potem cialo zarodka oraz blony plodowe.
4. Jak właściwie jest zbudowane jajo kurze - pod względem komórek. Mówi
się, że jest to komórka jajowa, ale chyba jeszcze są chyba jakieś
komórki towarzyszące, które tworzą np. skrętki, błonę pergaminową,
skorupkę. Jak to jest?
Jajo to jedna duza komorka. Skretki, blona pergaminowa nie maja budowy
komorkowej.
Proszę o odpowiedź.
--
Ewa
DNA pobrano nie z kości, ale z krwi zakonserwowanej w jelitach
komara
zatopionego w bursztynie.
Myślę, ze pojedyncze krwinki da się wyodrębnić i otrzymać z nich całą nić DNA.
1. Nie da sie. DNA w miare uplywu czasu rozpada sie na b.krotkie
fragmenty. Np przy sekwencjonowaniu neandertalczyka
http://www.sciencemag.org/cgi/content/full/314/5802/1113
"The small average size of these putatively ancient Neanderthal
fragments (52 bp) is similar to results we previously obtained from
two Pleistocene cave bear libraries, in which the average library
insert size was between 100 and 200 bp,"
Mowimy o kosciach majacych 38,000lat a nie 70 milionow (jakies
1750-2000x dluzszy okres). Nie powinien z tego zostac nukleotyd na
nukleotydzie.
2. Nawet gdyby jakims cudem udalo sie fragmenty nawet nie dinozaura
ale np. wymarlego w zasadzie wczoraj tura czy moa zsekwencjonowac i
poskladac na komputerze to zsyntetyzowanie 1-3 miliardow lezy daleko
poza tym co obecnie sie robi. Venter chyba juz zlozyl albo wlasnie
sklad Mycoplasma laboratorium ale jest to znow genom 2000x mniejszy.
3. Gdybysmy jednak poskladali takowy genom to zachodzi problem jaja i
kury: chromosomy naszego dinozaura aby byc funkcjonalne potrzebuja
czynnikow transkrypcyjnych + ncRNA aby owa transkrybcje zainicjowac.
Aby jednak otrzymac owe czynniki transkrybcyjne musimy zmusic geny na
chromosoamach dinozaura do transkrypcji. Wpakujesz przed kazdy gen
dino promotor bo ja wiem strusia czy kury to wprawdzie wyprodukujesz
czynniki transkrybcyjne ale nie rozpoznaja one strusich promotorow, a
i tak mozesz zapomniec o calej regulacji ncRNA.
Wyprodukujesz dwa chromosomy, jeden dinozaurowy z kurzymi promotorami
a drugi czysto dinozaurowy to pakujesz sie w dosage effects (poziomy
genow beda zanizone/zawyzone ogolnie nie adekwatne do stadium
rozwojowego). Brontozaur z Downem (jeden chromosom 21 za duzo u ludzi)
jest oczywiscie lepszy od zero brontozaura ale zaledwie kilka ludzkich
chromosomow mozna miec w nadmiarze.
4. Nawet proste jak budowa cepa przenoszenie jadra komorkowego z zywej
komorki gatunku A do komorki jajowej gatunku B (patrzy cybrids) mimo
ze jadro jest nietkniete nie zawsze konczy sie powodzeniem pomiedzy
ssakami. Gdybysmy udatnie ulepili jadro komorkowe brontozaura to i tak
nie ma gwarancji ze oogeneza "odpali" kiedy takowe jadro wszczepimy
dinozaurom ktore mialy farta aka ptakom.
Pzdr
IMSI – nowa procedura in vitro już w Polsce.
opublikowano: 2006-11-19
aktualizacja: 2006-11-23, 22:10
Informacja o nowej procedurze zapłodnienia pozaustrojowego IMSI zastosowanej po raz pierwszy w Klinice Leczenia Niepłodności Provita w Katowicach.
PROVITA jest specjalistycznym ośrodkiem zajmującym się leczeniem niepłodności z wykorzystaniem najnowocześniejszych technik wspomagania rozrodu (IN VITRO; IMSI, ICSI). W październiku tego roku klinika Provita jako pierwsza w kraju zastosował najnowszą metodę in vitro – IMSI.
Większa skuteczność, mniejsza liczba poronień.
Tradycyjne metody in vitro cechuje dosyć duży odsetek nieprawidłowych implantacji i poronień. Jest wiele przyczyn odpowiedzialnych za te zjawiska. Jedną z nich jest "słabość" materiału genetycznego plemnika zapładniającego komórkę jajową. W tradycyjnej procedurze ICSI, ze względu na zbyt małe powiększenia, nie ma możliwości uwidocznienia jądra plemnika. Może to doprowadzić do zapłodnienia komórki jajowej, plemnikiem o nieprawidłowym jądrze, z uszkodzonym materiałem genetycznym.
Zastosowanie IMSI zwiększa również szanse w sytuacji, gdy odpowiedź jajników na stymulację była niezadowalająca. Mała ilości oocytów uzyskanych podczas takiej procedury stwarza ryzyko, że część z nich może zostać zapłodniona nieprawidłowymi plemnikami. Metoda IMSI poprzez możliwość wybierania najlepszych plemników poprawia szansę na uzyskanie prawidłowych zarodków, a przez to szansę na ciążę.
Zobacz to czego nie widzą inni.
Zobacz na czym polega różnica w obrazie uzyskiwanym podczas procedury ICSI i IMSI. Po lewej stronie widzisz plemniki w powiększeniu stosowanym w tradycyjnej metodzie ICSI (powiększenie 400 razy), po prawej ten sam plemnik widoczny w powiększeniu 6 000 razy.
Dzięki tak dużemu powiększeniu stosowanemu w nowej metodzie IMSI, możemy dokładnie ocenić strukturę morfologiczną plemnika i wybrać z nasienia tylko ten o idealnej budowie.
Procedura IMSI wdrożona i stosowana w innych klinikach na świecie, pozwoliła na osiągniecie 55% skuteczności liczonej wskaźnikiem ciąż klinicznych. Odsetek poronień jest istotnie mniejszy w porównaniu z tradycyjną metodą ICSI.
Szczegółowe informacje wraz z wykaz publikacji medycznych są dostępne na stronie:
http://www.klinikanieplodnosci.pl/imsi
autor tekstu: Marcin Świerc
źródło tekstu: Źródło informacji: Klinika Provita
Aguś80, cos mi sie obilo o uszy nazwisko horak,ale powiem tak kazda myszka swoj ogonek chwali moze akurat twoja ginka go zna osobiscie.powiem tak jesli chjodzi o iui to wszedzie wyniki sa podobne an poziomie 5-15%,udana iui zalezy od wielu czynnikow,od jakosci nasienia(z reszta do iui wybierana sa plemniki o ruchu A pod statndardowymi powiekszeniami wiec wad w budowie nie widac),od zdolnosci plemnikow do zaplodnienia,od c tego czy uwolniona komorka jajowa byla dojrzala(u mnie np na 15 pobranych z duzych pieknych pechrzszykow tylko 7 bylo dojrzalych),badz czy pecherzyk graffa nie byl pusty!zatem iui to usmiech losu gdzie lekarz tylko selekcjonuje plemniki i podaje je do macicy dalej to juz loteria i lekarz nie ma nic do tego!
natomiast invitro to juz pelny udzial lekarzy,laborantow,biologow itp!tam wszytko od nich w sumie zalezy!
ja po wielu nieudanych wizytach u innych lekarzy panstwowych troche prywatnych powiedzialam dosc!!!!na internecie szukalam kliniki ktora spelnila bymoje wygorowane juz wtedy wymagania i dala poczucie bezpieczenstwa i nadzieji na sukces!i tak trafilam na opinie o porvicie sczegolniena bocianie. opinie byly fantastyczne(w przeciwienstwie do znajdujacej sie niedaleko novomediki-to kompletna porazka)i takim sposobem trafilam do tej kliniki i nie zawiodlam sie!badzo mila atmosfera,fachowosc,mile podejscie no i przedewszytkim sukces!!!!aaaa i tam zawsze mnie panie z rejestracji pamietaly!nawet jak mnie dawno nie bylo!!!czlowiek sie czul jak ktos wyczekiwany i zawsze milo obsluzony,a ceny wcale nie sa tak wygorowane w poroznaniu z innymi klinikami bo w innych czesto jest o hohohohoh drozej!!!a po za tym z lekarzem trzeba pogadac na temat kasy!ja mielam aplik swoich badan z ostatniego roku ktore zostaly uwzglednione,mowilam ze nakasie nie siedzimy i chcielibysmy dojsc do celu jak najszybciej i jak najmniejszym kosztem i tak lekarz dzialal!!!jakby nie moja pol rozna przerwa z mojej woli to w ciagu pol roku bylabym w ciazy!
dlatego niemam nic do zarzucenia tej klinice,sa i beda dla mnienajlepsi bo tam czuje sie komfortowo!!!
Według naukowców z uniwersytetu w Liverpoolu zażywanie pigułek antykoncepcyjnych może doprowadzić do wybrania złego partnera życiowego. Ale zacznijmy od początku…
Już dawno temu dowiedziono, że kobieta i mężczyzna czują do siebie silny pociąg seksualny, gdy zmysł węchu podpowiada im (z czego rzecz jasna nie zdają sobie sprawy), że kombinacja genów, jaka powstanie z połączenia jej komórki jajowej i jego plemnika, da zdrowe dziecko o wysokiej odporności (a to dlatego, że ich geny idealnie się uzupełniają). W świetle najświeższych badań może się okazać, że pigułka cały ten istotny, naturalny mechanizm całkowicie zaburza, a wręcz rujnuje.
Naukowcy, po przeprowadzeniu szeregu eksperymentów, stwierdzili, że kobiety przyjmujące antykoncepcję hormonalną wykazują tendencję do wyboru partnera o podobnym zestawie genów, jaki posiadają one. W efekcie, dziecko, które będzie owocem miłości takiej pary, otrzyma mniej genów odpowiedzialnych za budowę systemu immunologicznego, więc będzie dużo słabszego zdrowia niż potomstwo pary, która „dobrała się”, słuchając podpowiedzi feromonów, czyli wysyłanych przez ludzki organizm sygnałów zapachowych.
Prowadzący badania, dr Craig Roberts, powiedział, że pary o podobnym zestawie genów mogą mieć nie tylko kłopoty z poczęciem potomstwa, ale i z utrzymaniem swojego związku, gdy kobieta przestanie zażywać pigułki.
To kolejny dowód na to, że Matka Natura rządzi się swoimi prawami, w które my nie powinniśmy ingerować wbrew jej woli, bo pozorne korzyści mogą obrócić się przeciwko nam…
http://www.papilot.pl/zwi...ukuje-mozg.html
W przyrodzie czasami powstają naturalne hybrydy jak pewien gatunek pierwiosnka - Primula kewensis, samorzutnie powstały z P. floribunda i P. verticillata.
Co innego bastardyzacja samorzutna, czy nawet sztuczna, a co innego sklejanie nowego organizmu z kawałków.
Nie można także powiedzieć, że eksperymenty Anglików nie będą zgodne z naturą, bo jeśli by tak było to nie można by takich eksperymentów przeprowadzić.
Nie da się za pomocą kociej spermy zapłodnić kobiecą komórkę jajową. Można natomiast kombinować jak tu sztucznie przemycić inne DNA.
Idąc tym tropem myślowym, należy porzucić tę dziedzinę nauki, bo obraca się przeciwko ludzkości. Mówiąc tak zapominasz, że jest ona dobrodziejstwem ludzkości. Dzięki jej rozwojowi mogą żyć ludzie którzy byliby pewnie skazani na śmierć.
Dlatego jest ona dobrodziejstwem tych ludzi jednak z praktycznego punktu widzenia jest dla ludzkości czymś szkodliwym bo prowadzi do degeneracji gatunku.
Ludzie nie dożywali wieku, kiedy nowotwory najczęściej się pojawiają. Stąd znikoma zachorowalność na nie w przeszłości.
To też nie do końca prawda, zresztą nowotwory zaczynają dotykać już ludzi w coraz młodszym wieku. Kiedyś po prostu było ich mniej, co się oczywiście wiąże też z innymi czynnikami np. było mniej syfu w żarciu i powietrzu.
Jak z dużą dozą prawdopodobieństwa wiadomo, to o czym mówisz jest uwarunkowane genetycznie - jest to efekt plejotropowy pewnych genów na 7, 8 i 10 chromosomie. Przemawia za tym stały odsetek takich ludzi w społeczeństwach 6% -7%.
Z żadnym prawdopodobieństwem niewiadomo to po pierwsze, po drugie stały odsetek homoseksualistów przemawia akurat zupełnie przeciwko bo linia genowa która prowadzi do pośredniej bezpłodności powinna statystycznie zaniknąć. A nie zanika .
Dodatkowo wyróżniają się budową mózgu, ale już oszczędzę wam nudnych wywodów neurologicznych i embriologicznych.
Co równie dobrze może być skutkiem a nie przyczyną.
Jest więc to wrodzone i żadna ideologia nie może temu zaprzeczyć.
Nie ma żadnych dowodów na to że homoseksualizm jest wrodzony, a jest mnóstwo argumentów przeciwko. Więc wstrzymywałbym się ze stwierdzeniami podobnymi powyższemu.
A tak w ogóle to wcale nie miałem na myśli homoseksualizmu, tylko podejścia typu, że to nie wygląd, kasa, zaradność się liczy i wszechobecną hipokryzję w tych kwestiach.
Jak zapewne zauważyłeś, nie napisałem „…skupiaja sie tylko na narządach rodnych” ja sugerujesz, ale napisałem , jak z resztą cytujesz „… głównie na narządach rodnych”, jak by nie było jest to drobna, ale istotna różnica.
Faktem jest, z czym się zgodzę, że sformułowanie to, było nie fortunne i wytknięcie tego błędu jest na miejscu. Ujmijmy to tak, badanie narządów rodnych u „porwanych” stanowią jeden z elementów rutynowych badań obcych dokonywanych na osobach „uprowadzonych”.
Nie mniej jednak zastanawia fakt, w jakim celu „obcy” przez bez mała dokumentowane 40 lat, z nawiązką, tak starannie owe wymienione organa badają. Czy w tym okresie zaszły jakieś istotne zmiany w budowie tych organów, czy pobieranie komórek jajowych za pomocą biopsji pępkowej jest jedynym możliwym sposobem dokonywania tego zabiegu, osobiście nie spotkałem się z opracowaniami medycznymi, któryby jednoznacznie stawiał wyżej biopsję jajników z poborem komórek jajowych z nakłuć, niż czekanie cierpliwie na jajeczkowanie i tym duzo prostszym sposobem owe komórki pozyskać, wszak „porwania” co poniektórych odbywają się regularnie, a skoro „obcym” zależy na komórkach jajowych, to jaki problem zrobić z kobiety dojna krowę, skoro dla współczesnej medycyny to żaden kłopot, a dla przybyszów z innych planet pokonujących lata świetlne to zapewne poważny zgryz , a gdzie hodowla komórkowa, gdzie praca z genami, gdzie w końcu klonowanie, po co ten cały cyrk i problemy z odbywaniem stosunków seksualnych z „przybyszami” w jakim celu, wszak chodzi o efekt, bo zapewne nie o obopólną przyjemność i doznania erotyczno – estetyczne.
John Locke w 1690 roku napisał:
„Nieomylnym znakiem umiłowania prawdy jest nie przyjmowanie żadnych teorii z pewnością większą, niż pozwalają na to dowody”
Długi weekend przed nami więc podwójna dawka zeszytowych bohomazów
• Savoldor znał się bardzo dobrze na anatomii człowieka, więc namalował młodzieńca z fujarą.
• Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział telewizji.
• Michał Anioł zdążył tylko napocząć nagrobek Juliana II.
• Leonardo da Vinci przed namalowaniem portretów kroił ludzi, aby zapoznać się z budowa ich ciała.
• Matejko malował pod Grunwaldem.
• W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków.
• Koryto należy umyć po zjedzeniu świń.
• Pawie pióra wytwarza paw.
• Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi się pani, która nas oprowadzała.
• Kolej przewozi pasażerów, ludzi i cudzoziemców.
• Do produkcji papieru gorszego dodaje się ścierki.
• Żeby obrobić skórę, garbarz daje jej w skórę.
*
• Radio jest cudownym wynalazkiem, który mogą słuchać ślepi i oglądać głusi.
• Najprostszym typem telewizora kolorowego jest telewizor czarno-bialy w brązowej obudowie.
• Telewizja to złodziej czasu, ale ja tego złodzieja lubię.
• Bez drewna nie można robić mebli i palić w kaloryferach.
• W karczmie muzykant rżnął skrzypce od ucha do ucha.
• W czasie wakacji widziałem operę, ale tylko z wierzchu.
• Głowa osadzona jest na zębie trzonowym kręgosłupa.
• Wczoraj w naszej klasie lekarz badał dzieci chore na higienę.
• Jesienią wszystko spada z drzew.
• Podczas zapłodnienia plemnik łączy się z komórką jajową i powstają nowotwory.
• Pięta Achillesa to miejsce, które jest wrażliwe na śmierć.
• Kara śmierci ma charakter nieodwracalny.
• Anders był umundurowany aż po pas.
• Koń trojański to była zdradziecka sztuka.
• Hitler był najgroźniejszym z hitlerowców.
• Washington był prezydentem Stanów Zjednoczonych, a Lincoln - USA.
• W XVI wieku Polacy mieli wojsko ciężarne.
• Komisja Edukacji Narodowej obejmowała wszystkie dziewczęta.
• W roku 1863 w Ameryce wybuchła wojna sensacyjna.
• Kościuszko wyciągnął i powiedział, że nie schowa.
• Kangurzyca nosi dziecko w torebce.
• Białe motyle, których dzieci żrą kapustę, nazywają się kapuśniaki.
Kuba uczac sie w 4 klasie budowy anatomicznej kobiety i mężczyzny mylił poszczególne nazwy i przypisywał je nie tej płci ,ale najsmieszniej okreslil
cykl komorki jajowej -gdy nie zostaje zapłodniona to obutwieje i wychodzi na zewnatrz!
Witam.
Tom- czy zawsze tak jest, że jeśli jest późno owulacja to komórka jajowa jest nieprawidłowej budowy i generalne jest trudniej zajść w ciążę?
U mnie cykl wariuje, dobrze, że mam wkrótce wizytę u gina. Pozdrawiam. Aga.
Gugzi, jak czytałam o twoim USG pęcherzyka, i że jeszcze jest, to zajrzałam do mojej podpoduszkowej książki, i jeszcze sobie poczytałam na noc. Skutek był taki, że śniły mi się same korytarze i jakieś moje misje w nich do wypełnienia Piję teraz zieloną herbatę, i tak mi przyszło do głowy, że wam to wkleję
"Ostateczny sygnał do jajeczkowania - uwolnienia komórki jajowej - przychodzi z mózgu około dwunastego-czternastego dnia cyklu. Wówczas szyszynka wytwarza hormon luteinizujący (LH). Powoduje on pęknięcie pęcherzyka, co czasem wiąże się z niewielkim krwawieniem, plamieniem owulacyjnym, któremu mogą towarzyszyć niewielki skurcze, Mittelschmerz.Komórka jajowa wypływa wprost w oczekujące palce jajowodu, czyli strzępki - fimbriae - pokryte włoskowatymi wypustkami, które kurczą się synchronicznie, wsysając komórkę do owego przewodu płodności.
(Jeśli usiłując zajść w ciążę, kiedykolwiek korzystałyście z próby na jajeczkowanie, macie świadomość skoku LH, gdyż właśnie na ten hormon reaguje próba, podpowiadając kobiecie: kochaj się dzisiaj, jak najprędzej - twoja komórka jajowa zaraz wypryśnie z pęcherzyka. Czy jednak jest to najlepszy wskaźnik, oto pytanie. Wyniki szeroko zakrojonych badań nad okresem płodności, opublikowane w 1995 roku, wskazują, że dzień jajeczkowania to ostatni dzień, w którym dochodzi do zapłodnienia, natomiast większość poczęć następuje w wyniku stosunków na jeden, dwa, a nawet pięć dni przed owulacją. Plemniki dzięki swej budowie potrafią niekiedy przeżyć wiele dni, a poza tym potrzebują czasu by dotrzeć do jaja. Jest to zaskakujące odkrycie. Specjaliści od płodności myśleli dotychczas, że dziecko można począć jeszcze przez dzień lub dwa po wydostaniu się komórki jajowej z pęcherzyka, ale nic z tego, - być może wyzwolona komórka charakteryzuje się zbytnią delikatnością by poradzić sobie w tym świecie, być może jest Mussolinim punktualności, tak czy inaczej jej życie poza pęcherzykiem trwa najdalej kilka godzin. Jeśli więc czekacie na szczyt LH, aby odbyć stosunek, plemniki mogą się spóźnić.)"
Ciekawe, no nie?
HUMOR Z ZESZYTÓW SZKOLNYCH
"....nie wiem, czy pan pamięta, że Anna Karenina poszła do klasztoru, bo nie chciała wyjść za Wołodyjowskiego. a wtedy Kmicic chwycił swój róg bawoli, cętkowany, kręty i powiedział 'ogary poszły w las'. ciemno się zrobiło w piwnicznej izbie, gdy Boryna zataczając się wpadł w objęcia pani Dulskiej, która wzięła go za Zbyszka z Bogdańca (a to był Maciej Chełmicki). Chwyciwszy za głowę Rzeckiego, zrobił taką awanturę o Basię, że pan Tadeusz krzycząc 'quo vadis?' wpadł do Jeziora Bodeńskiego. na szczęście Jagienka, która była tam za chlebem, zapaliła Latarnika przy pomocy ogniem i mieczem, i odjechała wozem Drzymały, który należał do Faraona. taka była historia żółtej ciżemki."
Mąż był bardzo zdenerwowany, gdy ujrzał zwłoki żony leżące przy swoich
Układ oddechowy służy do wydalania płuc z organizmu.
Wśród wirusów rozróżniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy.
Barak, burak, czy jak mu tam to kierunek w sztuce.
Furmanka poruszana jest silnikiem bez koni mechanicznych wystarczy tylko dać im owies.
Najprostszym typem telewizora kolorowego jest telewizor czarno-bialy w brązowej obudowie.
Do produkcji papieru gorszego dodaje się ścierki.
W starej kuźni miechy wprawiano w ruch ręcznie, za pomocą nogi.
Prostokąt rożni się od kwadratu tym, że raz jest wyższy, a raz szerszy.
Bez drewna nie można robić mebli i palić w kaloryferach.
Suma to nie wynik dodawania, tylko msza rano w niedzielę.
Linijka, kątomierz i cyrkiel to narządy matematyczne.
Najmniejszą częścią chemii jest pierwiosnek.
Jeśli podzielimy graniastosłup wzdłuż przekątnej podstawy, to otrzymamy dwie trumny.
Węglowodan jest to węgiel zamoczony w wodzie.
W budowie niektórych płazów wyróżniamy odwłok i płozy.
Układ oddechowy przechodząc przez nos i gardło wpada do żołądka.
Węgiel może być kamienny i brutalny.
Kukurydza rośnie w kaburach i ma żółte zęby.
Podczas zapłodnienia plemnik łączy się z komórką jajową i powstają nowotwory.
W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty.
Na globusie wyróżniamy południki, północniki i całe nocniki.
Najzwięźlej jest określany jako połączenie charakterystycznych cech fizycznych z całkowitym lub częściowym brakiem jednego z dwóch chromosomów X - z obecnością lub brakiem mozaicyzmu.
SKĄD BIERZE SIĘ NAZWA ?
Nazwa pochodzi od amerykańskiego lekarza Henry Turnera, który w 1938 r. na podstawie wyników badań 7 kobiet opisał jednostkę kliniczną znamienną niskim wzrostem, infantylizmem płciowym, wrodzoną płetwistością szyi, koślawością łokci i niską linią włosów na karku. Cechy te określono następnie jako zespół Turnera. W krajach niemieckojęzycznych używa się nazwy zespół Ullricha-Turnera - od niemieckiego pediatry Ottona Ullricha, który już w 1930 r. zaobserwował u dzieci pewne wady rozwojowe charakterystyczne dla ZT. W publikacjach rosyjskich występuje jeszcze nazwa zespół Szereszewskiego-Turnera. Etiologia zespołu przez szereg lat pozostawała jednak nieznana. Dopiero w1959 r. dr C.E. Ford wraz ze współpracownikami odkrył, że przyczyną zespołu Turnera jest utrata lub nieprawidłowości budowy jednego z dwóch żeńskich chromosomów płciowych X.
CHROMOSOMOWE PRAWIDŁOWOŚCI...
Należy tu przypomnieć, że:
Chromosomy - to parzyste struktury jądra każdej komórki organizmu, na których zlokalizowane są geny , tj. zbiory sekwencji DNA niezbędnych do syntezy swoistych białek tworzących organizm i kontrolujących jego funkcje.
Normalnie, w każdej komórce ciała człowieka jest 46 chromosomów, spośród których 44 to tzw. chromosomy autosomalne - niezróżnicowane według płci oraz 2 chromosomy płciowe: XX u osób płci żeńskiej, XY u osób płci męskiej. Znajduje to swój wyraz w zapisie kariotypów: 46,XX i 46,XY.
Natomiast w komórkach płciowych (gametach) są po 23 chromosomy z jednym chromosomem płciowym: 23,X w komórkach jajowych kobiet oraz 23,X i 23,Y w plemnikach mężczyzn. Zatem płeć przyszłego noworodka zależy od tego, jaki plemnik połączy się z komórką jajową:
jeśli będzie to plemnik z chromosomem X, powstała zygota będzie posiadała 46,XX chromosomów - właściwych dla płci żeńskiej;
przy zapłodnieniu plemnikiem z chromosomem Y - zygota 46,XY będzie znamienna dla płci męskiej.
...I ABERRACJE (NIEPRAWIDŁOWOŚCI)
Specyficzny rodzaj odchyleń od przedstawionych wyżej prawidłowości, mianowicie aberracje chromosomowe (nieprawidłowości) dotyczące liczby i struktury chromosomów X oraz związana z tym utrata części lub całości zlokalizowanego tam materiału genetycznego - jest przyczyną zespołu Turnera. Dlatego rozstrzygającym potwierdzeniem rozpoznania zespołu Turnera jest badanie kariotypu, to znaczy zespołu cech wyróżniających chromosomy komórek ciała osoby podejrzewanej o zespół Turnera. Wykonują to specjalistyczne pracownie genetyki, jakie znajdują się w większości miast wojewódzkich.
Cierpi na nią co czterdziesta kobieta między 22 a 45 rokiem życia. Pierwsze objawy tej choroby to bardzo silne bóle w czasie miesiączek, przy czym nie zawsze lokalizują się one w podbrzuszu..
W zdrowym organizmie błona śluzowa macicy, czyli inaczej mówiąc - endometrium, rozrasta się pod wpływem hormonów w ciągu 28 dni, po to aby zapłodniona komórka jajowa mogła się w nim bezpiecznie zagnieździć. Jeśli nie doszło do zapłodnienia, endometrium zostaje również pod wpływem działania hormonów złuszczone i wydalone z macicy na skutek jej wzmożonej kurczliwości. Wtedy pojawia się miesiączka. Czasem jednak komórki złuszczonej błony śluzowej macicy przedostają się przez jajowody do jajników , zdarza się, że także do jamy brzusznej, gdzie zagnieżdżają się i rosną. Reagują na hormony wydzielane podczas cyklu tak samo, jak błona śluzowa wewnątrz macicy, a więc złuszczają się i krwawią, a ponieważ wydzielana krew nie ma możliwości odpływu gromadzi się i częstym tego skutkiem są rosnące guzy w przydatkach, uciskające i zamykające światło jajowodów, blokujące dostęp do komórki jajowej.
Diagnostyka
Dokładny wywiad, prześwietlenie rentgenowskie, USG i badania specjalistyczne
Leczenie
Operacyjne usunięcie ognisk endometriozy. Przyjmowanie syntetycznych hormonów w tabletkach hamuje produkcję hormonów przez jajniki, co po 6-8 miesiącach może dać efekt w postaci zaniku endometriozy. Najczęściej jednak trzeba sięgnąć po znacznie silniejszy, specjalny preparat o nazwie Danazol.
Najnowszą i najskuteczniejszą metodą jest stosowanie zastrzyków z tzw. analogów GnRh, syntetycznych substancji, przypominających swoją budową hormony przysadkowe, sterujące wydzielaniem hormonów a pośrednio płodnością. Zastrzyki wykonywane są trzy lub cztery razy co 28 dni. Jeden zastrzyk kosztuje 800 zł.
Wielokrotnie terapię hormonalną uzupełnia się leczeniem chirurgicznym w czasie którego zostają usunięte ogniska endometriozy. Tak bywa jeżeli leczenie przy pomocy leków jest nieskuteczne.
No tak jak mi Kiszony kazał... Tzn. powiedział, a ja z grzeczności to napisałam ![]()
Pytania z testu, gr A
1 Połączenie komórki jajowej z plemnikiem to... | zapłodnienie
2 Kwiaty żeńskie sosny... | owocolistki
3 Po zapłodnieniu rośliny okryto nasiennej zalążek przekształca się w...
4 Zwierzeta jajorodne
5 Żyworodność, co to? | coś tam, ze organizm rozwija się w ciele matki
6 Łozysko powstaje wskutek zrośnięcia się z błoną sluzową macicy... | kosmówki
7 Błony płodowe | kosmówka, owodnia, omocznia i pęchorzyk żółciowy
8 U jakich zwierząt wystąpiły poraz pierwszy błony płodowe | u gadów
9 Przobrażenie owada | larwa, poczwarka, dorosły owad
10 Zarodek ochrania... | owodnia
11 Połączyć: organizm + rozmnażanie
12 Sporofit u mszaków to... | bezlistna łodyżka
13 Gametofit u paprotników to... | przedrośle
14 Schemat budowy kwiatu | str 117 pod
15 Zapłodnienie zewnętrzne | zachodzi w środowsku poza organizmem macierzystym
16 Elementy budowy jaja | str 124 pod
17 Jakie funkcje spełnia kwiat | zachodzi w nim rozmanażanie, czy jakoś tak
18 Części kwiatu, dzięki którym się rozmnaża | słupek i pręciki
19 Z czego powstaje:
- zarodek - komórka jajowa + plemnik
- tkanka odżywcza - komórka plemnikowa + centralna komórka woreczka zalążkowego
- owoc - nasienie
20 Zygota powstaje z... | komórka jajowa + komórka plemnikowa
21 Rozmnażanie - tabelka
22 Przemina pokoleń
23 Pręciki produkują... | plemniki
Zalażnia produkuje... | komórki jajowe
24 Słupek - budowa
Tyle ile pamiętam... Mamut mnie goni ![]()
niestety, ale podnoszony przez Ciebie argument, ze mozna odniesc sukces po wszczepieniu 1. lub 2. zygot jest naciagany. sama zreszta napisalas, ze wowczas odstetek wszczepienia w macice bardzo spada. Jaki tego skutek? pobierasz nastepne komorki jajowe i zapladniasz je. Proste. Czyli karuzela kreci sie dalej. Teoretyzowanie na poziomie kilku procent mnie nie zadowala. Efekt: czlowiek ginie. Napisalas: "Nie każdy żywy organizm to człowiek! Tu nie chodzi o to, czy ktoś/coś żyje, czy nie żyje, tylko czy nadajemy komuś/czemuś normatywny status osoby ludzkiej."
chyba rozmawiamy tu o ludziach, bo zabawy na nasionkach czy zwierzetach to juz inna bajka:-). Z medycznego i biologicznego punktu widzenia, zygota zyje, a skoro powstala z dwoch LUDZKICH komorek, to jest to czlowiek. Proste jak budowa cepa. Zaplodnienie pozamaciczne - termin oczywisty do zrozumienia. nie rozumiem Twojego problemu:-)
"Niektóre źródła medyczne podają, że częstość i rodzaj powikłań po in vitro są zbliżone do powikłań i patologii po zapłodnienieniu naturalnym. Tak więc uczciwie należy stwierdzić, że jednoznaczna ocena tego zagadnienia jest bardzo trudna (co badania, to inne wnioski). "
Z tym jako lekarz i czlowiek, ktory nieco juz widzial i wie nie moge sie zgodzic. Nie komentuje tego zdania. wczytaj sie w nie dokladnie raz jeszcze i przemysl co w ogole napisalas.
zgadzam sie, dramat Rodzicow, ktorzy pragna miec potomstwo a nie moga, jest wielki. Tylko jest zawsze tyle sierot, dzieci niechcianych. Czy pomyslalas, ze Bog moze wlasnie im przenaczyl role bycia Miloscia dla Nich? Zatem zamiast walki o in vitro, moze zacznijmy walczyc o normalne prawo adopcyjne w Polsce, bo obecne od standardow europejskich bardzo odbiega! Pozdrawiam
Pomijając krętą drogę powstania organizmów złożonych, warto zastanowić się nad rozwojem takiego organizmu.
U organizmów dwupłciowych powstają po... jej rozwoju do pewnego stadium komórki jajowe. Są to komórki niepełne, bo chromosomy są jedno"niciowe" i połączenie się dwu komórek powoduje, że komórka jajowa zaczyna się rozwijać. Zastanawiające jest, że taka komórka jest wyrózniona w ten sposób, że jedynie ona może wytwarzać nowy organizm. W ewolucji doszło nawet do tego, że sam nowy organizm nie może powstać bez pomocy organizmu macierzystego. Nie tylko w przypadku człowieka, rozwój nowego organizmu nawet po jego urodzeniu, sam sobie jeszcze nie da rady i potrzebna jest pomoc rodzicielska.
Z komórki jajowej najpierw postają nowe komórki poprzez podział pierwotnej i kolejnych komórek. Ale po pewnej ich ilości komórki zaczynają się róznicować. Czyli kod w każdej ten sam, ale komórki różnicują się do komórek organów, które mają wytworzyć. Już po kilku dniach czy tygodniach z jednej komórki powstaje "twór" przypominający prawidłowy organizm. Skąd komórki to wiedzą, co mają robić i w jakich stadiach się różnicować?
Pierwsze porównanie jak cały organizm działa, przychodzi mi do działania komputera. Wprawdzie komputer jest zbudowany ze stałej materii i ma jeden nośnik "nerwowy" - prąd, to w nim istnieje, chociaż sztywne, porozumienie pomiędzy jego częściami i urządzeniami peryferyjnymi. Czyli kod genetyczny porównywalny jest ze sposobem budowy urządzeń komputerowych, a dyski, w tym pamięć RAM odpowiadałaby zapisowi (kodów postępowania i danych) postępowania w poszczególnych przypadkach.
W organiźmie żywym każdy organ ma kod i bez względu czy organizm ma układ nerwowy, czy nie ma, organizm wie, jakie komórki i w jakim miejscu mają powstawać. W przypadku człowieka układ limfatyczny, krwionośny, nerwowy jedynie wspomagają cały organizm, pomagają mu i to w taki istotny sposób, że bez nich człowiek nie mógłby już istnieć, nawet powstać! Czyli nie układy organizmu odpowiadają za "łączność" międzykomórkową.
Więc problem polega i to w całej przyrodzie, na tym, co łączy pojedyńcze komórki, jak one ze sobą "rozmawiają", "współpracują", jak czerpią wiadomości z kodu genetycznego jako takiego (całego ciała) czy własnego, jak kod genetyczny oddziaływuje na cały organizm, rozróżnia jego stadia rozwoju, itd. I w końcu co jest nośnikiem tych informacji? Gdzie jest i jak wygląda kod postępowania (program)?
23-cia para chromosomu człowieka składa się z nici X i nici Y. Obie nici (cały chromosom) odpowiedzialne są za płeć.
Po co to było potrzebne? Czy akurat tak musiało być? Przecież drożdże nie interesuje płeć, dżdżownica też ma jedną, ale znawcy zagadnienia doliczyli się... 21 płci. Człowiek tez ma 5 wynikłych ze złej budowy (złożenia) 23-go chromosomu.
Flora (rzymska bogini kwiatów) rozwiązała ten problem w ten sposób, że są rośliny najczęściej nie rozróznialne oddzielnie męskie i żeńskie (dwupienność). Lub występują lecz osobno na jednym, jak na leszczynie (jednopienność). Chociaż najczęściej widujemy kwiatowość roślin zawierające łącznie, w jednym miejscu, jednym organie nasiono/a i pyłek.
Wśród fauny jednak dominuje rozdzielnopłciowość. Wyraźny podział na samców i samice.
Występowanie dwu i wielopłciowości i to we florze i faunie świadczy jedynie, że taki podział nastąpił bardzo dawno, nawet u zarania dziejów, zdał i zdaje egzamin mimo swego, wydaje się, skomplikowania. Rozdzielnopłciowośc przyczyniła się do rozwoju, ewolucji poprzez szybsze i róznorodne zmiany genetyczne, wyróżnianie się najpierw osobników lepszych i gorszych, a później nawet do gatunkowości i dalszej ewolucji, jej wielokierunkowości. A skomplikowanie rozmnażania w niczym nie przeszkodziło. Ten kierunek był na tyle dobry, że przyjął się w ziemskich warunkach.
23-ci chromosom u mężczyzn jest zbudowany z dwu nici X i Y. U kobiet z dwu nici X i X. Tak więc jakakolwiek komórka jajowa zawiera jeden chromosob X. Reszta zależy od mężczyzny, bo plemnik może zawierać chromosom X lub Y. W sumie zapłodniona komórka ma chromosom typu XX - czyli kobieta lub XY - czyli mężczyzna.
Wynika z tego, że mężczyzna który dostał chromosom Y od swego ojca, a ten od dziadka itd., to linia "męska", linia ich cech nie tylko płciowych! Natomiast kobieta (XX), to główna linia rozwoju ludzi. Okazuje się, kobieta, to podstawa ludzkości, że nawet jeżeli medycyna dojdzie do rozmnażania in vitro (pozaustrojowe), to na świecie mogą pozostać jedynie kobiety! A i tak futurystyka przewiduje zanikanie cech męskich u mężczyzn i zanik tej płci w okresie do 100 tys lat.
Ogólnie u człowieka, czy to kobieta, czy mężczyzna decydują geny żeńskie (matki). Nie można stwierdzić w genetyce, że ktoś jest ojcem dziecka, a jedynie, która kobieta jest jego matką. Jeżeli chodzi o mężczyzn, można jedynie wykluczyć ojcostwo! Też w przypadku potwierdzenia pochodzenia szczątków zwłok (z wypadków czy wykopalisk)porównuje się je do ich lini żeńskich.
UKŁAD DOKREWNY
1. Sprzężenia zwrotne jako układy regulujące homeostazę organizmu.
2. Charakterystyka gruczołów endokrynnych oraz ich produkty.
3. Oś podwzgórze-przysadka-nadnercza.
4. Oś podwzgórze-przysadka-gonady.
5. Oś podwzgórze-przysadka-tarczyca.
6. Drogi wydzielania hormonów.
7. Sposoby regulacji wydzielania hormonów.
8. Molekularne mechanizmy działania hormonów. Reakcja receptor-ligand.
9. Hormony podwzgórza. Charakterystyka, sposób działania oraz tkanka docelowa.
10. Hormony przysadki. Charakterystyka, sposób działania oraz tkanka docelowa.
11. Hormony tkankowe. Charakterystyka, sposób działania oraz tkanka docelowa.
12. Hormonalna regulacja wapnia w organizmie.
13. Hormonalna regulacja wody w organizmie.
UKŁAD ROZRODCZY I LAKTACJA
1. Rozwój gonad u samic i samców.
2. Regulacja osiągania dojrzałości płciowej.
3. Mejoza.
4. Powstawanie plemników.
5. Powstawanie komórek jajowych.
6. Funkcje najądrza.
7. Nasienie: skład, metabolizm.
8. Bariera krew-jądro. Budowa oraz funkcja.
9. Rola gruczołów płciowych dodatkowych. Różnice gatunkowe.
10. Rola gonadotropin w regulacji jądra.
11. Erekcja, kopulacja, ejakulacja. Ośrodki oraz łuki odruchowe.
12. Regulacja procesów rozrodczych u samca.
13. Regulacja procesów rozrodczych u samicy.
14. Cykl płciowy: zwierzęta gospodarskie, człowiek.
15. Lokalne czynniki regulujące czynność jajnika.
16. Unerwienie jajnika.
17. Faza pęcherzykowa
18. Mechanizm owulacji.
19. Faza lutealna.
20. Mechanizm luteolizy.
21. Zmiany w endometrium w przebiegu cyklu rujowego.
22. Zapłodnienie. Mechanizm, miejsce.
23. Rozwój błon płodowych.
24. Rozwój zarodka.
25. Typy oraz funkcje łożysk w zależności od gatunku.
26. Metody rozpoznawania ciąży u różnych gatunków.
27. Etapy porodu.
28. Neurofizjologiczna regulacja akcji porodowej. Różnice gatunkowe.
29. Synchronizacja rui i porodów.
30. Budowa i funkcje gruczołów mlekowych.
31. Neurohormonalna regulacja laktogenezy.
32. Czynniki wpływające na prawidłowy przebieg laktopoezy.
33. Fizjologiczne znaczenie składników mleka.
34. Fizjologiczne znaczenie siary. Różnice gatunkowe.
BIOLOGIA
* Niektóre bakterie rozkładają obornik na kompot
* Żółw musi być z wierzchu twardy, bo w środkowej części jest zupełnie miękki
* Ptaki bardzo różnią się od gadów - lataniem i budowa gęby
* Liść ma taka role w życiu ze musi cały czas wdychać i wydychać
* Gryzoń to zwierze, które ogryza co tylko może, np. jabłka, zostawiając ogryzki
* Wśród wirusów rozróżniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy
* Wilki zaliczamy do zwierząt zębatych
* Meduza żyje w jelicie grubym człowieka wiec jest pożytecznym szkodnikiem
* Rolnicy nie lubią kretów, bo obgryzaja im korzenie
* Błony komórkowe spełniają bardzo ważną funkcje w życiu komórki: wiedza kogo wpuścić, a kogo wypuścić, czyli funkcje celnika
* Wątroba była cały dzień śledziona
* Alkoholik nie może mieć dzieci, bo się trzęsie
* Dżdżownica jest spiczasta, bo gdyby była prostokątna to by się bardzo męczyła przy wchodzeniu w ziemie
* Krowa to zwierze roślinobójcze
* Kręgosłup składa się z kręgu i ogona
* Podczas zapłodnienia plemnik łączy się z komórką jajowa i powstają nowotwory
* Jesienią wszystko spada z drzew
* Wczoraj w naszej klasie lekarz badał dzieci chore na higienę
* Głowa osadzona jest na zębie trzonowym kręgosłupa
* Węgiel rośnie na drzewach
* Białe motyle, których dzieci żrą kapustę, nazywają się kapuśniaki
* Kangurzyca nosi dziecko w torebce
* Kurczęta są produktem jaj sadzonych
* Do chorób zawodowych zaliczamy: pylice, gruźlicę i rzeżączkę
* Lekarz przed operacja myje ręce i pielęgniarki
* Kukurydza rośnie w kaburach i ma żółte zęby
* Choroby przenoszą się z rośliny na roślinę a niekiedy nawet z roku na rok
* Choroby weneryczne są rozpowszechniane przez prasę, radio i telewizje
* Wielbłądy wędrują przez pustynie w karnawałach
* Wścieklizna można się zarazić jeśli się ugryzie wściekłego psa
* Kameleon ma oczy, które mogą kręcić głową dookoła
* Ślimaki są jadalne, ale tylko we Francji
* Węgiel może być kamienny i brutalny
* Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko jeden raz
* Młodzież w stanie nietrzeźwym może spowodować potomstwo
* Bakterie które rozmnażają się prze kichanie, prowadza tryb życia koczowniczy
* Kość słoniowa wyrasta z nosa
* Szczur jest bardzo inteligentny bo nie lubi zjadać trutki
* Sosny znoszą szyszki
* Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi się pani która nas oprowadzała
* Pawie pióra wytwarza paw
* Koryto należy umyć po zjedzeniu świń
* W budowie niektórych płazów wyróżniamy odwłok i płozy
* Układ oddechowy przechodząc przez nos i gardło wpada do żołądka
* Człowiek ma wzrok skierowany do przodu, a nie umieszczony po bokach jak żaba
" (...) Niepłodność jest to trwała niezdolność do rozrodu, natomiast jałowienie oznacza stan chorobowy możliwy do wyleczenie. Wśród licznych przyczyn zaburzeń w płodności zaliczyć możemy:nieprawidłowości budowy narządów rozrodczych samicy i samca i ich niedorozwój, wadliwa budowa kończyn, ogona, wnetrostwo u samców, zmiany pourazowe (niedowłady, rany kończyn) i pochorobowe (zmiany po przebytej krzywicy), przerośnięte pazury, nadmierna nerwowość, nieprawidłowe żywienie-przekarmianie, niedobór witaminy E i witamin z grupy B oraz składników mineralnych, wycieńczenie samic i samców (intensywny rozpłód). Także żywienie jednostronne., niewłaściwe przechowywanie pasz (strata witamin), toksyny znajdujące się w pozywieniu często prowadzą do masowych zaburzeń w rozrodzie. U samic karmionych wyłącznie lucerną, stwierdza się zaburzenia w owulacji u 25% stada samic oraz zaburzenia zstępowania i rozwoju zapłodnionych komórek jajowych. Przyczyną może być tez przetrzymywanie samców w jednej ciasnej klatce-może wywołać trwałą ich niepłodność na skutek wzajemnego wykastrowania, trwałego uszkodzenia jąder lub prącia. Obserwowano podobne przypadki u samic-uszkodzenia warg sromowych. W okresie poprzedzającycm termin krycia podawanie nadmiaru skrobi i tłuszczu ( przy braku białka) powoduje przetłuszczenie narządów płciowych i prowadzi do jałowienia , a niekiedy do niepłodności. Niedobór witaminy E może być przyczyną zahamowania tworzenia nasienia. Przy niedoborze wit. A stwierdza się bezpłodność. (...) U samców wokół napletka czasami zawijają się włosy, które znacznie utrudniają wzwód prącia.
Moja uwaga: to dlatego Istvan zalecił wygolenie tu i ówdzie Henia. Dario też miał przygodę-w fałdę zaplątały mu się trociny przez co jego narząd rozrodczy był na wierzchu nabrzmiały i zaropiały. W innym artykule tej książki jest wzmianka, że stany zapalne będące skutkiem takich historii mogą prowadzić do niepłodności. Dario jest płodny:)
(..) wystąpienie niepłodności lub jałowienia może być objawem choroby, gdzie występuje podwyższona temperatura ciała, a szczególnie chorób zakaźnych (spirochetoza, bruceloza).
Niestety w tej chwili nie mam książki przy sobie (pożyczyłam wetom hehe). Tyle mogę pomóc na chwilę obecną.
Babinka chodzi o posiew nasienia.. sprawdza sie wten sposob budowe i ruchliwosc plemniczkow... a tym samym okresla sie ich zdolnosc do zaplodnienia komorki jajowej! No zebysmy mogly sie cieszyc pozniej malenstwem...
Zapłodnienie pozaustrojowe IVF-ET (In Vitro Fertilization, Embryo Transfer) jest jedną z metod wspomaganego rozrodu polegającą na połączeniu poza ustrojem kobiety komórek rozrodczych tj. komórki jajowej i plemników oraz rozwoju wczesnego zarodka w warunkach laboratoryjnych.
Procedura rozpoczyna się od stymulacji farmakologicznej jajników w celu wytworzenia kilku pęcherzyków, co odbywa się pod stałą obserwacją ultrasonograficzną wzrostu i dojrzewania pęcherzyków jajnikowych oraz wzrostu błony śluzowej macicy. Prawidłowy wzrost błony śluzowej macicy gwarantuje poprawne zagnieżdżenie się podanych zarodków i utrzymanie ciąży. Wielkość pęcherzyków w jajników oraz stężenie estradiolu w surowicy krwi pozwala stwierdzić czy komórki jajowe są dojrzałe, gotowe do pobrania. Kolejnym etapem jest pobranie komórek jajowych z płynem pęcherzykowym poprzez wprowadzenie przez pochwę do jajnika pod kontrolą USG specjalnej cienkiej igły. Następnie w laboratorium pozyskane oocyty oceniane są pod względem prawidłowości budowy oraz stopnia dojrzałości i umieszczane są w inkubatorze, w specjalnym podłożu do hodowli razem ze przygotowanymi plemnikami męża, gdzie w specjalnych warunkach fizycznych (stałą temperaturę 37°C , 5% CO2 i odpowiednią wilgotność) dochodzi do zapłodnienia. Po około 48-72 h otrzymane embriony są przenoszone do jamy macicy (embriotransfer – ET) za pomocą cienkiej elastycznej sondy. Aby zmniejszyć ryzyko ciąży mnogiej ogranicza się liczbę podawanych embrionów do 2 lub 3 w zależności od wieku pacjentki a nadliczbowe embriony są zamrażane i mogą być przechowywane przez wiele lat w temperaturze ciekłego azotu. W ten sposób istnieje możliwość przeniesienia ich do macicy w dowolnym czasie bez konieczności stymulacji owulacji i punkcji.
Po upływie 2 tygodni od dnia transferu przeprowadzamy test ciążowy. Po pięciu tygodniach wykonujemy badanie USG, które ostatecznie potwierdza pomyślny wynik zabiegu i zajście w ciążę.
Źródło: www.mediweb.pl
Badaczka z Uniwersytetu Kalifornijskiego opracowała technikę pozwalającą na przekształcenie niemal dowolnych komórek pobranych z ciała dorosłego człowieka do postaci zdolnej do przekształcania się plemniki lub komórki jajowe.
Niezwykłe komórki uzyskano dzięki tzw. indukowanym komórkom pluripotentnym (ang. induced pluripotent stem cells - iPS), podobnym pod względem właściwości do embrionalnych komórek macierzystych, lecz uzyskiwanym z komórek ciała dorosłego człowieka. Dzięki hodowli w roztworze specjalnie dobranych czynników wzrostu udało się przekształcić je do postaci, z której mogą się one rozwijać w tzw. gamety, czyli komórki jajowe lub plemniki.
Wcześniejsze badania wykazały, że możliwe jest uzyskanie gamet z embrionalnych komórek macierzystych, lecz dotychczas nikt nie zaprezentował sposobu na wykorzystanie do tego celu iPS. Przełomu dokonał zespół kierowany przez Amander Clark, badaczkę z Uniwersytetu Kalifornijskiego.
Niestety, przeprowadzone studium doprowadziło do odkrycia kilku niepokojących zjawisk. Najważniejszym z nich jest stosunkowo wysoka częstotliwość zaburzeń budowy i liczebności chromosomów, mogące prowadzić do powstawania wad rozwojowych u zarodków uzyskiwanych tą metodą.
Pewnym pocieszeniem może być fakt, że część spośród wykrytych wad można wytłumaczyć niedoskonałością metod, dzięki którym uzyskano badane przez panią Clark komórki. Nie ma jednak pewności, czy zastosowanie nowoczesniejszych technik pozwoliłoby na zmniejszenie częstotliwości uszkodzeń.
Metoda opracowana przez panią Clark może już niedługo zostać wykorzystana do wytwarzania na masową skalę komórek rozrodczych, co ułatwi prowadzenie badań nad procesem rozrodu oraz bezpłodnością. W nieco dalszej przyszłości, gdy uda się obniżyć częstotliwość mutacji pojawiających się podczas tego procesu, może ona także pozwolić na udoskonalenie stosowanych obecnie metod wspomagania rozrodu.
Biologia.
Niektore bakterie rozkladaja obornik na kompot
Zolw musi byc z wierzchu twardy, bo w srodkowej czesci jest zupelnie miekki
Ptaki bardzo roznia sie od gadow - lataniem i budowa geby
Lisc ma taka role w zyciu ze musi caly czas wdychac i wydychac
Gryzon to zwierze, ktore ogryza co tylko moze, np. jablka, zostawiajac ogryzki
Wsrod wirusow rozrozniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy
Wilki zaliczamy do zwierzat zebatych
Meduza zyje w jelicie grubym czlowieka wiec jest pozytecznym szkodnikiem
Rolnicy nie lubia kretow, bo obgryzaja im korzenie
Blony komorkowe spelniaja bardzo wazna funkcje w zyciu komorki: wiedza kogo wpuscic, a kogo wypuscic, czyli funkcje celnika
Watroba byla caly dzien sledziona
Alkoholik nie moze miec dzieci, bo sie trzesie
Dzdzownica jest spiczasta, bo gdyby byla prostokatna to by sie bardzo meczyla przy wchodzeniu w ziemie
Krowa to zwierze roslinobojcze
Kregoslup sklada sie z kregu i ogona
Podczas zaplodnienia plemnik laczy sie z komorka jajowa i powstaja nowotwory
Jesienia wszystko spada z drzew
Wczoraj w naszej klasie lekarz badal dzieci chore na higiene
Glowa osadzona jest na zebie trzonowym kregoslupa
Wegiel rosnie na drzewach
Biale motyle, ktorych dzieci zra kapuste, nazywaja sie kapusniaki
Kangurzyca nosi dziecko w torebce
Kurczeta sa produktem jaj sadzonych
Do chorob zawodowych zaliczamy: pylice, gruzlice i rzezaczke
Lekarz przed operacja myje rece i pielegniarki
Kukurydza rosnie w kaburach i ma zolte zeby
Choroby przenosza sie z rosliny na rosline a niekiedy nawet z roku na rok
Choroby weneryczne sa rozpowrzechniane przez prase, radio i telewizje
Wielblady wedruja przez pustynie w karnawalach
Wscieklizna mozna sie zarazic jesli sie ugryzie wscieklego psa
Kameleon ma oczy, ktore moga krecic glowa dookola
Slimaki sa jadalne, ale tylko we Francji
Wegiel moze byc kamienny i brutalny
Bakterie ktore roznazaja sie prze kichanie, prowadza tryb zycia koczowniczy
Kosc sloniowa wyrasta z nosa
Szczur jest bardzo inteligentny bo nie lubi zjadac trutki
Koryto nalezy umyc po zjedzeniu swin
W budowie niektorych plazow wyrozniamy odwlok i plozy
Uklad oddechowy przechodzac przez nos i gardlo wpada do zoladka
Czlowiek ma wzrok skierowany do przodu, a nie umieszczony po bokach jak zaba
Sosny znosza szyszki
Ponieważ znowu zagościł u nas marazm, więc wykorzystam okazję do poszczucia do dyskuji nieco
filozoficznej:
Ależ nie drogi Łukaszu, nie uważam tak.
Natomiast z całą pewnością ich połączenie, zygota jest człowiekiem.
Z całą pewnością jest to żywa istota. Czy jest to człowiek, to zależy od definicji człowieka.
Katolicy z całą pewnością mogą tak powiedzieć - takie jest stanowisko Kościoła od pewnego
czasu (od 100-200 lat, może ktoś wie dokładnie), a czy i kiedy to się zmieni, to nie wiadomo.
Zwolennikom poglądu o człowieczeństwie zygoty zwrócę uwagę, że początek życia biologicznego
(abstrahując od koncepcji duszy), podobnie jak jego koniec, są procesami ciągłymi, a nie
skokowymi. Umieranie jest rozłożone na raty. Ze względów formalnych jakiś moment trzeba było
wyróżnić. Dawniej nikt nie miał wątpliwości, że moment śmierci wyznacza ustanie akcji serca -
potem jednak okazało się, że akcję serca można przywrócić. Obecnie uznaje się, że człowiek
jest martwy, gdy ustały wyższe funkcje mózgu. O ile ustanie funkcji (jako fakt dokonany)
można dość łatwo stwierdzić, to wskazanie precyzyjnie momentu, w którym to następuje
(nastąpiło) jest niemożliwe, jako że jest to proces, który trwa jakiś czas. Być może kiedyś
okaże się, że moment śmierci (nieodwracalnej) następuje jeszcze później, niż to obecnie
twierdzimy.
Podobnie kiedyś nie było wątpliwości, że momentem rozpoczęcia życia człowieka jest moment
narodzin (choć wiadomo było, że poczęcie następuje znaaaaaacznie wcześniej). Potem zmieniono
pogląd i obecnie niektórzy twierdzą z całą pewnością, że zygota jest człowiekiem. Jednak akt
połączenia komórki jajowej i plemnika to nie trzask włącznika, a proces trwający w czasie. Co
chyba ważniejsze, akt ten nie determinuje w 100% budowy przyszłego człowieka, czego
jaskrawymi dowodami są bliźnięta jednojajowe (z jednej zygoty dwóch ludzi - to kiedy zaczyna
się ten drugi i który to jest ten drugi?) oraz organizmy mozaikowe (bardzo rzadkie przypadki
istot o mieszanej genetyce; dość łatwo w laboratorium tworzy się mozaikowe organizmy
zwierzęce, gdzie jeden organizm powstaje niejako z połączenia dwóch zygot). Koncepcja
człowieczeństwa zygoty z biologicznego punktu widzenia jest dość słaba, ma tylko jedną
zasadniczą zaletę: stadium to jest dość łatwo wyróżnialne. Jednak podobnie łatwe byłoby np.
wybranie momentu powstania blastuli (która zresztą nadal nie ma układu nerwowego), albo
jeszcze późniejszej fazy rozwoju. Biologia molekularna mogłaby tu pomóc, proponując np.
pojawienie się ekspresji konkretnych genów związanych z rozwojem wyższych pięter układu
nerwowego jako cezurę "człowieczeństwa". Co dla mnie jest niezrozumiałe, to że koniec
człowieka definiuje się przez ustanie wyższych funkcji mózgu, zaś początek człowieka
definiuje się w kompletnym oderwaniu od wyższych funkcji mózgu...
Zaś jeśli przyjąć, że zygota jest człowiekiem, to wynikać z tego powinno szereg sankcji
karnych - na przykład palenie w ciąży powinno być karalne, jako poważnie zagrażające zdrowiu
drugiego człowieka. Okazuje się jednak, że "człowiek" to nie znaczy za każdym razem to samo -
na przykład dzieci nie mają praw wyborczych, praw zawierania małżeństw, praw odbywania
stosunków płciowych, prawa picia alkoholu itd. Są więc to "ludzie gorszego gatunku". Pytanie,
jakiego gatunku człowiekiem jest zygota? Ewidentnie jest jeszcze gorszego gatunku człowiekiem
niż dziecko, gdyż z braku układu nerwowego nie odczuwa bólu, nie wyraża woli, nie żywi
uczuć... Sama deklaracja "człowieczeństwa" zygoty bez precyzyjnego zdefiniowania, co za tym
stoi, jest zbyt enigmatyczna, by ją przyjąć lub odrzucić - można się tylko wzburzyć i
pokłócić.
Leszek
Szweykowscy podają: "Na spodniej stronie gametofitu tworzą się rodnie i
plemnie, zwykle jedne i drugie na tym samym przedroślu, rodnie w okolicy
sercowatego wcięcia, a plemnie bliżej zwężonej jego części.
(...)Zapłodnienie odbywa się w wodzie. Ponieważ przedrośla przylegają do
podłoża, wystarczy np. kilka kropel wody deszczowej, aby utworzyć jej
warstewkę na dolnej stronie gametofitu. W wodzie plemnie pęcznieją i
otwierają się, a uwolnione plemniki płyną ku otwartym również rodniom,
przyciągane za pomocą wydzielanych przez nie substancji o działaniu
chemotaksycznym.
To prawda. Co wiecej - autorzy ci niemal w calym podreczniku unikaja
poruszania tematu pochodzenia gamet dajacych zygote (chodzi o rozroznienie
"samozaplodnienie - zaplodnienie krzyzowe"). Ale ja sadze, ze to "unikanie
tematu" wynika z dbalosci o precyzje wypowiedzi. Byc moze po prostu nie ma
wiarygodnych danych na temat tego, czy przewaza w tych procesach jeden lub
drugi typ zaplodnienia. Wiec panstwo Szweykowscy pisza to, co wiadomo -
plemnik zapladnia jajo, i koniec.
Ja sadze jednak, ze ze wzgledu na "ewolucyjna logike", samozaplodnienie w
przedroslach paproci trafiac sie winno raczej na drodze wyjatku. Byc moze
po pewnym czasie oczekiwania komorki jajowej na "obcy" plemnik. Gdyby tak
bylo - tym trudniej byloby przeprowadzic rozstrzygajace obserwacje, bo
trzebaby znakowac plemniki lub badac genotypy. Watpie, by ktos takie
badania prowadzil w przeszlosci.
Podbielkowscy z kolei (Podręcznik do I kl LO) piszą tak: "Zarodniki
(skrzypów) opatrzone są dwiema wstęgami powstałymi z zewnętrznej ściany
komórkowej. Pod wpływem zmian wilgotności zwijają się one lub rozwijają,
dzięki czemu masa zarodników ulega rozluźnieniu i łatwiej wysypują się z
otwartej zarodni. Za pomocą tych wstęg zarodniki sczepiają się, co ma
duże
znaczenie ze względu na dwupienność przedrośli. Zarodniki bowiem, mimo że
morfologicznie są jednakowe, różnią się fizjologicznie - z jednych
wyrastają
przedrośla męskie, z drugich - żeńskie. Jedne i drugie są zielone,
samożywne, łatkowato rozgałęzione, żeńskie nieco większe od męskich.
(...)
Skrzypy faktycznie są podawane jako jednakozarodnikowe. Ale to jeszcze
jeden
problem - przecież mają dwupienne przedrośla. Co jest kryterium
"różnozarodnikowości"? Posiadanie osobnych makro- i mikrosporangiów,
zasadnicze różnice w budowie gametofitów?
Szweykowscy oraz Podbielkowski i in. (Rosliny Zarodnikowe, PWN 1982) pisza
natomiast, ze przedrosla wiekszosci skrzypow wytwarzaja rodnie i plemnie,
lecz "przesuniete w czasie" (rodnie najpierw). Natomiast w warunkach
niekorzystnych - wytwarzaja tylko plemnie. To ma ewolucyjny sens, bo po co
produkowac komorki jajowe w miejscu, w ktorym panuja warunki niekorzystne
dla ewentualnego przyszlego sporofitu. Plemnik moze natomiast "zmienic
adres". To bylby takze argument przemawiajacy za tym, ze haptery _nie maja_
za zadanie "kojarzenia par" zarodnikow. Bo jezeli dwa polaczone zarodniki
wykielkuja w niekorzystnym miejscu - oba wytworza tylko plemnie!
Zjawisko "zmiany plci" swiadczy tez o tym, ze plec nie jest zdeterminowana
genotypowo. Kazdy zarodnik u wiekszosci skrzypow moze dac chlopca lub
obojnaka, w zaleznosci od warunkow srodowiska. Gdyby mial plec
zdeterminowana genotypowo - moglby byc albo chlopcem, albo dziewczynka.
A tzw. paprotniki roznozarodnikowe maja plec zdeterminowana genotypowo,
rozne sporangia dla mikrospor (z ktorych wyrastaja pozniej meskie
przedrosla) i dla makrospor (zenskie). Mikro- i makrospory tez sie od
siebie roznia.
Ewolucja "wie co robi". Gdyby zarodniki nie oddzielały się od siebie, ale
-
przypuśćmy - tworzyłyby zbitą masę, chyba nie wysiewałyby się za daleko?
Mogłyby się ewentualnie łączyć od razu "w pary", ale to już dość
skomplikowane i chyba z hapterami było łatwiej.
A dlaczego skomplikowane? Prosciej wytworzyc kilka komorek zbitych razem,
niz rozdzielic je, a potem splatac hapterami.
Robi sie coraz ciekawiej :-)
Pozdrowienia
S. Janyszek
PS: - a tak w ogole - warto zauwazyc, ze "paprotniki" jako jednostka
systematyczna nie istnieja. Wg. nowych ujec (np. nowi Szweykowscy) nazwa ta
ma taki sam stopien precyzji jak "dinozaury".
S.
WKŁADKI WEWNATRZMACICZNE:
tzw "spirale"
Jest to wkładka wprowadzana do wnętrza macicy. Zawiera ona zwykle jony miedzi lub złota albo srebra. Spotykane są też wkładki uwalniające hormony- gestageny.
Działanie wkładki jest zależne od substancji przez nią uwalnianych: jonów metalu z jakiego jest zbudowana (zwykle są to jony miedzi) oraz od zawartego w niej hormonu- gestagenu (tylko w niektórych typach wkładek). Uwalniane jony miedzi hamują ruch plemników oraz mają działanie plemnikobójcze.
Wkładkę zakłada tylko ginekolog po dokładnym zbadaniu i wykluczeniu ewentualnych przeciwwskazań. Wkładkę dobierana jest indywidualnie po dokładnym badaniu ginekologicznym. Prawidłowe dobranie wielkości wkładki jest gwarancją jej prawidłowego działania.
Zwykle czas prawidłowego działania antykoncepcyjnego wkładki wewnątrzmacicznej wynosi od 3 do 5 lat. ale są też obecne na rynku wkładki działające nawet 7 lat.
Wskaźnik zawodności jest porównywalny z metodami antykoncepcji hormonalnej i wynosi nie więcej niż 0,2- 1 nieplanowana ciąża na 100 par stosujących tą metodę w ciągu roku.
PRZECIWSKAZANIA ZALOZENIA WKLADKI:
Wszelkie przeciwskazania musza być wykluczone przed decyzją o wykonaniu zabiegu. Koniecznie podczas badania wstępnego należy wykluczyć obecność wad budowa macicy, obecność mięśniaków macicy, guzów przydatków oraz torbieli jajników.
Wkładki nie zakłada się także w przypadku obecności przewlekłych stanów zapalnych macicy lub przydatków. Także nadżerka szyjki macicy przed wyleczeniem jest przeciwwskazaniem do założenia wkładki.
Nigdy nie zakłada się wkładki jeżeli wystąpiła u kobiety chociaż jedna ciąża pozamaciczna.
POWIKŁANIA:
1.zalozenie wkladki est to wprowadzenie ciała obcego do organizmu i jego obecność może powodować pewne problemy. Dolegliwości są zwykle najsilniej wyrażone tuż po założeniu wkładki. Pierwsze miesiączki są zwykle obfitsze i mogą być bolesne. Zdarzają się plamienia w czasie cyklu miesięcznego, niekiedy dochodzi do stanów zapalnych jamy macicy i przydatków
2. Innym powikłaniem może być przemieszczenie się wkładki wewnątrz macicy.
3. Bardzo poważnym powikłaniem zastosowania wkładki może być ciąża pozamaciczna. Dochodzi do niej wtedy gdy plemnikom uda się dotrzeć do komórki jajowej w jajowodzie i ją zapłodnić.
4. Moga takze wystapic gorączki (zwłaszcza z towarzyszącymi dreszczami), przedłużenie się krwawień lub plamień w środku cyklu czy też silne bóle w podbrzuszu i w okolicy krzyżowej.Problemy tego typu zdarzają się stosunkowo rzadko lecz nie wolno ich lekceważyć i należy zgłosić sie do lekarza
P.S Może jeszcze warto pomyśleć o tabletkach, lekarz może dobrać takie tabletki, które będą dla Ciebie idealnie dopasowane, może poprzednie poprostu Ci wogle nie służyły
Pozdrawiam
Dla mnie oczywistym jest, że akt tworzenia to nie to samo co dzieło.
Dla mnie to też oczywiste.
Posługując się znanym nam już przykładem budowy domu - nie tym samym będzie przecież zasypanie fundamentów od zburzenia gotowego już do zamieszkania domu! fundamenty to jeszcze nie dom - chociaż wg planów nic innego z nich nie powstanie jak tylko właśnie ten konkretny dom.
Dokładnie tak samo uważam.
O ile wpływanie na etapy 1 i 2 to ZAPOBIEGANIE powstaniu człowieka - o tyle niszczenie pełnego dzieła z etapu 3 (już w pełni zapłodnionej komórki) to ZABICIE "pełnego" człowieka w pierwszym etapie jego rozwoju.
Zatem:
- etap 1 to cegły i zaprawa (plemnik i komórka jajowa) - ingerencja na tym etapie to zapobieganie.
- etap 2 to wylewanie fundamentów i stawianie ścian (proces łączenia się i rekombinacji materiału genetycznego) - ingerencja na tym etapie to jeszcze zapobieganie.
- etap 3 to - jak sama napisałaś - dzieło skończone, dokonane, pełne (już zapłodniona komórka jajowa z własnym unikalnym materiałem genetycznym, czyli "pełny" nowy człowiek) - ingerencja na tym etapie to zniszczenie gotowego dzieła, czyli "pełnego" człowieka.
Spirala to też aborcja...
Twoje zdziwienie wynika zapewne z faktu, że nie znałaś do tej pory mechanizmu działania tego środka
"Spirala" działa wczesnoporonnie. Działa ona "na trzeci etap", czyli na "skończone i pełne dzieło" procesu zapłodnienia - "pełnego człowieka" uniemożliwiając mu dalsze życie przez odcięcie od substancji do tego niezbędnych (podobnie jak odcięcie dopływu tlenu uniemożliwi dalsze życie trzydziestosześciolatkowi). Takie są fakty medyczne - nie wątpię, że dla wielu niezbyt wygodne.
Kwalifikacja prawna takiego działania to już nie moja "broszka".
_______________________________________________________________
PS. Napisałem wcześniej, że niechętnie wchodzę na filozoficzne pole dyskusji na temat aborcji. Dlaczego ? A dlatego, że taka dyskusja opiera się zazwyczaj na ogromnej masie trudnych i obco brzmiących wyrazów i sformułowań, co powoduje oddalenie się od jasnego zrozumienia argumentów i wniosków.
Mogłem przecież napisać, że w kwestii personalizmu ontologicznego jestem zdecydowanym zwolennikiem pierwszej z dwóch grup kryteriów człowieczeństwa, do której należą: kryterium "od zapłodnienia", kryterium genetyczne, kryterium ciągłości szlaku rozwojowego istoty ludzkiej oraz kryterium genealogiczne.
Odrzucam natomiast drugą grupę kryteriów - kryteria rozwojowe (zarówno biologiczne - kryterium formowania się zygoty, kryterium implantacji, kryterium neurologiczne, kryterium zdolności do samodzielnego istnienia, kryterium narodzin - jak i psychologiczne - kryterium świadomego odczuwania bólu, kryterium nawiązania świadomego kontaktu poznawczo-woliatywnego z otoczeniem, kryterium świadomego dążenia do realizacji swych interesów) oraz kryteria społeczne - kryterium akceptacji poczętego zycia przez matkę, rodziców czy społeczeństwo, kryterium uznania lub nieuznania człowieczeństwa ze względów społecznych i materialnych.
Dlaczego tak ?
Po pierwsze - wszystkie kryteria z grupy pierwszej są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniające.
Po drugie - wszystkie z nich są w pełni zgodne z Kodeksem Etyki Lekarskiej.
Po trzecie - opierają się na możliwym do powtarzalnego stwierdzenia i bardzo precyzyjnego określenia pewnego najbardziej podstawowego i kluczowego w rozwoju człowieka stanu fizycznego/biologicznego, co zabezpiecza te kryteria przed ewentualnymi manipulacjami semantologicznymi i przesuwaniem ich w czasie dla własnej/politycznej/społecznej/materialnej wygody.
Dlaczego odrzucam kryteria rozwojowe i społeczne ?
Po pierwsze - kryteria społeczne są niezgodne z Kodeksem Etyki Lekarskiej.
Po drugie - kryteria rozwojowe biologiczne są ze sobą sprzeczne, a zwolennicy jednego spośród nich nie potrafią uzasadnić dlaczego akurat ten wybrany przez nich fakt biologiczny należałoby przeciwstawić poprzednim etapom rozwoju i dlaczego akurat on miałby konstytuować człowieka. Zawsze można wybrać sobie takie, które będzie bardziej wygodne w danej sytuacji lub dla osiągnięcia pewnego celu.
Po trzecie - kryteria rozwojowe psychologiczne (a także rozwojowe biologiczne) są - trudne słowo - deskryptywne i - jeszcze trudniejsze słowo - funkcjonalistyczne. Oznacza to, że utożsamiają cechę człowieka czy osoby z byciem człowiekiem czy byciem osobą. A przecież cechy osoby nie są osobą. Kopytko!
Odnośnie endometriozy: popełnilam błąd pisząc, iż ciąża może pomóc w zahamowaniu czy- w niektórych przypadkach- cofnięciu procesu chorobowego, jeśli jest to endometrioza zaawansowana.
Oczywiście jest dokładnie odwrotnie: im wczesniej przy endometriozie zajdzie się w ciażę tym większa szansa na powyższy efekt.
Natomiast tak, Zwykły Cudzie, podtrzymuję to, co napisalam kilka stron wczesniej: w przypadku endometriozy terapią jest sama ciąża, jesli nie uda się jej uzyskać drogą naturalną należy być może rozważyć drogę ART. I w tym sensie in vitro leczy niepłodność, bo może umożliwić zajście w kolejną ciążę drogą naturalną.
Tu odpowiedni ustęp na wspomniany temat:
Ciąża lub zastosowanie odpowiedniej terapii hormonalnej mogą zahamować rozsiew endometriozy pod warunkiem, że u danej pacjentki sztucznie, za pomocą terapii hormonalnej na co najmniej 6 miesięcy, zostanie wstrzymana menstruacja. Kobiety, u których istnieje podejrzenie niewielkich ognisk gruczolistości, powinny regularnie co 6 miesięcy poddawać się badaniu ginekologicznemu aż do okresu menopauzy albo potwierdzenia lub wykluczenia endometriozy.
zwracam uwagę na farmakologiczne obostrzenia tej terapii, de facto chodzi o wyciszenie hormonalne organizmu, ktore stosuje się przy długim protokole in vitro.
Odnośnie mikroiniekcji: jest to in vitro ICSI, osobiście własnie w wyniku tej metody zaszłam w ciążę, więc może sprostuję fragment o urywaniu plemnikom witek:
ICSI jest wariantem in vitro, ktory stosuje się w okreslonych przypadkach niepłodności męskiej.
Polega na wprowadzeniu plemnika do komórki jajowej (przy klasycznym in vitro plemniki są pozostawiane z komorką jajową na szalce i działają same). Witki są nienaruszalne
Skąd taki wariant zapłodnienia pozaustrojowego?
Stąd, iż dotyczy on przypadków ciężkich. Na przykład takich, w których plemniki mają amorficzną budowę i choć są nosicielami prawidłowego materiału genetycznego zdolnymi połączyć się z komórką w zarodek, nie będą w stanie samodzielnie wniknąć do komórki jajowej. Dlatego szalka Petriego to dla nich za mało.
ICSI stosuje się przy zaawansowanych oligozoospermiach (mała lub śladowa ilość plemników w ejakulacie. Moi znajomi podchodzili do ICSI z dwudziestoma plemnikami znalezionymi w ejakulacie- była to zaawansowana kryptozoospermia. Aha, norma wynosi od 20 mln do 200 mln, więc łatwo porównać wartości) i teratozoospermiach (uszkodzenia morfologiczne) i asthenozoospermiach (tak słaba ruchliwośc, że plemniki nawet na pożywce nie będą w stanie wniknąć do jaja).
Oczywiście, iż w "naturze" nikt nie wprowadza pipetą plemnika do komórki jajowej. Podobnie jak w naturze nie istnieje sztuczna zastawka, respirator ani transfuzja.
Argumenty o działaniu nienaturalnym lub w niezgodzie z naturą są w XXI wieku kuriozalne: nie mamy do czynienia z naturą w zasadzie w żadnym aspekcie naszego życia (poza fizjologią).
Żyjemy zanurzeni w kulturę i nawet kiedy podziwiamy nieskażony cywilizacją wschod słonca to odwołujemy się do swoich kulturowych doświadczeń: kojarzymy pejzaże Turnera, paletę Moneta, opisy literackie lub zwyczajnie myślimy o śniadaniu formułując nasze myśli za pomocą podstawowego narzędzia kultury, jakim jest język.
Naturalny proces zapłodnienia wspieramy syntetycznym kwasem foliowym, progesteronem, olejkiem z wiesiołka w żelatynowych osłonkach i tak dalej. Stosujemy nienaturalną antyseptykę.
Itp, itd.
Piszę o tym, bo w moim przekonaniu stosowanie podziału na "naturalne" i "nienaturalne" jest wprowadzaniem do tej dyskusji pustej kategorii pojęciowej.
Stan życia zgodnego z naturą i niepoprawiania natury jest stanem idealnym. Coś jak jaskinia Platona
Plemnik podawany za pomocą pipety mieści się w tej samej kategorii zjawisk co operacyjne usunięcie wyrostka robaczkowego.
I tak, oczywiście jestem gotowa zakończyć dyskusję ze Zwykłym Cudem. Absolutnie nie mam misji przekonywania ludzi do popierania in vitro. Mam za to misję rozstawania się w poczuciu, iż obie strony ostatecznie sformułowały swoje stanowiska w oparciu o fakty, a nie wyobrażenia.
To mnie calkowicie zadowala
kerala
kiedyś być dobrym entomologiem trzeba będzie mieć całe laboratorium genetyczne , nie mówiąc już o wykształceniu genetycznym . Czy o to chodzi w tej nauce ?
W tej nauce chodzi o opis pewnego wycinka rzeczywistosci. Czy jest do tego niezbedna duza wiedza i skomplikowany sprzet czy tez nie to tylko kwestie techniczne. Gatunki opisuje sie w oparciu o roznice i podobienstwa, jak duze one beda to jest tez kwestia techniczna. Co dla ciebie jest roznica mala, dla kogos innego jest duza, a dla samca motyla wrecz fundamentalna. Zauwaz, ze dawniej entomologia opierala sie wylacznie na tym, co czlowiek byl w stanie zobaczyc, na poczatku nieuzbrojonym okiem, pozniej uzywajac coraz bardziej skomplikowanego sprzetu optycznego. Ale to ciagle byla kwestia cech, ktore widzimy naszymi oczami. Dlaczego akurat roznice, ktore mozemy zarejestrowac za pomoca wzroku maja decydowac o tym co jest jednym gatunkiem a co dwoma? Moze akurat wazniejsze sa roznice, ktore mozna zarejestrowac wechem? Dla samca jakiejs pawicy kluczowe jest jak pachnie samica, a czy jakas plamka na jej skrzydle jest brazowa czy moze raczej zolta to mu to najzwyczajniej w swiecie zwisa. Angazujac coraz bardziej skomplikowane technologie (genetyka to tylko jedna z mozliwosci) coraz bardziej uwalniamy sie od ograniczen ludzkiego wzroku, ktory przestaje decydowac o naszym rozumieniu rzeczywistosci. Coraz bardziej zblizamy sie do spojrzenia na gatunek tak, jak patrza na siebie nawzajem osobniki w naturze - na podstawie takich czy innych informacji osobniki te akceptuja lub nie inne osobniki jako partnerow do reprodukcji. Nie ma dla nich znaczenia czy czlowiek-naukowiec dzieli je na gatunki ze wzgledu na kolce na glowie, sklad feromonow czy sekwencje genow rRNA. Chodzi o to, zeby zobaczyc roznice zauwazalne i wazne dla badanych osobnikow, ktore decyduja o ich wzajemnych interakcjach oraz o ich miejscu na drzewie ewolucyjnym. Zaczynamy, jak zawsze, od zauwazania roznic duzych (male vs. duze; czerwone vs. czarne; z rogami vs. bez rogow), w miare postepu nauki zauwazamy coraz drobniejsze roznice (uklad szczecinek, punktow; subtelnosci w ksztaltach mozliwe do analizy dopiero po dokladnym zmierzeniu roznych czesci ciala; zesklerotyzowane struktury wewnetrzne itp.); ale to nie znaczy, ze te struktury, ktore jestesmy w stanie badac dopiero teraz, kiedy dysponujemy wyszukana technika, sa mniej istotne dla ewolucji. Dopiero niedawno uzyskalismy mozliwosc badania kariotypow, pozniej porownywania sekwencji genow - znalezione w ten sposob roznice okazaly sie miec olbrzymie znaczenie dla naszego rozumienia relacji pomiedzy osobnikami, populacjami itd. Fakt, ze sa to rzeczy coraz trudniejsze do zobaczenia dla czlowieka bez wielkich pieniedzy niczego nie zmienia, to tylko kolejny etap poznawania i opisu swiata. Szukamy nowych cech, coraz lepiej rozumiemy granice zmiennosci, a co za tym idzie modyfikujemy diagnozy eliminujac z nich cechy nieuzyteczne (chocby 50 lat temu byly one uwazane za najwazniejsze) a dodajac bardziej przydatne. Akurat takie struktury jak edeagus po wielu latach bardzo intensywnych badan zostaly nie bez powodu uznane za bardzo wazne i przydatne do identyfikacji gatunkow; sa cale duze rodzaje, gdzie po cechach zewnetrznych w ogole nie da sie wiekszosci gatunkow oznaczyc, a budowa fiuta jest duzo bardziej zroznicowana i specyficzna dla poszczegolnych gatunkow. Nic wiec dziwnego, ze ten wlasnie element jest o wiele wazniejszy w dociekaniach filogenetycznych dotyczacych takich grup niz cokolwiek dajacego sie zobaczyc bez patroszenia. Po prostu znalezlismy lepsze cechy niz uzywane wczesniej, pozwalajace na bardziej jednoznaczna identyfikacje. Bo oznaczenie bardzo wielu taksonow na podstawie tych latwych do obejrzenia, niby tak bardzo rozniacych sie cech zewnetrznych jest w rzeczywistosci obarczone duzym bledem, a wlasnie te mikroskopijne i trudne do zbadania struktury wewnetrzne nie pozostawiaja watpliwosci z czym mamy do czynienia. Podobnie sekwencje DNA pozwalaja na identyfikacje ostateczna, do poziomu pojedynczego osobnika. Wyobrazasz sobie, ze nie korzystamy z tak uzytecznych technik i cech tylko dlatego, ze jakiejs grupie osob trudno to badac...? A juz badanie taksonow wyzszego rzedu w ogole nie jest mozliwe bez brania pod uwage budowy organow wewnetrznych, ukladu miesni, sposobu rozwoju komorek jajowych, szczegolow przeobrazenia, fizjologii, genetyki...
Teraz wyobraz sobie, ze idziesz do lekarza, ktory ci mowi, ze on diagnozuje choroby tylko na podstawie duzych i latwo zauwazalnych roznic, bez wnikania w jakies pierdoly z analizami krwi, babraniem sie w histologii, o genetyce w ogole nie wspominajac. Dla niego grypa i AIDS beda tym samym i dostaniesz aspiryne z witamina C niezaleznie od tego czy poza kaszlem i bolem glowy bedziesz mial takie male wypuklosci na powierzchni limfocytow CD4+ i sekwencje kwasow nukleinowych wirusa w probkach krwi, bo to przeciez takie male roznice.
Pawel
do poczytania ze strony jednej z klinik leczenia niepłodności:
Czy na niepłodność ma wpływ tryb życia?
Ma i zazwyczaj dotyczy to panów. Siedzący tryb życia, bark ruchu, nikotynizm, szkodliwe warunki pracy ( wysokie temperatury, promieniowanie elektromagnetyczne, metale ciężkie itp.), zła dieta często może być przyczyną tak zwanej niepłodności niewyjaśnionej. Może również to wpływać na zmiany w budowie i ruchliwości plemników. U pań nie ma takiego znaczenia tryb życia raczej wpływ na niepłodność mają wszelkie przebyte infekcje dróg rodnych i choroby immunologiczne.
Mężczyzna, który chce być płodny powinien unikać alkoholu, papierosów oraz jakichkolwiek leków, które mogłyby niekorzystnie wpłynąć na jakość nasienia czy zmniejszyć sprawność seksualną. Odpowiedni wypoczynek, średnio nasilone ćwiczenia fizyczne, zdrowa dieta niskotłuszczowa, a bogata w produkty pełnoziarniste, owoce, czy warzywa - to główne zalecenia. Mężczyźni z nadwagą powinni zrzucić zbędne kilogramy. Ci, którzy ćwiczą wyjątkowo intensywnie, powinni trochę zwolnić tempo, (ale nie przestawać ćwiczyć zupełnie). Witamina C poprawia wchłanianie w przewodzie pokarmowym takich związków jak cynk, miedź, potas, wapń, a jednocześnie poprawia żywotność i przeżywalność plemników. Może również zapobiegać zlepianiu się plemników. Witamina E, anty-utleniacz, poprawia płodność u mężczyzn z normalną ilością plemników, ale z jednoczesnym dużym stężeniem wolnych rodników we krwi i w płynie nasiennym. Witamina C jest też anty-utleniaczem. Mężczyźni z niskim poziomem cynku w organizmie mogą przyjmować dodatkowo cynk w tabletkach. Korzyści ze stosowania preparatów ziołowych, takich jak żeńszeń, nie zostały udowodnione. Należy unikać przegrzania jąder, dlatego mężczyźni powinni raczej rezygnować z gorących kąpieli czy sauny. Chociaż wyniki obecnie prowadzonych obserwacji wykazują brak zaburzeń płodności przy noszeniu ciasnej bielizny albo spodni, to jednak noszenie luźniejszych ubrań nie zaszkodzi. W celu zapobiegania zmniejszeniu ilości plemników w ejakulacie, należy ograniczyć ilość stosunków seksualnych do jednego, co dwa, trzy dni, z wyjątkiem okresu, kiedy kobieta jajeczkuje. Ostatnie badania mówią o tym, że odbywanie stosunków codziennie, albo nawet kilka razy dziennie, na dwa dni przed i w dzień owulacji poprawia odsetek ciąż. Chociaż liczba plemników jest wtedy zmniejszona w ejakulacie, to stale odnawiany zapas plemników ma znacznie większe szanse na wnikanie do śluzu i zapłodnienie komórki jajowej. W takim ujęciu zapładnianie nie jest procesem jednorazowym a ciągłym. Kobiety, które palą jedną albo więcej paczek papierosów dziennie oraz te, które rozpoczęły palenie przed ukończeniem 18-ego roku życia znajdują się w grupie ryzyka niepłodności. W porównaniu z kobietami niepalącymi i tymi, które rzuciły palenie, kobiety wypalające 20 papierosów dziennie maja o 20% mniejsza szanse na zajście w ciążę. Również potwierdzono związek pomiędzy spożyciem kofeiny a niepłodnością. Kofeina znajduje się nie tylko w kawie, ale również w herbacie, wielu zimnych napojach, czekoladzie oraz w sporej liczbie powszechnie stosowanych leków. Nawet niewielkie spożycie alkoholu (np. pięć drinków tygodniowo) może zaburzać płodność oraz wywiera szkodliwy wpływ na rozwijający się płód. Częsta irygacja pochwy może zaburzyć płodność poprzez zaburzenie biocenozy tj. składu bakteryjnego pochwy i zwiększanie ryzyka procesów zapalnych narządów rodnych. Seksualne zachowania, takie jak stosunki płciowe z wieloma partnerami, niestosowanie prezerwatyw, odbywanie stosunków podczas krwawienia miesięcznego prowadzi do wzrostu ryzyka zakażenia mikroorganizmami przenoszonymi drogą płciowa, co może spowodować rozwój zakażenia miednicy mniejszej prowadząc w efekcie do niepłodności lub ryzyka ciąży pozamacicznej.