Przecież właśnie Ci próbowałem wytłumaczyć, że jednak płynie.....
Najwyraźniej arch. jest niereformowalny ;-((
A inni "uczestnicy procesu inwestycyjnego :-)" mogą na tym poważnie ucierpieć.
Dżek
| Składam hołd naukowej wyższości !!! :-)
| Ale mimo tego, że woda nie płynie pod górę kapinos w parapecie jest wskazany-
zgodnie z wieloma wiekami doswiadczeń sztuki budowlanej i logiki :-).
| A żeglażem jestem od 30 lat więc chyba coś wiem na temat wiatru.
| I może na tym zakończmy
Andrzeju, chyba daj spokoj - EiJ jest niewyuczalny... i do tego brak
poczucia humoru... chyba zrob EOT.
Pozdrawiam - Joanna
PS. Wolalabym jednak, zebys byl zeglarzem, nie zeglazem ;-)
Przecież właśnie Ci próbowałem wytłumaczyć, że jednak płynie.....
Najwyraźniej arch. jest niereformowalny ;-((
A inni "uczestnicy procesu inwestycyjnego :-)" mogą na tym poważnie
ucierpieć.
Dżek
| Składam hołd naukowej wyższości !!! :-)
| Ale mimo tego, że woda nie płynie pod górę kapinos w parapecie
jest wskazany-
zgodnie z wieloma wiekami doswiadczeń sztuki budowlanej i logiki
:-).
| A żeglażem jestem od 30 lat więc chyba coś wiem na temat wiatru.
| I może na tym zakończmy
Nie ma czegoś takiego w prawie budowlanym jak "naprawa". Jest remont,
czyli
"odtworzenie stanu pierwotnego, [..], przy czym dopuszcza się
stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym".
Wymiana przewodów, tablicy licznikowej itp. właśnie pod to podlega. Na
takie roboty wystarczy więc zgłoszenie.
Być może nie ma tego w prawie, ale jest rozróżnienie remontu i naprawy.
Remont to proces inwestycyjny planowany.
Naprawa to doraźne, nieplanowane usunięcie awarii.
Jeżeli więc komuś wypalą się gniazda bezpieczników w tablicy lub sama
tablica, to mamy naprawę - usunięcie awarii i nikt normalny nie traktuje
tego zgłoszeniem budowy. Jeżeli więc budynek lub lokal nie ma projektu
intsalacji, to praktycznie całą jej wymianę można podciągnąć pod naprawę, np
wypalonej tablicy bez wciągania w to urzędów. Nikt i nic tego nie
zweryfikuje.
Podobnie z instalacją gazową, jeżeli nie ma projektu. Wymieniamy sobie
ogrzewacz bo się zepsuł i "przy okazji" całą nitkę w mieszkaniu na
miedzianą. bo przy wymianie pieca pękła lub ukręciła się rura.
W obydwu przypadkach, chociaż bardziej w przypadku gazu warto mieć wszystkie
potrzebne protokoły z pomiarów i odbioru. Piszę protokoły w sensie
rzeczywistego wykonania pomiarów.
Moze
ktos doradzi z czego najlepiej - najtaniej - budowac ?
Pozdrawiam
:)
posiądź świadomość iż kosztu inwestycji nie stanowi materiał na ściany (z
czego budować) , a jest sumą całego procesu inwestycyjnego , od robót
ziemnych , przyłączy , fundamentów , scian (owszem też) więźby i dachu , do
wykonczeniówek . a na koniec wydasz jeszcze kasę na ogrodzenie i wykończenie
placu (czy co tam planujesz) .
Realizowałem w tym roku (I-VIII) hale której koszt budowy (bez przyłączy i
zagospodarowania) wyniósł ponad 2000 zł/m2 . Ale taka informacja dla Ciebie
jest tylko współczynnikiem i to w oddaleniu(przeciwieństwo do
przybliżenia:) , bo tam i zaplecze biurowe i bramy i etc etc :)))
i teraz rada : zatrudnij doradcę budowlanego , z którego później zrobisz
kier.bud czy insp. nadzoru , przeanalizujcie Twoje potrzeby i zamierzenia ,
onże zrobi Ci analizę finansową i .... no tak , ale to kosztuje i to jeszcze
zanim zaczniesz budować :)))))
powodzenia
mim
witam Grupowiczów,
rozważamy z żoną nabycie działki budowlanej.
wszystko wygląda ok, oprócz faktu, że w planie zagospodarowania
przestrzennego ustanowiono na inwetorze obowiązek przeprowadzenia
rotowniczych badań wykopaliskowych lub nadzoru archeologicznego, wykonania
badań archeologicznych i uzgodnienia decyzji o w-kach zabudowy z Woj.
Konserwatorem Zabytków.
jeszcze bardziej podejrzana wydaje mi się ta sprawa dlatego, że obecny
właściciel "zapomniał" mi o tym powiedzieć, i dowiedziałem się dopiero przy
wizycie w Urzędzie Gminy.
czy ktoś z Szanownych Grupowiczów mogłyby mi kompetentnie odpowiedzieć na
pytania:
- jaki jest wpływ ww. obowiązków na proces inwestycyjny (organizacja budowy)
- jaki jest koszt i czas trwania wymienionych badań archeologicznych
(Bydgoszcz-Toruń)
- kto (jaka branża) oferuje podobne usługi
- co stanie się z działką jeżeli znajdą jakiś szkielet i miskę sprzed 3000
lat? :-))))
z góry bardzo dziękuję za odpowiedź,
Nikolaj
Cos jest na rzeczy z ta Ruda Slaska .. http://www.gospodarkaslas...ykulKat&id=9512
A swoja droga, to nasi Urzednicy wpadli w swoje wlasne sidla ... bo to wlasnie nic innego jak nasze Prawo Budowlane hamuje budowe infrastruktury na Euro 2012 (drogi, hotele, czy stadiony), ale takze niejednokrotnie wydluza proces inwestycyjny .. Miejmy nadzieje, ze zapowiedzi w tym temacie cos zmienia ..
Do wiadomości Kibicowca, który napisał o wieży Woka "Wiesz, ona jest raczej duża i gdyby coś tam się działo, byłoby widać" - dodam ona jest nie tylko duża ale przede wszystkim zabytkowa - czytaj wpisana do Opolskiego Rejstru Zabytków.
A dzieje się tam i to bardzo dużo, choć na razie, jak sam piszesz, nic nie widać bowiem inwestycyjny proces budowalny obejmuje całość przygotowań i realizacji inwestycji budowlanej, niezależnie od jej skali i charakteru, od momentu rozpoczęcia planowania danego zamierzenia inwestycyjnego, aż do rozpoczęcia jego użytkowania.
Mam nadzieję, że nie piszę za bardzo skomplikowanie.
Etapy procesu inwestycyjnegoto:
I - planowanie i przygotowanie inwestycji,
II - projektowanie inwestycji, wybór i sporządzeie projektu inwestycji oraz uzyskanie pozwolenia na budowę lub zgłoszenie zamiaru wykonywania robót budowlanych. A w przypadku zabytku wymogi są bardzo wysokie.
III- realizacja inwestycji, rozpoczęcie i wykonanie robót budowlanych,
IV - przystapienie do użytkowania gotowego obiektu budowlanego.
W przypadku przedmiotowej wieży rozpoczęto właśnie etap III-ci co można sprawdzić na stronach Urzędu Gminy Prudnik - zakładka przetargi - Rewaloryzacja zabytkowej XII wiecznej wieży Zamkowej ( Wieży Woka) w Prudniku.
Więc jeszcze raz podkreślę - jesli nie macie wiedzy na jakiś temat to nie rzucajcie na lewo i prawo oszczerczych zarzutów tylko dla bicia piany czy stukania w klawisze.
Z tego co wiem, na zachodzie europy jest prawo (budowlane), ktore nakazuje wlascicielowi gruntu, na ktorym jest planowany proces inwestycyjny zmieniajacy jego topologie, wykonanie prac archeologicznych (na jego koszt), przez zespol do tego uprawniony, w celu inwentaryzacji potencjalnych obiektow zabytkowych (starych) jesli istnieje prawdopodobienstwo, ze takie moga sie na owym gruncie znajdowac. (Swoja droga jest to straszne utrapienie inwestorow prowadzacych inwestycje na obszarach historycznych, a jakie koszty !!!! )
Tak wiec moze i u nas zanim do parku pojada buldozery, ktos sie opamieta i przeprowadzi chociaz jakies rozpoznanie historyczne!!??
A jak to sie ma do naszego prawa i projektow zagospodarowania zachodniego brzegu Pisy?
na zachodzie europy jest prawo (budowlane), ktore nakazuje wlascicielowi gruntu, na ktorym jest planowany proces inwestycyjny zmieniajacy jego topologie, wykonanie prac archeologicznych (na jego koszt), przez zespol do tego uprawniony, w celu inwentaryzacji potencjalnych obiektow zabytkowych (starych) jesli istnieje prawdopodobienstwo, ze takie moga sie na owym gruncie znajdowac.
I bardzo pieknie :D
Na spotkaniu 7 stycznia w PDK, burmiszcz prawil o zagospodarowaniu calego zachodniego brzegu Pisy (od Sklejki po Ros) - moze wiec rzeczywiscie bedzie zmuszony do przeprowadzenia badan archeologicznych na Placu Zamkowym. Zwlaszcza, ze jestesmy na garnuszku Unii (by po pewnym czasie zaczac do niego dokladac :wink: ), obowiazuja wiec nas dyrektywy "braci europejczykow" (vide: vat na Internet).
Anarchisto, przywracasz nadzieje na wyjasnienie niewyjasnionego... :mrgreen:
Witam
i jak taka jakość budowania w Polsce ma się do :
Między innymi dzięki takiemu pojmowaniu biznesu Unibud stał się liczącym w Europie producentem domów o szkielecie drewnianym. Unibud już w 1997 roku wdrożył wewnętrzny system zapewnienia jakości zgodny z międzynarodowymi normami ISO. Początkowo system obejmował produkcję, montaż i sprzedaż domów. W roku 1999 został poszerzony jeszcze o projektowanie domów. Tak więc cały proces inwestycyjny przebiega według wymagań normy ISO 9001:2000.
Oprócz wewnętrznego systemu Unibud podlega nadzorowi zewnętrznemu przeprowadzanemu przez Instytut Materiałów Budowlanych z Drezna, który 2 razy w roku przeprowadza audyt weryfikacyjny. Pozytywna ocena będąca efektem audytu jest przepustką dla domów budowanych przez Unibud na rynki zagraniczne.
W uznaniu wysokiej jakości Unibud w 2000 roku został członkiem elitarnego Niemieckiego Stowarzyszenia Jakości Budujących Domy, skupiającego tylko najlepsze przedsiębiorstwa działające na tym rynku.
Wysoka jakość oferowanych przez Unibud domów została dostrzeżona także przez Business Centre Club i Komitet Integracji Europejskiej, które w 2000 roku przyznały firmie Medal Europejski za domy prefabrykowane o szkielecie drewnianym.
Osiągnięcie wysokiej jakości jest możliwe dzięki doświadczeniu i rzetelności pracowników Unibudu, wysokiemu stopniowi automatyzacji produkcji, ale również dzięki stosowaniu materiałów najwyższej jakości renomowanych polskich i zagranicznych producentów. Wśród naszych dostawców są m.in. Braas, STO, Henkel Bautechnik, Marley, Kronopol, Fakro, Koło, Opoczno czy Oras.
pozdrawiam
Goodrich - świetnie takich inwestycji trzeba.
Ale sprzedaż maszyn budowlanych to nie są innowacyjne technologie. Jak taka firma się zakwalifikowała, przecież trzeba spełnić poniższe warunki:
Projekty inwestycyjne, planowane do uruchomienia w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym AEROPOLIS, spełniające poniższe kryteria, będą traktowane, jako priorytetowe przy podejmowaniu decyzji lokalizacyjnych:
-wysoki poziom innowacyjności,;
-wykorzystanie wysokokwalifikowanych kadr;
-reprezentowanie branż strategicznych z punktu widzenia rozwoju województwa, między innymi: lotniczej, informatycznej, motoryzacyjnej, elektromaszynowej, biotechnologii oraz chemicznej;
-przestrzeganie zasad ochrony środowiska naturalnego.
źródło:
aeropolis.com.pl/pl/proces-selekcji-i-naboru-firm/
Januszek, rormalnie zaczynasz spamować. Za długie to, to.
Ja mam dwa pytania:
1) Kiedy chłopaki urodzicie podkomisję ds. prawa budowlanego? Było tyle szumu o uproszczeniu procesu inwestycyjnego a jak na razie to organa się rozrastają i na siłę szukają dziury w całym, żeby uzasadnić potrzebę swego istnienia. Jeden z ostatnich paradoksów to z nowym rokiem panienki ganiają inwestorów byle kurnika w trakcie realizacji, żeby przynieśli aktualne zaświadczenia z izb, kierowników budów, jakby se nie mogły sprawdzić on line tu: http://www.maz.piib.org.pl/czlonkowie.php
2) Achim B. to w Komisji Infrastruktury fedruje ocean, czy żegluje po kopalni? Znalazł mi się fachman od infrastruktury. Nie sprawdzałem ale pewnie znowu jakieś jaja i ze dwóch na 43 z wykształceniem technicznym czterdziesto milinowy kraj wystękał. Pozdr.
Usprawnienie procesu inwestycyjnego nowej firmy w Bielawie było głównym celem spotkania, które odbyło się w Starostwie Powiatowym w Dzierżoniowie 16 maja
Organizując je wicestarosta Dariusz Kucharski odpowiedział na prośbę burmistrza Ryszarda Dźwiniela o pomoc w skoordynowaniu prac związanych z przygotowaniem w Bielawie inwestycji koreańskiej firmy ACE RICO. Będzie ona produkowała podzespoły dla zakładu LG w Kobierzycach w halach po byłym Bielteksie przy ul. Ostroszowickiej.
W spotkaniu z przedstawicielami inwestora i projektantem wzięli udział dyrektorzy jednostek zaangażowanych w realizację procesu inwestycyjnego - wydziałów Starostwa Powiatowego (wydział geodezji, wydział ochrony środowiska, wydział architektury), jednostek powiatu (Powiatowy Urząd Pracy) oraz powiatowe służby – nadzór budowlany i inspekcja sanitarna.
- Inwestorzy, którzy planują stworzyć kilkaset miejsc pracy, muszą być traktowani priorytetowo – podkreślił wicestarosta Dariusz Kucharski. – Deklarujemy, że będziemy wspierać te przedsięwzięcia, zdając sobie sprawę z tego, że dobry klimat nas promuje.
Spotkanie służyło uzyskaniu informacji z pierwszej ręki o uruchamianej fabryce oraz roboczym ustaleniom.
Starostwo Powiatowe Dzierżoniów
Oszczędne technologie budowlane
Uproszczone i przyspieszone procesy inwestycyjne oraz energooszczędne technologie budowlane muszą być uwzględniane w planach inwestycji w centrach największych aglomeracji miejskich.
Ostatnie zmiany w prawie budowlanym interesują przede wszystkim architektów, firmy budowlane i deweloperskie oraz władze samorządowe. Samorządy terytorialne będą musiały nadrobić wieloletnie zaniedbania w dziedzinie planistyki i rozbudowy infrastruktury.
Dziennikarze u architektów
Redakcja Gazety Prawnej oraz kancelaria Prawna Pociej, Dubois i Wspólnicy byli współgospodarzami spotkania zorganizowanego przez Zarząd Główny Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP na temat prawnych aspektów inwestycji budowlanych na obszarze miasta.
Dziennikarze Gazety Prawnej: Arkadiusz Jaraszek i Ewa Grączewska-Ivanova mówili o certyfikacie energetycznym oraz o partnerstwie publiczno-prywatnym na przykładzie realizacji inwestycji w Gdańsku, Poznaniu, Łodzi i Krakowie.
Natomiast adwokat Monika Król-Gajewska z Kancelarii Pociej Dubois i Wspólnicy przedstawiła już wprowadzone i dopiero przygotowywane zmiany w prawie budowlanym.
Zgoda budowlana
Najwięcej zainteresowania budziły sprawy zmiany przepisów regulujących uproszczenie procesu inwestycyjnego i tzw. zgody budowlanej, która zastąpi pozwolenie na budowę oraz brak sprzeciwu na zgłoszenie.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
http://www.gazetaprawna.pl/?action=show ... .3.0.1.htm
Tego nie rozumiem, tzn jak?? Biore FV na materialay budowlane i co z nimi
robie jesli nie wrzucam ich w koszty biezace dzialalnosci?
A deweloperzy jak robia? Zaznaczam iż prowadzę firmę budowlaną i mam
wpisane
w ewdiencji działalności budowę i sprzedaż domów.
Developerzy robią podobnie. Załozmy ze wybudowali blok, w którym jest 1.000
m.kw. mieszkań. Budowa razem z ziemią itp. kosztowala 2.000.000. Koszt
budowy jednego metra wyniósl wiec 2.000 PLN. Teraz w roku 2005 developer
sprzedal 500 m.kw.mieszkan za 2.500 zł/m.kw. Jego wynik wyniesie: sprzedaz
1.250.000 (500 x 2.500), koszt wlasny sprzedazy 1.000.000 (500 x 2.000),
zysk 250.000 PLN, a to co zostanie znajdzie sie w bilansie powiedzmy jako
inwestycje zakonczone do sprzedazy 1.000.000 PLN.
Budowa sie zakonczyla w 2005 roku i w 2006 nie poniosl w zwiazku z tym
zadnych kosztów. Jesli w 2006 sprzeda reszte mieszkan po tej samej cenie, to
jego koszty w 2006 wyniosą 1.000.000, sprzedaz 1.250.000, a wynik 250.000.
W Twoim przypadku, jezeli f-ry dotyczą inwestycji, to zwiekszaja wartość
inwestycji tzn. kumulują się, nawet przez kilka lat. np. kupiles cegly i
cement za 300 PLN z czego 200 poszla na budowe domu (inwestycja), a 100 na
zlecony inny remont, ktory juz zafakturowales, to w koszty bieżącego okresu
zaliczysz 100 zł, a wartosc inwestycji zwiekszy sie o 200. Jezeli sprzedasz
ten wybudowany dom, czyli zamkniesz inwestycje, to zaliczysz w koszty calosc
skumulowanych tam kosztów, ktore do tej pory byly powiedzmy 'uśpione'.
Jezeli u Ciebie proces inwestycyjny zamyka sie w jednym roku, to nie ma
wiekszego znaczenia, czy zaliczasz FV w koszty bieżące, bo i tak w ciagu
roku obok tych kosztów pojawi sie przychod. Ale jesli budowa nie zakonczy
sie w tym samym roku albo nie zostanie sprzedana w tym samym roku to
powinienes na koniec roku podatkowego przeprowadzic inwentaryzacje i wykazac
w wartosci remanentu na koniec roku tzw. wartosc robót w toku.
Sory za ten wyklad z ksiegowosci ;-)
Pozdrawiam
_________________________
BN
www.adekus.pl
www.adekus.pl/kh
www.stowarzyszenie-pomoc.az.pl/jeden_procent.html
Czy moze ma ktos dokładne wyjasnic na czym polega taka działalnosc jak
developerka i na czym ona polega
skad finansowanie ,jak odpowiedzialnosc i td.
Za odpowiedz bede wdzieczna.
Oto cytat z jednego z referatów na Konferencji Naukowo-Technicznej w
Puławach w 2001 roku.
"DEVELOPERZY W BUDOWLANYM PROCESIE INWESTYCYJNYM"
Mgr inż. Janina Ferenc,
Mgr inż. Tomasz Wiatr
Politechnika Poznańska
"Biorąc pod uwagę przeprowadzone studia literaturowe dotyczące
problematyki developingu w Polsce stwierdzono, że nie ma jednoznacznej
definicji pojęcia developer. Różni autorzy określają developera przez
wyszczególnienie jego działań i tak:
- wg prof. Wernera "developer to osoba (firma) podejmująca na własne
ryzyko przedsięwzięcia inwestycyjne, a powstałe w ich wyniku obiekty
przeznacza (...) do sprzedaży w celu osiągnięcia zysku",
- wg prof. Dąbkowskiego developer to "podmiot prawa handlowego
podejmujący się realizacji przedsięwzięć inwestycyjnych na własny koszt
i ryzyko handlowe" w celu "uzyskania dochodu ze sprzedaży, najmu czy
wreszcie leasingu zrealizowanej inwestycji",
- wg prof. Cieszyńskiego developer to podmiot "realizujący
przedsięwzięcia inwestycyjne z przeznaczeniem na sprzedaż innym
użytkownikom",
- wg prof. Weissa "Inwestor może realizować inwestycję na własne
potrzeby lub na potrzeby innych użytkowników. W pierwszym przypadku sam
będzie użytkownikiem zrealizowanej inwestycji. W drugim przypadku
określany jest jako developer",
- wg dr Nowackiego "developer jest specyficznym producentem
wytwarzającym mieszkania poprzez realizację budowlanego procesu
inwestycyjnego (...) w celu uzyskania zysku z ich sprzedaży lub wynajmu",
- wg. dr Pawlikowskiej-Piechotki "developer to nowy typ podmiotu prawa
na polskim rynku, budujący z myślą o osiągnięciu godziwego zysku i
oferujący mieszkania na rynku nieruchomości w obrocie pierwotnym".
Z przytoczonych definicji wynika, że developer to szczególny rodzaj
inwestora realizujący obiekt (obiekty) na potrzeby innych użytkowników
za własne pieniądze i na własne ryzyko. Przy czym klasyczny inwestor
realizuje inwestycję dla zaspokojenia własnych potrzeb i jest jej
użytkownikiem natomiast developer realizuje inwestycję dla zaspokojenia
potrzeb innych ("na rynek"). Przynajmniej do czasu zrealizowania obiektu
developer dysponuje nim, choć często od ukończenia realizacji do
sprzedaży mija pewien okres."
| Rozporządzenie z 94r. , poza tym jest aktem niższej rangi
| niż Ustawa.
| Listy lokatorów, k...., pozdejmowali, a takie rzeczy są OK ???
|
| Co mi zrobią jak nie wpiszę swojego adresu ?
| A nie zamierzam!
|
Uff... troche mi zeszlo nim zlalazlem takie rodzynki:
Rodzynek 1. od Rzecznika Praw Obywatelskich:
Rzecznik z własnej inicjatywy podjął działania dotyczące
obowiązku udostępniania na tablicy informacyjnej budowy (lub
rozbiórki) danych o charakterze osobistym (imię, nazwisko, adres,
numer telefonu) podmiotów bezpośrednio związanych z procesem
inwestycyjnym. Obowiązek udostępnienia wskazanych danych wynika z
przepisu rangi podustawowej (zarządzenia Ministra Gospodarki
Przestrzennej i Budownictwa z dnia 15.XII.1994 r.), co pozostaje
w kolizji z normą art. 51 ust. 1 Konstytucji RP. Konstytucja
stanowi bowiem, że nikt nie może być obowiązany inaczej niż na
podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.
Regulacja ta jest ściśle związana z prawem obywatela do
prywatności, wyrażonym w art. 47 Konstytucji. Uwagi tej treści
Rzecznik przekazał Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji,
dodając, iż nie kwestionuje samego obowiązku ujawniania
określonego rodzaju danych na tablicy budowy, lecz podstawę
prawną tego obowiązku, jako sprzeczną z ustawą zasadniczą.
Rzecznik prosił o rozważenie zasadności podjęcia inicjatywy
legislacyjnej, która polegałaby na określeniu w ustawie rodzaju
danych podlegających wyeksponowaniu na tablicy informacyjnej
budowy. Do końca 1999 r. Rzecznik nie uzyskał stanowiska Ministra
Spraw Wewnętrznych i Administracji w tej sprawie.
Rodzynek 2. od Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych -
i wg mnie na nim nalezy sie bazowac:
Czy na tablicy informacyjnej budowy muszą figurować dane osobowe
inwestora budowy?
Na podstawie art. 45 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo
budowlane (Dz. U. Nr 89, poz. 414), Minister Gospodarki
Przestrzennej i Budownictwa wydał zarządzenie z dnia 15 grudnia
1994 r. w sprawie dziennika budowy oraz tablicy informacyjnej
(M.P. Nr 2, poz. 29). Stosownie do § 13 pkt 1 ppkt 3 niniejszego
zarządzenia, tablica informacyjna budowy powinna zawierać imię i
nazwisko, adres oraz numer telefonu inwestora. W związku z
faktem, iż powołane zarządzenie jest obecnie obowiązującym aktem
prawnym, nie istnieje legalna możliwość, aby na tablicy
informacyjnej budowy nie znajdowały się prawnie określone dane
osobowe inwestora budowy.
Pozdrawiam
Dlugi
Moment do złożenia wniosku wybiera podatnik i może on być złożony:
1) po zakończeniu inwestycji, o której mowa w art. 3 ust. 1, nie później niż
przed upływem 6 miesięcy od dnia zakończenia inwestycji albo
2) raz w roku, z tym że ostatni wniosek może być złożony nie później niż do
dnia 30 czerwca 2008 r.
Ten drugi sposób będą wybierać osoby, u których proces inwestycyjny
rozłożony jest w czasie.
W przypadku inwestycji zakończonych przed dniem 1.01.2006 r. termin 6
miesięcy liczy się od dnia wejścia w życie ustawy.
Wniosek powinien zawierać co najmniej:
1) imię i nazwisko, numer identyfikacji podatkowej, adres miejsca
zamieszkania osoby fizycznej, a w przypadku małżeństwa - obojga małżonków;
2) wskazanie właściwego urzędu skarbowego, do którego kierowany jest
wniosek;
3) rodzaj poniesionych wydatków;
4) rok rozpoczęcia inwestycji;
5) wykaz faktur oraz wartość poniesionych wydatków na cele objęte częściowym
6) kwotę zwrotu, obliczoną zgodnie z ustawą;
7) oświadczenie o zakresie przeprowadzonego remontu, jeżeli roboty te nie
wymagają pozwolenia na budowę;
8) wskazanie sposobu wypłaty kwoty zwrotu; jeżeli wypłata ma nastąpić za
pośrednictwem banku - wskazanie numeru rachunku bankowego, na który ma być
dokonana wpłata;
9) podpis osoby ubiegającej się o zwrot wydatków, a w przypadku, gdy osoba
ta pozostaje w związku małżeńskim, obojga małżonków.
Do wniosku należy załączyć kopie:
1) pozwolenia na budowę albo - w przypadku remontu, dla wykonania którego
nie trzeba pozwolenia na budowę, dokumentu potwierdzającego tytuł prawny
wnioskodawcy do budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego;
2) faktur dokumentujących poniesione wydatki.
W przypadku wniosku skladanego po zakończeniu inwestycji należy również
dołączyć kopię pozwolenia na użytkowanie obiektu budowlanego, a w razie
braku obowiązku jego uzyskania - zawiadomienie o zakończeniu inwestycji, a w
przypadku wniosku składanego raz w roku - dokumentu określającego stopień
zaawansowania inwestycji, sporządzonego przez osobę posiadającą uprawnienia
budowlane w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo budowlane - ale tylko wtedy,
kiedy roboty wymagają pozwolenia na budowę.
może trochę to wyjaśni sprawę jak nie zagmatwa:))
pozdr
odpowiednich uzgodnień jeżeli
idzie o media ?
Jest oto niezbędne do uzyskania pozwolenia na
budowę. Wynika z zakresu wasej umowy. może zrobić
architekt 9 a wląściwie wspólpracujący z nim
branzysta-projektant instalacji) może także
inwestor ( bo chce zoszczedzic na koszrtach, bo
ma znajomych w tej czy innej instytucji)
czy dobrze jest jak architekt proponuje że
będzie inspektorem nadzoru i ile
mu płacić ?
Inspektorem nadzoru inwestorskiego czy bedzie
pełnił nadzór autorski nad realizacją projektu ?
Za ten ostatni stawki sa (zaleznie od umowy,
zakresu nadzoru i rejonu kraju) od 200-250 od
wizyty na budowie za branże (czasami od 150),
uzgodnienia, wyjaśnienia, konsultacje,
worowadzanie rozwiązań zamiennych ale takich które
można załatwic wpisem do dziennika budowy. Ważne
jest też czy zamówiłaś projekt budowlany, czy
budowlany-wykonawczy (techniczny)
( widziałam nadzorowany przez niego dom w stanie
surowym
ocieplony wełną . A wełna była ogóle nie
zabezpieczona przed
czynnikami atmosferycznymi - była
kompletnie mokra .?!
Na pewno nie byla "kompletnie mokra". Obecne wełny
są hydrofobizowane (ich nasiąkliwość to max 2% i
jeżeli woda się zebrała to na powierzchni.
Odparuje. Trzeba tylko odczekać przed położeniem
tynku. Należało od razu położyc tynk
cieńkowarstwowy, tak byłoby najlepiej ale moze
inwestorowi skończyla się kasa i sam tak
zdecydował. Organizacja robot budowlanych wchodzi
w zakres obowiązków kierownika budowy. Może ten
sąsiad wykupil tylko kilka nadzorów autorskich
(nie mylic z inspektorem nadzoru inwestorskiego),
np. 1 wizyta na dwa tygodnie, ograniczył ich
zakres itp - jest to beżpośrednia pochodna tego
ile chcesz zaplacić. Pamiętaj że jako inwestor
jesteś uzczestnikiem procesu inwestycyjnego i
możesz zwrócić wykonawcy uwagę że takie dzialanie
cie niepokoi i nie będziesz za to placić. Poza tym
zabezpieczanie takiej wełny na elewacji np. folią
to niezbyt dobry pomyśł
Sark
witam Grupowiczów,
rozważamy z żoną nabycie działki budowlanej.
wszystko wygląda ok, oprócz faktu, że w planie zagospodarowania
przestrzennego ustanowiono na inwetorze obowiązek przeprowadzenia
rotowniczych badań wykopaliskowych lub nadzoru archeologicznego, wykonania
badań archeologicznych i uzgodnienia decyzji o w-kach zabudowy z Woj.
Konserwatorem Zabytków.
jeszcze bardziej podejrzana wydaje mi się ta sprawa dlatego, że obecny
właściciel "zapomniał" mi o tym powiedzieć, i dowiedziałem się dopiero
przy
wizycie w Urzędzie Gminy.czy ktoś z Szanownych Grupowiczów mogłyby mi kompetentnie odpowiedzieć na
pytania:
- jaki jest wpływ ww. obowiązków na proces inwestycyjny (organizacja
budowy)
- jaki jest koszt i czas trwania wymienionych badań archeologicznych
(Bydgoszcz-Toruń)
- kto (jaka branża) oferuje podobne usługi
- co stanie się z działką jeżeli znajdą jakiś szkielet i miskę sprzed 3000
lat? :-))))
Ja bym ci radzil zrezygnowac z w.w. dzialki. Prace archeologiczne prowadzone
sa na koszt inwestora i jesli juz teraz masz obowiazek ich prowadzenia to
juz samo badanie kosztuje niezle pieniadze. Prywatne firmy z uprawnieniami
sa napewno duzo drozsze niz prace urzedowe. Prace trwaja dlugo. Pomysl
sobie, ze musisz z calego terenu objetego inwestycja zdjac warstwami ziemie
i to naogol recznie na glebokosc 2-3 metrow. Wszystko oczywiscie zalezy od
warunkow geologicznych bo to wykarze jak gleboko moga zalegac poklady z
interesujacego okresu. A ty nie mozesz zaczac inwestycji dopoki te prace sie
nie skoncza. Nic zlego sie nie stanie jesli cos znajda. Po prostu na twoj
koszt beda musieli to wywiesc po wczesniejszym dokladnym zbadaniu i opisaniu
(szkice, fotografie).
Jesli masz bardziej konkretne pytania to moge je zadac zonie, ktora jest
archeologiem. Ja tylko wiem troche z jej opowiadan i opisow podobnych
sytuacji.
vpw
dzieki!
... czyli jednak kłopoty (jest stanowisko archeologiczne)...
pozdrawiam,
Nikołaj
| witam Grupowiczów,| rozważamy z żoną nabycie działki budowlanej.
| wszystko wygląda ok, oprócz faktu, że w planie zagospodarowania
| przestrzennego ustanowiono na inwetorze obowiązek przeprowadzenia
| rotowniczych badań wykopaliskowych lub nadzoru archeologicznego,
wykonania
| badań archeologicznych i uzgodnienia decyzji o w-kach zabudowy z Woj.
| Konserwatorem Zabytków.
| jeszcze bardziej podejrzana wydaje mi się ta sprawa dlatego, że obecny
| właściciel "zapomniał" mi o tym powiedzieć, i dowiedziałem się dopiero
przy
| wizycie w Urzędzie Gminy.| czy ktoś z Szanownych Grupowiczów mogłyby mi kompetentnie odpowiedzieć
na
| pytania:
| - jaki jest wpływ ww. obowiązków na proces inwestycyjny (organizacja
budowy)
| - jaki jest koszt i czas trwania wymienionych badań archeologicznych
| (Bydgoszcz-Toruń)
| - kto (jaka branża) oferuje podobne usługi
| - co stanie się z działką jeżeli znajdą jakiś szkielet i miskę sprzed
3000
| lat? :-))))| z góry bardzo dziękuję za odpowiedź,
| NikolajSprawdź u Woj.Konserwatora Zabytków, czy na tej działce przewidziane jest
stanowisko archeologiczne. Jeżeli jest, to przerąbane. Jeśli działka jest
na
terenie objętym opieką konserwatora, ale nie ma na niej przewidzianego
stanowiska, to nie martw się: zawiadamiasz konserwatora o rozpoczęciu
wykopu, konserwator przyjeżdża, sprawdza czy nie ma skorup, spisuje
protokół
i masz spokój. Poza tym każde wystąpienie o pozwolenie na budowę (dom,
media, droga...) będzie wymagało uzgodnień z urzędem konserwatora - taka
formalność.tomek
Gdy nadszedł czas 03-12-06 20:58, mnisi uderzyli w dzwony i wszyscy
zamilkli. Wówczas Szuwaks zaintonował(a):
Juz dawno zauweazylem (i Ty pewnie tez), ze najbardziej chwytliwe sa tematy
latwe i latwo przeradzajace sie w pyskowki.
No cóż, zawsze było tak, że każdy się znał na polityce i religii. Teraz
wszyscy się jeszcze znają na prawach: kobiet, tygrysów w klatkach, a
także na zasadach zdrowego żywienia i innych tego rodzaju rubrykach z
kolorowych czasopism. To cena za niemoderowanie grupy.
Malo kto patrzy na Warszawe po to by na nia popatrzec.
Wiele osob obawia sie wyrazic swa opinie.
By sie nie osmieszyc, by nie podpasc innym.
Ja grupę czytam od dwóch lat chyba, a dopiero ostatnio się rozpisałem.
Myślę, że odsetek milczących czytelników naszych dyskusji jest naprawdę
duży.
Vide - rozbudowana kopia CDT (pozniej CDD) na placu Pilsudskiego (dawniej
Zwyciestwa a jeszcze dawniej Napoleona a jeszcze... -:))
A to koszmar rzeczywiście. Ale za to jakiej sławy architektonicznej. :-D
Czy instytucja Naczelnego Architekta Miasta poradzi sobie (sama) z zalewem
byle czego?
Obawiam sie, ze nie.
Bez wspolpracy z warszawskim SARPem, wolnymi strzelcami, ktorzy maja
szerokie horyzonty i widza Warszawe, bez wsparcia tych Warszawiakow i tych,
ktorzy juz czuja sie Warszawiakami - nie pofikaja.
Pewnie, że sobie nie poradzi. W dodatku skupienie kompetencji w
miejskiej centrali zrodzi jedną z dwóch patologii: albo Naczelny
Architekt zablokuje proces inwestycyjny w Warszawie (to mamy na razie),
albo zupełnie straci nad nim kontrolę. Idzie mi tu nie o spektakularne
inwestycje biurowe, czy drogowe, ale takie rzeczy, jak
zagospodarowywanie niewielkich działek budowlanych, budownictwo
"plombowe", niewielkie inwestycje handlowo-usługowe, pawilony w pasach
drogowych etc.
Pozdrawiam
Zbynek
Jasne jest że ZUD w tej formie trwać nie mogą, są ewidentnym hamulcem w
procesie inwestycji.
Rozp. z 2001 r, ( Dz. U. Nr 38, z 2001 r., poz. 455 ) poprzednie zresztą też,
oddały "pole" czynnikowi ludzkiemu, a to wystarczyło aby rozpocząć
manipulowanie wszystkimi i wszystkim.
ZUD-y to jeden z niewielu kawałków geodezji gdzie przy minimum umiejętności
można dobrze zarobić.
Ludzie z dojściami, ludzie na stołeczkach, ładują własne akumulatorki wartości
kosztem innych, a karmanki mamonką, duży zudzi szybko przepchniemy mały
sprawdzimy dokładnie itd.
Możne wywołać robotę gmina zapłaci, szybko uzgodnimy a właściwie załatwimy,
szybki pieniądz, bardzo szybki i naprawdę łatwy.
Będą oni nam teraz wmawiać ile to stracimy na rezygnacji z ZUD i że to jest
zwyczajnie niemożliwa życie bez ZUD-ów.
Oświadczam że nic nie stracimy, ponieważ projekt przewodu będzie wykonywany
jak był na mapie do projektu, a przed zasypaniem trzeba go będzie
zainwentaryzować, za wszystko to odpowiada i będzie tego pilnował właściwy
organ administracji wydającej pozwolenia na budowę, wynika to z prawa
budowlanego.
Jak utrzymamy ład przestrzenny?, ano zwyczajnie wszystko co nie jest zgodnie z
projektem będzie poprawione, a projekt ma być wykonany zgodnie ze sztuką.
Za błędy odpowiadał będzie uczestnik procesu inwestycyjnego który zawinił.
Będzie lepiej niż jest, bo to co jest karygodne, jest to świat z dojściami, a
ci co dojść nie mają też myślą że je mają i bronią tych bezwartościowych
pozycji jak Turcy Wiednia.
Wzywam resztki ludzi przy zdrowych zmysłach brońmy prawdziwych uniwersalnych
wartości wszędzie i zawsze.
Podpisał: małoważny.
hehh juz to widze ze projekt bedize wykonany zgodnie z pozwoleniem czy
zgloszeniem budowy
sluchaj nie wiesz co mowisz przy duzych inwestycjach np na wsi przy
zbieraniu zgod na przebieg np eNN ludzie podpisuja bo widza cienka kreske na
mapie a przy wykonastwie pozniejszym idzie taki rolnik na pole i mowie STOP
bo ja tu bede stawial szalet itp itd i wykonawca w porozumieniu z
projektantem przenosi ten kabel bo chce zarobic w polsce to musimy zaczac od
gory by dol zaczal byslec logicznie
pozdrawiam
Jasne jest że ZUD w tej formie trwać nie mogą, są ewidentnym hamulcem w
procesie inwestycji.
Rozp. z 2001 r, ( Dz. U. Nr 38, z 2001 r., poz. 455 ) poprzednie zresztą
też,
oddały "pole" czynnikowi ludzkiemu, a to wystarczyło aby rozpocząć
manipulowanie wszystkimi i wszystkim.
ZUD-y to jeden z niewielu kawałków geodezji gdzie przy minimum
umiejętności
można dobrze zarobić.
Ludzie z dojściami, ludzie na stołeczkach, ładują własne akumulatorki
wartości
kosztem innych, a karmanki mamonką, duży zudzi szybko przepchniemy mały
sprawdzimy dokładnie itd.
Możne wywołać robotę gmina zapłaci, szybko uzgodnimy a właściwie
załatwimy,
szybki pieniądz, bardzo szybki i naprawdę łatwy.
Będą oni nam teraz wmawiać ile to stracimy na rezygnacji z ZUD i że to
jest
zwyczajnie niemożliwa życie bez ZUD-ów.
Oświadczam że nic nie stracimy, ponieważ projekt przewodu będzie
wykonywany
jak był na mapie do projektu, a przed zasypaniem trzeba go będzie
zainwentaryzować, za wszystko to odpowiada i będzie tego pilnował właściwy
organ administracji wydającej pozwolenia na budowę, wynika to z prawa
budowlanego.
Jak utrzymamy ład przestrzenny?, ano zwyczajnie wszystko co nie jest
zgodnie z
projektem będzie poprawione, a projekt ma być wykonany zgodnie ze sztuką.
Za błędy odpowiadał będzie uczestnik procesu inwestycyjnego który zawinił.
Będzie lepiej niż jest, bo to co jest karygodne, jest to świat z
dojściami, a
ci co dojść nie mają też myślą że je mają i bronią tych bezwartościowych
pozycji jak Turcy Wiednia.
Wzywam resztki ludzi przy zdrowych zmysłach brońmy prawdziwych
uniwersalnych
wartości wszędzie i zawsze.
Podpisał: małoważny.--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
http://www.czasbochenski.pl/?p=1751/
Wójt gminy Bochnia grabarzem autostrady?
Może nie do końca, ale z jego pomocą budowa tak potrzebnego (m.in.
Bochni) odcinka autostrady A-4 z Szarowa do Tarnowa może ulec
przesunięciu w czasie, co np. może skończyć się tym, że na Euro 2012
tysiące samochodów, wożących uczestników Euro dalej będą jeździć po
wąskiej i niemiłosiernie zatłoczonej "czwórce".
REKLAMA
O co chodzi - J. Lysy odwołał się od wydanej przez ministra środowiska
tzw. decyzji środowiskowej - jednego z wielu dokumentów, potrzebnego
do wydania prawomocnego pozwolenia na budowę autostrady. Złożenie
odwołania (niezależnie od jego dalszych losów) wstrzymuje prace
urzędników ministerialnych. Muszą teraz zostać wszczęte dodatkowe
czynności, które opóźnią na pewno cały proces inwestycyjny.
Wójt jako koronny argument, dla którego złożył odwołanie, przestawia
fakt niezabezpieczenia dróg dojazdowych, po których poruszałyby się
samochody z materiałami budowlanymi - w ocenie inwestora miałoby się
to odbywać po już istniejących drogach, których stan jest taki, jaki
jest. Nie można odmówić logiki takiemu postępowaniu, bo wójtem się
jest po to, by dbać przede wszystkim o interesy swoich mieszkańców.
Pytanie tylko, czy wójt nie przekombinuje, prezentując równie
nieugiętą postawę?
W tle całego sporu jest obwodnica Łapczycy, za której budową J. Lysy
lobbuje od dawna, gdzie się tylko da. Otóż, w opinii wielu
obserwatorów lokalnego życia, wójt Bochni zastosował swoisty szantaż -
za cofnięcie swojego sprzeciwu chce załatwić sobie budowę, oczywiście
ze środków rządowych, bo gminy nigdy by nie było na to stać, budowę
łapczyckiej obwodnicy. Warszawa może zatem zareagować dwojako - ugiąć
się pod naciskami i wpisać tę inwestycje na listę centralną, albo... - i
tu może nastąpić coś, czego nikt z nas na pewno nie życzyłby sobie -
zmienić swoje preferencje i ciężar prac skierować na inne odcinki
(chętnych do budowy autostrady u siebie przecież nie brakuje).
Może zatem okazać się tak, iż w myśl przysłowia, że chytry traci
podwójnie - nie będzie obwodnicy dla Łapczycy, a na autostradę
przyjdzie nam jeszcze długo poczekać i cały ruch, związany z Euro
pójdzie istniejącą "czwórką". Czy o to także chodzi panu wójtowi?
jeszcze o drogach tym razem w Jaworznie:
cyt z gospodarki śląskiej:
W Jaworznie dobiegają końca prace przy II etapie projektu „Miasto Twarzą do Autostrady”. Wykonawca inwestycji – firma Budimex Dromex S.A. zobowiązała się zakończyć wszystkie roboty do końca bieżącego miesiąca.
Oznacza to, że najprawdopodobniej 1 grudnia, czyli 5 miesięcy przed terminem, kierowcy będą mogli swobodnie poruszać się na całej długości Trasy Śródmiejskiej. Uroczyste otwarcie nowo wybudowanej drogi planowane jest na 30 listopada i będzie połączone z imprezą rajdową, adresowaną także do mieszkańców naszego miasta.
Obecnie wykonywane są jeszcze prace związane z oznakowaniem poziomym, sygnalizacją świetlną, zabudową barier energochłonnych oraz montażem ekranów akustycznych. Dobiegają końca prace związane z układaniem kostki brukowej na chodnikach i pochylniach dla osób niepełnosprawnych.
Niebawem skończą się również roboty drogowe na odcinku najbardziej uciążliwym dla kierowców – w rejonie skrzyżowania ulic Grunwaldzkiej, Lipowej i Piekarskiej – obecnie kładziony jest tam asfalt.
Do zakończenia procesu inwestycyjnego niezbędne jest złożenie stosownej dokumentacji w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, dlatego też firma Budimex Dromex kompletuje materiały mające na celu sprawdzenie zgodności wykonanych robót budowlanych z planem i kosztorysem projektu.
W chwili obecnej pracownicy Urzędu Miejskiego prowadzą odbiory robót drogowych, sygnalizacji świetlnej oraz kanalizacji.
W dniu uroczystego otwarcia Trasy Śródmiejskiej – 30 listopada – planowane jest przeprowadzenie rajdu samochodowego pod nazwą „Jawor Sprint”, mającego na celu sprawdzenie jakości oddawanej do użytkowania drogi. Wytyczony przez organizatorów: Telewizję CTv oraz Automobilklub Jawor odcinek specjalny będzie miał start w rejonie ul. Moniuszki i będzie w całości przebiegał po nowo wybudowanej drodze. Ze szczegółami tej imprezy będzie można zapoznać się w prasie lokalnej.
W ramach II etapu projektu Miasto Twarzą do Autostrady powstał główny węzeł drogowy śródmieścia Jaworzna - z ulicami Kolejową-Moniuszki. Z tego miejsca będzie można wjechać do centrum miasta na ulicę Grunwaldzką. Nowością jest również izolowanie drogi na całej długości od budynków mieszkalnych ekranami akustycznymi. Nowa trasa pozwoli na bezpieczny przejazd przez śródmieście z dozwoloną prędkością 70 km/h.
O czym Minister Gęsicka zapomniała ….
Na dzisejszej konferencji Pani Poseł Gęsicka poraz kolejny mówiła
spoleczeństwu , że za nie przygotowanie inwestycji na lata 2009
-20013 odpowiada obecny Rząd .Zostawmy już z boku inne startystyki ,które Pani Minister na 2 konferencjach przedstawiła.Już w sobotę w TOK FM po nerwowej wymianie zdań pomiędzy Jakubiak i Piterą przypominając ,ze trochę się w „coś tam coś tam „jak mawiała Klasyk z Restauracji Sejmowej ,cytowana powszechnie pod koniec ubiegłego roku , wiem o procesach inwestycyjnych i stanie wykorzystania środków unijnych z pokorą powiedziałem,ze polityka i statystyka to dwie takie dziedziny w których jak się chce to kij na potwierdzenie każdej tezy mozna znależć. I o procesach wieloletnich warto mówić bez emocji z góry złe przypisując innym a co dobre sobie..
Pani Gęsicka zapomniala poinformować o tym, że cykl przygotowania inwestycji
w Polsce od daty podjęcia inicjatywy o inwestowaniu do dnia zawarcia umowy
na przetargu na roboty budowlane trwa blisko 30 miesiecy, a dla inwestycji,
dla których zgodnie z polskim prawem o zamówieniach publicznych obowiazuje
przetarg miedzynarodowy trwa ponad 40 miesiecy.
Tak więc Pani Gęsicka nadzorowała procesy kontraktacji,fakturowania i wydawania unijnego grosza przygotowane przez poprzedników jeszcze za czasów Millera i Belki.Już teraz mogę o jednym zapewnić :
Minister Rozwoju Regionalnego z lat 2012 -2013 porównujac się na konferencji prasowej z byłą Minister w Rządzie PiS i obecną w rządzie Po- PSL stoi na z góry wygranej pozycji. Za „Jego „urzedowania” wyfakturujemy rekordową kasę z unijnych funduszy…
Oby tylko wiedząc o tym nie zapomniał jak dotychczasowe szefowe MRR ,ze trzeba pracować intensywnie i przygotowywać już dziś perspektywę 2013 -2020 chocby staranie aplikujac z pomocowego TENT-u w każdym kolejnym roku…
500 mln euro więcej na tory
PKP musi wydać o 500 mln euro więcej na remonty torów. Resort transportu twierdzi, że PKP PLK będą miały środki na remont głónych linii kolejowych przed Euro 2012. Zapewnią je pożyczka bankowa, budżet państwa i fundusze unijne.
PKP Polskie Linie Kolejowe urealniły wartość inwestycji, jakie w ramach przygotowań do mistrzostw Europy w piłce nożnej zostaną zrealizowane w latach 2007-2012. Najświeższe wyliczenia trafiły 3 lipca do Ministerstwa Transportu.
Wynika z nich, że przebudowa blisko 900 km torów pochłonie o 500 mln euro więcej, niż szacowano. - Tym samym wartość inwestycji wzrośnie z 6,2 do 6,7 mld euro - ujawnił na łamach dziennika Mirosław Chaberek, wiceminister transportu.
Oszacowanie wartości inwestycji na nowo było koniecznie w związku ze wzrostem cen materiałów budowlanych, surowców i urządzeń. W przypadku kruszyw, stali czy cementu wzrosty są kilkudziesięcioprocentowe. Rosną też koszty robocizny.
Resort transportu jest jednak spokojny o finansowanie projektów. To interesujące zwłaszcza w kontekście ostatnich problemów PKP PLK z brakiem pieniędzy na zapłatę VAT wykonawcom kontraktów modernizacyjnych (VAT nie jest kosztem kwalifikowanym i nie może być finansowany z funduszy europejskich)
Jak twierdzi Miorsław Chaberek, PKP PLK niedługo otrzymają blisko 1 mld zł w ramach planowanego przez rząd oddłużenia innej kolejowej spółki - PKP Przewozy Regionalne. Poza tym Polskie Linie Kolejowe dysponują 500 mln zł z tytułu zaciągniętej pożyczki w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Pozostałe środki na inwestycje dołożą budżet i UE.
Fundusze to nie jedyny problem w inwestycjach kolejowych. Niełatwy proces wywłaszczania gruntów oraz ciągnące się w nieskończoność procedury, np. środowiskowe, wydłużają czas realizacji projektów. Pomoc w ich rozwiązaniu ma przynieść nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym, którą jeszcze w lipcu powinien uchwalić rząd
Źródło: Wirtualny Nowy Przemysł
Minister finansów uznał, że podziemne kable należy traktować jak część budowli. Oznacza to, że od tysięcy kilometrów kabli trzeba płacić podatek od nieruchomości. Operatorzy telekomunikacyjni nie zgadzają się z interpretacją ministra finansów.
Operatorów telewizji kablowych i firmy telekomunikacyjne posiadające podziemne instalacje przesyłowe czekają dodatkowe wydatki, bo samorządy terytorialne mogą upomnieć się o zapłatę podatku od nieruchomości za kable ułożone w tzw. kanalizacji teletechnicznej.
Z uwagi na występującą zgodność terminologiczną pojęć zawartych w przepisach prawa podatkowego oraz odrębnych ustaw należy uznać, że na budowlę sieciową, jaką jest sieć telekomunikacyjna lub elektroenergetyczna, składa się nie tylko sama konstrukcja budowlana (np. kanalizacja techniczna, słupy wysokiego napięcia lub budynek, w którym znajduje się stacja transformatorowa), ale również to, co się znajduje w niej lub poza nią, o ile elementy te są związane z prowadzeniem działalności telekomunikacyjnej lub energetycznej (np. kable światłowodowe, linie wysokiego napięcia) - można przeczytać w stanowisku MF.
Z takim stanowiskiem nie zgadza się Andrzej Ladziński, wspólnik w kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy. Budowlą w rozumieniu przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych mogą być wyłącznie te elementy sieci telekomunikacyjnej, które zgodnie z rozporządzeniem do prawa budowlanego mogą być zakwalifikowane jako telekomunikacyjne obiekty budowlane. Do tej kategorii zaliczają się linie kablowe naziemne oraz linie kablowe podziemne, to jest położone bezpośrednio w gruncie. Poza tym budowlą będzie kanalizacja kablowa rozumiana jako ciąg rur osłonowych i związanych z nimi pomieszczeń podziemnych, ale nie ułożone w niej kable - uważa Andrzej Ladziński, wspólnik w kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy.
Zwraca uwagę, że na wybudowanie kanalizacji teletechnicznej potrzebne jest pozwolenie na budowę, a na położenie kabli w takiej kanalizacji nie. Potwierdza to stanowisko Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego.
Nie do pogodzenia z zasadami konstytucyjnymi jest sytuacja, w której przepisy prawa budowlanego są przez organy administracji publicznej odmiennie interpretowane na potrzeby procesów inwestycyjnych, a odmiennie na potrzeby wymiaru podatku od nieruchomości - dodaje ekspert.
Lokalne kablowe sieci telefoniczne mają w Polsce długość ponad 610 tys. km. Do tego należy doliczyć kilkadziesiąt tysięcy kilometrów licznych sieci szkieletowych, które służą m.in. do łączenia rozmów międzymiastowych oraz połączeń międzynarodowych.
źródło: Gazeta Prawna
ps
W niedługim czasie płacic podatek od powietrza,podatek od siedzenia i .....
BRAVO PISiowcy
http://www.gddkia.gov.pl/...94c573bbf43d7dd
Powołanie Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad
Prezes Rady Ministrów Donald Tusk odwołał Pana Zbigniewa Kotlarka ze stanowiska Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, w związku z dymisją, którą Dyrektor Zbigniew Kotlarek złożył na ręce Ministra Infrastruktury Cezarego Grabarczyka w dniu 21 stycznia 2008 r.
Jednocześnie, na wniosek Ministra Cezarego Grabarczyka, Premier powołał z dniem 23 stycznia 2008 r. Pana Janusza Kopera na stanowisko Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.
Urodzony 30 kwietnia 1960 r. w Żorach.
Mgr inż. transportu; w 1984 r. ukończył Politechnikę Śląską w Gliwicach, Wydział Transportu, w 1992 r. studia podyplomowe w Szkole Biznesu i Zarządzania przy Akademii Ekonomicznej w Krakowie, w latach 1996 – 1999 doktorant w Akademii Ekonomicznej w Katowicach.
Pracował w przedsiębiorstwach transportowych i budowlanych na stanowiskach kierowniczych, 1990 – 2000 wiceprezydent Miasta Żory odpowiedzialny m.in. za prowadzenie procesów inwestycyjnych, w tym budowy i remontów dróg.
W latach 2000 - 2002 Dyrektor Oddziału Terenowego Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad w Gliwicach; jako pełnomocnik prezydenta Rybnika realizował Projekt ISPA Funduszu Spójności m.in. w zakresie budowy dróg.
Od października 2006 r. w GDDKiA, Zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.
Ukończył m.in. kurs dla kandydatów na Członków Rad Nadzorczych w spółkach skarbu państwa, zarządzania środkami PHARE, ISPA, SAPARD.
Posiadał akredytację w Krajowym Systemie Przygotowań do Funduszy Strukturalnych, członek rad nadzorczych, aktualnie Rady Nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego.
Inwestycje, którymi kierował i nadzorował otrzymały liczne nagrody m.in. „Budowa Roku”.
Działa na rzecz społeczności lokalnych, m.in. był radnym; członek zarządów kilku stowarzyszeń lokalnych.
Zna język angielski, francuski i rosyjski.
Firma Profasnet Doradztwo Personalne w imieniu swojego Klienta, dystrybutora drzwi antywłamaniowych o ugruntowanej pozycji na rynku, poszukuje Kandydatów na stanowisko:
Menedżer ds. Sprzedaży Inwestycyjnej
Miejsce pracy: dolnośląskie
Numer referencyjny: MSI/06
Zakres obowiązków
* tworzenie w obrębie regionu sieci klientów oraz dbałość o ich profesjonalną obsługę
* przygotowywanie umów sprzedaży i dostawy wyrobów z nabywcami hurtowymi
* ofertowanie
* organizowanie oraz nadzór nad terminowością i jakością dostaw towarów oraz wykonywanych prac montażowych na budowie
* organizacja, nadzór i rozliczanie ekip montażowych
Wymagania
* wykształcenie min. średnie (wyższe będzie dodatkowym atutem)
* minimum 2-letnie doświadczenie na samodzielnym stanowisku w strukturach sprzedaży, szczególnie w sprzedaży produktów lub/i usług do firm działających w branży budowlanej tj. developerów, generalnych wykonawców, inwestorów, spółdzielni mieszkaniowych;
* znajomość lokalnego rynku inwestycji budowlanych
* własny samochód
* znajomość technik sprzedaży i negocjacji
* nastawienie na realizację celów i osiągnięcie wyników
* zorientowanie na klienta
Firma oferuje
* pracę na samodzielnym i odpowiedzialnym stanowisku
* wynagrodzenie podstawowe (3000-4000 brutto lub netto, w zależności od doświadczenia oraz rodzaju umowy) + premię od wyników sprzedaży
* możliwość realizacji ambitnych wyzwań zawodowych
* umowę o pracę lub współpracę
* nienormowany czas pracy
Osoby zainteresowane ofertą pracy prosimy o przesyłanie dokumentów aplikacyjnych z numerem referencyjnym w tytule wiadomości na adres:
rekrutacja@profasnet.pl lub o kontakt telefoniczny pod numerem 664979227.
Zastrzegamy sobie prawo skontaktowania się tylko z wybranymi osobami.
Prosimy o dopisanie następującej klauzuli „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych dla realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dn. 29.08.97 roku o ochronie danych osobowych Dz.U Nr 133 poz. 883)”.
Witam Kolegów, mam pytanie na które nie znalazłem odpowiedzi w tak licznych wątkach tego forum a mianowicie: czy praktyka na UB może odbywać się tylko w firmie budowlanej?
Wyjaśniam.
Jestem inżynierem, książkę praktyk budowlanych posiadam od 2000 r; pracuję w dużej firmie produkcyjnej i odpowiadam w niej za instalacje elektryczną. Firma powstała w 2001 r - zakład został zbudowany od podstaw oczywiście instalacji nie budowaliśmy sami tylko po przez wynajęcie firmy elektrycznej z Kierownikiem Robót z pełnymi uprawnieniami. Firma ta wykonała dla nas projekt, i wszelkiego typu instalacje elektryczne (od instalacji uziomowych, oświetlenie 15 kV itp.). W naszej firmie nie pracuje żadna osoba posiadająca uprawnienia budowlane , więc postanowiliśmy zatrudnić na umowę zlecenie branżowych Inspektorów Nadzoru . Następnie firmę kilkukrotnie rozbudowywaliśmy działając na tej samej zasadzie: firma zewnętrzna z kierownikiem robót ( podlegający pod Kierownika budowy) , inspektorzy nadzoru itd.
Moje zadania w procesie inwestycyjnym to nadzór nad całokształtem spraw związanych z energią elektryczną (wyspecyfikowanie zakresu prac, zamówienie, nadzór nad ich wykonaniem, odbiór itp.) – jestem pewien że łączny czas inwestycji przekroczył 2 lata.
I pytanie: CZY W TAKIEJ SYTUACJI MOGĘ TRAKTOWAĆ MOJĄ PRACĘ JAKO PRAKTYKĘ BUDOWLANĄ CZY NIE?
Z tego, co wiem zgodnie Dz. U. to musiałbym być zatrudniony w firmie prowadzącej prace wykonawcze i posiadającej Kierownika Robót z pełnymi uprawnieniami, praktyka 2 lata i sprawa załatwiona. Ale wydaje mi się, że można odwrócić sytuacje np., jak wspomniałem w mojej firmie nie mamy takiej osoby, więc ją zatrudniliśmy – na umowę o dzieło ( oczywiście nie tylko kierownika, ale całą firmę która nam to „dzieło” wykona) więc pracując w swojej macierzystej firmie mógłbym w ten sposób zrobić uprawnienia.
Proszę o informacje czy moja interpretacja przepisów jest właściwa.
Tylko pewnie żeby wykorzystać "koniunkturę", trzeba by było budżet troszkę poprzestawiać??
Bo to chyba nie czas na koncepcje, a na prawdziwą, rzetelną robotę...
Tak.
żeby wykorzystać obecną koniunkturę (rynek kupującego), trzeba rozumieć cały rynek i widzieć zmiany. Mamy tu na forum i architekta, i inżyniera budownictwa, i developera. Czytają nas ludzie odpowiedzialni za inwestycje np. w Legionowie. Trochę już nas jest.
Pewnie nie wszyscy mają styczność z prowadzeniem inwestycji w większej skali. To nie grzech: od tego są specjalizowane firmy nadzorujące proces inwestycyjny (project management, "PM"), które tę wiedzę mają i sprzedają to jako usługę (np. ja z takich korzystam, wielu rzeczy nie wiem, ale kupowanie czyjejś wiedzy po prostu się opłaca).
Taki PM nadzoruje fachowo GW (generalnego wykonawcę), kto raz budował dom, ten rozumie, że interes ekipy budowlanej jest często BARDZO sprzeczny z interesem inspektora budowlanego. Mieszanie do tego procesu radnych czy urzędników gminy jest z góry proszeniem się o korupcję i kończy się brakiem nadzoru nad projektem.
By sięgnąć po taki podmiot (PM) trzeba się jednak pogodzić, że kończymy z przekrętami i układzikami w Gminie. I że wszystko będzie publicznie dostępne (bo takie firmy nie mają czasu na użeranie się w sądach, dla własnego bezpieczeństwa robią wszystko sensownie i racjonalnie). ALE NA TO OBECNE KIEROWNICTWO URZĘDU GMINY JABŁONNA NIE JEST GOTOWE.
Więc możemy sobie poczytać o tym, że dziś uzyskanie opustu 20% od ceny wyjściowej oferowanej przez Generalnego Wykonawcę. Co nam jednak z tego, skoro Marek Buniewicz (protegowany Olgi Muniak), skończony osioł odpowiadający także za nasze ulice i drogi, nie potrafi nawet przeprowadzić odbioru powykonawczego inwestycji budowlanej i kwituje wszystko w ciemno, nawet bez obmiaru, miesiąc po pracach. Macie Państwo prawo tego nie wiedzieć, ale to jest przestępstwo.
My, mieszkańcy, mamy problem systemowy, z rzetelnością wybranych przez nas władz a nie z rynkiem inwestycyjnym. I to od wymuszenia tej rzetelności musimy zacząć. Czy jak na spacerze ktoś Was okradnie z pieniędzy, to nie będziecie protestować? Będziecie. A jak Gmina marnotrawi NASZE WSPÓLNE pieniądze na żulo-skwerki, zbiórkę śmieci czy parkingi przed ogrodzeniem radnego to już nie protestujecie?
Obudźcie się, jesteśmy okradani przez nieudaczników.
Część z Was już to wie, teraz obudźcie Waszych Sąsiadów. Zapytajcie swoich Sąsiadów, czy zgadzają się na trwonienie naszych pieniędzy, zamiast budowy kanalizacji czy szkoły.
pozdrawiam,
Marcin
Wrocławskie AKME Orłem Budownictwa 2007
Firma wygrała w kategorii usług dla budownictwa.
Orły Polskiego Budownictwa to nagrody przyznawane w Ogólnopolskim Konkursie Budowlanym pod honorowym patronatem Ministra Budownictwa. Są wręczane firmom, które wyróżniają się rzetelnością, jakością usług, wykorzystaniem nowoczesnych technologii i procesów. - Znalezienie się wśród grona najlepszych przedsiębiorstw budowlanych w Polsce to dla nas ogromne wyróżnienie oraz duża motywacja do dalszej pracy – mówi Zdzisław Wiśniewski, prezes firmy AKME Sp. z o.o.
To nie jedyna nagroda dla firmy AKME w ostatnim czasie. AKME otrzymała tytuł Gazeli Biznesu w rankingu najbardziej dynamicznych firm w Polsce opracowywanym przez Puls Biznesu. Dostała również certyfikat Przedsiębiorstwa Fair Play przyznawany przez Krajową Izbę Gospodarczą oraz Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym.
AKME to największa w Polsce firma prowadzącą badania archeologiczno-architektoniczne i prace budowlane. Poprzez pracę przy realizacji największych inwestycji od samego początku jest nierozerwalnie związana z Wrocławiem. Początkowo koncentrowała się głównie na prowadzeniu prac archeologicznych, ale przełomowym momentem dla firmy była praca przy budowie Galerii Dominikańskiej. To wówczas, jak przyznaje Zdzisław Wiśniewski, założyciel i prezes AKME, trudności w skoordynowaniu badań archeologicznych i prac budowlanych, skłoniły firmę do rozszerzenia działalności. Dzisiaj AKME oferuje unikatowe połączenie prac archeologicznych, ziemnych i budowlanych. Nadal jednak specjalizuje się w prowadzeniu procesów inwestycyjnych na terenach staromiejskich objętych ochroną konserwatorską.
O dorobku AKME świadczy ogromna liczba zrealizowanych inwestycji. Firma prowadziła prace m.in. przy budowie Rezydencji Tumskiej, RiverView, Galerii Magnolia, Justin Centre, Ogrodach Grabiszyńskich i Centrum Handlowego Renoma. Aktualnie realizuje prace archeologiczne m.in. na Placu Wolności we Wrocławiu przy budowie Narodowego Forum Muzyki.
Za umiejętne łączenie prac ziemnych i budowlanych z badawczymi AKME uhonorowano Godłem Teraz Polska w XI edycji konkursu. W 2004 roku firma otrzymała Certyfikat ISO 9000: 2001. Została także nagrodzona w konkursie Lider Rynku, jest laureatem Dolnośląskiego Certyfikatu Gospodarczego i uczestnikiem Programu „Biała Lista”. AKME należy do Business Centre Club.
2007-12-05 Zródło: Profit Communications/ budnet.pl
http://budnet.pl/Wroclawskie_AKME_Orlem ... =7499.html
PKP: 500 mln euro więcej na tory
The Wall Street Journal Polska - Dziennik 04.07.2007 11:20
PKP musi wydać o 500 mln euro więcej na remonty torów. Resort transportu twierdzi, że PKP PLK będą miały środki na remont głónych linii kolejowych przed Euro 2012. Zapewnią je pożyczka bankowa, budżet państwa i fundusze unijne.
PKP Polskie Linie Kolejowe urealniły wartość inwestycji, jakie w ramach przygotowań do mistrzostw Europy w piłce nożnej zostaną zrealizowane w latach 2007-2012. Najświeższe wyliczenia trafiły 3 lipca do Ministerstwa Transportu - poinformował "The Wall Street Journal Polska".
Wynika z nich, że przebudowa blisko 900 km torów pochłonie o 500 mln euro więcej, niż szacowano. - Tym samym wartość inwestycji wzrośnie z 6,2 do 6,7 mld euro - ujawnił na łamach dziennika Mirosław Chaberek, wiceminister transportu.
Oszacowanie wartości inwestycji na nowo było koniecznie w związku ze wzrostem cen materiałów budowlanych, surowców i urządzeń. W przypadku kruszyw, stali czy cementu wzrosty są kilkudziesięcioprocentowe. Rosną też koszty robocizny.
Resort transportu jest jednak spokojny o finansowanie projektów. To interesujące zwłaszcza w kontekście ostatnich problemów PKP PLK z brakiem pieniędzy na zapłatę VAT wykonawcom kontraktów modernizacyjnych (VAT nie jest kosztem kwalifikowanym i nie może być finansowany z funduszy europejskich) - wyjaśnia "WSJ Polska".
Jak twierdzi Miorsław Chaberek, PKP PLK niedługo otrzymają blisko 1 mld zł w ramach planowanego przez rząd oddłużenia innej kolejowej spółki - PKP Przewozy Regionalne. Poza tym Polskie Linie Kolejowe dysponują 500 mln zł z tytułu zaciągniętej pożyczki w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Pozostałe środki na inwestycje dołożą budżet i UE.
Fundusze to nie jedyny problem w inwestycjach kolejowych. Niełatwy proces wywłaszczania gruntów oraz ciągnące się w nieskończoność procedury, np. środowiskowe, wydłużają czas realizacji projektów. Pomoc w ich rozwiązaniu ma przynieść nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym, którą jeszcze w lipcu powinien uchwalić rząd - podał dziennik.
Opublikowane: 10:47, 2008-03-06
Grabarczyk: Budowa niektórych dróg może się opóźnić
Budowa niektórych dróg ważnych z punktu widzenia organizacji ME2012 może się opóźnić, bo ich dokumentacje przygotowano według nieaktualnych przepisów - przyznał dziś minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.
"Pracujemy nad zmianą przepisów. Współpracujemy z ministrem środowiska, ale także z ministrem rozwoju regionalnego. Pracujemy też nad zmianami w przepisach, które mają skrócić proces inwestycyjny i myślę, że te zmiany prawa zamówień publicznych, prawa budowlanego pozwolą nadrobić to co może stać się problemem w związku z niedostosowaniem polskich regulacji do wymogów unijnych" - tłumaczył Grabarczyk w rozmowie z radiem PIN.
Zapewnił, że zagrożenie będzie "minimalizowane".
"Nasz program budowy autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic finansujemy głównie z funduszy unijnych i tu nie możemy uciec od procedur, które są wymagane" - mówił.
Grabarczyk dodał, że w resorcie trwają również prace nad propozycjami zmian m.in. w ustawach o partnerstwie publiczno- prywatnym.
Zmiany są przygotowywane także w zakresie ustawy o planach zagospodarowania przestrzennego
Według niego, przygotowane są także propozycje zmian w ustawie o koncesjach na roboty budowlane i usługi. "Jesteśmy w fazie poprzedzającej uzgodnienia międzyresortowe. Ta ustawa pozwoli wystąpić w przetargach małym i średnim firmom" - mówił minister. Do tej pory w przetargach na budowę dróg i autostrad mogły uczestniczyć tylko duże przedsiębiorstwa.
Zmiany są przygotowywane także w zakresie ustawy o planach zagospodarowania przestrzennego. "Myślę, że już niedługo także ten projekt będzie upubliczniony" - powiedział.
Źródło: PAP
Definicja budownictwa społecznego jest nieprecyzyjna
(PAP, pb/13.09.2007, godz. 18:30)
Definicja budownictwa społecznego przyjęta przez Sejm jest nieprecyzyjna, ponieważ nie określa przepisów, na podstawie których można wyliczać metraż mieszkania lub domu objęty preferencyjną 7-proc. stawką VAT - uważa wiceminister finansów Jacek Dominik.
W czwartek Senat debatował nad nowelizacją ustawy o podatku VAT, wprowadzającą definicję budownictwa społecznego. Ustawa trafi ponownie do komisji, ponieważ senatorowie zgłosili redakcyjne poprawki. Senat ma głosować nad poprawkami w piątek lub w sobotę wieczorem.
Zgodnie z przyjętą w ubiegłym tygodniu nowelizacją ustawy o podatku VAT, od 1 stycznia 2008 r. preferencyjna 7-proc. stawka VAT obejmie nowe mieszkania o powierzchni do 150 m kw. oraz domy jednorodzinne do 300 m kw., kupowane od deweloperów i spółdzielni mieszkaniowych. Zapobiegnie ona podwyżce VAT w budownictwie od 2008 r., kiedy mija wynegocjowany w Traktacie Akcesyjnym okres przejściowy, pozwalający na stosowanie obniżonej stawki.
Wiceminister finansów przypomniał, że na środowym posiedzeniu senackiej komisji gospodarki narodowej zostały przyjęte poprawki wskazujące przepisy, na podstawie których ma być liczony metraż mieszkania lub domu, objęty preferencyjną 7-proc. stawką VAT. Poprawki te - jak podkreślił - precyzują również dokumenty, które są niezbędne do wystawienia faktury podatnika.
Ustawa bezterminowo przedłuża możliwość odzyskania części wydatków na materiały budowlane, ponoszonych przez osoby budujące domy tzw. systemem gospodarczym, czyli we własnym zakresie. Obecnie o zwrot można się ubiegać tylko do końca 2007 r. Chodzi o zwrot różnicy między stawkami 7 proc. i 22 proc. za materiały kupione od 1 maja 2004 r., na które po tej dacie podatek wzrósł z 7 do 22 proc.
W środę senacka komisja gospodarki narodowej zgłosiła poprawkę, zgodnie z którą osoby starające się o zwrot części wydatków będą musiały składać deklarację, że zwrot nie dotyczy materiałów objętych preferencyjną stawką VAT. Ma to zapobiegać sytuacji, w której podatnik mógłby skorzystać jednocześnie z podwójnej preferencji - zwrotu podatku oraz obniżonej stawki VAT związanej z wprowadzeniem definicji budownictwa społecznego.
Według Dominika, "przepisy zachęcą do dokumentowania fakturą całego procesu inwestycyjnego", a to - jak podkreślił - "zapobiegnie obrotowi materiałami budowlanymi poza ewidencją podatkową".
Ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2008 r.
Przybędzie terenów pod mieszkania
2007-09-25 (aktualizacja: 2007-09-24)
dr Katarzyna Domańska - Mołdawa (Puls Biznesu wyd. 2441, s. 29)
Sejm nie zdążył uchwalić planowanych zmian we wszystkich ustawach dotyczących procesów inwestycyjnych. Prawdopodobnie do Sejmu nowej kadencji wróci propozycja usunięcia barier regulacyjnych ograniczających swobodę inwestowania na rynku przez uproszczenie procedur administracyjnych i lepsze wykorzystanie dostępnych terenów.
Aby do tego doprowadzić, zaproponowano zmiany w ustawie z lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Zakładają one, że odrolnienie wszystkich gruntów w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców oraz wszystkich gruntów klasy od IV do VI nie będzie już wymagało uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Konieczne pozostaje jedynie wyłączenie ich z produkcji rolniczej. W przyszłości wyłączenie to nie będzie odbywało się w drodze decyzji administracyjnej, lecz będzie wymagało tylko zgłoszenia.
Projekt przewiduje też istotne zmiany ustawy Prawo budowlane. Inwestorzy będą zwolnieni z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę obiektów mieszkalnych o powierzchni użytkowej do 5 tys. mkw. i wysokości do 12 m. W tym przypadku należy zgłosić budowę, dołączając projekt, wykonany przez uprawnionego projektanta wraz z wymaganymi decyzjami i opiniami.
Procedura sporządzania studium i planu miejscowego ma być usprawniona przez ograniczenie dotychczasowych obowiązków konsultacyjnych oraz skrócenie terminów konsultacji społecznych. Decyzja o warunkach zabudowy ze względu na brak planu miejscowego będzie konieczna przede wszystkim w przypadkach budowy wymagającej pozwolenia na budowę.
Przyśpieszona będzie również procedura zatwierdzania podziału nieruchomości. Przy braku decyzji właściwego organu w ciągu miesiąca od złożenia wniosku podział będzie następował automatycznie.
Dalsze zmiany dotyczą możliwości finansowania nowych inwestycji przez wprowadzenie możliwości emitowania listów zastawnych przez banki uniwersalne oraz możliwości uzys- kania kredytu mieszka- niowego.
Organizacje samorządowe zgłosiły zastrzeżenia do planowanej ustawy, ponieważ ich zdaniem nie ma możliwości prawidłowej oceny prawnej, ekonomicznej i przestrzennej jej skutków. Uznały one ponadto, że z proponowanych zmian wynikają zagrożenia dla ładu przestrzennego, ochrony środowiska oraz standardu zdrowotnego przestrzeni miejskich. Istnieją również wątpliwości co do oczekiwanych rezultatów uzyskania nowych terenów pod zabudowę w dużych miastach, gdyż liczba działek rolnych nadających się pod budownictwo w dużych miastach jest niewielka.
Rząd dążył do wprowadzenia nowych przepisów od początku 2008 r.
Inwestorzy chcą zmian w przepisach budowlanych
Renata Krupa-Dąbrowska 17-01-2008, ostatnia aktualizacja 17-01-2008 07:20
Formalności budowlane będą uproszczone – obiecuje resort infrastruktury. W tej chwili pracuje nad poprawą przepisów
Proces inwestycyjny wymaga gruntownych zmian. Tak uważają uczestnicy inwestorskiego toru przeszkód. Wczoraj spotkali się już po raz dziesiąty. Nie kryli rozgoryczenia.
– Każdy nowy rząd dużo mówi o upraszczaniu przepisów dotyczących procesu inwestycyjnego. – twierdził Ryszard Kowalski, przewodniczący prezydium Konferencji Inwestorów. Dotychczasowe próby reformowania były kompletnym fiaskiem. – Przestańmy się łudzić, istniejących przepisów nie da się poprawić, potrzebne są całkowicie nowe – mówił. Według niego powinno się przede wszystkim ograniczyć rolę prawa administracyjnego w procesie budowlanym. Wydawanych decyzji administracyjnych powinno być jak najmniej.
Podobnego zdania był Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury. W jego opinii rewolucja w przepisach nie jest jednak potrzebna. Trzeba tylko je poprawić.
Resort infrastruktury właśnie nad tym pracuje. W pierwszej kolejności chce wprowadzić zmiany do prawa budowlanego oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. – Proponujemy rezygnację z pozwoleń na budowę – tłumaczył Dziekoński. Wystarczy, że inwestor będzie miał projekt budowlany, który zarejestruje w starostwie. Po dwóch tygodniach, jeżeli urząd nie zgłosi sprzeciwu, będzie mógł budować. Odpowiedzialność za projekt będą ponosili projektant, który go wykonał, oraz sprawdzający jego pracę. Informację o zarejestrowanym projekcie w starostowie przekażą nadzorowi, który będzie mógł skontrolować, czy nie narusza on przepisów. Resort chce także zastąpić obecne studium planem rozwoju gmin. Ma on zawierać dużo więcej szczegółów aniżeli studium. Znikną decyzje ustalające warunki zabudowy. Jeżeli gmina nie opracuje dla danego terenu planu, inwestor będzie mógł sam sporządzić plan inwestycyjny. Podstawą do jego opracowania będą standardy określone w rozporządzeniu.
Źródło : Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/84598.html
Odpowiedzialność prawna inwestora i projektanta za budowę
Przepisy prawne są skomplikowane. Działalność inwestorów i organów administracji komplikuje jeszcze dodatkowo fakt, że przedstawiciele administracji publicznej stali się nie tylko nadzorcami procesu budowlanego, lecz również jego uczestnikami. Uważam, że należałoby odejść wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, od regulacji związanych z wydawaniem decyzji administracyjnych: poczynając od warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, przez pozwolenie na budowę i pozwolenie na użytkowanie.
Nie oznacza to wcale, że inwestor powinien mieć wolną rękę. Razem z projektantem, który przygotował projekt osiedla mieszkaniowego, powinni wziąć na siebie znaczną część odpowiedzialności za zgodność z przepisami i sztuką budowlaną. Natomiast organy administracji powinny wkraczać tylko po to, aby skontrolować taką inwestycję i zareagować wówczas, gdyby wystąpiły jakieś niezgodności. Znacznie uprościłoby to procedury i skróciłoby okres oczekiwania na wydanie decyzji i możliwość rozpoczęcia kolejnych etapów realizacji inwestycyjnych odbioru i przekazanie mieszkańcom.
Chcę zwrócić uwagę również na to, że nie ma przepisów, które zobowiązywałyby gminy do bilansowania terenów dostępnych pod zabudowę. Natomiast brak tych przepisów zobowiązuje gminy do określenia skutków ekonomicznych będących następstwem projektowanych w studium kierunków zagospodarowania przestrzennego. Te sprawy powinny być poruszone w przygotowywanej nowelizacji przepisów.
Aby budownictwo funkcjonowało dobrze, potrzebne są tereny, firmy budowlane, pieniądze finansujące to przedsięwzięcie oraz przepisy prawne, które regulują rynek, ale nie blokują jego swobodnego rozwoju.
Andrzej Chodkowski
prezes zarządu AGRO-MAN
http://www.gazetaprawna.pl/?action=show ... .2.0.1.htm
Euro na budowie
30 czerwca ma zniknąć kolejna bariera prawna w wykorzystywaniu środków unijnych. Nierzetelni wykonawcy robót budowlanych nie będą mogli już tak łatwo odstępować od umowy wykonania zadania. Tym samym zmniejszy się liczba projektów, zrealizowanych z dużym opóźnieniem.
Projekt nowelizacji ustawy o gwarancji zapłaty za roboty budowlane przygotowany przez resort budownictwa zakłada m.in. wprowadzenie możliwości żądania przez wykonawcę od inwestora (zamawiającego) udzielenia gwarancji zapłaty do wysokości wynagrodzenia wynikającego z umowy. Możliwe będzie też żądanie udzielenia gwarancji zapłaty na zabezpieczenie wynagrodzenia za wykonanie rozszerzonego zakresu robót.
Nowelizacja wprowadza także dwa terminy wyznaczane przez wykonawcę inwestorowi na udzielenie gwarancji zapłaty. Pierwszy termin wynosi 30 dni. Po jego bezskutecznym upływie wykonawca może wyznaczyć drugi termin – nie krótszy niż 14 dni. Jednakże już po upływie pierwszego terminu wykonawcy przysługuje prawo wstrzymania wykonywania robót budowlanych i oddania obiektu inwestorowi. Dopiero zaś po upływie terminu dodatkowego powstaje po stronie wykonawcy uprawnienie odstąpienia od umowy i żądania wynagrodzenia wedle reguł ustalonych na podstawie art. 639 Kodeksu cywilnego.
Nowe przepisy mają wejść w życie już 30 czerwca. Taki termin wynaczył Trybunał Konstytucyjny, który w wyroku z dnia 27 listopada 2006 roku za niezgodne z art. 2 Konstytucji RP uznał przepisy art. 4 ust. 4 oraz art. 5 ust. 1 i ust. 2 ustawy. Trybunał zakwestionował kluczowe elementy konstrukcji gwarancji zapłaty, w tym problem zwrotu kosztów jej udzielenia oraz ustalenia terminu udzielenia gwarancji, którego
niedotrzymanie przez zamawiającego uprawnia wykonawcę do wstrzymania robót i odstąpienia od umowy.
Stosowanie przepisów ustawy będzie jednak wyłączone w stosunku do umów finansowanych w całości lub w części ze środków unijnych, w których inwestorem jest Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub ich związki. Tego domagał się resort rozwoju regionalnego twierdząc, że ustanowienie gwarancji zapłaty przez beneficjentów środków unijnych nie jest konieczne ze względu na zwiększony nadzór instytucjonalny nad realizacją projektów oraz zasady kwalifikowalności wydatków.
Zdaniem ministerstwa rozwoju dotychczasowa praktyka stosowania ustawy przez nierzetelnych wykonawców stanowiła barierę prawna w wykorzystywaniu środków unijnych poprzez możliwość wydłużenia procesu inwestycyjnego po odstąpieniu przez wykonawcę od umowy. Stanowiło to także poważne zagrożenie utraty środków europejskich. Nowelizacja jest więc szczególnie ważna dla jst, które są jednym z głównych podmiotów realizujących inwestycje infrastrukturalne.
PAP
Autostrady zależą od postawy wykonawców
wnp.pl (Piotr Apanowicz) 09.10.2007 16:13
Realizacja ambitnego planu budowy autostrad i dróg ekspresowych w latach 2007-2012 będzie w dużej mierze uzależniona od postawy firm biorących udział w przetargach na wykonawstwo prac budowlanych - uważa Barbara Kondrat, wiceminister transportu.
- Mam nadzieję, że firmy wykonawcze zmienią podejście do procesu inwestycyjnego i zrezygnują przede wszystkim z ciągłego odwoływania się od wyników przetargów, a także z zadawania setek, często absurdalnych, zapytań, na które zgodnie z obowiązującymi przepisami inwestor musi odpowiedzieć, co znacznie przedłuża proces administracyjny - powiedziała Barbara Kondrat podczas konferencji "Wrzućmy wyższy bieg - Modernizacja infrastruktury transportowej w Polsce" w Warszawie, organizowanej przez demosEUROPA oraz firmę Shell.
Jej zdaniem, pracy przy budowie autostrad z pewnością wystarczy dla wszystkich wykonawców, a nawet trzeba ich będzie zapewne szukać za granicą, dlatego nie ma powodu opóźniać postępowań przetargowych. Paweł Świeboda, prezes demosEUROPA, szacuje, że w Polsce brakuje wykonawców do realizacji nawet 40 proc. planowanych na najbliższe pięć lat autostrad.
Barbara Kondrat jest jednak optymistką, choć przyznaje, że pieniądze na te inwestycje wprawdzie są, ale znacznie gorsze niż kilka-kilkanaście lat temu są uwarunkowania, w porównaniu do sytuacji "starych" państw Unii Europejskiej, które w większości budowały autostrady, kiedy nie obowiązywały jeszcze tak rygorystyczne przepisy z zakresu ochrony środowiska.
Barbara Kondrat przypomniała, że Polska ma do wydania w latach 2007-2013 łącznie 19,42 mld euro funduszy unijnych na inwestycje transportowe, z czego 11,1 mld euro ma przypaść na drogi, 4,86 mld euro na kolej, a 2,01 mld euro na transport miejski.
Dzięki tym środkom, wspartym finansowaniem krajowym w wysokości ok. 30 proc., w latach 2008-2012 w Polsce ma powstać 620 km autostrad, plus dodatkowo 473 km wybudowane w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego, 1980 km dróg ekspresowych oraz 58 obwodnic miast o łącznej długości 393 km. Dodatkowo drogi krajowe mają zostać utwardzone i przebudowane na długości 1163 km.
http://logistyka.wnp.pl/autostrady-zale ... 1_0_0.html
Dziekuje za podanie definicji choc slyszalam o developerach co finansuja sie
z pieniedzy ludzi chetnych na zakup obiektu przed wybudowaniem.
Czy to moze juz sie inaczej nazywa?
pozdrawiam
| Czy moze ma ktos dokładne wyjasnic na czym polega taka działalnosc jak
| developerka i na czym ona polega
| skad finansowanie ,jak odpowiedzialnosc i td.
| Za odpowiedz bede wdzieczna.Oto cytat z jednego z referatów na Konferencji Naukowo-Technicznej w
Puławach w 2001 roku."DEVELOPERZY W BUDOWLANYM PROCESIE INWESTYCYJNYM"
Mgr inż. Janina Ferenc,
Mgr inż. Tomasz Wiatr
Politechnika Poznańska"Biorąc pod uwagę przeprowadzone studia literaturowe dotyczące
problematyki developingu w Polsce stwierdzono, że nie ma jednoznacznej
definicji pojęcia developer. Różni autorzy określają developera przez
wyszczególnienie jego działań i tak:
- wg prof. Wernera "developer to osoba (firma) podejmująca na własne
ryzyko przedsięwzięcia inwestycyjne, a powstałe w ich wyniku obiekty
przeznacza (...) do sprzedaży w celu osiągnięcia zysku",
- wg prof. Dąbkowskiego developer to "podmiot prawa handlowego
podejmujący się realizacji przedsięwzięć inwestycyjnych na własny koszt
i ryzyko handlowe" w celu "uzyskania dochodu ze sprzedaży, najmu czy
wreszcie leasingu zrealizowanej inwestycji",
- wg prof. Cieszyńskiego developer to podmiot "realizujący
przedsięwzięcia inwestycyjne z przeznaczeniem na sprzedaż innym
użytkownikom",
- wg prof. Weissa "Inwestor może realizować inwestycję na własne
potrzeby lub na potrzeby innych użytkowników. W pierwszym przypadku sam
będzie użytkownikiem zrealizowanej inwestycji. W drugim przypadku
określany jest jako developer",
- wg dr Nowackiego "developer jest specyficznym producentem
wytwarzającym mieszkania poprzez realizację budowlanego procesu
inwestycyjnego (...) w celu uzyskania zysku z ich sprzedaży lub wynajmu",
- wg. dr Pawlikowskiej-Piechotki "developer to nowy typ podmiotu prawa
na polskim rynku, budujący z myślą o osiągnięciu godziwego zysku i
oferujący mieszkania na rynku nieruchomości w obrocie pierwotnym".Z przytoczonych definicji wynika, że developer to szczególny rodzaj
inwestora realizujący obiekt (obiekty) na potrzeby innych użytkowników
za własne pieniądze i na własne ryzyko. Przy czym klasyczny inwestor
realizuje inwestycję dla zaspokojenia własnych potrzeb i jest jej
użytkownikiem natomiast developer realizuje inwestycję dla zaspokojenia
potrzeb innych ("na rynek"). Przynajmniej do czasu zrealizowania obiektu
developer dysponuje nim, choć często od ukończenia realizacji do
sprzedaży mija pewien okres."--
Pozdrawiam,
Michał Pużyński
http://www.budownictwo.prv.pl
"Zegnaj Gienia świat się zmienia, czy do ocalenia jest ten człowiek z
kamienia?" (DAB)
Natomiast po dodaniu 2tys. budowa naszego domu przekroczy
500tys!!! Czy to możliwe, jeżeli tak to nigdy nie będzie nas stać na
jego budowę:(Dziękuję Marta
Re : Nie przejmuj się :-) Nie jest tak źle. Od około 3 lat ceny za usługi
nie wzrastają, a ceny materiałów lekko poszły do dołu (przynajmniej w
lubelskim).
Nie licząc kosztu działki, jej ogrodzenia, drogi dojazdowej, ew. długiego
ciągnięcia mediów, maszyn ogrodniczych/rolniczych itp rzeczy niezbędnych na
działce, jeśli nie będziesz szaleć - 1 m kw. nie powinien przekroczyć 1400,-
pln "pod klucz" (w moim przypadku z kosztem indywidualnego projektu), dom
parterowy z poddaszem użytkowym, część mieszkalna ok. 180 m , pomieszczenia
garażowo - gospodarcze ok. 60 m. Z tym, że należy przestrzegać (moim
zdaniem) następujących zasad :
1) Przed rozpoczęciem budowy jak najwięcej naczytać się literatury fachowej
(i nie tej z "Muratora", aczkolwiek jest tam wiele ciekawych rzeczy, ale np.
taką wielką cegłę "Poradnik majstra budowlanego") i porozmawiać z ludźmi,
którzy ostatnio budowali domy samemu nadzorując cały proces inwestycyjny. No
i znajomość rynku materiałów budowlanych. Jeśli masz wśród znajomych kogoś
takiego - korzystaj do maximum. Radź się w każdej dupereli. Dla wykonawców
musisz być fachowcem.
2) Nie angażować tzw. firm, które mają ogromne koszty własne, a i
właściciele (nie wykonując nic osobiście) też godziwie muszą zarobić - na
Tobie. Dogadywać się z wykonawcami bezpośrednio ( szef + 2-4 typu "Franek
podaj cegłę"). Wykonawcy wyłącznie sprawdzeni - z polecenia znajomych
(najlepiej po 2-3 rekomendacje).
3) Materiały kupować samemu ostro negocjując ceny ( utargować można nawet do
20 %). Transport wyłącznie na koszt dostawcy. Materiały wybierać tanie, ale
sprawdzone. Elementy kluczowe - niestety najlepsze (i drogie).
4) Ja miałem kierownika budowy do wypełniania dziennika i inny nie był mi
potrzebny (przyjeżdżał na herbatkę co 2 miesiące i wpisywał pod moje
dyktando).
5) I sprawa najtrudniejsza : kilka godzin dziennie należy spędzać na budowie
i SAMEMU wszystkiego dopilnować. To jeden z podstawowych warunków.
6) Do prac prostych brać Ukraińców - najlepiej jednego, max. dwóch - łatwiej
nad nimi zapanujesz. ( 3-5 pln za 1 godzinę ). Najpierw jednak sprawdzić ich
( 1 dzień ).
7) Dla panowania nad tym wszystkim należy moim zdaniem przestrzegać zasady :
na budowie może znajdować się TYLKO JEDNA ekipa.
8) Wobec wykonawców stosować żelazną dyscyplinę (np za znalezienie na
budowie butelki po wódce - cała ekipa "leci na pysk". Na budowie ma być
idealny porządek (to też mobilizuje wykonawców).
9) Rzetelnie i w terminach płacić wykonawcom (częściówki).
10) Nie stosować "przetargów " typu "kto mi to wykona najtaniej". Może
okazać się, że wykona najgorzej, a poprawki/przeróbki są drogie i
denerwujące.
11) Stan surowy jest niezwykle ważny (staranność i dokładność wykonania),
gdyż przy wykończeniówce "wylezą" wszystkie niedokładności.
12) Propozycje cenowe robocizny przeliczać na dniówkoosobę (ile pan za to
chce i ile czasu pan to będzie robił). Wysokiej klasy fachowiec to 100-110
pln dziennie (10-12 godzin) , jego pomocnik - 50-70 pln dziennie. Na
niektóre propozycje cenowe należy b. uważać. Np za położenie kanalizacji od
domu do szamba ( 80 metrów z 2 studzienkami rewizyjnymi) "fachowiec" zażądał
4000,- pln (robocizna) , wykonano (niezwykle starannie) za 500,- pln
(robocizna).
Budowałem dom pod Lublinem w latach 1999 - 2001 tą właśnie metodą.Usterek,
niedoróbek - brak. Gdybym budował jeszcze raz - robiłbym dokładnie tak
samo. Samą budowę wspominam jako bardzo przyjemną zabawę. Z rozmów ze
znajomymi, którzy w różnych rejonach Polski stawiali chałupy mogę wysnuć
wniosek, że okolice Lublina cenowo należą do atrakcyjnych.
Pozdrawiam AR
VPW,
dzieki bardzo za konkrety!
oto jak wygląda sytuacja: dla obszaru jakiegoś-tam, który składa się z
kilkunastu działek (w tym ta która mnie interesuje) ustanowiono obowiązki
które opisałem poniżej; ustanowiono je dla całego obszaru (nie ma wzmianki,
że tylko dla działek na których są siedliska archeologiczne).
czy jeżeli kupię działke z ww. obszaru, ale bez stanowiska archeologicznego,
to już będzie mniej problemów?
byłbym wdzięczny gdybyś mógł zadać to pytanie żonie - tak, jak wspominasz.
może jakieś namiary do odp. aktów prawnych, książek, czasopism, etc? jestem
typowym 'dzieckiem blokowym' :-), i impreza budowlana to dla mnie kompletna
nowość - dopiero się wdrażam, a tu od razu zabytki :-(((...
jeżeli nie stworzy Ci to kłopotu, poniżej załączam dokładny fragment z planu
zagospodarowania terenu.
pozdrawiam,
Nikołaj
--------------------------------------------------------
4. Dla obszarów oznaczonych na rysunku planu symbolami: Mj 1, M] 2, Mj 9, Mj
10, Mj 11, Mj 17, Mj 26, Mj 27, Mj 30, Mj 31, Mj 34 Mj 39, Mj 40, Mj 41, Mj
42, Mj 44, ze względu na występowanie stanowisk archeologicznych,
oznaczonych na rysunku planu, ustala się obowiązek:
1) przeprowadzenia ratowniczych badań wykopaliskowych, poprzedzających prace
ziemne związane z zainwestowaniem terenu,
2) lub nadzoru archeologicznego w zależności od charakteru inwestycji,
3) wykonania badań archeologicznych na koszt inwestora,
4) uzgodnienia decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z
Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Toruniu.
--------------------------------------------------------
| witam Grupowiczów,| rozważamy z żoną nabycie działki budowlanej.
| wszystko wygląda ok, oprócz faktu, że w planie zagospodarowania
| przestrzennego ustanowiono na inwetorze obowiązek przeprowadzenia
| rotowniczych badań wykopaliskowych lub nadzoru archeologicznego,
wykonania
| badań archeologicznych i uzgodnienia decyzji o w-kach zabudowy z Woj.
| Konserwatorem Zabytków.
| jeszcze bardziej podejrzana wydaje mi się ta sprawa dlatego, że obecny
| właściciel "zapomniał" mi o tym powiedzieć, i dowiedziałem się dopiero
przy
| wizycie w Urzędzie Gminy.| czy ktoś z Szanownych Grupowiczów mogłyby mi kompetentnie odpowiedzieć
na
| pytania:
| - jaki jest wpływ ww. obowiązków na proces inwestycyjny (organizacja
budowy)
| - jaki jest koszt i czas trwania wymienionych badań archeologicznych
| (Bydgoszcz-Toruń)
| - kto (jaka branża) oferuje podobne usługi
| - co stanie się z działką jeżeli znajdą jakiś szkielet i miskę sprzed
3000
| lat? :-))))Ja bym ci radzil zrezygnowac z w.w. dzialki. Prace archeologiczne
prowadzone
sa na koszt inwestora i jesli juz teraz masz obowiazek ich prowadzenia to
juz samo badanie kosztuje niezle pieniadze. Prywatne firmy z uprawnieniami
sa napewno duzo drozsze niz prace urzedowe. Prace trwaja dlugo. Pomysl
sobie, ze musisz z calego terenu objetego inwestycja zdjac warstwami
ziemie
i to naogol recznie na glebokosc 2-3 metrow. Wszystko oczywiscie zalezy od
warunkow geologicznych bo to wykarze jak gleboko moga zalegac poklady z
interesujacego okresu. A ty nie mozesz zaczac inwestycji dopoki te prace
sie
nie skoncza. Nic zlego sie nie stanie jesli cos znajda. Po prostu na twoj
koszt beda musieli to wywiesc po wczesniejszym dokladnym zbadaniu i
opisaniu
(szkice, fotografie).Jesli masz bardziej konkretne pytania to moge je zadac zonie, ktora jest
archeologiem. Ja tylko wiem troche z jej opowiadan i opisow podobnych
sytuacji.vpw
Witam
Dziś był ostry zjazd. Chciałem spytać czy mimo to są tutaj "trzymacze" tego
walorka w perspektywie np. 1-2 letniej.
Do wypełnienia prognoz: http://www.7bulls.com.pl/pd.htm
Dzisiejsze walne zatwierdziło emisję. Powołano tez nowych ludzi do RN
Główny akcjonariusz podał takie oświadczenie:
Raport bieżący 7/2007
Emitent informuje, iż główny akcjonariusz Spółki i dotychczasowy
Przewodniczący Rady Nadzorczej Pan Andrzej Szmagalski przed Nadzwyczajnym
Walnym Zgromadzeniem przedłożył Spółce, a następnie akcjonariuszom
następujące oświadczenie:
W związku z prowadzonymi czynnościami związanymi z planowaną emisją akcji, w
której jednym z celów emisji jest pozyskanie środków na zapłatę części
ceny - za prawo użytkowania wieczystego nieruchomości nabytej przez Spółkę
Triton Development Sp. z o.o., w której obecnie posiadam 100% udziałów, a
które to na podstawie umowy przedwstępnej z dnia 12 grudnia 2006 roku
zobowiązałem się sprzedać na rzecz 7bulls.com S.A.(raport bieżący 18/2006
oraz 20/2006), w celu zagwarantowania Emitentowi przejrzystości transakcji
składam rezygnację z funkcji Przewodniczącego oraz czasowo rezygnuję z
miejsca w Radzie Nadzorczej Spółki 7bulls.com S.A. Jednocześnie oświadczam,
że zamierzam zachować pozycję akcjonariusza wiodącego Spółki 7bulls.com S.A.
w dłuższym terminie czasu.
Jednocześnie jako akcjonariusz Spółki proponuję Walnemu Zgromadzeniu
powołanie do Rady Nadzorczej zespołu doświadczonych specjalistów
gwarantujących właściwy nadzór nad procesami inwestycyjnymi w zakresie
budownictwa, zgodnie z przyjętą strategią rozwoju Spółki.
Na przewodniczącego Rady Nadzorczej proponuję Pana Adama Szewczyka -
wieloletniego Dyrektora Technicznego i Doradcy Zarządu w PEKAO DEVELOPMENT,
a następnie PIRELLI PEKAO REAL ESTATE Sp. z o.o. Wcześniej prowadził
działalność consultingową i doradczą w zakresie dużych projektów
inwestycyjnych oraz był Prezesem Zarządu Firmy Budowlanej WAYSS FREYTAG
POLSKA.
Ponadto w skład Rady Nadzorczej proponuję powołać:
- Pana dr. inż. Zbigniewa Czubę - wieloletniego wykładowcę akademickiego na
wydziale architektury Politechniki Warszawskiej oraz w Szkole Głównej
Handlowej, posiadającego bogate doświadczenie zdobyte w biurach projektowych
zajmujących się budownictwem.
- Pana Jana Włocha - będącego aktualnie Dyrektorem Biura Kontroli
Wewnętrznej PZU S.A.
kom espi asa/
i też dzisiejsze:
6.2.Warszawa (PAP) - Wtorkowe NWZA spółki 7bulls.com zdecydowało o
emisji od 11 mln do 12,73 mln akcji serii D o cenie emisyjnej 8 zł
- poinformowała spółka w komunikacie.
Emisja akcji serii D zostanie przeprowadzona w formie publicznej
subskrypcji zamkniętej w terminie ustalonym przez zarząd spółki.
Każdemu akcjonariuszowi 7bulls.com na 1 posiadaną akcję serii A, B
lub C przysługuje prawo zapisu na 1 akcję serii D.
Dzień prawa poboru został ustalony na 23 marca 2007 roku.
Akcjonariusze zdecydowali także o zmianie nazwy spółki na Triton
Development.
Pod koniec 2006 roku 7bulls.com ogłosił nową strategię rozwoju,
która zakłada zmianę działalności na deweloperską. Główne cele
strategiczne firmy obejmą realizację projektów deweloperskich w
obszarze budownictwa mieszkaniowego, w segmencie nieruchomości o
podwyższonym i luksusowym standardzie. (PAP)
gsu/ kacz/
Witam
Dziś był ostry zjazd. Chciałem spytać czy mimo to są tutaj "trzymacze"
tego
walorka w perspektywie np. 1-2 letniej.
Do wypełnienia prognoz: http://www.7bulls.com.pl/pd.htmDzisiejsze walne zatwierdziło emisję. Powołano tez nowych ludzi do RN
Główny akcjonariusz podał takie oświadczenie:Raport bieżący 7/2007
Emitent informuje, iż główny akcjonariusz Spółki i dotychczasowy
Przewodniczący Rady Nadzorczej Pan Andrzej Szmagalski przed Nadzwyczajnym
Walnym Zgromadzeniem przedłożył Spółce, a następnie akcjonariuszom
następujące oświadczenie:W związku z prowadzonymi czynnościami związanymi z planowaną emisją akcji,
w
której jednym z celów emisji jest pozyskanie środków na zapłatę części
ceny - za prawo użytkowania wieczystego nieruchomości nabytej przez Spółkę
Triton Development Sp. z o.o., w której obecnie posiadam 100% udziałów, a
które to na podstawie umowy przedwstępnej z dnia 12 grudnia 2006 roku
zobowiązałem się sprzedać na rzecz 7bulls.com S.A.(raport bieżący 18/2006
oraz 20/2006), w celu zagwarantowania Emitentowi przejrzystości transakcji
składam rezygnację z funkcji Przewodniczącego oraz czasowo rezygnuję z
miejsca w Radzie Nadzorczej Spółki 7bulls.com S.A. Jednocześnie
oświadczam,
że zamierzam zachować pozycję akcjonariusza wiodącego Spółki 7bulls.com
S.A.
w dłuższym terminie czasu.
Jednocześnie jako akcjonariusz Spółki proponuję Walnemu Zgromadzeniu
powołanie do Rady Nadzorczej zespołu doświadczonych specjalistów
gwarantujących właściwy nadzór nad procesami inwestycyjnymi w zakresie
budownictwa, zgodnie z przyjętą strategią rozwoju Spółki.
Na przewodniczącego Rady Nadzorczej proponuję Pana Adama Szewczyka -
wieloletniego Dyrektora Technicznego i Doradcy Zarządu w PEKAO
DEVELOPMENT,
a następnie PIRELLI PEKAO REAL ESTATE Sp. z o.o. Wcześniej prowadził
działalność consultingową i doradczą w zakresie dużych projektów
inwestycyjnych oraz był Prezesem Zarządu Firmy Budowlanej WAYSS
FREYTAG
POLSKA.
Ponadto w skład Rady Nadzorczej proponuję powołać:
- Pana dr. inż. Zbigniewa Czubę - wieloletniego wykładowcę akademickiego
na
wydziale architektury Politechniki Warszawskiej oraz w Szkole Głównej
Handlowej, posiadającego bogate doświadczenie zdobyte w biurach
projektowych
zajmujących się budownictwem.
- Pana Jana Włocha - będącego aktualnie Dyrektorem Biura Kontroli
Wewnętrznej PZU S.A.kom espi asa/
i też dzisiejsze:
6.2.Warszawa (PAP) - Wtorkowe NWZA spółki 7bulls.com zdecydowało o
emisji od 11 mln do 12,73 mln akcji serii D o cenie emisyjnej 8 zł
- poinformowała spółka w komunikacie.Emisja akcji serii D zostanie przeprowadzona w formie publicznej
subskrypcji zamkniętej w terminie ustalonym przez zarząd spółki.
Każdemu akcjonariuszowi 7bulls.com na 1 posiadaną akcję serii A, B
lub C przysługuje prawo zapisu na 1 akcję serii D.Dzień prawa poboru został ustalony na 23 marca 2007 roku.
Akcjonariusze zdecydowali także o zmianie nazwy spółki na Triton
Development.Pod koniec 2006 roku 7bulls.com ogłosił nową strategię rozwoju,
która zakłada zmianę działalności na deweloperską. Główne cele
strategiczne firmy obejmą realizację projektów deweloperskich w
obszarze budownictwa mieszkaniowego, w segmencie nieruchomości o
podwyższonym i luksusowym standardzie. (PAP)gsu/ kacz/
Bardzo dobra spółka. Zresztą polecałem ją nie tak dawno jak kurs wachał się
między 17-18. Ten wystrzał na 31 nawet mnie zaskoczył, choć trzeba sobie
zdać sprawę ze 100 zł (przeliczając na stare akcje, ktore będa notowane do
marca) jest w tym roku bardzo realne i to przy C/z niewiele przekraczającym
20. Dla mnie to taki Gant, sprzed paru miesięcy.
Komisja infrastruktury zaakceptowała budżet
na 2008 r.
Sejmowa komisja infrastruktury zaakceptowała w czwartek wydatki i dochody budżetowe na 2008 r. leżące w jej kompetencjach - chodzi przede wszystkim o budownictwo i transport. Komisja przyjęła również kilka poprawek do ustawy budżetowej na 2008 r.
Komisje sejmowe pracują obecnie na projektem budżetu na 2008 rok. Projekt został przedstawiony w Sejmie w sobotę przez ministra finansów; zaplanowano w nim, że przyszłoroczne dochody wyniosą 281,8 mld zł, wydatki - 310,4 mld zł, a deficyt 28,6 mld zł.
W części budżetu dotyczącej budownictwa, wydatki mają wynieść blisko 1 mld 264 mln zł (98,7 proc. wydatków na ten cel przewidzianych w ustawie budżetowej na rok 2007). Dochody mają wynieść 210,3 mln zł, czyli 121,5 proc. dochodów tegorocznych.
Główne pozycje po stronie wydatków to refundacja premii gwarancyjnych oraz premii za systematyczne oszczędzanie (348 mln zł), wydatki na Krajowy Fundusz Mieszkaniowy (280 mln zł) oraz na Fundusz Termomodernizacji (270 mln zł).
Na utrzymanie i działalność Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego zaplanowano blisko 16,2 mln zł.
Na zadania z zakresu transportu budżet ma wydać w 2008 roku 11 mld 715 mln zł, czyli 235,1 proc. wydatków przewidzianych w budżecie na rok 2007. Dochody mają wynieść 73,8 mln zł i będą pochodziły głównie z Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Ponad 9 mld zł przypada na budowy i inne inwestycje na drogach. Chodzi tu o budowę autostrad i dróg ekspresowych, "wyprowadzenie" ruchu z obszarów miejskich (czyli budowę obwodnic), poprawę stanu dróg, budowy i remonty mostów.
PKP Polskie Linie Kolejowe mają otrzymać 500 mln zł na dofinansowanie kosztów remontu i utrzymania infrastruktury kolejowej oraz 1 mld 185 mln zł na inwestycje.
W krajowych pasażerskich przewozach kolejowych 370 mln zł wyniosą dotacje do ulg ustawowych, a 240 mln zł pochłonie dotacja do przewozów międzywojewódzkich i międzynarodowych.
Pozostałe pozycje w tej rubryce to utrzymanie m.in. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ośmiu Urzędów Żeglugi Śródlądowej, Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego i Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Wydatki budżetowe na łączność mają wynieść ponad 22,1 mln zł (101,5 proc. wydatków ustawy budżetowej na 2007 rok), a dochody 50 tys. zł.
Do najważniejszych pozycji po stronie wydatków należą dopłaty do przesyłek ustawowo zwolnionych od opłat, np. dla ociemniałych (1,7 mln zł), realizacja programu wieloletniego rozwoju telekomunikacji i poczty (3 mln zł). Na administrację publiczną w tej branży ma być wydanych 16,4 mln zł.
W budżetach województw przewidziano m.in. wydatek ponad 400 mln zł na finansowanie ulg ustawowych w przewozach autobusowych.
Komisja infrastruktury przyjęła kilka poprawek zgłoszonych przez posłów. W jednej z nich (zgłoszonej przez Janusza Piechocińskiego z PSL) chodzi o to, by 4,4 mld zł przesunąć z puli środków przeznaczonych na finansowanie projektów z udziałem UE, na usprawnienie procesów inwestycyjnych w obszarze infrastruktury z wykorzystaniem środków unijnych.
Piechociński zgłosił również dwie poprawki, które zmierzają do zwiększenia kwot będących w dyspozycji Funduszu Kolejowego i Funduszu Drogowego. Fundusz Kolejowy ma pozyskać 300 mln zł, a Fundusz Drogowy 320 mln zł, w obu przypadkach poprzez emisję obligacji. Uzyskane w ten sposób środki mają być przeznaczone na poprawę bezpieczeństwa w tych gałęziach transportu.
PAP
Dominic, w sprawie zagospodarowanie rynku zgadzam się, że potrzebuje on i jego okolice, KOMPLEKSOWEJ przebudowy. Dla przypomnienia, o tym też próbowało przekonywać m.in. SKO w swoim wniosku do Rady Miejskiej i Prezydenta:
„Naszym zdaniem dobro wspólnoty lokalnej gminy miejskiej w w/w sprawie wymaga od władz samorządowych realizacji następujących działań:
1. Wstrzymania i rezygnacji z inwestycji Galerii Rynek w Lubinie poprzez decyzję właściciela, którą sprawuje Prezydent Miasta Lubina poprzez Walne Zgromadzenie Udziałowców w stosunku do podległej spółki – Lubińskiej Spółki Inwestycyjnej.
2. Przystąpienia do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Rynku.
3. Opracowania koncepcji modernizacji i przebudowy Rynku z zachowaniem istniejącej infrastruktury mieszkalnej.
4. Opracowania wizualizacji przebudowy i modernizacji lubińskiego Rynku wraz ze stworzeniem dokumentów niezbędnych do aplikowania o środki unijne z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, tzn. studium wykonalności i program funkcjonalno-użytkowy.
5. Zabezpieczenia w budżecie Miasta Lubina na 2006 rok niezbędnych środków do opracowania w/w dokumentów.
6. Poddania konsultacjom społecznym tworzonej koncepcji modernizacji i przebudowy lubińskiego Rynku oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”.
Mam nadzieję, że konkurs na zagospodarowanie rynku i okolic (termin składania prac mija 14 kwietnia br.) wyłoni przykłady alternatywne wobec koncepcji wprowadzenia ruchu kołowego do rynku i wybudowania parkingu podziemnego w samym jego centrum.
W przypadku wybudowania parkingu podziemnego może i u nas pojawić się problem dla posiadaczy samochodów napędzanych gazem ponieważ już dziś „...ponad dwa miliony użytkowników samochodów napędzanych LPG napotyka na swojej drodze coraz więcej zakazów w Polsce i w całej Europie. Zakaz wjazdu takich samochodów obowiązuje na parkingach podziemnych w Poznaniu. Administratorzy osiedla Locator we Wrocławiu zabraniają właścicielom takich aut korzystania z własnych miejsc parkingowych pod budynkami mieszkalnymi. Podobne zakazy coraz częściej pojawiają się przed wjazdami do podziemnych parkingów warszawskich centrów handlowych i biurowców”.
W sprawie bloków mieszkalnych z wielkiej płyty przytaczam kilka wypowiedzi z innego forum internetowego:
1.”Bloki z wielkiej płyty stoją w Poznaniu prawie od pół wieku. Jak każdy dom, mają swoją wytrzymałość, ale są bezpieczne. Nie było dotąd większych awarii. W Łodzi co prawda wybuch gazu zburzył ściany przyszczytowe, ale nie naruszył konstrukcji”.
2.„Zarządcy twierdzą, że nie ma powodów do obaw. - Najstarsze budynki na naszych osiedlach mają ponad 40 lat. Są systematycznie remontowane i konserwowane. Żaden nie wymaga kapitalnego remontu”.
3.”Jestem inżynierem budowlanym i od wielu lat mam do czynienia z takimi blokami. Prowadzę przeglądy takich budynków i wydaję opinie o ich remontach. Pod moim nadzorem wykonywano odkrywki węzłów. Nie stwierdzam zniszczenia przez korozję węzłów konstrukcyjnych. Wydaje się że zagrożeniem dla tych bloków mogą być : samowolne remonty z naruszeniem elementów konstrukcyjnych , nasilenie w sąsiedztwie budynku ruchu ciężkich pojazdów, nieprawidłowe (pierwotne) wykonanie. Bardziej bym się obawiał mieszkać w nowych budynkach których ściany są murowane i stosunkowo cienkie (ok 25 cm) i jedynie ocieplone styropianem”.
4.”Jestem architektem z Poznania i znam bloki z płyty. Pod względem architektonicznym to oczywiście najgorszy spadek po "komunie" ale pod względem budowlanym to bardzo solidne konstrukcje. Przyjrzałbym się dokładnie nowobudowanym budynkom, tekturowo papierowym konstrukcjom, przy których budowaniu nie przestrzega się procesów i okresów technologicznych (co to za konstrukcja murowana która powstaje w 4 miesiące???)”
5.”Wielka płyta była budowana bez żadnych oszczędności - wiecie jakie tam są grube połączenia? Tak jakby budynki były na wojnę szykowane. Spoko - postoją do 100 lat”.
6.„Budynki obecnie budowane mają też sporo wad. Nowe bloki są teraz budowane szybko i byle jak, a już po roku widać wszystkie niedociągnięcia typu odpadający tynk, pękające ściany itp. Wystarczy poczytać na niektórych forach jakie problemy mają ludkowie z nowych osiedli. Z wielkopłytowców jakoś się nie skarżą”.
7.„Dlaczego w Niemczech wielka płyta wchodzi do budowy domów mieszkalnych. Wystarczy włączyć niemiecki kanał i widać, jak propaguje się płytę do wznoszenia domów. Czyżby oni byli głupcami?”
W sprawie ewentualnego zaproponowania atrakcyjnych lokalizacyjnie mieszkań dla starszych i dla „całkiem młodych” jestem bardzo sceptyczny...
Politycy samorządowi, ich sposób komunikowania się ze społecznością w tych ważnych sprawach nie wzbudza we mnie zaufania co do ich intencji, wiarygodności a czasem i kompetencji...