| Duze 80-90m kosztuje ok 200.
coś nie wierzę, żeby 80-90 metrów mieszkanie w NOWYM budownictwie we
Wrocławiu tyle kosztowało. Znam dobrze rynek poznański i porównując te dwa
miasta cos nie bardzo widzę aby w Poznaniu cena metra kręciła się koło 3000
złotych a we Wrocławiu 2000 złotych. Chyba że dla potrzeb swojej
argumentacji żonglujesz cenami parterowego zapuszczonego mieszkania na
zasyfiałym osiedlu w wielkiej płycie kompletnie do remontu i
przeciwstawiasz
to cenom , które zacytowałem, które dotycza przyzwoitych osiedli w nowym
budownictwo, najczęściej chronionych, ,z podziemnymi garażami. Jak uprzesz
się to w Warszawie też znajdziesz mieszkanie za 2500 za m2 ale pomimo, że
Ciebie nie znam, nie życzę Ci abys tam mieszkał.
Akurat mogę potwierdzić różnice cenowe Wrocław-Poznań. Uważam że we Wrocławiu
można kupic sensowniejsze mieszkanie za mniejsze pieniądze. Poznański
deweloper chce zarobic dwa razy więcej. W Poznaniu deweloper ma ok 40% marży
na mieszkaniu - dlatego rynek budownictwa jednorodzinnego jest lepiej
rozwinięty bo jest wiekszy popyt na takie usługi.
Tomasz
<NOTO
Zalozmy, ze chlop ma male gospodarstwo we wsi, troche pola, troche lasu.
No i przy okazji uchwalania planu miejscowego gmina zmienia
przeznaczenie na budowlany,
Chlop nie oprotestowuje planu, bo niepismienny jest.
To już jego problem ;)
I co? Nie moze juz roli uprawiac ani lasu uzytkowac, bo gmina plan
zmienila ?
Absurd.Pan zagospodarowania jest drugorzedny. O przeznaczeniu gruntu decyduje
zapis w ewidencji. Dopiero po odrolnieniu lub odlesieniu mozna sie
budowac, zgodnie z obowiazujacym planem lub warunkami zabudowy.
Emotikonu na końcu nie zauważyłeś:)
Tereny pod budowę południowej obwodnicy Poznania (autostradę)
zostały 'zaplanowane' w 1942 r. Czy sądzisz, że przestępcą był
mój sąsiad, który uprawiał tam zboże do końca lat
dziewięćdziesiątych?
Albo wojsko, które tuż obok miało swoje instalacje?
Taka ziemia czeka na swój czas.
Akurat cele budownictwa mieszkaniowego to 'pikuś', w przypadku
wspomnianej autostrady niezłe było zdziwienie niektórych
niezalegalizowanych obiektów :)
(Hint: we wszystkich powojennych planach był to teren
zarezerwowany i nie wydawano żadnych zezwoleń na trwałe inwestycje).
osoba, którą poznaliśmy jako JurekA wystukała:
Na tej samej zasadzie ci, co odpowiadaja ze od przyszlego roku w
budownictwie bedzie 22%vat odpowiedza ze wina za wzrost cen mieszkan
nalezy winic li tylko developerow.
ano własnie...
Ja "uwielbiam" to komusze tłumaczenie typu: "to nie podatki sa wysokie,
tylko ceny". Nie wiem, śmiać się z prób wciskania ciemnoty czy płakać, że
mamy rządy oszołomow... ale ponoc kazdy kraj ma taki rząd, na jaki
zasługuje... ;-)
----
----| Jak myślisz Grzegorzu _po_co_ są jeszcze podatki,
----| zróżnicowane właśnie?
----| Chyba to do mnie, ale bardzo nie lubię tonu ,,patrzcie jaki ja
----| jestem mądry''. Za bardzo przypomina mi szkołę.
----A czym innym jest sytuacja w której mamy do czynienia z rozprawką
----"Jak ja, mały Jasio wyobrazam sobie idealny system podatkowy"
----Jeżeli nadmiernie dostosowałem się do tonu poprzednich wypowiedzi
----- przepraszam.
----Ale naprawdę poznałbym z chęcią Twoje poglądy na tę sprawę.
Są bardzo proste: podatki mają być sprawiedliwe (ale w socjalistycznym wydaniu),
prawie niezauważalne i bardzo niskie a także proste.
Regulować należy jak najmniej, a jeśli już to nie za pomocą podatków ! Bawi mnie
argumentacja niby usprawiedliwająca nieustanne komplikowanie typu: ,,w tym roku
wprowadzamy ulgę na odsetki od kredytów i remont mieszkania oraz dla rodzin
wielodzietnych, więc oznacza to wielkie wsparcie dla rodzin i budownictwa''.
Kompletna bzdura.
cyt z zagłebie info:
W połowie stycznia rozpoczęły się badania sondażowe wśród mieszkańców Dąbrowy Górniczej, których celem jest poznanie opinii dąbrowian na temat powstania Towarzystwa Budownictwa Społecznego /TBS/w Dąbrowie Górniczej. Zadaniem TBS-ów będzie m.in. budowanie mieszkań na wynajem, budowanie mieszkań na sprzedaż, remont mieszkań i domów mieszkalnych już istniejących.
Od wyników tych badań, które prowadzone będą przez najbliższy miesiąc zależy czy TBS-y powstaną w naszym mieście. Zachęcamy więc Państwa do wyrażenia swego stanowiska w tej kwestii. Ankiety można pobrać na miejskiej stronie internetowej www.dabrowa-gornicza.pl oraz przy stanowiskach nr 13 i 17 Biura Obsługi Interesantów Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Granicznej 21.
Po wypełnieniu ankiet należy je zwrócić do urny, która znajduje się przy stanowisku nr 17 Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, w Urzędzie Miejskim przy ul. Granicznej 21.
Zapraszamy do wypełniania ankiet!
http://www.dabrowa-gornic..._PILOTAZOWA.doc
dobry pomysł - u nas TBS nie robi nic a kosztuje miasto sporo pieniedzy - blok na szymanowskiego budowali rok dłuzej niz planowano z bloku na deblińskiej sie wycofali - terez pora na cynamonowy dom- jak na razie cisza
pojawił sie tylko komunikat ze nie przyjmuja juz zapisów na mieszkania ( jest tak duzo chetnych) bo w najblizszych latach nie wybuduja tylu mieszkań
shadow, "aby zwyciężyć wroga ,należy go poznać" - to nie moje , chodzi mi o to, by nie powtarzać bez sensu w kółko: "brak,mieszkań, brak,mieszkań, brak,mieszkań.." tylko określić ile brak jest ich w Nysie, a następnie zastanowić się jakich mieszkań ( rodzaj budownictwa - jedno, dwu- wielorodzinne), po czym wypracować decyzję, jak się z tym problemem "wziąć za rogi"? - nie chcę się tu rozwodzić, ale możliwości jest wiele, jeden już "przećwiczyliśmy" - bloki na ul. Zwyciestwa, czsy to był dobry pomysł? - nie wiem, ale jakiś pomysł był, a nie tylko "brak,mieszkań" i poprzestanie na tym odkrywczym stwierdzeniu, może działki pod budownictwo za "1 zł.", może..., może. Jedno jest pewne - trzeba działać , a nie tylko gadać, bo przegadano już sporo czasu.
diabeł maisto takie to żory obok rybnika. tam jakoś nie nażeka na ilość super i hipermarketów.
nie rozumiem tej wojny z dużymi sklepami, przecież nikt wam nie każe w nich kupować a jak firam chce otwierać nowy sklep to niech otwiera. a władze gniezna niech się uczą od tarnowa podgórnego, to jest wieś a ile inwestycji
I wspomniany niewiele wiekszy od Gniezna Kalisz. Niedlugo beda miec tyle hipermarketow co w Poznaniu. Cala poludniowa Wielkopolska bedzie jezdzic do Kalisza na zakupy:) Gniezno moze zdobyc rynek wschodniej wielkopolski i poludniowo-zachodnich Kujaw. Gniezno, chociaz polozone 40 km od Poznania moze z niego korzystac jak Tarnowo Podgorne. Jest duzym wezlem komunikacyjnym, atrakcyjnym miejscem zamieszkania dla uciekajacych z Poznania poznaniakow. Jest w miescie tyle terenow przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe ale nowe osiedla powstaja opornie bo tereny sa nieuzbrojone i nieprzygotowane do inwestycji. Podobnie jest z Kawiarami. Prawie 100 ha gruntow przemyslowych nie budzi zadnego zainteresowania poniewaz sa nieuzbrojone i nieprzygotowane. Pola sa w kazdej wiosce a tereny na Kawiarach to zwykle pola. To trzeba na wczoraj zmienic!
A może trzeba tak;
- przeprowadzić ankietę w śród mieszkańców, by poznać jakie jest zapotrzebowanie na własne "M" a jakie są braki w ogóle jeśli chodzi o mieszkania.
- zrobić przegląd działek w mieście i na obrzeżach żeby poznać gdzie są fajne miejsca do budownictwa mieszkaniowego.
- zweryfikować to z liczbą potencjalnych mieszkań które jeszcze powstaną w byłej jednostce wojskowej a następnie zastanowić się ile czego potrzeba i w jakim czasie.
Ja zacząłbym od tej strony.
Można jeszcze przejrzeć jakie są braki rąk do pracy w naszym mieście, bo ci bezrobotni którzy pozostali to w dużej mierze fikcja.
A wówczas będziemy wiedzieć w jaki sposób promować miasto i czym zachęcać ludzi by chcieli do nas przyjechać i osiąść na stałe.
Urzędnicy niech przestaną zniechęcać poważnych inwestorów a wtenczas na tych 30ha przemysłowej ziemi przy obwodnicy powstaną nowe miejsca pracy i nie tylko.
Są jeszcze tak zwane porozumienia inicjatyw prywatnych z udziałem środków publicznych czy jakoś tak szczegółów nie znam.
Głupota naszych władz nie zna granic!!! Z troski o naszą gminę... Mieszaniny bloków i domków na Parkowym już nie zmienimy ale te bloki zakłócające spokój mieszkańcom domków istnieją ale w tej okolicy może powstać jeszcze więcej niedogodności!!!! (Już wcześniej o tym pisałam ale nikt tego nie zauważył) Jak wszystkim wiadomo gmina opracowuje plan zagospodarowania przestrzennego - w planach gminy jest przeznaczenie terenów od Parkowego do Starzyn pod aktywizację gospodarczą, działalność przemysłowo - techniczną. Będzie obwodnica, zjazdy nie mamy na to wpływu ale dlaczego mamy mieszkać wśród magazynów i fabryk? Mało tego gmina twierdzi, że mieszkalnictwo jednorodzinne przynosi straty ,zyski są znikome ograniczają rozwój gminy... Naprawdę???? Coś nie mogę w to uwierzyć tym bardziej, że zapoznałam się z materiałami na sesję zaplanowaną na 30 października , gdzie gmina ma podjać decyzję o przeznaczeniu 50 hektarów ziemi klasy IIIa, IVa i IVb pod budownictwo mieszkaniowe. I tu pytam gdzie te zyski? Ziemia między Parkowym a Starzynami jest niższej klasy. Ciekawe kto jest właścicielem gruntów ? Zapewne ma gruby portfel.... Dobre posunięcie teraz przeznaczy się hektary pod domki a za kilka miesięcy będę argumenty by przy Poznańskiej w Kiekrzu był przemysł. Komu to potrzebne? Niestety jestem tylko jednym z wielu mieszkańców gminy i mój osamotniony głos jest nic nie wart. Co Pani na to? Również Pani mieszka w tej okolicy....
Zgadza się!!!Oczyszczalnia nie daje rady! Budownictwo mieszkaniowe w naszej gminie jest nie rozwojowe (pismo z gminy uzasadniające decyzję co do przeznaczenia terenów przy ul. Poznańskiej w Kiekrzu w kierunku Traktu) Takowe otrzymali wszyscy rolnicy mający tam ziemię. W miesiąc później w miejscowości obok szybko opracowuje się plan zagospodarowania przestrzennego dla 50 ha. A ta droga to może dla przyszłych właścicieli działek w Rostworowie! Proszę zapoznać się z uchwałami Rady Gminy z ostatniej sesji są tam mapki tych terenów!
http://rokietnicaug.bip.e...e.php?id=129498
http://rokietnicaug.bip.e...e.php?id=129499
Przemysł (firmy w ogóle) i drogi to akurat bardzo dobry kierunek - wystarczy popatrzeć na czym wzrosły Katowice, Warszawa, Nowa Huta w Krakowie, Poznań i wiele innych. Mieszkania wymusi rynek - jak będzie przemysł to wyssie ludzi ze wsi do Rzeszowa do pracy. Wtedy będzie też i ruch w budownictwie. A tak po prawdzie, to powinno się rozwijać we wszystkich dostępnych kierunkach. To akurat wiem z gier strategicznych
No od centrum Rzeszowa to pewnie będzie tyle Również uważam że należy włączyć okoliczne miejscowości ale bez przesady. Poza tym w Jasionce już powstaje park technologiczny, a inwestorzy nie muszą stawiać fabryk w mieście - przykład Tarnowa Podgórnego pod Poznaniem i Kobierzyc pod Wrocławiem. A jak wiemy lepiej zeby decyzja o inwestycji należała do radnych jakiejś gminy niż Rzeszowa I jeszcze co do miejscowości na południu - to dobre tereny pod budownictwo mieszkaniowe i rekreację, poza tym ładne osiedla.
Jeszcze wyjaśnienie dla Tymona - nie uważam ludzi spod Rzeszowa za głupszych! Chodziło mi o to że mieszkancy obecnego Rzeszowa będą dopłacać za inwestycje na nowych obszarach, bo wiadomo jak wiele trzeba by tam zrobić a mieszkancy tych terenów mogą np. za 10 lat zrobić referendum i odłączyć się, jest takie zagrożenie. To jest ryzyko a w Miłocinie czy Pogwizdowie prawie wszystko jest zrobione i tam nie trzeba będzie pakować dużej kasy by scalić te miejscowości z miastem.
Przyłączę się do dyskusji. Jak dla mnie rdzennej mieszkanki gminy osiedle Kalinowe to spore wydatki dla gminy. Sieć kanalizacyjna wymaga ciągłej modernizacji - koszty, przedszkole - w którym brak miejsc, przepełniona szkoła pracująca w systemie zmianowym Trudno jest to cena jaką należy zapłacić za rozwój i z tym się godzę ale... Ostatnio otrzymałam pismo z Urzędu w którym czytam, że budownictwo mieszkaniowe ma „negatywne tendencje w zagospodarowaniu przestrzennym gminy w perspektywie hamującej rozwój” to dlaczego rok temu pozwolono budować blokowisko...? Mało tego teraz w wizji urzędu jest w sąsiedztwie tego osiedla a także i Parkowego, przy ulicy Poznańskiej w Kiekrzu a dalej i Holenderskiej i Portugalskiej, gdzie gości NOWE budownictwo mieszkaniowe wcisnąć aktywizację gospodarczą, techniczno - produkcyjną!!! Apeluję do mieszkańców tego obrębu o protest wobec procedury opracowania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy!!! Moim marzeniem nie jest zamieszkanie przy fabryce, która przyniesie rozwój dla budżetu gminy!!!! Zjednoczmy się rdzenni mieszkańcy wraz z naszymi nowymi sąsiadami w końcu to nasza mała ojczyzna
W ramach negocjacji osiągnęliśmy to, że Amerykanie powiedzieli na co będziemy mogli wydawać nasze pieniądze. Wybitne osiągniecie.
Kolejnym osiągnięciem jest to, że Amerykanie zobowiązali się dotrzymywać postanowień Traktatu Północnoatlantyckiego. Jak bum cyk cyk.
Najważniejszym osiągnięciem jest to, że budując garnizon dla Amerykanów poznamy nowe tendencje w budownictwie mieszkaniowym dla żołnierzy zawodowych. 7-10m.kw na osobę?
Dobre jest również to, że ponoć baza nie będzie eksterytorialna. Słowem polski dowódca będzie miał amerykańskiego sierżanta za "doradcę" co wolno mu w bazie a co nie.
Ciekawe jak z ewentualna odpowiedzialnością karna żołnierzy amerykańskich za czyny kryminalne popełnione na terytorium polskim. Znaczy w bazie również, nie?
A konkrety dla NASZYCH SIŁ ZBROJNYCH
Co z zapowiadana modernizacją? Dopiero będą rozmowy? Żenada.
Co z osiągnięciem nowych zdolności?
Co z tymi ponoć miliardami dolarów?
Wie ktoś?
Portugalski deweloper chce zainwestować w Polsce 350 mln euro
PAP 28.06.2007 13:55
Około 350 mln euro zamierza przeznaczyć na inwestycje w Polsce w ciągu najbliższych kilku lat portugalska firma deweloperska Gerium SA Portugal. Firma pozyskała do tej pory 5 lokalizacji w Krakowie, w tym teren rekreacyjny Zakrzówka, gdzie zamierza budować m.in. mieszkania.
"Spółka Gerium wspólnie ze swoimi partnerami planuje realizację ambitnych przedsięwzięć w Polsce. Oprócz Krakowa, interesującymi inwestycyjnie miastami są dla nas: Poznań, Wrocław i Warszawa" - poinformował dziennikarzy współwłaściciel firmy i prezes zarządu Gerium Polska Development, Jose Eduardo Goncalves Des Reis.
Według niego, planowane inwestycje mogą wzrosnąć, jeśli firma znajdzie teren w Krakowie pod pięciogwiazdkowy hotel.
Prezes zaznaczył, że Polska jest jedynym państwem Unii Europejskiej - poza rodzimą Portugalią - gdzie Gerium zdecydowało się zainwestować. Firma widzi w naszym kraju duży potencjał ekonomiczny i gospodarczy. W przyszłości planowane są inwestycje także w Rumunii.
Firma Gerium SA Portugal została założona w 1996 roku. Należy do portugalskiej rodziny. Zajmuje się planowaniem i projektowaniem nowych inwestycji, budownictwem oraz turystyką. Do tej pory firma działała na terenie Portugalii i Brazylii.
http://www.wnp.pl/budownictwo/27123_1_0_0.html
tak? to czemu w Poznaniu liczba mieszkancow spada? we Wro tez, choc nie tak szybko. i to nie statystyka, to realne liczby.
Gdybyś czytał np poznańskie wątki na SSC, to być wiedział od poznańskich forumowiczów i z tamtejszych mediów o kolosalnych zaniedbaniach jeśli idzie o uchwalanie mpzp dla terenów w Poznaniu pod budownictwo mieszkaniowe, zwłaszcza w centrum... Mała ilość uchwalonych mpzp pod budownictwo mieszkaniowe w mieście - szukanie przez developerów i inwestorów indywidualnych działek pod budowe w aglomeracji. Zresztą aglomeracja poznańska tym się różni od wroclawskiej, że jest większa i bardziej przypomina przedmieścia miasta - mini dzielnice...
O tym wszystkim zapominasz... Nie po raz pierwszy zresztą...
Zdaniem członka zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich Jacka Bieleckiego Warszawa, pomimo dużej siły przyciągania, jest mało przyjaznym miastem dla deweloperów. "Najbardziej przyjazny z perspektywy budownictwa mieszkaniowego jest Wrocław" - powiedział. Według niego - "duża atrakcyjność i przyzwoite warunki działalności" cechują też Trójmiasto.
Nowe biurowce będą powstawać w Warszawie, ale także we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu i na Śląsku.
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... ef=lastadd
2008-10-14
Puls Biznesu
Armia buduje, armia WAM zleci
Tu są pieniądze! Wojsko pełną parą buduje mieszkania dla żołnierzy. Dla firm budowlanych oznacza to szansę na kontrakty.
Wojskowa Agencja Mieszkaniowa (WAM) chce walczyć o klientów i stanąć w budowlane szranki z największymi deweloperami. Miejsce medalowe już ma prawie pewne, bo na koncie WAM leży pół miliarda złotych, za które agencja zamierza wybudować 3 tys. mieszkań w ciągu dwóch najbliższych lat.
â Dotychczas żołnierze zdawali się skazani na nas, dziś my będziemy o nich walczyć, jak każda firma walczy o klienta. Po prostu: chcemy wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom â zapowiada Paweł Kossecki, prezes WAM. Agencja jeszcze w tym roku wzbogaci swój stan posiadania o 1182 nowe mieszkania. Najwięcej wybuduje w Warszawie i Ząbkach (207), Poznaniu (199), Świętoszowie (80), Elblągu (74), Gdańsku (74), Opolu (64) i Malborku (56). Do końca roku przygotuje 635 mieszkań, które do zasiedlenia mają być gotowe w roku 2009. Podczas tej âźdrugiej fali inwestycjiâ największymi placami budowy zostaną: Wrocław (179 mieszkań), Bydgoszcz (72) i Elbląg (50). Budowami WAM zarządza Wojskowe Towarzystwo Budownictwa Społecznego Kwatera, a wykonawców wybiera w drodze przetargów publicznych.
Puls Biznesu
2008-10-14
Puls Biznesu
Armia buduje, armia WAM zleci
Tu są pieniądze! Wojsko pełną parą buduje mieszkania dla żołnierzy. Dla firm budowlanych oznacza to szansę na kontrakty.
Wojskowa Agencja Mieszkaniowa (WAM) chce walczyć o klientów i stanąć w budowlane szranki z największymi deweloperami. Miejsce medalowe już ma prawie pewne, bo na koncie WAM leży pół miliarda złotych, za które agencja zamierza wybudować 3 tys. mieszkań w ciągu dwóch najbliższych lat.
â Dotychczas żołnierze zdawali się skazani na nas, dziś my będziemy o nich walczyć, jak każda firma walczy o klienta. Po prostu: chcemy wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom â zapowiada Paweł Kossecki, prezes WAM. Agencja jeszcze w tym roku wzbogaci swój stan posiadania o 1182 nowe mieszkania. Najwięcej wybuduje w Warszawie i Ząbkach (207), Poznaniu (199), Świętoszowie (80), Elblągu (74), Gdańsku (74), Opolu (64) i Malborku (56). Do końca roku przygotuje 635 mieszkań, które do zasiedlenia mają być gotowe w roku 2009. Podczas tej âźdrugiej fali inwestycjiâ największymi placami budowy zostaną: Wrocław (179 mieszkań), Bydgoszcz (72) i Elbląg (50). Budowami WAM zarządza Wojskowe Towarzystwo Budownictwa Społecznego Kwatera, a wykonawców wybiera w drodze przetargów publicznych.
Puls Biznesu
we Wrocławiu to chodzi o inwestycję WAM przy Przybyszewskiego
Prowincja goni Warszawę
Joanna Ćwiek 2007-03-20, ostatnia aktualizacja 2007-03-20 16:02
GAZETA WYBORCZA
Różnica w płacach między stolicą a resztą kraju zmniejsza się. Zwłaszcza na najwyższych stanowiskach.
Stołeczni dyrektorzy zarabiają średnio 10 proc. więcej niż ich koledzy w innych miastach - wynika z raportu HRK Partners przedstawionego w zeszłym tygodniu. - Najbardziej zbliżone pensje są w Poznaniu, na Pomorzu i Dolnym Śląsku - mówił na konferencji "Płace 2007" Grzegorz Puczyłowski, analityk z HRK Partners. Ale im niższe stanowisko, tym większa różnica zarobków. Pracownicy produkcyjni zarabiają na prowincji aż o 35 proc. mniej.
W ubiegłym roku najszybciej rosły płace na Dolnym Śląsku, bo o ponad 9 proc. (średnio w Polsce o 7-8 proc.). - Tam powstało najwięcej nowych miejsc pracy i najbardziej brakuje pracowników - tłumaczy Puczyłowski.
Najwyższe zarobki oferują takie branże, jak budownictwo, finanse i nowoczesne technologie. - Ale dobra passa w budownictwie już się kończy. Mieszkania w Warszawie są już tak drogie, że coraz mniej osób może sobie na nie pozwolić. Ich ceny zaczną spadać. A to spowoduje, że firmy nie będą mogły płacić budowlańcom tyle co teraz - mówi Puczyłowski.
Dystans do zarobków na Zachodzie jest ciągle duży. - Ale do pokonania - zauważa Puczyłowski. Najszybciej wyrównają się płace menedżerów. Dziś zarabiają oni 20 proc. mniej niż ich koledzy w Wielkiej Brytanii. Ale prawie tyle samo co menedżerowie w Hiszpanii. - Dlatego wielu przedsiębiorców zastanawia się, czy nie przenieść swojej firmy na Półwysep Iberyjski albo do Grecji, gdzie siła robocza jest tańsza - podsumowuje Puczyłowski.
Ale porownywanie Warszwy z Wroclawiem nie ma zadnego sensu...
pewnie, że nie ma. i lepiej nie dyskutujmy w która stronę.
U was wszystko jest 2x drozsze.
i juz widzę że w Warszawie to chyba w zyciu nie byłeś... :]
We wroclawiu mozna kupic male 2 pokojowe mieszkanie ok 50m2 za cene juz od
130kpln.
W Warszawie jak pójdziesz do odpowiedzniej dzielnicy to dostaniesz taki
metraż za powiedzmy 150 tysięcy. Zalezy tylko gdzie i w czym kto chce
mieszkać.
| Duze 80-90m kosztuje ok 200.
coś nie wierzę, żeby 80-90 metrów mieszkanie w NOWYM budownictwie we
Wrocławiu tyle kosztowało. Znam dobrze rynek poznański i porównując te dwa
miasta cos nie bardzo widzę aby w Poznaniu cena metra kręciła się koło 3000
złotych a we Wrocławiu 2000 złotych. Chyba że dla potrzeb swojej
argumentacji żonglujesz cenami parterowego zapuszczonego mieszkania na
zasyfiałym osiedlu w wielkiej płycie kompletnie do remontu i przeciwstawiasz
to cenom , które zacytowałem, które dotycza przyzwoitych osiedli w nowym
budownictwo, najczęściej chronionych, ,z podziemnymi garażami. Jak uprzesz
się to w Warszawie też znajdziesz mieszkanie za 2500 za m2 ale pomimo, że
Ciebie nie znam, nie życzę Ci abys tam mieszkał.
To prawie tak samo jak z piwem. We
Wrocku w rynku kupisz piwo za ok 5-7pln a w Wawie zaczynasz od 10-12 za
kufelek.
piwo za 10-12 złotych ? to w droższych knajpach. Normalna cena kręci się
koło 7-8 złotych.
Pozdrawiam
| WĹŻaĂşnie przeczytaĹŻam tć nowelizacjć Prawa budowlanego. Nie chciaĹŻam
wierzyÄ,
| Ă˝e mogĹ byÄ ZUD-y zlikwidowane, ale po przeczytaniu stwierdziĹŻam, Ă˝e ktoĂş
ma
zlikwidowaÄ,
| bo sŠkrytykowane. Ja w kaýdym razie nie wyobraýam sobie takiej sytuacji,
ýe
| ZUD-u nie bćdzie. Mam nadziejć, Ă˝e nasze sĹŻuĂ˝by geodezyjne do tego nie
| dopuszczĹ i skończy sić na burzy w szklance wody tak samo jak z próbĹ
| likwidacji GUGik-u.
| Pozdr.
To jest projekt zmian:| 2) art. 28 otrzymuje brzmienie:
ĽArt. 28. 1. Starosta, koordynuj*c usytuowanie projektowanych sieci
uzbrojenia
terenu, jest obowiazany jako podstawe do koordynacji, przyjmowac aktualne
informacje zawarte w mapie zasadniczej.
2. Minister wĹŻa ciwy do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i
mieszkaniowej, okre li, w drodze rozporz*dzenia, tryb zakĹŻadania oraz tryb
i warunki
prowadzenia geodezyjnej sieci uzbrojenia terenu, koordynacji usytuowania
projektowanych sieci, maj*c na celu bezkolizyjne usytuowanie projektowanych
sieci z
obiektami budowlanymi.ĄZUD-ow nie bedzie, ale i tak na podobnych zasadach bedzie to dzialalo. Dla
mnie nic nie zmienia zmiana z uzgodnienia na koordynowanie.
Pozdrowienia.
Faktycznie tak to wygląda, czyli zmieniamy tak żeby było zmienione, ale bez
zmian.
ZUDP to zwykła dupokryjka dla urzędasów, a tak naprawdę wystarczyłoby poznać
zasady układania u.p. w oparciu o standardy branżowe, i konsekwentnie je
egzekwować na etapie wydawania decyzji i opiniowania zgłoszeń, a potem przy
przyjmowaniu ob. do użytkowania. Część urzędasów z ue. nam zazdrości podobno
ale ja się im nie dziwię ja jabyłbym urzędasem była, to bym tak chciała.
rebi
Juz pare osob na to odpowiedzialo Tobie w tej dyskusji:1. Bo tam maja ziemie
2. Bo tam jest taniej
3. Bo im sie tam widoki podobaly
4. Bo po prostu im to wolno. Jakby nie bylo wolno to gmina uchwala plan
zagosp. przestrzennego zakazujacy osiedlania sie (ziemie rolne, przemyslowe
etc). I skoro gmina wydala warunki zabudowy na budownictwo mieszkaniowe, a
dodatkowo (Wr- to wroclaw ?) maisto na prawach powiatu jakim jest Wroclaw
dal pozwolenie na budowe tzn ze liczylo sie z tym ze kiedys ci ludzie beda
potrzebowali KM. Po to sie uchwala plany zagospodarowania, albo przynajmniej
wydaje warunki zabudowy by takie sytuacje przewidziec i im ewentualnie
zapobiegac.
No wlasnie, ja uwazam, ze nie powinno byc zgody na budowanie w burakach.
A jesli juz, to z warunkiem, ze w najblizszym czasie nie ma co liczyc na
km, czy inne rzeczy, kotrych ludzie sie domagaja.
Ale zaraz podnosza sie glosy - to moj teren i dlaczego mi zabraniac, a
km to musi do mnie dojezdzac...
| Ja wiem, ze byc moze przesadzam, ale jest sobie cos takiego jak budzet
| gminy i nie jest on z gumy. Jesli komus sie da te wozokm, to komus
| trzeba je zabrac. Tamci, ktorym sie je zabierze, beda plakac i to
| mocniej niz ci obecni.
|Tu sie zgadzamy. Dlatego niech gmina wydaje pieniadze tylko na zadania
wlasne, a nie dotuje rzeczy ktorych nie musi. KM akurat MUSI. Nie wiem jak
we wrocku ale w Poznaniu podalbym kilkadziesiat przykladow gdzie gmina
niefrasobliwie wydaje pieniadze ktorych nie musi (i wcale nie chodzi mi o
kurs Euro ;-) )
Jasne, zawsze tak jest. Ale mowimy o konkretnej sytuacji i konkretnym
budzecie. Komu zabac, zeby dac tym z burakow?
| Podsumowujac: chodzi mi tylko o to, ze nie mozna wlasnej nieroztropnosci
| (a taka wykazali sie mieszkancy tych osiedli) zrzucac na barki gminy
| odpowiedzialnosc za swoja glupote.Jaka glupote? Przeciez wczesniej gmina sie zgodzila. A o ile mi wiadomo KM
to nie jest zadanie nowe i nie mozna tlumaczyc ze dalismy pozwolenie na
budowe ale nie domyslalismy sie za ci ludzie beda potrzebowali autobusow.
Chyba ze mowimy o glupocie urzednikow - cuz - na to nie ma mocnych.
Czy gdzies jest powiedziane jak km ma funcjonowac, tzn. ile metrow moze
byc maksymalnie do najblizszego przystanku, w jakim takcie ma jezdzic itp?
Jak ja kupowalem sobie mieszkanie, to szukalem takiego, zeby bylo blisko
do przystankow km. Obecnie istniejacych - nie wyimaginowanych.
A jesli ktos chce korzystac z km i kupuje sobie mieszkanie tam, gdzie km
nie dojezdza, to swiadzczy o jego glupocie tylko i wylacznie.
| O sposobie odbudowy miasta decydowały najwyższe władze z tow.
A Roman K. twierdzi, że szary obywatel miał wpływ na wygląd np. Oś.
ZŻB,
no tylko głupi nie poszedł i nie wyraził opinii, czy też poszedł i
opowiedział się za.
Widzę, że masz trudności ze zrozumieniem pewnych zaszłości
historycznych.
Podam Ci więc przykład współczesny. Niedawno położono kamień węgielny
pod budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Poprzedzila ją bardzo szeroka
dyskusja. Przedstawiono projekty i dyskutowano o nich zawzięcie. Mogłaś
też. Ale jeśli się łudzisz, że Twój głos liczyłby się na równi z głosem
prymasa Glempa, to chyba masz przesadne oczekiwania co do efektywności
publicznej dyskusji.
Jaka jest prawda? Bo Roman K. twierdzi nawet, że w bibliotekach są na
to
jakieś dokumenty? Komu wierzyć?
A nie lepiej zwrócić się do autorów? Wszystko mam za Ciebie robić?
"SKIBNIEWSKA Halina (ur. 1921)
żona Zygmunta, architekt i urbanista, prof. Politechniki W-wskiej;
specjalistka w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego, kszłtatowania
środowiska mieszkalnego, problemów biosocjologii rodziny; gł.
realizacje w Warszawie: Oś Saska, gmach GUS, przebudowa Sal Redutowych
i Teatru Nar. (wszystkie z R. Guttem), osiedle Sady Żoliborskie,
Supersam na Woli, osiedla mieszkaniowe Ogrodowa, Sadyba-Bonifacego,
Szwoleżerów, Sadyba-Fosy, Białołęka; dzielnica mieszkaniowa Winogrady w
Poznaniu; szkoły, m.in. szkoła środowiskowa na Sadybie w Warszawie,
prototypowe przedszkole z elementów drewnianych w Sokółce; autorka
licznych opracowań nauk. i studialnych z dziedziny mieszkalnictwa,
projektów obiektów dla dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych;
laureatka licznych nagród (m.in. nagroda państwowa I stopnia, nagroda
honorowa SARP); od 1965 poseł na sejm, od 1971 wicemarszałek Sejmu
PRL."
Pozdrowienia
Roman K.
jutrzejsi faworyci i spolki 4 kwartalu 2006
fudamenty i wykres pozwalaja na marsz o kilkadziesiat-set % od
dziesiejszych pozomow close do konca grudnia 2006szczegolne wyroznienie dla Polnordu, AD (akumulacja) akcji jet na max
poziomie i ciagle sa zbierane, pierwsi niecierpliwi wyskoczyli wczoraj,
gdy popyt odpoczywal, od jutra marsz na ponad 80 pln a do konca
listopada 100 pln powinna peknac
PND jako polaryzajca do EPL(JWC), DD, GTC, ECHO ma nieporownywalnie
mniejsza kapiralizacje (poki co) a dzialalnosc, rozwoj, plany i
realizacja na co najmniej takim samym, jak nie lepszym
PND wchodzi do MidWigu w grudniu, jak myslicie po co? TFI juz czekaja,
a kapital tam bedzie plynal
Krauze stawia na budownictwo
Marek Wielgo2006-11-02, ostatnia aktualizacja 2006-11-02 20:48
Do tej pory tylko te dwie firmy oddawały do użytku ponad tysiąc
mieszkań rocznie - ocenia Jacek Bielecki z zarządu Polskiego Związku
Firm Deweloperskich. Wygląda na to, że Polnord chce być przynajmniej
numerem trzy. Zarząd spółki poinformował wczoraj, że w 2007 r.
rozpocznie budowę ponad 2 tys. mieszkań o łącznej powierzchni 112
tys. m kw. - Gdyby ten plan udało się Polnordowi zrealizować,
wówczas wdarłby się szturmem do ścisłej czołówki polskich
deweloperów mieszkaniowych - potwierdza Kazimierz Kirejczyk, prezes
firmy Reas Konsulting.
Obecnie Polnord buduje samodzielnie 600 mieszkań w Trójmieście
(pięć projektów), a w przyszłym roku dojdzie ich ponad 2 tys. w
ramach następnych dziewięciu projektów w Trójmieście, Warszawie i
Olsztynie. Okoński poinformował, że Polnord ma grunty, które w
najbliższych latach umożliwią budowę ok. 5 tys. mieszkań o
łącznej powierzchni ok. 350 tys. m kw. - Najpewniej w 2008 r. po raz
pierwszy oddamy do użytku ponad tysiąc mieszkań - przewiduje
Okoński.
Ponadto spółka zamierza rozwijać swoją działalność w Rosji.
Obecnie buduje tam biurowiec o wartości ok. 90 mln zł (sprzedaż
powierzchni biurowej rozpocznie się pod koniec I kwartału 2007 r.). W
planach jest kompleks mieszkalno-biurowy. Wartość tego projektu
wyniesie ok. 220 mln dol. Okoński zapewnia, że rentowność
inwestycji w Rosji sięga 50-60 proc., czyli jest dwukrotnie większa
od przewidywanej rentowności inwestycji mieszkaniowych w Polsce.
Z kolei Fadesa Prokom stawia obecnie w warszawskim Wilanowie ponad 1,9
tys. mieszkań o łącznej powierzchni 176 tys. m kw. Jednak plany na
najbliższe lata zakładają budowę ok. 9 tys. mieszkań o powierzchni
700 tys. m kw., Wrocławiu, Poznaniu i Łodzi.
lepiej niz JWC
Ostatnio przeczytałem o tym, że w 3mie ście następuje ogromny boom mieszkaniowy; zwłaszcza w śród starych polonusów (jako mieszkanie docelowe) i nowych warszawiaków (jako drugie mieszkanie).
Np. Marek Kondrat kupił apartament w Sopocie (i pomieszkuje w nim poza sezonem), a koszt apartamentów tych szklanych wieżach w Gdyni (o których budowie coraz gło śniej) ma wynosi Ś ok. 20 tys. zł za m2!
Może 3miasto przestanie by Ś wreszcie za ściankiem (jakim od dekady się stało w stosunku do Wrocławia czy Poznania!), a i zwiększy to motywację budowniczym autostrady A1?
Może to by Ś po średni impuls rozwoju Wejherowa!
Ogólny wzrost cen mieszka ą, nawet "normalnych", w 3mie ście - może spowodowa Ś zainteresowanie "zwykłych" nabywców mieszkaniami na obrzeżach aglomeracji?
Dla ORLEXU to może by Ś nagonienie kolejnych klientów (hasło typu: "Znacznie taniej, niewiele dalej, równie ładnie"); a i wizja panów Hildebrandta i Gębarowskiego (by Wejherowo uczyni Ś miastem 70-tysięcznym) może się rychło zi ści Ś...
Tak jak już kiedy ś, wielokrotnie mówiłem, w Wejherowie nie ma już dużo terenów inwestycyjnych. Jedynym rozwi ązaniem na to jest powiększenie granic Gminy Miasta Wejherowa (co już mówie po raz setny chyba), wchłaniaj ąc pocz ątkowo Bolszewo, Go ścicino i K ąpino. Tereny te s ą całkiem dosy Ś zurbanizowane i przypominaj ą małe miasteczko. Liczba ludno ści Bolazewa, Go ścicina i K ąpina wynosi ponad 12 000 i zwiększa się o kilkaset rocznie. A dlaczego? Bo s ą tereny pod budownictwo mieszkaniowe. W Wejherowie jest ich tak mało, że cena za metr wynosi ponad 60 zł!
Dalej będę się trzymał mojego pomysłu na powiększenie granic Gminy Miasta Wejherowa.
Czy kto ś widzi inne rozwi ąznie?
adam9011
Tak czy siak, dalej źródeł żadnych nie widzę
Proszę bardzo o to zaledwie parę, zapewniam, że są tysiące więcej, polecam zacząć od opracowań typu Hensel i jego Słowiańszczyzna Wczesnośredniowieczna czy Kultury Prapolska Kostrzewskiego:
-E. Byrska, Próba systematyki konstrukcji domów mieszkalnych na ziemiach polskich we wczesnym średniowieczu. Na dziesięciolecie łódzkiego ośrodka archeologicznego, "Acta Archaeologica Universitatis Lodziensis", 4, 1956
-A. Nadolski, W. Sulikowska, Budownictwo obronne Polski wczesnośredniowiecznej, Zesz. Nauk. UŁ, seria I, nr. 7, Łódź 1957
-W. Hensel, Budownictwo obronne za czasów pierwszych Piastów, w: Początki państwa polskiego..., t. I
-J. Szymczak, Grody w Polsce Środkowej i zachodniej w okresie rozbicia dzielnicowego, Zesz. Nauk. UŁ, seria I, nr. 70, 1980
-W. Hensel, Drewniane umocnienia w Europie Środko-Wschodniej, w: Arceologia i prahistoria, Wrocław 1971
-B. Gediga, Konstrukcje obronne wczesnośredniowiecznego grodu-miasta na Ostrówku w Opolu, Archeologia Polski, 1973, t. XVIII
-W. Dzieduszycki, Wykorzystanie surowca drzewnego we wczesnośredniowiecznej i średniowiecznej Kruszwicy, KHKM, 1976, XXIV, nr. 1
-A. Nadolski, Umocnienia Grodu Łęczyckiego, "Z otchłani wieków", 1950, R.XIX
-J. Kamińska, Gród w Czerechowie w świetle wykopalisk, "Przegląd Archeologiczny", 1953, t. IX z 2-3
-Z. Podwińska, Zabudowa obronna grodów, w: Historia Kultury Materialnej Polski, t.I, 1978
-R. Barnycz-Gupieniec, Drewniane budownictwo mieszkalne w Gdańsku w X-XIII wieku, GW, 8, 1974
-W. Hołubowicz, Rozmieszczenie budynków, ulic i podwórzy w Opolu na Ostrówku w X-XIIIw., "Światowit". XXIV, 1962
-J. Kaźmierczyk, Budownictwo mieszkaniowe z drewna w VI-XIIIw. na obszarze Śląska, AP, XIV, 1961, z.1,
-E. Ostrowska, Wczesnośredniowieczne budownictwo drewniane na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu, Sil. Ant., 3, 1961
-K. Żurowski, Wczesnośredniowieczny wał obronny w Gnieźnie, DK, I, 1954
-J. Kmieciński, Umocnienia grodu Gdańskiego we wczesnym średniowieczu, SW, III, 1955
-A. Nadolski, W sprawie datowania i rekonstrukcji umocnień grodowych w Łęczycy, SW, III, 1955
-K. Żurowski, Konstrukcje obronne wczesnośredniowiecznego Gniezna, Archeologia Polski, t. I
-K. Tymieniecki, Podgrodzia w zachodniej Słowiańszczyźnie i pierwsze lokacje miast na prawie niemieckim, Sl. Occ. t. II
-W. Hensel, Poznań w zaraniu dziejów, Wrocław, 1958
-J. Kamińska, Grody wczesnośredniowieczne ziem Polski środkowej na tle osadnictwa, "Acta Praehistorica Universitatis Lodziensis, nr. 2
-I., K. Dąbrowscy, R. Kozłowska, Wczesnośredniowieczne budownictwo obronne między Prosną i Pilicą, Warszawa-Łódź, 1989
-W. Kowalenko, Grody i osadnictwo grodowe Wielkopolski wczesno-historycznej (od VII do XII wieku), Poznań 1938, s. 218.
BCC pyta partie polityczne o programy gospodarcze
Jakie stawki PIT i CIT proponują partie polityczne? Kiedy Polska powinna przyjąć euro? Czy partia powinna zawrzeć pakt społeczny? - to niektóre z pytań, jakie Business Centre Club zadaje politykom w liście otwartym.
Mamy 500 mld zł długu publicznego, rośnie zadłużenie obywateli, roczny import jest większy od eksportu o 3 mld zł, fundusze unijne wykorzystujemy zaledwie w 40 proc., wydatki socjalne budżetu państwa przekraczają granicę bezpieczeństwa, zasilając m.in. fałszywych bezrobotnych, rocznie dopłacamy do ZUS-u, KRUS-u i innych agencji państwowych miliardy złotych, płace polskich pracowników stanowią jedynie 25 proc. wynagrodzenia pracownika europejskiego - pisze BCC w swoim liście.
Zdaniem przedsiębiorców, deficyt budżetowy został powiększony przez niedawne obietnice wyborcze i jest za wysoki. "W kampanii wyborczej partie prześcigają się w +rozdawaniu pieniędzy+ i podejmowaniu kolejnych, kosztownych zobowiązań wobec wyborców, nie dbając o finansową przyszłość Polski i Polaków" - czytamy w liście.
"Dlatego patriotycznym nakazem chwili jest odsłonięcie przez partie biorące udział w wyścigu wyborczym swego prawdziwego oblicza: czy naprawdę chcą usunąć mankamenty naszego systemu gospodarczego i podjąć publiczne zobowiązania, czy też będą kuglować i uchylać się od odpowiedzi?" - pyta BCC.
Organizacja pracodawców sformułowała 21 pytań do polityków i przesłała je dziewięciu liderom największych partii politycznych. Jednocześnie BCC zaprosiło ich do wzięcia udziału w debacie (1 października o godz. 11.00) na ten temat.
BCC chciałoby poznać poglądy polityków dotyczące m.in. powołania komisji sejmowej, która dokona przeglądu ustaw gospodarczych i zaproponuje konieczne zmiany, a także likwidacji barier rozwoju przedsiębiorczości.
Są także pytania o to, czy partia przewiduje likwidację funduszy i agencji państwowych i zamierza ograniczać koszty administracji centralnej i terenowej.
Organizacja przedstawicieli biznesu pyta również polityków, jakie działania chcieliby przeprowadzić w celu likwidacji szarej strefy, a także czy i w jaki sposób zamierzają realizować i promować partnerstwo publiczno-prywatne.
BCC pyta także o kwestie rozbudowy infrastruktury drogowej i budownictwa mieszkaniowego, o strategię rozwoju wsi i rolnictwa, o system emerytalny.
"Brak precyzyjnych odpowiedzi uznamy za uchylanie się od szczerości wobec wyborców i tę opinię przekażemy przed wyborami wszystkim środowiskom gospodarczym w Polsce. Sytuacja jest zbyt poważna, by czynić kurtuazyjne gesty" - pisze BCC. (PAP)
umieram z ciekawości.
A z trochę innej strony- bo łatwo mówić że ktoś coś powinien ale jakie mielibyście propozycje zagospodarowania tych dużych terenów? Tylko nie piszcie że rekracyjno-rozrywkowe Wielkość tych gruntów, położenie nie ułatwiały kontroli tego co się tam dzieje, choć mmoże to nie usprawiedliwiać do końca takiego zapuszczenia terenów na pewno może to w jakiś sposób wyjaśniać.
To jest świetny teren przy DK15, przy drodze prowadzącej do autostrady A2, zrobić to co miasto nie umie zrobić z terenami na Kolejowej, czyli troszkę zainwestować by potem sprzedać. Teren zrównać, dociągnąć wszelkiej maści media i sprzedać. Miasto nie jest w stanie zagospodarować samo tego terenu bo samo nic nie wybuduje na obrzeżach. Myślenie że miasto musi tam coś zrobić to nie tak epoka. Przygotować teren pod inwestycję i sprzedać. Biorąc pod uwagę pobliskie zabudowania osiedla domów jednorodzinnych i jedną z najcichszych dzielnic, idealne miejsce pod osiedle mieszkaniowe z wyższym budownictwem, drogi wewnętrzne, zieleń, sklepy. Po drugiej stronie Kostrzewskiego ma powstać hipermarket bo się prezydenty w ratuszu uparły to będzie blisko przy zmodernizowanej DK15 po zakupy i takie osiedle będzie pierwszym rynkiem zbytu. Gniezno cierpi na brak solidnego budownictwa, nie ma pozamiejskich inwestorów tylko lokalni "deweloperzy" ze swoim pseudo budownictwem. Do tego blisko przedszkole w koszarach, PWSZ i niedługo gimnazjum , szybkie skomunikowanie z innymi dzielnicami i centrum za pomocą szerokiej ulicy Wrzesińskiej i DK15.
Wyłamał się właśnie Ostrów Wlkp. który wypiął się na lokalne układy finansowe i przyjacielskie i wpuścił do miasta hiszpańskiego dewelopera który na miejskich terenach wybuduje piękne, nowoczesne osiedle na 2,500 mieszkań! Stylistycznie nie odbiegające od najlepszych osiedli w Europie! Do tego inwestor zobowiązał się do przekazania miastu nieodpłatnie 100 lokali ! Ale u nas to nie możliwe, inwestycje zagraniczne są blokowane tak jak wspominał revolta, hiszpańska firma która chciała produkować komponenty dla VW Poznań ale miasto działaniami spłoszyło firmę i ta poszła do Wrześni gdzie pracownicy zarabiają po 2 - 3 tyś PLN na rękę.
Musi ktoś w mieście zrozumieć że muszą powstawać nowoczesne lokale, nowoczesne budownictwo na zachodnim poziomie i to zarówno w centrum jak i na obrzeżach by ludzie z portfelem i nie tylko nie budowali się poza miastem (Osiniec, Wierzbiczany, Goślinowo)
Tomasz Holka napisał/a:
Ale fakt ten wykorzystywany jest na korzyść Łodzi, gdyż nigdzie indziej nie buduje się tyle nowych mieszkań w samym centrum!
Nie wiem jak to jest w samym centrum Lodzi, ale w Poznaniu nie ma wiele miejsca w scislym srodmiesciu do nowej zabudowy.
Jakoś nie dostrzegłem o czasie nowego postu Revolty.
No cóż. W Łodzi, o czym dalej, powoli acz systematycznie realizuje się projekt logicznego rozwoju miasta.
Robi się to także z głową! Wykorzystując istniejące i charakterystyczne dla miasta budowle. Imponujące budowle!
Życzę tego samego Gnieznu. Chciałbym, aby i Gnieźnianie dostrzegli w swoim mieście zmiany.
Życzył bym sobie, aby rozwój Gniezna postepował systematycznie i konsekwentnie w najlepszym z możliwych kierunków, który zostanie wreszcie dostrzeżony przez wizjonersko myślących ojców miasta.
Jestem przekonany, że powyższe życzenia się spełnią!! Nie potrafię tylko odgadnąć kiedy.
A w Łodzi polazłem z aparatem by pofotografować na ulicy Tymienieckiego, gdzie wykańcza się właśnie dawny budynek przędzalni Scheiblera - czyli lofty!
Wielkie to chałupisko, że aż dziw! W środku z powodzeniem zaparkowały by dwa Titaniki i nic by nie wystawało! I jak to pięknie zostało zrobine!
Z samochodu dostrzegłem, że hotel w głównym budynku fabryki Poznańskiego już otwarty!
Wrażenie? Nie do opisania! Warszawskie śródmiejskie hotele wyglądają przy nim jak Danny de Vito przy Hulku Hoganie.
W Manufakturze, Francuzi urządzili święto 3-ciej rocznicy otwarcia. To pokaz w stylu takich jakie oglądamy z okazji rozpoczęcia olimpiady - leci właśnie transmisja w telewizji.
W czwartek zwiedziłem też nowiusieńki skansen łódzkiego budownictwa drewnianego, umiejscowiony tuż za Białą Fabryką Ludwika Geyera. Perełaczka sfinansowana ze środków Unii Europejskiej!!
Bądźcie dobrej myśli, drodzy Gnieźnianie - optymiści! Przyjdzie czas i na Gniezno.
Że dużo do zrobienia? W Łodzi jeszcze więcej!
Byle tylko patrzyć na to, - jak na pole do popisu.
***
Zespół Specjalny "Wspólna Polska": Infrastruktura.
Dziś Zespół Specjalny "Wspólna Polska" do spraw Gospodarki, Finansów i Rozwoju, który zajmował się sprawą infrastruktury, transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, zaprezentował swoje postulaty w tym zakresie. Mechanizmy i systemy wypracowania spójnej całości, w tym akurat przypadku w zakresie infrastruktury, mają zasadniczo usprawnić proces zarządzania państwem.
- Nasz rząd będzie rozwijał wszystkie dziedziny infrastruktury. Nie będziemy zmieniać wielokrotnie reformowanej koncepcji budowy sieci dróg krajowych i autostrad - dokończymy obecne projekty w przyśpieszonym tempie, co zapewnimy między innymi poprzez dwuzmianowy system pracy. Szczególną rolę w prowadzonej przez nas polityce rozwoju transportu odgrywać będzie rozwój transportu kolejowego. Naszym celem jest budowa szybkiej kolei krajowej, przy wykorzystaniu doświadczeń lokalnych z budowy kolei w ramach projektu TGV, wraz z remontem i poprawą przepustowości linii kolejowych o dużym znaczeniu. Za cel stawiamy sobie także realizację programu "Y" zakładające połączenie Warszawy, Łodzi, Poznania i Wrocławia. W zakresie transportu lotniczego, nie możemy zapominać o budowie nowych portów lotniczych wraz z Centralnym Portem Lotniczym. Prywatyzacja Polskich Portów Lotniczych powinna odbyć się poprzez osobną sprzedaż każdego portu lotniczego przy zachowaniu 51% udziałów państwa w perspektywie ewentualna odsprzedaż tych udziałów samorządom. - mówił poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wiesław Szczepański.
- Aby zahamować rozkwit biurokracji w systemie budownictwa, konieczne jest radykalne uproszczenie przepisów i procedur w zakresie prowadzeni inwestycji budowlanych. Polityka pod tym kątem zawierać musi rozwój roli państwa w zakresie prowadzenia i wsparcia działalności kredytowej pod inwestycje budowlane. W zakresie budownictwa priorytet stanowić musi aktywizacja i prowadzenie polityki gospodarczej państwa mająca na celu rozwój i wsparcie budownictwa, szczególnie społecznego i komunalnego, a tym także rozwój, rozbudowa i budowa nowych, a także remont mieszkań i osiedli społecznych i komunalnych. - mówił Krzysztof Opawski.
[quote="pumeks"]Do rejestru zabytków powinno się wpisywać budynki posiadające jakieś wartości zabytkowe, specyficzne dla obiektu, ewentualnie dla miejsca.
-- Nie jestem aż takim fanatykiem, ani aż takim ignorantem. Dla mnie przyległości XVIII budynków cmentarnych, razem z równie sędziwym cmentarzem, są wartością samą w sobie. I raczej rzadką. Chodzi właśnie o miejsce i wpisane tego budynku w kontekst. Skoro chroni się - słusznie!, ale czy chroni czy to wyłącznie inicjatywa gminy wyznaniowej? - pobliski rozpirzony ohel cmentarza żydowskiego, to powinno się pomyśleć o budynku pogrzebowym i domku grabarzy. Choć, ok - może ktoś mnie wprowadził w błąd. Podaje źródła
1)
http://spacery.gdansk.pl/...gdansk&id=chelm
2)
http://wikimapia.org/#lat...a-Nowy-Salwator
Może bezwartościowe, może nie. Może obecny właściciel będzie uradowany, może nie będzie. Osobiście wątpię.
Droga rowerowa jest, tylko w górę, właśnie Cienistą. Nie będę tutaj kruszył kopii, ale całe Brzegi, niekoniecznie nadają się na poszerzenie. Właśnie myk polega na tym, żeby się jeździło wolniej niż szybciej (czemu służą np. policjanci wzdłuż drogi). Bo pełno dzieciaków, bo posesje, bo płoty, bo ruch pieszy, a jak który za nadto rozpędzi, to wyląduje w Raduni.
Co do muru pruskiego - widzę, że jesteś zorientowany, to pewnie info? - to całe budownictwo szachulcowe, bazowało na kolektywnych wygódkach? W Gdańsku chyba tak, bo większość tego co mogło przetrwać, jest trzebionych. Nie odmawiam nikomu skoku cywilizacyjnego. Największy skok się dokonał, kiedy w 45 szlag trafił połowę Gdańska i na te starte rupiecie, wybudowano fasadowe blokowiska. Wrzeszczańskie kamienice też mają podobne zapóźnienia, także np. śródmiejska zabudowa choćby Poznania (ul. Mostowa), czy Pragi. Sam pamiętam jak się Grass denerwował, że w jego kamienicy dalej klimaty jak 70lat temu. Z pewnością można temu zaradzić, ale miasto nie jest zainteresowane asygnatą środków w tym kierunku. Łatwiej burzyć. Zarówno Malczewskiego jak i Wronia domykają ład przestrzenny i raczej nie przykładajmy tych samych problemów, co do Kartuskiej. A ludzi bym znalazł - pełno ich bez mieszkania i perspektyw na nie. Wystarczy tylko pomysł, a ze stodoły możesz wyczarować czasem perełkę http://www.polskaniezwykla.pl/attraction/3560.id
Tęczowe osiedle to nasza najnowsza i pierwsza w Rzeszowie inwestycja,
którą mamy przyjemność Państwu zaprezentować. Jest to budynek usytuowanych w urokliwej okolicy, na pograniczu Staromieścia. Ten zakątek miasta już kilkadziesiąt lat temu został odkryty i doceniony przez mieszkańców Rzeszowa, gdzie powstały budynki mieszkalne Spółdzielni Mieszkaniowej Energetyk. To miejsce bardzo spokojne, ale także idealne miejsce dla ludzi aktywnie żyjących. Taki też jest zamysł naszej inwestycji.
Tęczowe osiedle położone jest na obrzeżach miasta na tyle daleko, żeby nie docierał tu zgiełk centrum, a zarazem tak blisko, że komunikacja z centrum czy sąsiadującymi dzielnicami nie stanowi problemu. Jeśli ktoś z Państwa zechce tu zamieszkać, z pewnością dostrzeże i doceni uroki osiedla, doskonale podkreślone niebanalną architekturą budynku. Mieszkanie w mieście, a jednocześnie poczucie przestrzeni i spokoju. Przewodnią ideą każdego z naszych projektów jest zapewnienie mieszkańcom poczucia komfortu, zadowolenia i satysfakcji. I tym razem zadbaliśmy, by proponowane tu mieszkania były maksymalnie funkcjonalne i wygodne.
Tęczowe osiedle, to budynek o efektownej architekturze, zaprojektowany przez firmę Sound&Space z Poznania tak, by zapewnić maksymalne nasłonecznienie i cieszyć się widokiem pobliskich terenów zielonych. Każde ze 164 mieszkań o powierzchni od 31 do ponad 140 m kw. będzie miało obszerny balkon, a mieszkania dwupoziomowe przestronne tarasy o powierzchni od 8 do ponad 40 m kw.. Dbając o estetykę otoczenia budynku, projektant maksymalnie zachował dotychczas rosnącą zieleń na terenie inwestycji, wzbogacając ją szatą roślinną zaplanowaną na całej posesji. Budynek zaprojektowany został zgodnie ze współczesnymi wymaganiami budownictwa i sugestiami naszych klientów. Dla wygody mieszkańców, zaplanowano dwu dwupoziomowy podziemny parking i cichobieżne windy dowożące mieszkańców na wszystkie kondygnacje budynku. Instalacje wewnętrzne zapewnią odbiór telewizji kablowej, dostęp do Internetu oraz pełną kontrolę osób wchodzących do budynku, który będzie ogrodzony i monitorowany.
Wielokrotnie na tym forum zarówno Stevie jak i ja oraz inni forumowicze zwracali uwagę na gigantyczny przekręt polegający na wpakowaniu wielkich pieniedzy w Poznańskie lotnisko Krzesiny !
Lotnisko to jak wszyscy wiemy znajduje się prawie w mieście -nie wiadomo co zadecydowało o tym że WLOP zdecydował o rozwijaniu infrastruktury w bazie która i tak zostanie prawdopodobnie przekazana w ręce cywilów .
Lotnisko na Krzesinach będzie kulą u nogi wojska-teraz trzeba sie tylko zastanowić gdzie znaleźć odpowiedzialnych za takie decyzje .Jakoś nie wierzę w to że w WLOP (SP) brak było analityków którzy mogli przewidzieć że będzie to najdroższe w utrzymaniu z wojskowych lotnisk-o tym wiedział nawet prosty sierżant czy chorąży.
Wtopiono w ziemię grube miliony -ciekawe czy ktoś za to beknie -może potrzebna jest następna komisja śledcza
A oto co na ten temat napisał ONET .
Wojsko będzie płacić odszkodowania za F-16
"Życie": Wojska Lotnicze staną się niedługo największym sponsorem Poznania. Rozbudowa lotniska w Krzesinach pod Poznaniem, na którym w przyszłości ma stacjonować eskadra F-16 pochłonęła już 155 mln zł.
Wojskowi nie przewidzieli odszkodowań dla mieszkańców za uciążliwość lotniska - pisze "Życie".
Jak twierdzą sami oficerowie WLOP, wojsko "wyłożyło się" na ustawie o ochronie środowiska. Na jej podstawie wojewoda wielkopolski w grudniu 2003 roku ustanowił wokół lotniska tzw. obszar ograniczonego użytkowania. Na takim obszarze, w związku z hałasem przelatujących odrzutowców, obowiązują liczne ograniczenia dotyczące budownictwa - podkreśla "Życie".
Gminy muszą zmienić plany zagospodarowania przestrzennego, wprowadzając np. zakaz budowy mieszkań, szpitali, szkół, internatów, rozbudowy zakładów przemysłowych itp. A każdy, kto nie może inwestować, ma prawo wystąpić o odszkodowanie do sprawcy zamieszania, czyli Dowództwa Wojsk Lotniczych.
Według Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, lada dzień ruszy lawina pozwów. Szacuje się, że na odszkodowania wojsko będzie musiało wysupłać nawet 20 mln zł rocznie.
Tak więc wojsko powinno podziękować Gen.Dulebie bo to za jedo władzy podjęto decyzje o rozbudowie Krzesin
Smród wokół hałdy
W bloku przy ulicy Kadeckiej 5 wrze. Od około dwóch miesięcy mieszkańcy czują swąd palonych opon. Wywnioskowali, że odór unosi się z pobliskiej rozkopywanej hałdy.
- Zauważyłam, że coraz częściej boli mnie głowa - mówi Iwona Kwiatkowska.
- Jednego dnia musiałam wziąć dzień wolny na żądanie, bo nie byłam w stanie iść do pracy. Bolała mnie głowa i miałam mdłości - opowiada Sylwia Kazimierska. W bloku bardzo wiele par ma malutkie dzieci. Mamy spacerują z wózkami i od przykrych zapachów nie mogą uciec nawet do pracy.
- Budynek jest ocieplony, to procentuje zimą, ale latem trzeba otworzyć okna - mówi jeden z lokatorów, Witold Żuchowicz. W rozmowach na podwórku mieszkańcy opowiadają, że smród potrafi być tak potężny, że wybudza ich ze snu, że nawet mimo zamkniętych okien kratkami wentylacyjnymi przedostaje się do mieszkań.
Lokatorzy z Kadeckiej zaczęli dzwonić i szukać wyjaśnienia dla tego smrodu. - Z urzędu miasta odsyłali nas do TBS [Towarzystwo Budownictwa Społecznego wyremontowało ten budynek - red.], a z TBS do urzędu miasta - opowiadają. Usłyszeli też, że nie będzie zlecanych badań, czy smród jest dla ludzi szkodliwy, czy też nie. Dopiero 6 maja na stronie internetowej urzędu pojawiła się informacja o rozbiórce hałdy i zapewnienie, że zapach siarki nie jest groźny ani dla ludzi, ani dla zwierząt. Sylwia Kazimierska twierdzi natomiast, że palące się odpady pogórnicze są rakotwórcze.
W poniedziałek na Kadecką 5 przyszły Gabriela Kardas, rzecznik chorzowskiego Urzędu Miasta i Elżbieta Kawalec, zastępca dyrektora ds. ekologii w firmie Haller, która prowadzi rozbiórkę hałdy. Przed telewizyjnymi kamerami wyjaśniały, że prace były potrzebne, bo wnętrze hałdy żarzyło się i dlatego trzeba było zacząć rozbiórkę składowiska, które powstawało jeszcze w okresie międzywojennym. Kawalec mówiła, że pali się węgiel, który stanowi około 20 proc. hałdy. - Przewidujemy, że jeszcze miesiąc i będzie po emisji zapachu- powiedziała nam Kawalec.
Kardas zapewniła mieszkańców, że badania środowiska będą przeprowadzone. Wyniki mamy poznać na początku czerwca.
Monika Pacukiewicz - POLSKA Dziennik Zachodni
Orco szuka terenów pod inwestycje
Puls Biznesu 04.04.2008 05:21
Nowe projekty w Polsce i duża akwizycja w Rosji â to tegoroczne plany luksemburskiej spółki.
Orco Property Group, deweloper notowany na czterech europejskich giełdach, w tym roku zaoferuje 900 mieszkań - pisze "Puls Biznesu".
â Nasz potencjał wynosi 10,3 tys. mieszkań. Na 900 już podpisaliśmy umowy, z tego ponad 300 przypadnie na Polskę â mówi Arnaud Bricout, wiceprezes Orco.
W budowie i planach Orco ma 48 projektów mieszkaniowych (25 w Czechach, 10 w Niemczech, 8 w Polsce, 3 na Słowacji i po jednym na Węgrzech i w Rosji). Na realizację projeków deweloperskich w 2008 r. Orco chce wydać 700 mln EUR (2,43 mld zł).
â W Polsce w tym roku można spodziewać się 4-5 nowych projektów nie tylko mieszkaniowych. Interesuje nas m.in. Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań â mówi Paweł Ruszczak, dyrektor finansowy Orco.
Terenów pod inwestycje spółka szuka też w Pradze, Bratysławie i Berlinie.
â W pół roku zamierzamy odsprzedać pięć nieruchomości â ujawnia wiceprezes.
Nie zostały one uwzględnione w prognozach firmy, zakładających 347 mln EUR (1,2 mld zł) przychodów.
W tym roku Orco chce uruchomić cztery kolejne fundusze. Dziś zarządza trzema.
â Będą to fundusze inwestujące w infrastrukturę, logistykę, w nieruchomości komercyjne i służbę zdrowia â mówi wiceprezes.
Orco przymierza się do akwizycji także w tym roku, ale już nie na taką skalę, jak w 2007 r., gdy na zakupy wydało 900 mln EUR (3,13 mld zł).
â Możemy wydać 100 mln EUR (348,15 mln zł). Bardzo aktywni byliśmy w latach 2006-07. Teraz nie widzimy takiej potrzeby. Szukamy możliwości przejęć projektów komercyjnych. Na oku mamy jeden w Moskwie. Finał możemy ogłosić jeszcze w kwietniu â ujawnia Arnaud Bricout.
Grupa jest obecna na ośmiu rynkach. Niewykluczone, że poszerzy się o Francję, gdzie startuje w przetargu na budowę wieżowca w Paryżu.
W 2007 r. Orco miało 87,51 mln EUR (304,66 mln zł) zysku netto przy 299 mln EUR (1,04 mld zł) przychodów.
http://budownictwo.wnp.pl/orco-szuka-te ... 1_0_0.html
Orco ma zamiar wybudować mieszkania warte 2 mld zł
Parkiet 14.04.2008 08:21
Przedstawiciele dewelopera notowanego na czterech europejskich parkietach (w Warszawie, Paryżu, Pradze i Budapeszcie) szacują, że w ciągu najbliższych trzech lat wybuduje on w Polsce mieszkania o wartości przekraczającej 2 mld zł.
W latach 2008-2010 w naszym kraju powstać mają mieszkania, których łączna powierzchnia użytkowa wyniesie co najmniej 170 tys. mkw. - informuje "Parkiet". Przedstawiciele Orco Property Group odmawiają jednak informacji na temat szacunkowych kosztów tych inwestycji.
Budowa mieszkań o tak dużej powierzchni będzie oznaczała znaczny wzrost skali działalności dewelopera w Polsce. W latach 2006-2007 firma sprzedała bowiem mieszkania o łącznej powierzchni wynoszącej około 20 tys. mkw.
Władze posiadającej siedzibę w Luksemburgu firmy nie wykluczają, że wybuduje ona mieszkania o większej powierzchni.
- Suma 170 tys. mkw. została zatwierdzona w naszych planach rozwoju. Liczymy jednak na nowe możliwości w działalności deweloperskiej - mówi Douglas Noble, dyrektor Orco w Polsce. - Większość inwestycji realizowana będzie w Warszawie. Pojedyncze projekty powstaną również w Szczecinie, Krakowie i innych większych miastach Polski - dodaje. Firma interesuje się lokalizacjami chociażby w Trójmieście, Poznaniu i we Wrocławiu.
Przedstawiciele spółki przyznają, że przełom 2007 i 2008 r. przyniósł osłabienie koniunktury w branży. Uważają jednak, że sytuacja jest stabilna. Twierdzą, że nie muszą zachęcać klientów do nabywania mieszkań przez obniżanie cen, gdyż ich projekty sprzedają się dobrze.
Na zakończenie piątkowej sesji za papier Orco Property Group płacono na giełdzie w Warszawie 197 zł. Akcje potaniały o nieco ponad 1 proc.
W minionym roku grupa zarobiła na czysto 87,5 mln euro (299 mln zł). Rok wcześniej było to 96,7 mln euro (330 mln zł). Przychody dewelopera wzrosły w tym czasie o 73 proc. - ze 172,9 mln euro (591 mln zł) w 2006 r. - do 299,2 mln euro (1023 mln zł) w minionym roku.
http://budownictwo.wnp.pl/orco-ma-zamia ... 1_0_0.html
[WROCŁAW]
Hirnego nie odstrasza dekoniunktura
Puls Biznesu 02.07.2008 05:08
Deweloper podtrzymuje chęć debiutu, ale oferta może być mniejsza niż planowane 120 mln zł.
Deweloper Hirny BD, specjalizujący się w budownictwie wielorodzinnym i jednorodzinnym, którego prospekt czeka w nadzorze, nie zmienia giełdowych planów mimo złej koniunktury na parkiecie - pisze "Puls Biznesu".
- Spodziewamy się, zatwierdzenia prospektu w lipcu, a zadebiutować chcemy na przełomie sierpnia i września. Bez względu na koniunkturę wejdziemy na giełdę. Wartość oferty powinna wynieść 120 mln zł. Liczę się jednak z tym, że może być mniejsza - mówi Piotr Hirny, prezes Hirny BD.
Dodaje, że w najgorszym przypadku spółka upubliczni dotychczasowe akcje, a zrezygnuje z emisji.
Pieniądze z rynku mają pójść na wzrost skali działalności. W 2008 r. Hirny kupił dwie działki w Szczecinie pod budowę domków i w Pruszkowie pod inwestycję mieszkaniową. Oba projekty wystartują w przyszłym roku.
Prezes przyznaje, że obecnie nie negocjuje zakupów ze względu na wywindowane ceny ziemi. Spółka prowadzi sześć inwestycji wartych 200 mln zł. Dwie z nich będą ukończone w tym roku. Reszta w 2009 r.
Prezes Hirny nie obawia się o sprzedaż lokali. Dodaje, że obecnie spółka sprzedaje o wiele więcej mieszkań niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
W planach spółki działającej w Warszawie, Łodzi i Szczecinie jest wejście na rynki wszystkich dużych miast.
â W ciągu trzech lat mam nadzieję działać we Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie â dodaje prezes.
W roku obrotowym trwającym od kwietnia 2006 r. do 31 marca 2007 r. spółka miała ponad 12 mln zł przychodów i 3,4 mln zł zysku netto.
â Te dane nie oddają dzisiejszej skali działalności. W zeszłym roku odnotowaliśmy kilkukrotny wzrost, podobny będzie w bieżącym roku â dodaje Piotr Hirny.
http://budownictwo.wnp.pl/hirnego-nie-o ... 1_0_0.html
Ronson realizuje 4 projekty, planuje 22 kolejne
ISB 13.08.2008 14:04
Zarejestrowany w Holandii deweloper mieszkaniowy Ronson Europe chce zakończyć 4 obecnie realizowane projekty mieszkaniowe do końca 2009 roku i przygotowuje kolejne 22 projekty w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie.
Ronson podał w opublikowanym w środę raporcie kwartalnym, że na dzień jego wydania grupa prowadziła cztery projekty obejmujące 415 lokali mieszkalnych, o łącznej powierzchni 38 018 m kw., z których 355 lokali, o łącznej powierzchni 33 987 m kw. ma być zakończonych do końca 2009 r.
"Ponadto, grupa jest w trakcie przygotowywania kolejnych 22 projektów składających się, w przybliżeniu, z 4956 lokali mieszkalnych w następujących miastach: Warszawa, Poznań, Wrocław i Szczecin. Poza tym, spółka zawarła dwie przedwstępne umowy zakupu dodatkowych nieruchomości na terenie Poznania i Warszawy" - czytamy w raporcie.
Ronson deklaruje, że opierając się na dużym portfelu nieruchomości, zamierza zostać jednym z leaderów polskiego rynku nieruchomości mieszkalnych.
Do końca I poł. 2008 r. grupa Ronson zakończyła 8 projektów mieszkalnych, oddając do użytku 1020 lokali mieszkalnych o łącznej powierzchni 69 212 m. kw. Pozostałe 89 lokali w tych zakończonych projektach o łącznej powierzchni 6522 m. kw. ma zostać oddanych do końca 2008 r.
"W okresie sześciu miesięcy kończącym się 30 czerwca 2008, grupa zakończyła budowę 58 lokali, niemniej jednak przychód z ich sprzedaży zostanie rozpoznany do końca 2008 roku. Grupa rozpoznała w tym okresie przychody ze sprzedaży 32 lokali mieszkalnych z projektów, które zostały ukończone w 2007" - czytamy dalej.
Narastająco w I-II kw. 2008 r. grupa Ronson miała 2,49 mln zł zysku wobec 0,23 mln zł straty rok wcześniej przy obrotach odpowiednio 22,93 mln zł wobec 12,67 mln zł.
http://budownictwo.wnp.pl/ronson-realiz ... 1_0_0.html
Rząd planuje masową budowę tanich mieszkań
Programu budowy trzech milionów mieszkań nie należy jeszcze spisywać na straty. Nowy minister budownictwa Mirosław Barszcz w ekspresowym tempie przygotował nową strategię budowniczą państwa. Rząd będzie budował mieszkania na państwowych gruntach i wynajmował je biedniejszym Polakom. Po kilkunastu latach lokale te przejdą na ich własność.
Nową strategię zaprezentował dziś w towarzystwie Mirosława Barszcza premier Jarosław Kaczyński. Premier mówił, że wynajem państwowych mieszkań będzie kosztował średnio 700 zł miesięcznie. W ten sposób obywatele będą spłacali dług zaciągnięty u państwa. Po latach spłacania tego długu mieszkania przejdą na własność najemców.
Mirosław Barszcz dodał, że dzięki tej strategii spadną ceny mieszkań na rynku. Nie tylko dlatego, że państwo weźmie na siebie obowiązek budowy nowych osiedli na państwowych terenach. Także dlatego, że nowa strategia zakłada rewolucję gruntową w Polsce. Każdy właściciel gruntów rolnych o gorszej jakości będzie mógł je swobodnie przekształcić w działki budowlane. "Wystarczy oświadczenie właściciela działki, że chce ją przekształcić, a urzędnik nie będzie mógł podjąć innej decyzji" - tłumaczy Barszcz.
Kolejna rewolucja to likwidacja pozwoleń na budowę budynków mieszkalnych o powierzchni do 5 tys. metrów kwadratowych. Jeśli więc ktoś ma działkę - nawet rolną - nie będzie musiał uzyskiwać praktycznie żadnych pozwoleń, by wybudować na niej duży dom.
Rząd chce też pomóc deweloperom. Nakaże wszystkim gminom w Polsce stworzenie planów zagospodarowania przestrzennego, bo - jak dotąd - ich brak hamuje rozwój budownictwa deweloperskiego. Deweloperzy muszą latami czekać na decyzje, czy na danym gruncie mogą coś wybudować, czy nie.
Premier przypomniał, że dzisiaj takie miasta, jak Kraków, Poznań czy Warszawa, mają plany zagospodarowania przestrzennego, pokrywające jedynie ok. 20 proc. ich powierzchni. Teraz ma się to zmienić. Mają być zniesione wszelkie formalności, związane z tworzeniem tych planów.
Mirosław Barszcz powiedział, że projekt stosownej ustawy wpłynął do Sejmu wczoraj. Jeśli opozycja nie będzie go bojkotowała, głosowanie nad ustawą może się odbyć na początku września, czyli jeszcze przed wyborami.
Michał Pietrzak
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?Tab ... leId=57827
Podaż mieszkań obniży ich ceny?
Rzeczpospolita 28.02.2008 07:32
Tylko w sześciu największych miastach na chętnych czeka aż 30 tysięcy nowych lokali do wzięcia. Czy deweloperzy zaczną obniżać ceny, by przyciągnąć kupujących?
Mieszkań wystawionych na sprzedaż jest więcej niż rok temu, a niesprzedane są jeszcze te oferowane w 2007 roku - informuje "Rzeczpospolita".
W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi oraz w Trójmieście deweloperzy szukają dziś nabywców na 25 - 30 tys. nowych mieszkań znajdujących się na różnych etapach budowy, od całkiem gotowych po takie, które są jeszcze we wstępnej fazie prac - wynika z informacji "Rz" oraz firm doradczych Reas i redNet.
Co więcej, zdaniem deweloperów w tym roku w sześciu metropoliach zostanie oddanych do użytku ponad 42 tys. mieszkań. Tak duża podaż wraz z rosnącymi kosztami kredytów hipotecznych może wpłynąć na spadek cen przynajmniej w kilku miastach.
Według Macieja Dymkowskiego, doradcy ds. nieruchomości w firmie redNet, rynek mieszkań stał się na kilkanaście najbliższych miesięcy rynkiem kupującego, a nie sprzedającego. Malejące tempo wzrostu cen i pojawiające się sygnały o pogorszeniu koniunktury na kluczowych światowych rynkach nieruchomości spowodowały zdecydowane zmniejszenie popytu ze strony nabywców spekulacyjnych.
- Wiosną w niektórych miastach korekta cen może sięgnąć nawet 10 procent (np. w Poznaniu) - przewiduje w dzienniku Dymkowski.
Aleksander Skirmuntt, prezes zarządu agencji nieruchomości Emmerson, nie wierzy jednak, by czołowi deweloperzy działający w największych miastach i w dobrych lokalizacjach zdecydowali się na wojnę cenową. - To prawda, że okres kupowania dziury w ziemi już mija, ale deweloperzy cen nie obniżą. Dlaczego? Bo nie wpłynie to wcale na wzrost sprzedaży. Ludzie wstrzymają się po prostu z zakupami w oczekiwaniu na dalszą redukcję cen. Jestem za to przekonany, że deweloperzy zaczną dawać kilkuprocentowe rabaty na zakup części nieruchomości, jeśli klient kupi teraz mieszkanie, lub jakieś dodatkowe promocje zawierające niższe ceny garaży czy balkonów - mówi w "Rz" Skirmuntt.
Na taką politykę deweloperów mają wpływ rosnące koszty budów i przede wszystkim silna presja płacowa w budownictwie. Przedstawiciele tej branży nadal przekonują, że w zawodach budowlanych brakuje teraz w Polsce co najmniej 100 tys. osób.
http://budownictwo.wnp.pl/podaz-mieszka ... 1_0_0.html
Deweloperka przed falą przejęć
Puls Biznesu 05.06.2008 06:37
Deweloperzy nie utrzymają wysokich cen mieszkań. Będą musieli obniżać marże. Zwłaszcza ci mniejsi.
Na rynek trafiają drogie mieszkania, ale klienci mają węża w kieszeni. Dlatego rośnie różnica między średnimi cenami sprzedaży lokali, a wywindowanymi oczekiwaniami deweloperów. Takie są wnioski z najnowszego raportu o rynku mieszkaniowym w Polsce sporządzonego przez redNet Consulting - napisał "Puls Biznesu".
- Deweloperzy muszą liczyć się z tym, że wkrótce będą musieli obniżać ceny albo zostaną z niesprzedanymi mieszkaniami w standardzie deweloperskim - mówi "PB" Robert Chojnacki, prezes redNet Consulting.
We Wrocławiu mieszkania, które znalazły nabywców w ostatnich trzech miesiącach, są 10 proc. tańsze od nowych projektów deweloperów. W Poznaniu różnica wynosi 4 proc, a w Łodzi 8 proc. W stolicy średnia cena metra kwadratowego lokali z nowej oferty wynosi 9,8 tys. zł, podczas gdy w zawartych transakcjach jest o ponad 12 proc. niższa - czytamy w "Pulsie Biznesu".
- Duże dysproporcje to skutek optymizmu deweloperów, głównie nowych, którzy kupowali grunty w złotych czasach, licząc na ciągły wzrost cen. Wiele firm przepłaciło za działki. Czasy prosperity się skończyły, dlatego może dojść do przejmowania firm lub gotowych projektów - mówi Robert Chojnacki.
Niedawno JW Construction, największy deweloper w stolicy, informował, że z takimi ofertami zgłaszają się doń deweloperzy, którzy sobie nie radzą - przypomina "PB".
http://budownictwo.wnp.pl/deweloperka-p ... 1_0_0.html
Mniej mieszkań sprzedaje się na rynku wtórnym
Gazeta Prawna 08.08.2008 07:21
Rynek mieszkań. Spada popyt na mieszkania na rynku wtórnym, kupujący mogą na nim przebierać w ofertach i notowane są na przemian wzrosty i spadki cen. Rozpoczął się więc dobry czas dla kupujących, bo - jak przewidują specjaliści finansowi - nie zdrożeją kredyty w złotówkach.
Najwięcej za używane mieszkanie trzeba zapłacić w Sopocie. W czerwcu metr kwadratowy lokalu był tam wyceniany na ponad 11 tys. zł - o 2,4 proc. więcej niż w maju. Jeszcze na początku roku cena lokalu była wyższa tylko o ponad 1 proc. W Gdańsku i Gdyni wartość mieszkań wzrosła najszybciej w kraju: odpowiednio o 2,9 proc. i 4,6 proc. - pisze "Gazeta Prawna".
Zaniepokojeni mogą być sprzedawcy mieszkań w Krakowie. Tylko przez miesiąc lokale straciły na wartości ponad 3 proc., a od początku roku już blisko 5 proc. Podobna sytuacja jest w Opolu. Trudno jest również zarobić na używanym mieszkaniu na Śląsku, gdzie wartość metra kwadratowego spadła od początku roku o ponad 8 proc. i w Łodzi, gdzie spadła o blisko 6 proc. Oba miasta odrabiają już straty, bo w ciągu ostatniego miesiąca mieszkania podrożały tam o ok. 1 proc. Natomiast wartość metra kwadratowego w Warszawie w ciągu ostatniego miesiąca wzrosła o 0,6 proc. do 9,5 tys. zł.
W czerwcu najniższe ceny za mieszkania notowano w Katowicach, Bydgoszczy i Opolu - po ok. 4,3 tys. zł/mkw. Za 50-metrowe mieszkanie w stolicy Górnego Śląska trzeba było zapłacić ponad 215 tys. zł. Dla porównania w Poznaniu było to 290 tys. zł, w Gdańsku 348 tys., we Wrocławiu 363 tys., a w Warszawie prawie 480 tys. zł (według raportu Oferty.net i Open Finance).
http://budownictwo.wnp.pl/mniej-mieszka ... 1_0_0.html
Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę
The Wall Street Journal Polska 29.08.2008 07:12
Mieszkania miały tanieć, a drożeją. Jak wynika z raportu przygotowanego przez firmy Open Finance i Home Broker, ceny transakcyjne za lokale w ośmiu największych miastach Polski wzrosły w lipcu tego roku w porównaniu z czerwcem średnio o 1,27 proc. W ciągu roku natomiast mieszkania zdrożały o prawie 4 proc.
Na liście liderów wzrostów niespodzianek nie ma. Jest on tym większy, im większe miasto. W czołówce zarówno pod względem średniej wartości 1 mkw., jak i wzrostu ceny jest Warszawa, gdzie mieszkania podrożały w ciągu miesiąca o 2,88 proc., a na przestrzeni roku o 8,5 proc. Kolejne miejsce zajmuje Kraków, do którego coraz bardziej zbliża się Wrocław. Na podobnym poziomie kształtują się ceny w Gdańsku, Gdyni i Poznaniu - czytamy w "The Wall Street Journal Polska"
I choć wzrosty te są niewielkie, to wiele prognoz zakładało nawet kilkunastoprocentowe spadki cen nieruchomości, tak jak ma to miejsce na świecie.
"Polska nie jest USA czy Wielką Brytanią, gdzie rynek mieszkaniowy jest dużo bardziej dojrzały i nasycony" - tłumaczy Emil Szweda z Open Finance. W Polsce wciąż brakuje bowiem ponad 1,5 mln mieszkań, a biorąc pod uwagę osoby z wyżu demograficznego lat 80. wchodzące obecnie w dojrzałość, liczba ta będzie się zwiększać.
Zdaniem Szwedy szukanie analogii na polskim rynku mieszkaniowym do tego, co dzieje się na Zachodzie, jest błędem.
"Inne kraje marzą o tak niedużym spowolnieniu, jakie ma Polska. Poza tym spada bezrobocie i nawet mimo zaostrzenia kryteriów kredytowych przez banki spora część Polaków i tak może sobie pozwolić na jego zaciągniecie" - mówi Szweda. A ci, którzy już to robią, wolą zadłużyć się bardziej i kupić mieszkanie o wyższym standardzie - twierdzi "WSJ Polska".
http://budownictwo.wnp.pl/wbrew-prognoz ... 1_0_0.html
Hej
Wywiazal nam sie bardzo ciekawy watek : oto ciag dalszy
Oj Maciuś, Maciuś..
:-))))))
Najpierw opierniczasz jakąś miłą parkę za to, że szuka mieszkania
podając się za właściciela takiego mieszkania ( 98.06.26 od Maciej ).
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
kompletna bzdura i niezrozumienie blad, 98-06-25
18:11
| je li planujesz wynająć kawalerkę w Poznaniu i nie
| przeszkadza ci to, że to będzie kulturalna, niepaląca,
| pracująca para z wyższym
| wykształceniem, to od sierpnia możesz zadzwonić na numer 875-20-22
^^^^^^^
haha - wlasnie o to slowo sie doczepilem, "mozesz" zadzwonic ?!?
raz zapytam kto kogo o co prosi ?
Potem czepiasz się mnie, że chcę jakiemuś potrzebującemu umilić życie
( a propos dziękuję za miły list, a zwłaszcza za to upszejme Cię - przez
duże C )
Kultura na pierwszym miejscu.:-))
"potrzebujacemu umilic zycie" ? Wlasnie przez takie osoby jak Ty ceny,
mieszkan i pokoi tak niebotycznie rosna, 500 zl za pokoj ?!? To straszne -
wiesz jaka jest srednia placa w Polsce ? Sam do niedawna bylem studentem i
wiem jak czlowiek potrafi sie czuc bezsilny gdy nie wie gdzie bedzie spal,
okropne uczucie i wtedy pojawia sie ktos taki jak Ty ze swoim ogloszeniem
500zl za pokoj i mlody czlowiek czuje sie juz calkowicie zle. Pretensje nie
sa skierowane do Ciebie, jestes tylko przedstawicielem ogolnego nurtu:
"szmal - dawac szmal" pewnie masz ku temu jakies powody czysto prywatne, to
mnie nie interesuje , ale Twoja cena i jej podobne podbijaja ceny na rynku
!!! Jesli ktos kto chce zaoferowac mieszkanie lub pokoj przeczyta cos
takiego + pare ogloszen z gazet dojdzie do wniosku "coz , ja mam byc gorszy
? - zarzadam jeszcze wiecej", zreszta zasad dzialania rynku (tylko
Polskiego) nie bede tu przytaczal - wszyscy wiedza jak to dziala. Efekt jest
taki ze wszyscy cos oferuja ale po takich cenach iz nikt nie moze tego kupic
(prawie nikt), sytuacja paradoksalna ? Hmmm moze, dla bogatych z pewnoscia
nie, dla mnie tak.
A teraz sam biedaku ( a raczej burżuju! ) szukasz całego mieszkania dla
siebie
i to na kilka lat. ( 98.07.06 od Maciej )
Jedno drugiemu nie przeszkadza, szukam NORMALNEJ oferty, z pewnoscia zajmie
mi to troszke czasu ale wreszcie trafie na kogos uczciwego ......
Teraz to już się można
przedstawić, nieprawdaż?
na news nikt nie moze byc anonimowy - wystarczy zrobic replay to sender i
juz go masz .... nie rozumiem, istnieja techniki gubienia adresu, podawania
innego oraz bardziej zaawansowane na poziomie protokolu NNTP, nikt nie ma
powodu ich stosowac
Wcześniej nie bardzo..
Oj nieładnie, nieładnie...
kto kogo powinien umoralniac ? heh
Z główką coś nie tak czy... w agencji jakowejś nieruchomości pracujesz
i konkurencję gnoisz w taki pocieszny sposób???
ton troszeczke obrazliwy ..... trudno, przyjmuje "na klate"
bardzo dobry pomysl - dzieki, zwroce sie do jakies moze dorobie na umowe -
zlecenie, bardzo ciekawe........
Pozdrawiam
Pozdrawiam serdecznie
Adam
| pogielo Cie 500zl za pokoj ?!? Ludzie - opanujcie sie ! Kto ma Wam
| nastarczyc tych pieniazkow.........
| Wynajmę pokój dwóm studentom,
| - nowe budownictwo
| - telefon
| - cena: 250 zł / osobę
| tel. 071-22-88-07
Osobnik podszywający się pod UserEddie214 w swoim donosie
Brazylie to juz dawno zdegradowano, zastanawiano sie nad
degradacja polskiego dlugu, wiosna tego roku.
Wlasnie zastanawiano sie ale nie zrobiono. To tez ma znaczenie.
Tego nie wiedzialem.
| A poza tym, czy Polska jest krajem Trzeciego Swiata ? :-)
Dobre pytanie, a jak sadzisz, nie jest? Dochod per capita
ma mniejszy od Meksyku! Papiery Bradiego sa przeznaczone
dla krajow trzeciego swiata, takich jak min. moim zdaniem Polska.
E sie nie zgodze, to by znaczylo ze istnieje wiele panstw Trzeciego Swiata i
pare panstw silnych. A jakby nie bylo jest wielka roznica pomiedzy Brazylia,
Polska a takim Bangladeszem czy Mozambikiem.
Ty masz po prostu etnocentryczna perspektywe, skoslawiona
w dodatku wspolczesna propaganda pro-unijna.
Cos mi zarzucasz ot tak sobie. Nie uwazam UE za zbawienie, ale jednak za cos
lepszego niz bycie poza nia. Bo z drugiej strony co ? Bialorus ? ;-)
W Polske
wpakowano w 1990-tych latach kupe obcego kapitalu dzieki
miedzy innymi gwarancjom amerykanskim etc, co stworzylo
troche prosperity i wielu ludziom sie w glowach poprzewracalo.
A tu sie zgodze ale to samo jest w Stanach :-)
Prawda jest jednak taka ze dzisiejsza Polska niewiele co
odbiega, jezeli w ogole, od poziomu wielu krajow uwazanych za
kraje trzeciego swiata. Ani poziom dochodu per capita, ani jego
dystrybucja w spoleczenstwie, ani park maszynowy, ani infrastruktura,
ani drogi, mosty, etc. niewiele co odbiegaja od trzeciego swiata. Trzeci
swiat tez nie stoi w miejscu, wiec jak sie patrzy tylko na siebie to
trudno cos konkretnego powiedziec poza powtorzeniem cudzej propagandy.
Myslisz ze w Mexico City, czy w Panamie, jest mniej Mercedesow nizeli
w Warszawie czy Poznaniu :))))
A tak sie spytam , jaki sposob dystrybucji PKB uwazasz za wlasciwy ? Mam
placic wyzsze podatki ? O nie, dziekuje ;-) [W Mexico City wiecej ludzi wiec
i wiecej Mercedesow jest niz w Wawie ;-)]
Co wyroznia Polske od trzeciego swiata to pozostalosci socjalu
z komuny np. darmowa edukacja, sluzba zdrowia, etc. budownictwo
mieszkaniowe- jeszcze nikt nie zyje w lepiankach bo komunistyczne bloki
jeszcze nie zdazyly zmurszec. Zabierz to wszystko i przerazajaco szybko
mozesz zobaczysz trzeci swiat.
Oj dawno cie nie bylo w kraju, 'darmowa' edukacja to moze do poziomu szkol
srednich. Darmowa sluzba zdrowia - tez nie. W publicznej to masz moze i
'darmowa' ale czekasz dlugo. Powstaja na szczescie prywatne osrodki zdrowia,
dobrze wyposazone, za niewielka oplata dajacy duzy wachlarz uslug i do tego
przynoszace zyski wlascicielom - my tez tu potrafimy robic pieniadze :-)
Ja mam nieco inna perspektywe. W USA jest kiepsko, i
robi sie coraz gorzej. Ostatnia redukcja stop procentowych
az o pol procenta swiadczy ze nic dobrego sie nie dzieje.
Jezeli to nie spowoduje ozywienia to bedzie krucho.
Jeszcze niema masowych zwolnien, a nawet wiele ludzi rzucilo
sie kupowac mieszkania i samochody na niskie procenty ale
ogolnie jest duzo propagandy, bo ekonomia opiera sie w duzej
mierze na sentymencie konsumenta. Dopuki amerykanski
konsument jeszcze konsumuje to i swiatowa ekonomia jeszcze
jakos sie trzyma. Jezeli przestanie to bedzie gorzej chyba ze
ze wtedy przed globalnym krachem uratuje konsumpcja armii
amerykanskiej.
A czy w obecnym kryzysie w USa nie mial wplyw wlasnie rozpasana konsumpcja
na kredyt ? I jak cos walnelo to porzadnie. BTW jakby nie bylo to USA sa
najwiekszym dluznikiem na swiecie. A polski handel ma wiecej wspolnego z UE
dlatego nam blizej do nich niz do NAFTY :-)
Pozdrawiam
Przemek
PS. Nie wiem co nie tak jest z twoim czytnikiem newsow, ale strasznie lamie
cytowany tekst, ze cytaty pojawiaja sie jako twoje wypowiedzi - troche to
utrudnia zycie :-)
stan na dzis do porownywalnego konkurenta:
kapitalizacja rynkowaDom Dev. 3 088 067 765
nowy wiekszy Polnord+Fadesa 733 935 000
a to dla przypomnienia i nie sledzacych tematu, skad te porowniania sie
biora:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,3716575.html
Krauze stawia na budownictwo
2006-11-03 09:04
Spółka Polnord rzuciła wyzwanie największym krajowym deweloperom
mieszkaniowym - J.W. Construction Holding i Dom Development
- Do tej pory tylko te dwie firmy oddawały do użytku ponad tysiąc
mieszkań rocznie - ocenia Jacek Bielecki z zarządu Polskiego Związku
Firm Deweloperskich. Wygląda na to, że Polnord chce być przynajmniej
numerem trzy. Zarząd spółki poinformował wczoraj, że w 2007 r.
rozpocznie budowę ponad 2 tys. mieszkań o łącznej powierzchni 112
tys. m kw. - Gdyby ten plan udało się Polnordowi zrealizować,
wówczas wdarłby się szturmem do ścisłej czołówki polskich
deweloperów mieszkaniowych - potwierdza Kazimierz Kirejczyk, prezes
firmy Reas Konsulting.
Nie jest tajemnicą, że taki cel przyświeca Ryszardowi Krauzemu,
który kontroluje grupę Prokom. W sierpniu zapadła decyzja, że
Polnord stanie się w niej "silnym centrum deweloperskim". Spółka
Krauzego Prokom Investments, która ma 34 proc. akcji Polnordu,
ogłosiła wezwanie do sprzedaży 16 proc. akcji tej budowlanej
spółki. Ale ich cena ostro poszybowała górę i w konsekwencji
wezwanie nie doszło do skutku. W tej sytuacji Polnord przeprowadzi
emisję akcji, w wyniku której Prokom zwiększy udział w spółce do
ponad 50 proc. Za te akcje Prokom przekaże Polnordowi 49 proc.
udziałów w spółce Fadesa Prokom, której większościowym
udziałowcem jest duży hiszpański deweloper Fadesa Inmobiliaria.
Przed tygodniem nadzwyczajne zgromadzenie wspólników spółki
zgodziło się na tę operację. Obecnie trwa wycena udziałów, które
ma przejąć Polnord. - Szacujemy wartość tego pakietu na ponad 100
mln zł - mówi prezes Polnordu Zbigniew Okoński, który jest
równocześnie wiceprezesem Prokomu Investments. - Ponadto ustaliliśmy
z partnerem hiszpańskim, że co najmniej 35 proc. rocznego zysku
Fadesy Prokom będzie przeznaczane na dywidendę - dodaje.
Obecnie Polnord buduje samodzielnie 600 mieszkań w Trójmieście
(pięć projektów), a w przyszłym roku dojdzie ich ponad 2 tys. w
ramach następnych dziewięciu projektów w Trójmieście, Warszawie i
Olsztynie. Okoński poinformował, że Polnord ma grunty, które w
najbliższych latach umożliwią budowę ok. 5 tys. mieszkań o
łącznej powierzchni ok. 350 tys. m kw. - Najpewniej w 2008 r. po raz
pierwszy oddamy do użytku ponad tysiąc mieszkań - przewiduje
Okoński.
Ponadto spółka zamierza rozwijać swoją działalność w Rosji.
Obecnie buduje tam biurowiec o wartości ok. 90 mln zł (sprzedaż
powierzchni biurowej rozpocznie się pod koniec I kwartału 2007 r.). W
planach jest kompleks mieszkalno-biurowy. Wartość tego projektu
wyniesie ok. 220 mln dol. Okoński zapewnia, że rentowność
inwestycji w Rosji sięga 50-60 proc., czyli jest dwukrotnie większa
od przewidywanej rentowności inwestycji mieszkaniowych w Polsce.
Z kolei Fadesa Prokom stawia obecnie w warszawskim Wilanowie ponad 1,9
tys. mieszkań o łącznej powierzchni 176 tys. m kw. Jednak plany na
najbliższe lata zakładają budowę ok. 9 tys. mieszkań o powierzchni
700 tys. m kw., także w podwarszawskim Powsinie i Falentach oraz we
Wrocławiu, Poznaniu i Łodzi.
|
| Odwracasz kota ogonem- nie masz wyjsca - inaczej twoja logika lezy.
|
| To nie ja wyskoczylem z tymi pomyslami podatkowymi.
Owszem ja wyskoczylem, by uzasadnic dlaczego ludzie mieszkajacy na zdupiu
moga sie o cos ubiegac. (Ja zreszta mieszkam wlasciwie w centrum Poz - 5
linii tramwajowych w poblizu - nie mam zadnego interesu
| 1. Gmina nie ma udzialu w VATcie ani akcyzie (moge sie mylic). Ale ma
| udzialy np w PIT
|
| Czy ma udzial bezposredni czy nie, to jest mniej istotne, bo czyzby
| gminy nie korzytaly z tych pieniedzy? Chyba, ze caly VAT i akcyza jest
| przezerany przez paru urzedasow z Warszawy?
Pogadaj z kims z samorzadu to jednak jest istotne. Prezydent Wroclawia
pewnie tez moglby zlozyc dekalracje ze jak bedzie mial udzial w VAT to
poprowadzi KM wszedzie. Tylko ze on tego udzilu nie ma -
| 2. Odpowiadajac na pytanie. Oczywiscie ze nie, placisz TAKIE SAME
podatki
| jak inni i masz TAKIE SAME prawa - w szczegolnosci mozesz domagac sie
| doprowadzenie w poblize twojego miejsca zamieszkania komunikacji
| organizowanej przez gmine (bo to jest zadanie gminy).
|
| Ja rozumiem, moge sie domagac. Tylko powiedz mi prosze, dlaczego skoro
| tym ludziom tak zalezy na komunikacji miejskiej, nie kupili oni sobie
| mieszkan tam, gdzie ta komunikacja istnieje?
Juz pare osob na to odpowiedzialo Tobie w tej dyskusji:
1. Bo tam maja ziemie
2. Bo tam jest taniej
3. Bo im sie tam widoki podobaly
4. Bo po prostu im to wolno. Jakby nie bylo wolno to gmina uchwala plan
zagosp. przestrzennego zakazujacy osiedlania sie (ziemie rolne, przemyslowe
etc). I skoro gmina wydala warunki zabudowy na budownictwo mieszkaniowe, a
dodatkowo (Wr- to wroclaw ?) maisto na prawach powiatu jakim jest Wroclaw
dal pozwolenie na budowe tzn ze liczylo sie z tym ze kiedys ci ludzie beda
potrzebowali KM. Po to sie uchwala plany zagospodarowania, albo przynajmniej
wydaje warunki zabudowy by takie sytuacje przewidziec i im ewentualnie
zapobiegac.
| Ja wiem, ze byc moze przesadzam, ale jest sobie cos takiego jak budzet
| gminy i nie jest on z gumy. Jesli komus sie da te wozokm, to komus
| trzeba je zabrac. Tamci, ktorym sie je zabierze, beda plakac i to
| mocniej niz ci obecni.
|
Tu sie zgadzamy. Dlatego niech gmina wydaje pieniadze tylko na zadania
wlasne, a nie dotuje rzeczy ktorych nie musi. KM akurat MUSI. Nie wiem jak
we wrocku ale w Poznaniu podalbym kilkadziesiat przykladow gdzie gmina
niefrasobliwie wydaje pieniadze ktorych nie musi (i wcale nie chodzi mi o
kurs Euro ;-) )
| 3. (troche w bok od tematu) Oczywiscie ze dla jednego oddalonego
domostwa
...............
| poblizu takiego domostwa normalna KM ).
|
| Ale tutaj nie ma mowy o takim przypadku.
| Podsumowujac: chodzi mi tylko o to, ze nie mozna wlasnej nieroztropnosci
| (a taka wykazali sie mieszkancy tych osiedli) zrzucac na barki gminy
| odpowiedzialnosc za swoja glupote.
Jaka glupote? Przeciez wczesniej gmina sie zgodzila. A o ile mi wiadomo KM
to nie jest zadanie nowe i nie mozna tlumaczyc ze dalismy pozwolenie na
budowe ale nie domyslalismy sie za ci ludzie beda potrzebowali autobusow.
Chyba ze mowimy o glupocie urzednikow - cuz - na to nie ma mocnych.
Pozdr A.
KKKiedyś, gdy budowano Trase Łazienkowską publikatory i inwestor
KKuspokajały okolicznych mieszkańców, że trasa na odcinku Pola
KKMokotowskie - skarpa wiślana zostanie przeprowadzona w tunelu.
KKDziś wszyscy mogą zobaczyć jak wygląda ten tunel...
MJNie przypominam sobie. Pamietasz te czasy z autopsji? Podaj zrodlo.
Poszukaj sobie danych na ten temat to zapewne je znajdziesz.
Mam nadzieje, ze to nie takie trudne dla Ciebie. Fakt o tunelu
na Tr.Łazienkowskiej pozostaje faktem.
KKPrócz aut osobowych, autostrada tranzytowa zachód-wschód przez
KKUrsynow będzie się m.in. przetaczał transport TIR chemikaliów i
KKodpadów z Europy zachodniej.
MJImport odpadow jest zabroniony. To po pierwsze.
Podobnie jak 're-eksport' skradzionych aut na wschod. Także jest
zabroniony. To po drugie.
MJlepiej, zeby to jechalo Trasa Lazienkowska, tak?
Transport tranzytowy takich ladunkow odbywa sie w cywilizowanym
swiecie z dala od miast, wytyczonymi z gory trasami. Nie ma mowy
o tym aby taki ladunek mogl wjechac do tunelu! Wiec bajka
o tunelu na Ursynowie pozostaje bajka.
MJDlaczego autostrada przez centrum (Trasa Lazienkowska)
Transa Łazienkowska nie jest autostradą.
MJWole-Zoliborz (Trasa Torunska) jest OK, a przez Ursynow nie? Bo ty
MJmieszkasz na Ursynowie, a nie w Centrum?
Mieszkam w Śródmieściu Warszawy, teraz w Nowym Yorku. Dziwi mnie,
ze dyskusja na taki temat ma miejsce. Wraz z powstaniem osiedla
Ursynow projekt budowy autostrady powinien zostac zmodyfikowany
tak aby uwzgledniac nowe realia. Zresztą obojetne czy to bedzie
dotyczylo Trasy Torunskiej, Łazienkowskiej czy Ursynowa. Każda
z tych wersji jest ZŁA.
MJGlownym powodem budowy autostrady jest ulatwienie dojazdu do i z
MJWarszawy. Tranzyt np. Poznan-Minsk Mazowiecki jest (na dzis w kazdym
MJrazie) zbyt maly, zeby uzasadnic budowe przeszlo 30 km od centrum
MJmiasta. Odcinek omijajacy miasto w takiej odleglosci stalby sobie
MJpusty, a wiekszosc ruchu i tak by skrecal w strone Warszawy - tyle,
Niebawem bedziemy w UE. Popatrz jak wygladaja stolice UE, lub
znajdz Washington, DC w USA (takze stolica).
Obwodnica tam ma ponad 120 km dlugosci. Co spowodowala? Rozwoj
budownictwa uslugowego i przemyslu w otoczeniu tejze obwodnicy.
W Warszawie nie ma obowodnicy, nikt jej nie nawet nie planuje.
MJ[...] np. Pulawska, ktora i tak jest zapchana, a na trase
MJszybkiego ruchu sie nie nadaje. Zatem byloby trzeba wybudowac
MJ'dojscie' do tej odleglej autostrady. Ktoredy proponujesz?
Modyfikacja drog szybkiego ruchu po obu stronach Wisly sprawe
zalatwilaby. Nikt nie mysli o budowie autostrady przez srodek
nowojorskiego Manhattanu, np. nad najszersza ulica Park Avenue.
Ruch zostal na Manhattanie przeniesiony na obie strony wyspy.
Sa tam dwie szesciopasmowe drogi dojazdowe szybkiego ruchu do
autostrad, lecz transport tranzytowy ladunkow niebezpiecznych
omija tutaj miasta, ma zakaz wjazdu!
MJA tak poza tym, to autostrada przez Ursynow byla w planach w
MJmomencie rozpoczecia budowy tam blokow mieszkaniowych.
Najwazniejsze dla Ciebie to jak za komuny - sztywny kregoslup.
Na papierze tak bylo za komuny i do tej pory tak pozostalo i
tak ma byc. Plany komuny i ich papiery najwazniejsze.
Czy nie przyszedl juz czas pomyslec o ludziach?
MJWidzialy galy co braly.
Zupelnie jak u Fredry w bajce o Pawle i Gawle.
Moral pamietasz?
PRZEWODNICZĄCY RADY MIEJSKIEJ INOWROCŁAWIA
88-100 INOWROCŁAW, ul. ROOSEVELTA 36/38, telefony: (052) 355-52-23, (052) 355-52-94
Inowrocław, 2004.10.29
BRM.0717-54/04
Biuro
Rzecznika Pfaw Obywatelskich
AI. Solidarności 77
00-090 Warszawa
W odpowiedzi na pismo nr RPO-486356-V-KD/04 z dnia 20 października 2004 r. uprzejmie informuje jak niżej.
W sprawie złożonego w dniu 11 maja 2004 r., przez pełnomocnika Komitetu Obywatelskiego „Mieszkania Komunalne za 5%", projektu uchwały /wraz z listami osób popierających projekt/ w sprawie określenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych i garaży stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz najemców uzyskano 3 niezbędne, zgodnie ze Statutem Miasta, opinie:
- Biura Prawnego Urzędu Miasta z dnia 29 czerwca 2004 r.,
- Prezydenta Miasta Inowrocławia z dnia 3 września 2004 r.
- Komisji Budownictwa, Ładu Przestrzennego i Gospodarki Terenami Rady
Miejskiej Inowrocławia z dnia 15 września 2004 r.
W dniu 1 lipca 2004 r., po otrzymaniu opinii prawnej, poinformowałem pełnomocnika Komitetu Obywatelskiego, że złożony projekt uchwały jest niezgodny z przepisami prawa z powodów wyszczególnionych w tej opinii, której kserokopię przekazałem także pełnomocnikowi.
W dniu 6 września 2004 r. pełnomocnik Komitetu Obywatelskiego złożył zmieniony i poprawiony projekt uchwały w sprawie wykupu mieszkań, jednak bez listy osób popierających ten nowy projekt. Ten projekt uchwały uzyskał negatywną opinię Komisji Budownictwa, Ładu Przestrzennego i Gospodarki Terenami Rady Miejskiej z dnia 15 września 2004 r., ponieważ nie spełniał wymogów formalnych określonych w § 25 ust. 3 pkt 1 Statutu Miasta Inowrocławia w postaci braku podpisów obywateli pod tym projektem uchwały.
W załączeniu przekazuję Harmonogram - Kalendarium w sprawie obywatelskiego projektu uchwały „Mieszkania Komunalne za 5%".
Jednocześnie Pan Mirosław Mendelewski, pełnomocnik Komitetu Obywatelskiego, wystąpił z wnioskiem do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego o stwierdzenie nieważności uchwały nr XIII/161/2003 Rady Miejskiej Inowrocławia z dnia 24 października 2003 r. w sprawie określenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych i garaży stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz ich najemców.
We wniosku podniesiono, że przedmiotowa uchwała różnicuje wysokość upustów przy wykupie mieszkań komunalnych w Inowrocławiu. We wniosku wskazano treść rozstrzygnięcia nadzorczego Wojewody Dolnośląskiego /znak PN.II.0911-13/04/04/ oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu podnosząc, że gmina nie ma prawnej podstawy by różnicować przedmiotowe upusty, a tym samym dzielić najemców na gorszych i lepszych. Ustosunkowując się do pisma Wydziału Prawnego i Nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w tej sprawie /ksero w załączeniu/ pismem z dnia 10 września 2004 r. poinformowałem, że Rada Miejska Inowrocławia jeszcze w tym roku, na jednej z najbliższych sesji, zamierza ponownie wrócić do określenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz ich najemców i - mimo wątpliwości związanych z w/w orzecznictwem -zamierza uwzględnić wnioski wynikające z aktualnego orzecznictwa w zakresie różnicowania upustów przy wykupie mieszkań komunalnych.
W tym momencie mieliśmy taką sytuację: kwestionowaną uchwałę Rady Miejskiej ze względu na zróżnicowanie bonifikat, projekt obywatelski uchwały również niezgodny z prawem z tego samego powodu a posiadający wymaganą przez Statut liczbę podpisów osób go popierających oraz zmieniony obywatelski projekt bez poparcia mieszkańców, czyli niespełniający wymogów określonych przez prawo.
Na sesji w dniu 22 października 2004 r. Rada Miejska Inowrocławia podjęła uchwałę nr XXV/327/2004 w sprawie określenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz ich najemców uwzględniając w nim uwagi Biura Prawnego Wojewody, rozstrzygnięcie WSA w Poznaniu oraz publikowane w prasie stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.
zał.
Otrzymują:
1. Adresat
(2) Pan Mirosław Mendelewski S: a/a
AW
źródło: Dziennik
Po mieszkaniach komunalnych i zakładowych przyszedł czas na spółdzielcze - będzie je można wykupić nawet za kilkaset złotych. To szansa na naprawdę własne M dla 8 mln Polaków zajmujących blisko milion mieszkań lokatorskich - pisze „Dziennik”.
Stanie się to możliwe, jeżeli Sejm zmieni dziś ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Dla lokatorów ta nowelizacja to jak manna z nieba. „Dotychczas było tak, że osoba, która chciała przekształcić mieszkanie lokatorskie we własnościowe, płaciła spółdzielni nawet 50 proc. wartości ceny rynkowej nieruchomości” - tłumaczy Piotr Styczeń, wiceminister budownictwa.
Dlatego, choć była taka szansa, nie wszyscy decydowali się na wykupienie lokalu. Ta nowelizacja to zachęta dla mniej zamożnych Polaków. Ci, którzy zakup lokali mają już za sobą, często musieli brać kredyty, tak jak Lesława Rogowska. Kilka lat temu zdecydowała się na wykupienie swojego 40-metrowego mieszkania spółdzielczego w Krośnie za 8,5 tys. zł. Spłaca tę kwotę w niewielkich ratach kredytu rozłożonego na 40 lat. Po wejściu w życie nowych przepisów swoje mieszkanie mogłaby nabyć za kilkaset złotych.
„Nie mam nic przeciwko temu, żeby sąsiedzi mogli wykupić swoje mieszkania za parę groszy, ale nowe przepisy są niesprawiedliwe. Tysiące zapobiegliwych osób, które tak jak ja zdecydowały się na kupno, robi się w balona” - skarży się Rogowska.
Powodów do radości nie mają prezesi spółdzielni. Po pierwsze, obawiają się drastycznego spadku dochodów z powodu symbolicznych opłat za wykup mieszkań. Po drugie, kończą się ich rządy. Prezesi za łamanie praw członków lub blokowanie podziału molochów na mniejsze spółdzielnie będą karani wysokimi grzywnami, a nawet ograniczeniem wolności.
Najważniejsza sprawa to jednak równe traktowanie spółdzielców. Dlatego posłowie pracując wczoraj nad ostatnimi poprawkami do projektu, zwrócili uwagę na sytuację osób, które już wykupiły mieszkania. „Ustalili, że osoby, które zapłaciły wcześniej większe sumy pieniędzy spółdzielniom na poczet wykupu mieszkania, będą mogły je częściowo odzyskać, np. nie opłacając funduszu remontowego, aż do wykorzystania nadpłaty” - wyjaśnia Jan Sułowski, prezes Krajowego Związku Rewizyjnego SM. To kolejny powód do zmartwień dla prezesów spółdzielni. „Teraz wykup mieszkania to będzie farsa” - ocenia bez ogródek Maciej Pijanowski, prezes SM Domy Spółdzielcze w Poznaniu.
Niezadowoleni są także lokatorzy spółdzielni, które nie mają uregulowanych praw gruntów. Nie będą mogli wykupić mieszkań, dopóki spółdzielnia nie uzyska terenu na własność. „W samej Warszawie dotyczy to ponad 10 proc. wszystkich mieszkań lokatorskich” - podsumowuje Sułowski.
Większość jednak ucieszy zmiana ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, nad którą ramię w ramię pracowali zgodnie posłowie koalicji, opozycji, jak również przedstawiciele organizacji broniących praw członków. Dzięki niej spółdzielcy będą wreszcie mogli poczuć się jak na swoim.
Izabela Marczak
"Ta druga"
Myślę, że dobrze zrobiłam wyjeżdżając z dnia na dzień. To trochę jak z depilacją woskiem. Aby ból był minimalny należy oderwać plaster jednym, gwałtownym ruchem. Podobnie postąpiłam z moim uczuciem do Marka. Wyrwałam je z mojego serce – raz na zawsze. Tak przynajmniej mi się wydawało….
Do Szwajcarii dotarłam jako strzęp człowieka. Byłam kompletnie zagubiona (bynajmniej nie chodzi o to, że nie wiedziałam jak mam wydostać się z lotniska), odarta z uczuć i rozbita psychicznie. Miałam natomiast coś bezcennego – przekonanie, że postąpiłam tak jak powinnam….
Nie będę opowiadać co robiłam przez kolejny rok, bo to nie wnosi nic do tej historii. Ograniczę się jedynie to stwierdzenia, że uczyłam się żyć od nowa….
Tak więc po 13 miesiącach pobytu w Szwajcarii wróciłam do Polski. Swoją drogą to nie miałam pojęcia po co wracam, bo przecież nic tam na mnie nie czekało. Pewnie jak powiem, że jakiś wewnętrzny głos podpowiadał mi, że nadszedł czas żeby zmierzyć się z rzeczywistością to weźmiecie mnie za wariatkę, ale tak właśnie było….
Trzy dni po przylocie przekonałam się jak los się z nami bawi. W życiu nie pomyślałabym, że coś takiego w ogóle może się przydarzyć….
Wynajęłam mieszkanie na Powiślu. Było jasne, przestronne, ale jednocześnie przytulne – idealne dla samotnej kobiety. Poza tym zawsze lubiłam stare budownictwo. Powojenne kamienice po prostu mają swój niepowtarzalny klimat i żaden nowoczesny blok na strzeżonym osiedlu im tego nie zabierze. Jak się wkrótce przekonałam nie tylko ja mam do nich sentyment….
Dochodziła 7 rano, kiedy obudził mnie potworny huk. Początkowo starałam się go ignorować zakrywając głowę poduszką, ale efekt był żaden. Po kilku minutach postanowiłam wstać i porządnie opieprzyć mojego sąsiada, który to najprawdopodobniej był jego „autorem”. Byłam wściekła. Nie znoszę kiedy się mnie nudzi w taki sposób. No cóż jestem śpiochem. Takie jest moje hobby. Inni jeżdżą na rowerze, zbierają znaczki, sklejają modele a ja śpię. I nic nie poradzę na to, że kiedy ktoś brutalnie wybudza mnie ze snu zachowuję się jak lwica.
Przez kilka minut z uporem maniaka waliłam w drzwi prowadzące do sąsiedniego mieszkania. Wreszcie hałas umilkł, a drzwi się otworzyły….
Taaaaak…Boże jak w taniej komedii romantycznej, którą ogląda się miliony razy mając chandrę. W drzwiach stał nie kto inny jak tylko Marek Brodecki – wszędzie poznałabym te oczy. W jednej chwili poczułam jak serce podchodzi mi do gardła, po policzkach zaczynają spływać łzy, a nogi stają się jak z waty. Miałam wrażenie, że za chwilę zemdleję.
- Basia?! – mężczyzna nie krył swojego zdziwienia. Nie był zdziwiony jej widokiem. Był zszokowany…. Podobnie zresztą jak Storosz, która nie była w stanie wypowiedzieć słowa. Wyglądała jakby właśnie zobaczyła ducha….
No bo zobaczyłam ducha. Przede mną stał najciemniejszy cień mojej przeszłości…
- Co Ty tu robisz? – zapytał po chwili – Basiu…
- Ciebie tu nie ma – wyszeptała jakby do siebie - …jesteś tylko i wyłącznie wytworem mojej wyobraźni…wspomnieniem – jej głos wyraźnie drżał
- Jestem – powiedział ciepło, po czym nie zadając już żadnych pytań namiętnie ją pocałował
Świat nagle zawirował. Wszystko nagle wróciło. Miałam przed oczami każdą wspólnie spędzoną chwilę. Czułam jak odpływam…. Podobno człowiek uczy się całować ssąc mleko matki. Im dużej jest karmiony piersią tym w przyszłości lepiej całuje. Jeśli to prawda to Marek musiał być karmiony tym sposobem bardzo długo….