Subject: Re: NetWare i hacking
| ?!? A to dlaczego? Czyzbys wiedzial cos wiecej niz ja? Podziel sie ta| Poczekaj az pewna firma wydoi do cna ZUS i inne to wezmie sie za
| budzetowke ...Dla nie wtajemniczonych: Urzedy Miejskie to jeszcze samorzadowka, a nie
budzetowka. Roznica nie polega tylko na innej nazwie. Samorzadowka jak nazwa
mowi sama rzadzi sie wygospodarowanymi dochodami z podatkow, dotacji,
subwencji z budzetu panstwa i kredytow. To nie jedyne roznice. Ja moge bez
No wlasnie :-)) dostaniecie dotacje celowa, ktora zagospodaruje wlasnie
pewna firma a Ty zyskasz miano kustosza jak ja ("skansenista" bo pracuje
pod DOS) i nie bedziesz mial nic do gadania :-(((
| Tory na odcinku od Wieliszewa do Zegrza są w takim stanie, że lepiej
nie
| pytać :(
| A na odcinku od dawnego p.o. Zegrze Płd. wzdłuż dawnych koszar to po
| torach
| śladu prawie nie ma :(
| Druta faktycznie nie uswiadczysz, natomiast co do torow, ostatnio (ca
| miesiaca), jestem prawie pewien, ze widzialem wagony-lawety z dostawa do
| tamtejszego skladu celnego.Mityczny autobus szynowy znaczy mialby tam operowac? Nie do wiary...
MITYCZNY CZY REALISTYCZNY. to bez znaczenia i tak wszystko rozbija się o
kasę której Samorządy nie chcą przeznaczać na kolej mimo dotacji celowej z
Budżetu Państwa. Wolą prywatne stare autobusy.
| Mityczny autobus szynowy znaczy mialby tam operowac? Nie do wiary...
MITYCZNY CZY REALISTYCZNY. to bez znaczenia i tak wszystko rozbija się o
kasę której Samorządy nie chcą przeznaczać na kolej mimo dotacji celowej z
Budżetu Państwa. Wolą prywatne stare autobusy.
Pewnie dlatego, ze roznica w utrzymaniu infrastruktury kolejowej a drogowej
jest nieporownywalnie wieksza na niekorzysc tej pierwszej. Kwestia wieku i
stanu technicznego taboru wzajemnie sie znosi, bo i ten, i ten jest stary i
zdezelowany. Natomiast naprawa drogi kolowej polegajaca na wyslaniu paru
ziutkow z wiadrem asfaltu, a naprawa toru polegajaca na wyslaniu maszyn
torowych z szynami czy podkladami do wymiany to juz zupelnie inna wielce
kosztowna, bajka, jak sadze...
Narazienko,
Artur <UOPSzymański
"Bo wszystkie UOP-y to fajne chlopy..."
(C) by Yarosch
Z projektu budżetu państwa na rok 2002:
"Deficyt budżetu państwa ustala się na kwotę nie większą niż 40 000 000 tys.
zł
(...)
Wydatki budżetu:
Dotacje do funduszy celowych: 47 737 634 tys. zł"
Fundusze celowe to: FUS, KRUS, Fundusz Emerytalno-Rentowy, Fundusz Prewencji
i Rehabilitacji, Fundusz Pracy, Państwowy Fundusz Kombatantów, Fundusz
Alimentacyjny.
No comments
Potrzebuje wiedzieć jaka jest struktura finansów publicznych w
poszczególnych latach (w%): fundusze celowe, budżet państwa etc... w Polsce,
proszę o odesłanie do jakiejś pozycji lub linka... Ważne jest ,aby te dane
obejmowały co najmniej rok 2002.
I drugi problem :|
Chciałbym wiedzieć, jakie dochody fiskalne generują poszczególne gminy lub
powiaty (per capita, ale to detal).
Wszystkie dane, jakie dotychczas spotkałem, zawierały dochody gmin, powiatów
etc. ale razem z subwencjami, dotacjami celowymi, "jakieś" 5% wpływów z
podatku dochodowego od osób prawnych i jednostek organizacyjnych nie
mających osobowości prawnej, posiadających siedzibę na terenie gminy ... Ale
nie o takie przychody mi chodzi... Już po tych 5%, dotacjach etc. widać, że
nie są to fiskalne dochody generowane tylko i wyłącznie na terenie danej
gminy...
Ja potrzebuje tabeli, w której wyszczególnione byłoby ile na terenie
konkretnej gminy/powiatu pobrano wszystkich podatków, a ile z tego oddano do
budżetu państwa itp. struktur oraz ile do gminy wróciło pieniędzy
Czy ktoś mógłby wskazać mi odpowiednią pozycję w której odnalazłbym takie
dane i czy w ogóle takie są?
(ciach)
Nalezaloby powaznie rozwazyc czy nie jest celowe dofinansowanie go - na
pewno bardziej na to zasluguje niz niektóre inne przedsiewziecia
subsydiowane z budzetu panstwa.
Poza tym z tego co wiem milionerzy go nie tworzyli i nikt tam sie
specjalnych kokosów nie dorobil.
nikt, rzeczywiście.. ale problem polega na tym, że Pani Hertz i Pan
Giedroyc - zgodnie z tym, jak przez całe życie postępował Redaktor - w
trosce o niezależność Instytutu nie chcą korzystać z państwowych dotacji...
pzdr;)
M.
Witam
Tylko widzisz - podatek placiles w kasie gminy, a akcyza wedruje do
budzetu centralnego. Przy okazji tych przemian rzad musial okreslic
dochody gmin z tytulu tego podatku i o tyle zwiekszyc dotacje z
budzetu. I dlatego tweirdzimy ze podatek drogowy jest teraz w cenie
paliwa.
tylko widzisz - klasyfikacja podatków ma charakter przedmiotowo-podmiotowy,
a nie celowy - bo generalnie celem jest pokrycie wydatków państwa, bez
wnikania w szczegóły
Nie wspominajac juz o tym ze od paru lat istnieje zalozenie ze na
drogi [remonty, budowy] idzie 1/3 wplywow z akcyzy.
o tym wiem - i dlatego jestem skłonny zaakceptować tezę, że "_niby_ to jest
w paliwie", a nie że "jest w paliwie"
Wiec
sugerowanie iz podatek drogowy jest wliczony w cene paliwa
jest jak najbardziej sluszne, w odroznieniu od nazywania
"podatkiem drogowym" podatku od "posiadania srodkow transportu",
w pewnym sensie zgoda - mając ww. na uwadze, tj. że to nie przeznaczenie
kasy decyduje - ale, że jest to pośrednia forma podatku od korzystania z
dróg, - ale w innych przypadkach akcyzowych przecież nie wnikamy w
szczegóły, że to np. opłata klimatyczna (akcyza na papierosy) itp., - a tak
naprawdę to ja używam benzyny tylko do rozpalania w piecu - tak więc z
mojego punktu widzenia jest to podatek piecowy ;-)
Inwestycje (czyt. modernizacje) niby też z własnych środków robi?
Budżet państwa 2008, dotacje celowe dla PKP PLK SA:
Ale nawet w Niemczech - inwestycje a dopłata do utrzymania to dwie
różne
sprawy. Jedne bierze całkowicie na siebie państwo a do drugiego
dopłaca
Coś ci się pomyliło. Zrówno miejskie ulice i ścieżki są finansowane z
miejskiego budżetu, na który zrzucamy się _wszyscy_. Pieniądze które
płacisz w akcyzie w paliwie toną w czarne dziurze budżetu i jeśli
nawet już coś się z nich buduje to drogi krajowe.
Bo oczywiscie przez Warszawe nie przechodza drogi krajowe, a jak juz
przechodza to nie biegna przy nich sciezki. Dlatego np. Prymasa 1000-lecia
nie istnieje. Na podobnej zreszta zasadzie nie istnieja (nie istnialy w
czasach gdy budowano drogi i sciezki) dotacje celowe, przekazywane z tego
samego nieistniejacego budzetu panstwa do nieistniejacego budzetu miasta.
A co na to swistak?
Bo oczywiscie przez Warszawe nie przechodza drogi krajowe, a jak juz
przechodza to nie biegna przy nich sciezki. Dlatego np. Prymasa 1000-lecia
nie istnieje. Na podobnej zreszta zasadzie nie istnieja (nie istnialy w
czasach gdy budowano drogi i sciezki) dotacje celowe, przekazywane z tego
samego nieistniejacego budzetu panstwa do nieistniejacego budzetu miasta.
Na budżet państwa też się wszyscy składamy. Ja np b. lubie piwo więc nie
wiem czy nie więcej płacę niż ty z twojej akcyzy na paliwo która tak samo
idzie do wspólnego wora. :)
Jaco
Tak czy inaczej większość inwestycji drogowych w wawie jest
finansowana z budżetu miejskiego więc odpuśmy sobie te podatkowe
rozważania.
I oczywiscie "zapomnialo" Ci sie, ze glownymi pozycjami zasilajacymi budzet
Warszawy są:
a) udział w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa (2,34 mld)
b) subwencja ogolna (0,7 mld)
c) dotacje celowe (0,34 mld)
?
I oczywiscie "zapomnialo" Ci sie, ze glownymi pozycjami zasilajacymi
budzet
Warszawy są:
a) udział w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa (2,34 mld)
b) subwencja ogolna (0,7 mld)
c) dotacje celowe (0,34 mld)
No ale przecież na tym polega decentralizacja finansów. Aparatem do
zbierania podatków dysponuje państwo (urzędy skarbowe etc), część tej kasy
później przekazuje samorządom.
Z resztą skoro już rzucasz kwoty to napisz dokładnie na co idzie ta kasa :)
I Ustala się dochody budżetu m. st. Warszawy w wysokości 5.952.478.015 zł
II. Ogólna kwota dochodów, o której mowa w ust.1 obejmuje:
1.. dotacje na realizację zadań z zakresu administracji rządowej i innych
zadań zleconych m.st. Warszawie ustawami w wysokości 128.258.016 zł,
2.. dotacje z budżetu państwa na realizację zadań własnych m.st. Warszawy
w wysokości 209.764.540 zł.
3.. dotacje na realizację zadań w drodze porozumień z organami
administracji rządowej w wysokości 700.000 zł,
4.. dotacje na realizację zadań w drodze porozumień z jednostkami
samorządu terytorialnego 1.120.800 zł,
5.. subwencję ogólną w części oświatowej 712.884.229 zł
J.
| I oczywiscie "zapomnialo" Ci sie, ze glownymi pozycjami zasilajacymi
| budzet Warszawy są:
| a) udział w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa (2,34 mld)
| b) subwencja ogolna (0,7 mld)
| c) dotacje celowe (0,34 mld)No ale przecież na tym polega decentralizacja finansów.
Nie, nie na tym.
Aparatem do
zbierania podatków dysponuje państwo (urzędy skarbowe etc), część tej
kasy później przekazuje samorządom.
No wiec czego klamiesz, ze VAT i akcyza nie trafia rowniez posrednio na
miejskie drogi?
Dofinnsowana z budżetu państwa - też uważam, że nie powinno to mieć
miejsca.
Natomiast zarówno inwestycje krakowskie (szybki tramwaj, centrum
komunikacyjne) jak górnośląskie nie dostają z budżetu ani złotówki.
dostaja, dostaja...
tylko jako dotacje celowa
np. modernizacja linii 6 odbedzie sie bo nie zalezy to od kondycji
finansowej PKT a od tego ile Rzad zapisal w budzecie w pozycji 'Dotacja
celowa na modernizacje linii tramwajowej 6 Katowice-Bytom' (te pieniadze nie
moga byc z zaden inny sposob wydane jak tylko na ta wlasnie inwestycje)
tak samo bylo z Drogowa Trasa Srednicowa do 31.12.98
minister dawal pieniadze jako dotacje celowa z przeznaczeniem na budowe DTS
teraz juz nie daje bo inwestycja przeszla na garnuszek powiatow (=gmin).
pozdrawiam
-------------
Memphis
-------------
Nieoficjalna strona KZK GOP w Katowicach
http://friko5.onet.pl/ka/kzkgop
Szybkie pytanie : czy państwowa osoba prawna wypełnia definicję "innej jednostki organizacyjnej" w kontekście zapisu :
Osoba fizyczna, jednostka samorządu terytorialnego lub inna jednostka organizacyjna, bę-dąca właścicielem bądź posiadaczem zabytku wpisanego do rejestru albo posiadająca taki zabytek w trwałym zarządzie, może ubiegać się o udzielenie dotacji celowej z budżetu państwa na dofinansowanie prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowla-nych przy tym zabytku.
Rozważanie w kontekście Rozdziału 7, Zasady finansowania opieki nad zabytkami Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
Pozdrawiam,
Marek
Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową. (sciaga.pl)
Otrzymują, a jakże. Dotacją można nazwać także środki na zadania związane z prowadzeniem gospodarki leśnej w lasach niepaństwowych - starosta ceduje te zadania na nadleśniczego i płaci za to, ale czy można to nazwać byciem na garnuszku Skarbu Państwa? Jeśli rząd pragnie zwiększyć lesistość kraju przekazuje LP (no bo komu ma przekazać) dotacje celowe i są one przeznaczone na ten właśnie cel. Czy otrzymanie przez rolnika dotacji (w jakiejkolwiek postaci) oznacza, że jest on pracownikiem "budżetówki"? Czym innym jest przekazanie rządowych pieniędzy jakiemukolwiek podmiotowi w celu wykonania jakiegoś zadania, a czym innym jest przekazywanie środków z budżetu na pokrycie kosztów jego działalności (wypłat i innych).
Art. 54.
Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową, a w szczególności na:
5) (33) opracowanie planów ochrony dla rezerwatów przyrody znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych, ich realizację, ochronę gatunkową roślin i zwierząt oraz sprawowanie nadzoru nad obszarami wchodzącymi w skład sieci Natura 2000,
6) finansowanie edukacji leśnej społeczeństwa, w szczególności poprzez tworzenie i prowadzenie leśnych kompleksów promocyjnych, zakładanie ścieżek przyrodniczo-leśnych,
Art. 57.
1. Środki funduszu leśnego stanowia:
5) dotacje budżetowe, z wyłączeniem dotacji celowych, o których mowa w art. 54.
Art. 59.
Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady gospodarki finansowej w Lasach Państwowych.
W czerwcu 1995 r. Rada Ministrów przyjęła rządowy Program zwiększania lesistości na lata 1995 - 2020, w którym przewidziano zalesienie ok. 600 tys. ha gruntów porolnych, w tym 350 tys. ha gruntów nie stanowiących własności Skarbu Państwa i ok. 250 tys. ha gruntów państwowych. W programie przewidziano wykorzystanie na ten cel środków budżetowych w kwocie ok. 200 mln zł, środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w kwocie 150 mln zł, oraz środków Funduszu Leśnego i z innych źródeł w kwocie 300 mln zł.
Ten tekst pochodzi ze strony mos
[ Dodano: 2007-07-07, 18:32 ]
Art. 50. Lasy Państwowe prowadzą działalność na zasadzie samodzielności finansowej i pokrywają koszty działalności z własnych przychodów.
Art. 54. Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową, a w szczególności na:
1) wykup lasów i gruntów do zalesień oraz ich rekultywację, a także wykup innych gruntów w celu zachowania ich przyrodniczego charakteru;
2) wykonywanie krajowego programu zwiększania lesistości, o którym mowa w art. 14 ust. 2a, oraz pielęgnację i ochronę upraw i młodników powstałych w ramach realizacji tego programu;
3) zagospodarowanie i ochronę lasów w przypadku zagrożenia ich trwałości, o którym mowa w art. 12 ust. 1;
4) sporządzanie okresowych, wielkoobszarowych inwentaryzacji stanu lasów, aktualizacji stanu zasobów leśnych oraz prowadzenie banku danych o zasobach leśnych i stanie lasów, o których mowa w art. 13a ust. 1 pkt 2 i 3;
5) opracowanie planów ochrony dla rezerwatów przyrody znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych, ich realizację, ochronę gatunkową roślin i zwierząt oraz sprawowanie nadzoru nad obszarami wchodzącymi w skład sieci Natura 2000;
6) finansowanie edukacji leśnej społeczeństwa, w szczególności poprzez tworzenie i prowadzenie leśnych kompleksów promocyjnych, zakładanie ścieżek przyrodniczo-leśnych;
7) na sporządzanie planów zalesienia, o których mowa w art. 35 ust. 5.
Art. 50. Lasy Państwowe prowadzą działalność na zasadzie samodzielności finansowej i pokrywają koszty działalności z własnych przychodów.
[b]Art. 54. Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową, a w szczególności na:
[...]
No i o co chodzi?
Budżet jak ma, to może da. A ponieważ przeważnie nie ma, to tak daje, żeby na nic nie starczyło. I to daje do rozdziału DGLP, ten dzieli na rdLP, a tu dzielną na nLP - zawsze (no, może w większości) po uważaniu. Znam takie wypadki (celowo piszę wypadki, a nie przypadki), że choć konserwator przyrody zatwierdził w jednym nLP zadania z hodowli lasu do CW włącznie na kwotę ok. 70 tys. (cała rdLP dostała jakieś 120 tys.), to to właśnie nLP dostało aż 5 czy 8 tys.!!! No to co? Tak ma być. Przecież ci od skarbu i finansów nie wiedzą jakie są faktyczne potrzeby tylko dzielą to jak im się podoba - na ładne oczy, bo i tak jest deficyt. To po co się martwić? I tak GA znalazł przepisy w ustawie o lasach, że to leśnicy zrobią inwentaryzację do N2k - choć powinno to zrobić nasze ukochane państwo, ale ono ma na to tylko zarezerwowane 4 mln PLN, reszta z FL PGLP - także gaże dla zewnętrznych ekspertów.
Więc, skumbrio (w tomacie?) nie wywołuj wilka z lasu i nie pytaj - bo wątroba i nery wysiądą.
Do Sebola :
1. Ja nie jestem członkiem jakiejkolwiek organizacji, która miałaby reprezentacje we władzach samorządowych.
2. Jestem przeciwny pompowaniu publicznych pieniędzy w coś co nie przynosi efektów.
3. Jeżeli taniej jest zatrudnić trzech czy czterech bezrobotnych do pilnowania stadionu niż zamontowanie bramy automatycznej to zgoda.
4. Kibicuje STartowi od paru lat, i chciałbym oglądać dobre widowiska sportowe a nie wracać do domu z poczuciem źle wydanych pieniędzy.
5. Zgadzam się, że dobry klub sportowy dobrze promuje miasto. Zaznaczam dobry klub sportowy. I zawsze mnie zastanawia , zwłaszcza gdy nie mieszkałem w Gnieźnie, dlaczego nikt nie dba oto by po zakończonym meczu goście ruszyli "na miasto" wydawać forsę.
6. Jeśli z budżetu miasta finansowane jest oświetlenie katedry to chyba jest coś nie tak . Zgadzam się z Tobą już kolejny raz. ( Ciekawe czy parking i tzw plac sw wojciecha tez jest finansowany z budzetu miasta )
7. Przypominam, że pieniądze na Dolinę były z budżetu państwa jako dotacja celowa ( czyli można było wydać tylko i wyłącznie na cel określony w dotacji ). Denerwuje mnie dewastacja tego miejsca, bo to oznacza, że wydano pieniądze ale nie zadbano by zabezpieczyć to co się zrobiło.
8. Różne miasta mają różnej wielkości budżety, jednych stać na dotacje w takiej wysokości a inne w takiej. W Gnieźnie jest wiele klubów łasych na dotacje i mam wrażenie, że dzielenie tak by każdy coś dostał prowadzi do tego, że niewielkie są efekty. Może rzeczywiście należy się skupić na dwóch góra trzech dyscyplinach i dobrze je dofinansować.
PS
Napisałem to w odpowiedzi do Sebola, bo zdaje się, że to ja pisałem o pompowaniu pieniędzy
Nauczyciele pracujący przy ustnych maturach dostaną za to dodatkowe wynagrodzenie - zapowiada minister edukacji Roman Giertych. O uruchomieniu na ten cel dodatkowych pieniędzy z budżetu rozmawiał już z premierem Kaczyńskim.
Resort szacuje, że potrzebne jest 11,5 mln zł. Środki z budżetu państwa mają być przekazane samorządom w formie dotacji celowej.
W marcu Sąd Najwyższy uznał, że za uczestnictwo w ustnych maturach nauczycielom należy się wynagrodzenie za pracę w godzinach ponadwymiarowych. Nauczyciele, którzy nie dostawali takiego wynagrodzenia w dwóch ostatnich latach, skierowali pozwy do sądów pracy. Wyroki były różne - sąd w Krakowie nie uznał ich racji, ale np. sądy w Białymstoku i Poznaniu stanęły po stronie pedagogów.
Informacja zaczerpnięta z bezpłatnej gazety Metro
Tylko przez pół roku samorządy będą mogły opłacać składki ubezpieczeniowe bezrobotnym. Na kolejne sześć miesięcy może nie starczyć pieniędzy.
Od 1 stycznia powiaty i miasta na prawach powiatu zobligowane są do płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne do ZUS dla wszystkich bezrobotnych, również tych bez prawa do zasiłku i stypendium. Pieniądze na składki przekazywane są powiatom w formie dotacji celowej z budżetu państwa.
Samorządowcy alarmują, że mają o 50 proc. za mało środków na ten cel. Wraz z początkiem roku znacznie wzrosła liczba osób podlegających ubezpieczeniu, a przy tym cały czas przybywa bezrobotnych. Według starosty kościańskiego Andrzeja Jęcza ze Związku Powiatów Polskich, brakuje na składki do ZUS około 250-300 mln zł. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, gdy powiaty zaczną zalegać z opłatami i ZUS będzie naliczać karne odsetki.
Całą sprawę utrudnia fakt, że samorządowcy nie wiedzą, do kogo mają się zwrócić z problemem – kto miałby podjąć decyzję dotyczącą przekazania powiatom dodatkowych pieniędzy. – “Nie wiadomo, czy to jest w zakresie działania Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Pracy, czy Ministerstwa Finansów. Jest taka sytuacja, jak gdyby braku adresata do podnoszonego przez nas problemu” – powiedział Jęcz.
Na podstawie: PAP
http://wolnemedia.net/?p=13876
proszę nie wyrywaj zdań z kontekstu. Czy ja narzekam, że dopłacam do rybaków, bo Ci nie mogą łowić dorsza?Albo mam za złe rolnikom, że tym ograniczono produkcję np. mleka i dostają wyrównanie? NIE, bo mam to gdzieś.
Wiem że łapię Cię za słówka, ale będę tak robił, bo znów mijasz się z prawdą przypadkowo, abo robisz to celowo.
Zarówno rolnicy, jak i rybacy łowiący dorsze (które z resztą ostatnio łowiłem) nie otrzymują dotacji czy odszkodowań z budżetu Państwa Polskiego! Wszystkie te środki pochodzą z funduszy strukturalnych UE.
Proszę więc, nie powołuj się na takie przykłady, bo mają niewiele wspólnego z dofinansowaniami dla górnictwa.
Są pieniądze na system przeciwpowodziowy dla Wrocławia
Gazeta Wyborcza Marcin Rybak 2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-14 18:49
Do 2014 roku ma powstać nowoczesny system ochrony przeciwpowodziowej Wrocławia - obiecał w środę we Wrocławiu minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek.
Konferencję prasową minister zorganizował na bulwarze nad brzegiem Odry na wrocławskim Ostrowie Tumskim.
Program budowy systemu - którą będą finansować Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Bank Rozwoju Rady Europy - zakłada wybudowanie kanałów, zbiorników retencyjnych, w tym suchego zbiornika w Raciborzu. Będzie on gromadził wody powodziowe z Odry i Nysy Łużyckiej. To fala na tych dwóch rzekach spowodowała powódź tysiąclecia przed dziesięcioma laty. Powstanie też system wczesnego ostrzegania przed powodzią.
Wszystkie inwestycje związane z realizacją tego programu mają kosztować 505 milionów euro. Uchwałę w sprawie zaciągnięcia pożyczki na ten program rząd podjął 7 lutego.
Wczoraj we Wrocławiu minister Kaczmarek przekazał przedstawicielom kilkudziesięciu gmin zapowiedź budżetowych dotacji na kwotę przeszło 20 milionów złotych. Pieniądze mają być przeznaczone na usuwanie skutków powodzi z sierpnia ubiegłego roku i styczniowego huraganu.
Pochodzą z rezerwy celowej budżetu państwa. Zostaną przeznaczone na odbudowę zniszczonych dróg, instalacji i budynków komunalnych. Najwięcej - 900 tysięcy złotych - mają dostać gmina Stare Bogaczowice i powiat wałbrzyski.
Po 800 tysięcy przypadnie gminom: Kłodzko, Lądek Zdrój, Międzylesie, Bystrzyca Kłodzka i powiat kłodzki.
Kontrakt wojewódzki podpisany
6 lutego wicemarszałek Tadeusz Drab podpisał w Warszawie w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego kontrakt wojewódzki. Podpisanie tego dokumentu jest podstawą do rozpoczęcia procedury przekazywania samorządom województw środków finansowych na realizację regionalnych programów operacyjnych.
Kontrakt wojewódzki jest umową o dofinansowanie programu operacyjnego środkami pochodzącymi z budżetu państwa, państwowych funduszy celowych lub ze źródeł zagranicznych, zawieraną przez ministra właściwego ds. rozwoju regionalnego z zarządem województwa, w zakresie i na warunkach określonych w uchwale przez Radę Ministrów.
Kontrakt zawiera:
- zasady udzielania, przekazywania i rozliczania dotacji rozwojowej – środków na realizację regionalnych programów operacyjnych,
- zobowiązania finansowe strony rządowej oraz strony samorządowej,
- postanowienia w zakresie nadzoru Ministra Rozwoju Regionalnego nad prawidłowością wykorzystania środków przez samorząd,
- postanowienia dotyczące zadań Ministra Rozwoju Regionalnego w zakresie koordynacji regionalnych programów operacyjnych.
Dolny Śląsk z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego otrzyma ponad 1 miliard 213 milionów euro.
UMWD
Polkowice Starostwo złożyło projekt budżetu
Zarząd Powiatu w Polkowicach przygotował projekt budżetowy na 2008 rok, który zgodnie z przepisami został przekazany do zaopiniowania Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Legnicy oraz wszystkim Komisjom Rady Powiatu. Dochody Powiatu zostały zaplanowane na 38.175.971,00 zł, a wydatki na 42.543.268,00 zł. Deficyt w wysokości 4.367.297,00 zł zostanie pokryty środkami pochodzącymi z nadwyżki budżetu z lat ubiegłych- informuje Starosta Polkowicki Marek Tramś na stronie internetowej powiatu...
57 % budżetu są to dochody własne Powiatu pochodzące z podatków dochodowych od osób fizycznych i prawnych, wpływy z opłat komunikacyjnych, dotacje celowe oraz subwencje.
Nowy budżet będzie kolejnym budżetem prorozwojowym. W przyszłym roku planowana jest kontynuacja inwestycji rozpoczętych w latach ubiegłych. Środki zaplanowane na inwestycje i zakupy inwestycyjne stanowią 20% całego budżetu. Cechą charakterystyczną tego projektu budżetowego jest jego ukierunkowanie na optymalne wykorzystanie środków pochodzących Unii Europejskiej. Powiat Polkowicki jako jeden z nielicznych w Polsce będzie musiał oddać do budżetu państwa ponad 5 mln złotych, gdyż wskaźnik dochodów podatkowych liczony na 1 mieszkańca jest wyższy niż ustalony analogicznie dla wszystkich samorządów. Tak wysoki wskaźnik zadań inwestycyjnych świadczy o stałym i systematycznym rozwoju gospodarczym Powiatu Polkowickiego.
http://www.polkowice.com.pl/index.php?o ... 9f17876482
A może wskazać gdzie? Bo to troche dziwne byłoby pytanie: Z budżetu państwa partiom politycznym : D) przekazuje się dotację celową i subwencję.
Z Twojej wypowiedzi wynika, że to sa synonimy?
Ustawa o partiach politycznych
Art. 24 Majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, z dochodów z majątku oraz z określonych ustawami dotacji i subwencji.
Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i do Senatu RP
Art. 238 W ustawie z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych (Dz.U. Nr 98, poz. 604 i z 1998 r. Nr 106, poz. 668) wprowadza się następujące zmiany:
[...]
7) w art. 31:
a) w ust. 1 wyrazy "dotacja celowa" zastępuje się wyrazem "subwencja", a wyrazy "dotacji celowych" zastępuje się wyrazem "subwencji",
b) w ust. 2 wyraz "Dotacja" zastępuje się wyrazem "Subwencja",
c) w ust. 3 wyrazy "dotacja celowa" zastępuje się wyrazem "subwencja";
[...]
Czyli:
IV Z budżetu państwa partiom politycznym:
a) nie mogą być przekazywane żadne środki finansowe lub rzeczowe;
b) nie mogą być przekazywane środki pieniężne, poza wyjątkami określonymi w przepisach;
c) przekazuje się dotację celową i podmiotową;
d) przekazuje się dotację celową i subwencję.
Odpowiedzi b i c?
Pieniadze jakimi dysponuje powiat sa w 90 % dotacjami celowymi z budzetu panstwa - sa przeznaczone np. na "sport" jedyne co mozna zrobic tu USWIADOMIC osiedlowych dzialaczy co musza zrobic, aby te pieniadze dostac.
Nikogo uświadamiać nie trzeba problemu z tymi dotacjami nie ma każda organizacja , sportowa otrzymuje informację o takich dotacjach, z pełnym wyjaśnieniem. Jest z tym troszkę biurokracji a otrzymywane kwoty nie są oszałamiające, średnio to kwoty około 300-500 zł. na zawody o zasięgu powiatowym, być może na zawody o zasięgu ogólnopolskim, międzynarodowe te kwoty są większe ale z nich nie korzystałem ponieważ nie organizowałem takich imprez. Są to dotacje celowe przeznaczone na dofinansowanie realizowanego zadania powierzonego przez powiat. Środki te nie mogą być przeznaczane na działalność klubu. Aby uzyskać te środki nie trzeba być politologiem wystarczy być społecznikiem, któremu się chce.
jesli jest to ilosc kilometrow podana z precyzja co do kilometra jest freemasonem.
Szczerze to jestem mocno zdziwiony takimi tekstami, bo to sa bzdury...
tak samo budzetu jak i budowy autostrad nie planuje sie co do zlotowki/km na 4 lata do przodu!
:O
Serio - :O
Zlinkowalem ci plan platformersow DO 2020 ROKU.
Teraz zlinkuje ci buzdet warszawy zaplanowany co do zlotowki:
http://finanse-publiczne.pl/artykul.php?view=28
§ 1
1. Ustala się dochody budżetu m. st. Warszawy w wysokości 7.656.640.319 zł, zgodnie z zał. nr 1 i 1a.
2. Ogólna kwota dochodów, o której mowa w ust.1 obejmuje:
1. dotacje na realizację zadań z zakresu administracji rządowej i innych zadań zleconych m. st. Warszawie ustawami w wysokości 268.109.894 zł,
2. dotacje z budżetu państwa na realizację zadań własnych m. st. Warszawy w wysokości 139.893.540 zł.
3. dotacje na realizację zadań w drodze porozumień z jednostkami samorządu terytorialnego w wysokości 7.040.000 zł,
4. dotacje z funduszy celowych w wysokości 8.003.220 zł,
5. subwencję ogólną w wysokości 833.732.857 zł, w tym: w części oświatowej w kwocie 771.452.087 zł i w części równoważącej w kwocie 62.280.770 zł.
Karcisz maliniaka sam piszac farmazony. Nie poznaje kolegi.
1. Katecheci - 42 tys. katechetów, 13 tys. księży, 1,6 tys. zakonników i 3,5 tys. sióstr zakonnych = 1 800 000 000 zł
2. Subwencje celowe do prowadzonych przez KrK placówek oświatowych szczebla podstawowego, gimnazjalnego i licealnego = 1 400 000 000 zł
3. Dotacje na kościelne szkolnictwo wyższe (UKSW, KUL, PAT) = 200 000 000 zł
4. Kapelani katoliccy (wojsko, Policja, SG) = 43 500 000 zł
5. Prowadzone przez kościół placówki opieki zdrowotnej (dotacje z budżetu państwa, bez refundacji z NFZ) = 186 000 000 zł
6. Fundusz kościelny = 99 500 000 zł
7. Darowizny instytucji państwowych lub spółek z udziałem Skarbu Państwa = 50 000 000 zł
8. Akcje i inwestycje PFRON = 30 000 000 zł
9. Dotacje ekologiczne (Fundusz Ochrony Środowiska)= 35 000 000 zł
10. Sprzedaż gruntów i budynków przez samorządy z rutynowymi bonifikatami - 99,9% = 30 000 000 zł
11. Dotacje do remontów zabytkowych obiektów sakralnych (w tym plebanii) = 55 000 000 zł
RAZEM: 3 743 000 000 zł
Zakładając liczbę płacących podatek dochodowy na 32 000 000, wychodzi wtedy 116,97 PLN rocznie na osobę.
Pomijam co mniejsze sumy.
W piątek 24 kwietnia Burmistrz Nowego Dworu Gdańskiego Tadeusz Studziński podpisał w obecności Wojewody Pomorskiego Romana Zaborowskiego umowę o dofinansowanie dotacją celową z budżetu państwa projektu pn. Usprawnienie komunikacji pomiędzy Nowym Dworem Gdańskim i Mierzeją Wiślaną – przebudowa ulicy Sikorskiego. Projekt realizowany będzie w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-2011. Nowodworski Urząd Miejski otrzymał dofinansowanie stanowiące 48,91 % wartości projektu. Pozostałą część stanowiącą 51, 09 % wartości projektu samorząd gminny pokryje z własnego budżetu. W wyniku przetargu wykonawcą inwestycji będzie nowodworska firma TUGA. Podpisanie stosownej umowy oraz rozpoczęcie prac nastąpi w pierwszej dekadzie maja.
Źródło: Miastonowydwor.pl
| prowadzący działalność od 10 lat i dotujący państwo kolosalnymi kwotami
O ile zgadzam się z przynajmniej częścią omawianych przez Ciebie rzeczy,
to już z formą niezupełnie. Ile masz u nas takich 300ha gospodarstw??
Nie wiem - w programie Lis mówił że 700 szt - i tego ta reforma dotyczy.
Ilu zwolenników ma obecnie Samoobrona? O jakich niebotycznych podwyżkach
dla nauczycieli mówisz??
Niedawno dostali 300 a niedługo mają dostać 400 czy 500.
Jakimiż to kolosalnym kwotami dotujesz budżet???
Nie wiem skąd wziąłeś to pytanie ale płacę podatki - regularnie i bez
kombinowania.
Twoja forma wypowiedzi przypomina komunistyczną propagandę końca lat
40-tych ubiegłego wieku. Skończ z zazdroszczeniem innym, bo zaraz
Nic z tych rzeczy - może wyszła komunistyczna propaganda, ale na pewno nie
jest to zazdrość.
To rolnicy płaczą, że nie będzie ich stać na wyższy krus - więc mój pomysł
jest odwrotny - skoro państwo może dotować ich to dlaczego nie nas-
prowadzących działalność.
Nauczycieli celowo wymieniłem - ich popiera ZNP które ma jakimś dziwnym
trafem dużą siłę przebicia. Stąd pomysł poszukania partii jakiejś
organizacji która poparła by tych od dg, A że w polityce nie siedzę i się
nie znam na tych odłamach więc szukam doradcy :)
znajdzie się np. dużo większa grupa pracowników etatowych, którzy
powiedzą, że płacą na ZUS dużo więcej od Ciebie, więc trzeba Ci te
"przywileje" odebrać. No bo jak to tak, żeby gość zarabiający 1 mln
rocznie płacił 600 zł ZUS'u miesięcznie???
Chodziło mi o ludzi którzy mają jednoosbowe działalności a tutaj raczej mowa
o 1 mln jest mało realna.
Jeżeli chodzi o etatowców - wcale bym się im nie dziwił, że by się czepili.
tak dla całkowitej jasności - nie twierdzę że akurat mi się należą jakieś
super dotacje, nie zazdroszczę też innym ich super dochodów
--
Pozdrawiam
Maciek
równiez pozdrawiam
jeżeli ktośkupuje w supermarkecie np. w Szczecinie, to podatek i tak
jest odprowadzony w Warszawie.
Panie Plaszczyca, zwykle nie mam w zwyczaju prostowac Panskich 'faktow
inaczej', ale tym razem to Pan troche przynudzasz i w dodatku nie w zwiazku
z tematem.
Musiales Pan ostatnio przeczytac - niestety malo uwaznie - ustawe o podatku
od towarow i uslug oraz o podatku akcyzowym, bo o tym miejscu platnosci
podatku od transakcji to Pan zes nawynudzal w ostatnich siedmiu postach,
wliczajac ten, na ktory odpowiadam:
Dosyc, Panie Plaszczyca, tych bzdur. Co ma PTU do dochodow samorzadow? No
co? Krotko i zwiezle.
[tu miejsce na odpowiedz]
P.S.
Polecam Ustawe z dn. 26. listopada 1998 r., o dochodach jednostek samorzadu
terytorialnego w latach 1999-2001.
Dz.U. 98.150.983
Zwlaszcza polecam art 3. tej ustawy, ktory brzmi:
Art. 3. Dochodami gminy są:
1) wpływy z ustalanych i pobieranych na podstawie odrębnych ustaw podatków:
a) od nieruchomości,
b) rolnego,
c) leśnego,
d) od środków transportowych,
e) od działalności gospodarczej osób fizycznych, opłacanego w formie karty
podatkowej,
f) od spadków i darowizn,
g) od posiadania psów,
h) od czynności cywilnoprawnych,
2) wpływy z opłat:
a) skarbowej,
b) eksploatacyjnej [...]
c) lokalnych [...]
d) innych [...]
3) udziały w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa, w wysokości:
a) 27,6% wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych, zamieszkałych na
terenie gminy [...]
b) 5% wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych i jednostek
organizacyjnych nie mających osobowości prawnej, posiadających siedzibę na
terenie gminy [...]
4) subwencja ogólna,
5) dochody uzyskiwane przez jednostki budżetowe gmin oraz wpłaty od
zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych jednostek budżetowych gminy,
6) dotacje celowe z budżetu państwa na zadania z zakresu administracji
rządowej zlecone gminie oraz inne zadania zlecone ustawami,
7) odsetki od środków finansowych gminy, gromadzonych na rachunkach
bankowych,
8) dochody z majątku gminy.
Nie widze w powyzszym wykazie "wplywu z podatku od towarow i uslug". Ale ja
mam slaby wzrok, wiec naprowadz mnie, moj Ty fiskalny guru.
Powiedzcie na co powinien położyć nacisk Burmistrz w rządzeniu miastem ?
z pozoru proste pytanie, ale odpowiedź taka prosta już nie jest...
choćby dlatego, że można powiedzieć, iż burmistrz powinien położyć nacisk na wszystko co istotne dla rozwoju miasta - czyli inwestycje, dobre drogi, edukację, zdrowie (choć w tym zakresie miasto w gruncie rzeczy niewiele może), likwidację bezrobocia itp... tylko, że nie da się wszystkiego zrobić od razu, a tym bardziej jednocześnie... a czasami mam wrażenie, że wielu kandydatów składając obietnice przedwyborcze nie zdaje sobie z tego sprawy, albo co gorsza - zdaje sobie sprawę i robi wyborców w przysłowiowego "Karola" (przepraszam wszystkich Karolów - bez aluzji )... jeszcze inny problem jest taki, że wyborcy przyzwyczajeni do takich obietnic (nawet jeśli zdają sobie sprawę z niewielkiego prawdopodobieństwa dotrzymania wszystkich lub jakiegololwiek z nich) i tak oddają głos w nadziei, że będzie lepiej - bo przecież nadzieja umiera ostatnia... i tu jest paradoks - bo osoba, która z czystym sumieniem mówi na przykład, że nie składa obietnic, bo wie, że ciężko będzie je dotrzymać, ale obiecuje, że zrobi wszystko co w jej (jego) mocy, by choć część z tego co miastu, gminie czy powiatowi potrzebne dokonać, wydaje się z góry skazana na pożarcie... bo jednak, biorąc pod uwagę ogół społeczeństwa, wolimy wierzyć w obietnice, niż realnie patrzeć na problem...
no i dochodzi do tego jeszcze znajomość rzeczy... nie twierdzę, że ja się znam, ale jak słyszę, że lepiej było wydać pieniądze gminne czy powiatowe na budowę dróg niż na przykład na budowę pomnika, fontanny czy innej atrakcji, to mnie trochę skręca...
zgodzę się z takim stwierdzeniem, jeśli pieniądze w budżecie przeznaczone na budowę atrakcji nie pochodziły z dotacji celowej, a władze zdecydowały o takim a nie innym ich przeznaczeniu w wyniku własnego "widzimisię"... jeśli jednak jest inaczej i pieniądze pochodzą z dotacji celowej z budżetu państwa czy innych funduszy, to konia z rzędem temu, kto w imieniu prawa i obowiązujących w Polsce przepisów samowolnie podejmie decyzję o innym niż wynika to z celu dotacji przeznaczeniu tych pieniędzy... w takim przypadku gmina czy powiat tych pieniędzy po prostu nie dostaną... jeśli się mylę, to proszę wyprostować mi kręgosłup...
Porozumienie pomiędzy rządem i samorządami wojewódzkimi w sprawie usamorządowienia spółki PKP Przewozy Regionalne powinno zostać zawarte 10-11 listopada podczas Walnego Zgromadzenia Związku Województw RP w Szczecinie - ustalił w piątek obradujący w Krakowie Konwent Marszałków RP.
Konwent przyjął stanowisko w sprawie przekazania samorządom spółki PKP Przewozy Regionalne, w którym zawarł trzy podstawowe postulaty do spełnienia przez stronę rządową. Jak zaznaczył podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury Juliusz Engelhardt, postulaty województw są zbliżone do propozycji rządowych, a gabinet Donalda Tuska jest gotowy do dalszych uściśleń.
- Myślę, że stoimy w przededniu konsensusu (...). Rząd na dzisiaj w pełni podtrzymuje swoje propozycje, ale jest gotowy zrobić krok do przodu i zmodyfikować swoje stanowisko wychodząc na przeciw postulatów marszałków - zaznaczył wiceminister.
W przyjętym stanowisku, konwent marszałków oczekuje od rządu przede wszystkim zagwarantowania środków finansowych na zakup i modernizację taboru w latach 2009-15 pochodzących z takich źródeł, jak: Fundusz Kolejowy (700 mln zł), rezerwy celowej (623 mln zł) oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko poprzez umieszczenie na liście indykatywnej projektów spółki PKP PR (175 mln euro). Stanowi to w sumie kwotę (bez wkładu własnego) po stronie rządowej w wysokości blisko 1,936 mld zł.
Konwent oczekuje też pokrycia straty bilansowej spółki PKP PR z lat ubiegłych w wysokości 1,188 mld zł poprzez wniesienie do spółki aportem nieruchomości kolejowych oraz taboru zakupionego ze środków budżetu państwa, a także zobowiązania do pokrycia straty operacyjnej PKP PR od 2009 r. poprzez dotację z budżetu państwa w wysokości 208 mln zł w 2009 r. oraz zwiększenie udziału województw w podatku dochodowym od osób prawnych z 14 do 16 proc. od 2010 r.
źródło PAP/ wnp.pl
Ratujemy polskie szpitale - jak?
Ministerstwo Zdrowia precyzuje program naprawy systemu ochrony zdrowia, tak by dogłębniej go wyjaśnić.
W jaki sposób samorządy mogą skorzystać z pomocy?
Jednostka samorządu terytorialnego musi przygotować program reorganizacji w podległych szpitalach, w którym zostaną przewidziane zasady i harmonogram przekształcenia samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Wnioski o objęcie programem składane będą do wojewody właściwego ze względu na siedzibę publicznego zakładu opieki zdrowotnej.
Działania samorządu - po kolei
Samorządy - organy założycielskie SP ZOZ-ów – biorące udział w programie „Ratujemy Polskie Szpitale” umożliwiającym reorganizację i restrukturyzację szpitali, będą musiały przejść następujące etapy:
[] przygotowanie programu naprawczego,
[] ocena programu naprawczego pod kątem adekwatności i możliwości jego realizacji - NFZ przeprowadzi audyt medyczny i [] ocenę możliwych do wypracowania przychodów; BGK – ocenę ekonomiczno- finansową,
[] podpisanie umów z ministrem zdrowia i ministrem finansów - jako efekt zaakceptowanych i pozytywnie ocenionych przez wojewodę planów restrukturyzacyjnych,
[]przekształcenie SP ZOZ-ów w spółki prawa handlowego oraz realizacja programów naprawczych.
Dla jednostek samorządu terytorialnego, biorących udział w programie, rząd zakłada następujące możliwości pomocy w spłacie zobowiązań zaciągniętych przez SP ZOZ-y:
[] dotacja celowa z budżetu państwa dla jednostek samorządu terytorialnego na zadania własne z zakresu polityki rozwoju nieujęte w kontraktach wojewódzkich w wysokości:
[] zobowiązań publicznoprawnych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej - na dzień 31 grudnia 2008 r., przejętych przez jednostki samorządu terytorialnego
[] wartości umorzonych w wyniku ugody odsetek i kapitału zobowiązań cywilnoprawnych,
[] zobowiązań cywilnoprawnych wynikających z zaciągniętych na podstawie ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej pozostałych do spłaty na dzień 31 grudnia 2008 r., kredytów bankowych przejętych przez jednostki samorządu terytorialnego.
W rejonach górskich Małopolski rolnicy coraz częściej celowo narażają hodowane przez siebie zwierzęta na ataki wilków - twierdzą przyrodnicy. W ten sposób otrzymują wysokie odszkodowania za trudno zbywalne zwierzęta.
W ubiegłym roku w całej Polsce wypłacono hodowcom ponad pół miliona złotych odszkodowań za ataki drapieżników na stada. Tylko w rejonach górskich Małopolski specjalna komisja powołana przez urząd wojewódzki stwierdziła, że wilki zabiły dwieście zwierząt hodowlanych, w większości owiec. "Odszkodowania to dla hodowców często jedyna pewna forma pozyskania pieniędzy za trudno zbywalne zwierzęta. Dlatego pomimo ryzyka, że ataki drapieżników się powtórzą, hodowcy nie stosują często żadnych zabezpieczeń przed nimi" - czytamy w sprawozdaniu Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Województwa Małopolskiego, która właśnie zajęła się tą sprawą.
- Rozpoznajemy problem ataków wilków na stada owiec, by temu zaradzić - wyjaśnia Krystyna Broda, przewodnicząca komisji. - Władze Małopolski prowadzą program dotacji do hodowli owiec w górach. Ale nie może być tak, że my dajemy bacom pieniądze, a oni nie pilnują swoich stad.
Tymczasem wielu hodowców nie jest w ogóle zainteresowanych ochroną swoich owiec. - W ubiegłym roku otrzymałem od niemieckiej organizacji pozarządowej elektryczne pastuchy, czyli specjalne przewody podłączane do niskiego napięcia, które skutecznie odstraszają wilki od stad - opowiada Henryk Okarma, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody w Krakowie. - Pojechałem z tymi elektrycznymi pastuchami w Beskid Sądecki i rozdałem je za darmo rolnikom. Kiedy po kilku miesiącach sprawdziłem, jak te urządzenia się sprawują, okazało się że wielu hodowców w ogóle ich nie założyło.
Dlaczego? Bo zamiast zajmować się pilnowaniem stada, wolą wystąpić o wysokie odszkodowania z budżetu państwa. Zdarza się też, że rolnicy pozorują ataki drapieżników. W Bieszczadach jeden z gospodarzy zarysował widłami drzwi stodoły, i wystąpił o odszkodowanie za... atak niedźwiedzia, który miał mu porwać owcę.
Odszkodowania za zabite przez drapieżniki zwierzęta przyznają urzędy wojewódzkie. - Za każde zabite zwierzę wypłacamy jego cenę rynkową - wyjaśnia Bożena Kotońska, wojewódzki konserwator ochrony przyrody w Krakowie. - Specjalne komisje na miejscu sprawdzają, w jakich okolicznościach doszło do zabicia zwierząt, czy były pod należytą ochroną. Jeśli udowodnimy, że hodowca niedostatecznie zadbał o ochronę stada, to możemy odmówić wypłaty odszkodowania. Ale nie przypominam sobie, byśmy jakikolwiek przypadek zakwestionowali.
No tak, nie widzialem, nie trzymalem w reku i nie przeladowywalem
Człowieku, od ponad dziesięciu lat FEG nie produkuje swoich klonów karabinka AK, zaś firma powstała na jego gruzach ma w ofercie tylko pistolety i broń sportową. Więc nie wiem, co trzymałeś w rękach i przeładowałeś w ciągu ostatniej dekady na targach, ale z pewnością nie węgierskie karabinki automatyczne będące w ofercie. Dlatego napisałem - nie zmyślaj.
Trudno sie przyznac (i przelknac) ze Pepiczki robia to lepiej on tych cudotworcow z FB i ze ich produkty sa znane i cenione na calym swiecie, co?
Trudno Ci przyznać, że Czesi z CZUB zanim nie dostali państwowych pieniędzy nie opracowali od wielu lat żadnego nowoczesnego karabinka automatycznego? A losy aktualnie tworzonego CZ 805 na razie jeszcze są dosyć niejasne. To są fakty, a o czym Ty piszesz?
Kiedys byla taka amerykanska firma, Delvar, ktora importowala radomskie "cudenka" do USA. No coz, chyba zbankrutowali
A co to ma do rzeczy? To jak bankrutuje lokalny dealer jakieś firmy to Ty wysnuwasz wniosek o kondycji producenta? Litości, proszę o nieco logiki w wypowiedziach, a nie coś tak absurdalnego jak powyżej. Poza tym, Beryle nadal są w USA w ofercie, ale innej firmy, nawet swój własny tłumik do Mini Beryla opracowali lokalnie ;)
Faktycznie, CZ byla "panstwowa" do 92 roku (dziekuje za sprostowanie mojej totalnej niewiedzy) a jednak zeby zrobic projekty nie krzyczala o dotacje celowe z budzetu, tylko zrobili to z wlasnych srodkow
No i, gdy Zakłady Mechanicze w Radomiu były państwowe, to też miały własny OBR i z własnych (czytaj państwowych) środków też sobie nowe projekty robili. Gdzie tutaj widzisz jakąś sprzeczność? Natomiast, gdy przestały być państwowe, to ani CZUB, ani FB, żadnym nowym karabinkiem automatycznym bez dotacji z budżetu poszczycić się nie mogą, choćbyś na głowie stanął i dowodził czegoś innego. Te własne środki CZUB, o których piszesz, to były środki z budżetu państwa. Po raz kolejny - nie zmyślaj.
A FB/Bumar, co niby nie jest "panstwowy" domaga sie panstwowych dotacji
Jakieś dowody na tą kuriozalną tezę, którą właśnie wymyśliłeś i która nie ma żadnego potwierdzenia w faktach? Po raz trzeci proszę - nie zmyślaj.
[ Dodano: Pią 28 Gru, 2007 ]
No to mamy problem !
Jest to przykład niespójności przepisów. Dla porównania
Wg. Ustawy o samorządzie powiatowym (Dz.U.01.142.1592):
Art. 56. 1. Dochodami powiatu są:
1) udziały w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa w wysokości określonej odrębną ustawą,
2) subwencje z budżetu państwa na zadania realizowane przez powiat,
3) dotacje celowe z budżetu państwa na zadania realizowane przez powiatowe służby, inspekcje i straże,
4) dochody powiatowych jednostek budżetowych oraz wpłaty innych powiatowych jednostek organizacyjnych,
5) dochody z majątku powiatu,
6) odsetki za nieterminowe przekazywanie udziałów, dotacji i subwencji, o których mowa w pkt 1-3.
Wg ustawy o dochodach samorządu terytorialnego (Dz.U.98.150.983):
Art. 8. Dochodami powiatu są:
1) udział, w wysokości 1% wpływów, ze stanowiącego dochód budżetu państwa podatku dochodowego od osób fizycznych, zamieszkałych na terenie powiatu, ustalony w sposób określony w art. 10,
2) subwencja ogólna,
3) dochody uzyskiwane przez jednostki budżetowe powiatu oraz wpłaty od zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych jednostek budżetowych powiatu,
4) dotacje celowe z budżetu państwa na realizację zadań służb, inspekcji i straży, o których mowa w ustawie o samorządzie powiatowym,
5) dotacje celowe z budżetu państwa na zadania z zakresu administracji rządowej wykonywane przez powiat na podstawie odrębnych ustaw,
6) dotacje celowe z budżetu państwa na finansowanie zadań własnych powiatu,
7) odsetki od środków finansowych powiatu gromadzonych na rachunkach bankowych,
dochody z majątku powiatu.
Faktem jest, że w literaturze niezbędnej do egzaminu jest wykazana tylko ustawa o samorządzie powiatowym. Nie zmienia to jednak sytuacji, że istnieją inne przepisy umożliwiające wybranie różnych odpowiedzi jako prawidłowe. Nie należy ograniczać się tylko do przepisów wykazanych jako niezbędne do egzaminu. Świadczy o tym np. pytanie 130 (to pytanie rzeczywiście występowało na egzaminach) gdzie odpowiedzi nie można znaleźć w literaturze wymaganej do egzaminu, natomiast jest w ustawie nie wymaganej tj. „Prawo o ustroju sądów powszechnych”.
I o to właśnie chodzi, że po rozpatrzeniu takich wątpliwości można:
1. zapytać KE wg jakiej ustawy chcą uzyskać odpowiedź,
2. odwołać się gdybyśmy przez przypadek podali tą drugą prawidłową a nie uznawaną przez KE odpowiedź,
3. może KE spotykając się z takimi odwołaniami będzie bardziej staranna i przygotuje pytanie i odpowiedzi nie budzące wątpliwości
f.
Miliony na ochronę przeciwpowodziową
Tekst opublikowany dzisiaj, 10:27:27, opracowanie red
Władze samorządowe Dolnego Śląska i zarząd funduszu podpisały porozumienie w sprawie dofinansowania inwestycji przeciwpowodziowych.
W 2008 r. 6,5 mln zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zostanie przeznaczone m.in. na kontrolę stanu urządzeń hydrotechnicznych, udrażnianie koryt rzek i remonty wałów przeciwpowodziowych. Władze samorządowe Dolnego Śląska i zarząd Funduszu 10 kwietnia podpisał porozumienie o dofinansowaniu gospodarki wodnej i ochrony przeciwpowodziowej w regionie. Podpisy na dokumencie złożyli wicemarszałek Tadeusz Drab, marszałek Marek Łapiński, prezes Ewa Mańkowska i Bogumiła Turzańska-Chrobak wiceprezes zarządu WFOŚiGW.
W efekcie nowych inwestycji poprawi się bezpieczeństwo przeciwpowodziowe m.in. mieszkańców gmin: Św. Katarzyna, Oława, Stare Bogaczowice oraz Lwówka Śląskiego.
Przewidywany termin zakończenia wszystkich prac wynikających z porozumienia to 2012 r. Wartość zaplanowanych inwestycji sięga 119,6 mln zł. W bieżącym roku potrzeba łącznie ok. 25,5 mln zł. Inne źródła finansowego wsparcia to rezerwa celowa budżetu państwa na âźProgram dla Odry 2006â i programy Unii Europejskiej. Pieniądze z wrocławskiego Funduszu pomogą sięgnąć po unijne euro. Jak to możliwe? Unia wymaga wykazania wkładu własnego. Bez niego nie ma mowy o dotacjach.
Na Dolnym Śląsku pilnie należy skontrolować stan techniczny wałów i budowli hydrotechnicznych. Wiele z nich zostało pobudowanych jeszcze przed wojną. Aby zrobić taką inwentaryzację, zgodnie z porozumieniem, w 2008 r. planowane jest przeprowadzenie badań na długości 123,4 km wałów przeciwpowodziowych i czterech zaporach zbiorników wodnych: Nieszków, Tarczówek, Służewów i Osina w gminie Ziębice. Wyniki tych badań będą podstawą do przygotowywanych wniosków o dotacje z Unii Europejskiej. Chodzi o Program Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013, Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko oraz Regionalny Program Operacyjny dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013.
http://www.wfp.pl/wroclaw-miasto/news.php?id=9829
W listopadzie porozumienie ws. usamorządowienia PKP PR
PAP - 24-10-2008 12:44
Porozumienie pomiędzy rządem i samorządami wojewódzkimi w sprawie usamorządowienia spółki PKP Przewozy Regionalne powinno zostać zawarte 10-11 listopada podczas Walnego Zgromadzenia Związku Województw RP w Szczecinie - ustalił w piątek obradujący w Krakowie Konwent Marszałków RP.
Konwent przyjął stanowisko w sprawie przekazania samorządom spółki PKP Przewozy Regionalne, w którym zawarł trzy podstawowe postulaty do spełnienia przez stronę rządową. Jak zaznaczył podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury Juliusz Engelhardt, postulaty województw są zbliżone do propozycji rządowych, a gabinet Donalda Tuska jest gotowy do dalszych uściśleń.
- Myślę, że stoimy w przededniu konsensusu (...). Rząd na dzisiaj w pełni podtrzymuje swoje propozycje, ale jest gotowy zrobić krok do przodu i zmodyfikować swoje stanowisko wychodząc na przeciw postulatów marszałków - zaznaczył wiceminister.
W przyjętym stanowisku, konwent marszałków oczekuje od rządu przede wszystkim zagwarantowania środków finansowych na zakup i modernizację taboru w latach 2009-15 pochodzących z takich źródeł, jak: Fundusz Kolejowy (700 mln zł), rezerwy celowej (623 mln zł) oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko poprzez umieszczenie na liście indykatywnej projektów spółki PKP PR (175 mln euro). Stanowi to w sumie kwotę (bez wkładu własnego) po stronie rządowej w wysokości blisko 1,936 mld zł.
Konwent oczekuje też pokrycia straty bilansowej spółki PKP PR z lat ubiegłych w wysokości 1,188 mld zł poprzez wniesienie do spółki aportem nieruchomości kolejowych oraz taboru zakupionego ze środków budżetu państwa, a także zobowiązania do pokrycia straty operacyjnej PKP PR od 2009 r. poprzez dotację z budżetu państwa w wysokości 208 mln zł w 2009 r. oraz zwiększenie udziału województw w podatku dochodowym od osób prawnych z 14 do 16 proc. od 2010 r.
NOWE DROGI W GMINIE ŚWIDNICA
Zakończono realizację remontów dróg oraz remont budynku komunalnego w ramach usuwania skutków powodzi 2006 r. Na ten cel w maju 2007 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazał władzom gminy Świdnica promesę opiewającą na kwotę 400.000 zł. z przeznaczeniem na usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Były to kolejne środki finansowe przeznaczone na usuwanie zniszczeń powodziowych w gminie Świdnica.
Droga w Bojanicach.
W ramach zadania wykonano ok. 800 mb drogi o nawierzchni mineralno-bitumicznej. Zrealizowano uzupełnienie podbudowy, odwodnienie ściekami betonowymi i rurami PVC, wbudowanie krawężników, zamontowanie balustrad przy potoku, wykonanie dojść z kostki betonowej oraz nawierzchni mineralno-bitumicznej. Łączna wartość wykonanych prac wyniosła ok. 278 tys zł. w tym dofinansowanie w wysokości 223.118,00 zł.
Droga w Lutomi Dolnej
Przy udziale pracowników robót publicznych wykonano nową podbudowę, ułożono ścieki betonowe oraz ustawiono krawężniki oraz nawierzchnię mineralno-bitumiczną. Łącznie wykonano ok. 200 mb drogi. Koszt inwestycji to kwota 70 tys. zł., w tym dotacja celowa z budżetu państwa wyniosła 53.215 zł.
Remont budynku komunalnego w Witoszowie Dolnym
W ramach usuwania skutków powodzi z 2006 r. przeprowadzono remont budynku komunalnego nr 24 w Witoszowie Dolnym. Wykonano: remont elewacji budynku, remont dachu, wzmocnienie łęku ceglanego, remont klatki schodowej, korytarza i schodów zewnętrznych. Łączna wartość wykonanych prac wynosi ok. 154 tys. zł z czego 123.667 zł otrzymano z dotacji. Jest to zakończenie prac remontowych rozpoczętych w 2006 r., gdzie wykonano izolację przeciwwilgociową.
Oprócz inwestycji drogowych dofinansowanych w ramach usuwania skutków powodzi wykonano:
Budowę drogi w Pankowie.
Wykonano ok. 450 mb drogi o nawierzchni mineralno-bitumicznej wraz z elementami odwodnienia: krawężniki, przepusty, kanalizację deszczową oraz wpusty deszczowe. Łączna wartość prac to kwota ok. 271 tys. zł.
Przebudowę drogi gminnej w Witoszowie Dolnym
Wykonano I etap przebudowy drogi gminnej w Witoszowie Dolnym na odcinku od gimnazjum do świetlicy wiejskiej. W ramach zadania ułożono nowe krawężniki, wykonano nową podbudowę, elementy odwodnienia i nawierzchnię mineralno-bitumiczną. Łączna długość wykonanego odcinka wynosi ok. 180 mb. Zmieniono również organizację ruchu na tej drodze wprowadzając ruch jednokierunkowy, w kierunku od świetlicy do gimnazjum.
Gmina Świdnica
Prezydent Legnicy chce zwiększyć nakłady
na inwestycje, remonty i bezpieczeństwo mieszkańców
Podczas dzisiejszej (24 czerwca br.) konferencji prasowej Prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski poinformował przedstawicieli lokalnych i regionalnych mediów o skierowanym na najbliższą sesję Rady Miejskiej (30 czerwca) swoim projekcie uchwały w sprawie zmian budżetu miasta na rok 2008. Projekt zakłada zwiększenie dochodów budżetowych o 3.307.903,84 zł oraz zwiększenie wydatków miasta o 5.737.503,84 zł. Po wprowadzeniu zaproponowanej radnym korekty budżet po stronie dochodów zamknie się kwotą 318.811.587,44 zł, natomiast po stronie wydatków â kwotą 361.423.614,44 zł.
Większe dochody pochodzą głównie z rezerwy celowej budżetu państwa na zadania zwiększające bezpieczeństwo ruchu drogowego, z rezerwy subwencji ogólnej oraz rosnących dochodów własnych gminy.
Zgodnie z prezydenckim projektem zmian budżetu, zwiększyć się powinny przede wszystkim wydatki na inwestycje - o prawie 3,1 miliona złotych. Z tego na poprawę jakości dróg i ulic trzeba wydać ok. 2,8 mln zł więcej. Oto najważniejsze przykłady dodatkowego sfinansowania ważnych dla miasta i mieszkańców przedsięwzięć:
- przebudowa dróg na obszarze rewitalizowanego âźZakaczawiaâ (rejon ulic H. Pobożnego, B. Chrobrego, Wałów Poniatowskiego) â dokumentacja niezbędna do ubiegania się o środki z UE w I kwartale 2009 r. â zwiększenie planu wydatków z 300.000 zł do 448.00 zł,
- budowa zatoki autobusowej przy ul Sudeckiej - 200.000 zł,
- budowa ścieżek rowerowych wzdłuż Al. Piłsudskiego â 400.000 zł,
- przebudowa ulic Piastowskiej, Pocztowej i Kartuskiej w ciągu drogi krajowej nr 94 (dokumentacja) â 200.000 zł,
- przebudowa ul. Jaworzyńskiej od Borsuczej do Handlowej wraz z uzbrojeniem oraz Boiskowej i Myśliwskiej dla umożliwienia inwestorom dojazdu do nowej części LSSE przekazanej Strefie przez miasto w 2007 roku (dokumentacja) â 500.000 zł,
- przebudowa ul. Gniewomierskiej, stanowiąca pierwszy etap stworzenia drogi południowo-wschodniej, łączącej osiedla z terenami przemysłowymi miasta â 1.000.000 zł,
- dowożenie uczniów do szkół â 46.000 zł,
- modernizacja ZSO nr 2 ul. Radosna â 66.000 zł,
- umundurowanie, paliwo i remonty sprzętu w Państwowej Straży Pożarnej â 60.000 zł,
- rozwój monitoringu wizyjnego w szkołach i placówkach oświatowo-wychowawczych â 342.433 zł,
- zwiększenie dotacji dla Powiatowego Urzędu Pracy â 350.543 zł,
- podwyżki wynagrodzeń dla pracowników MOPS â 715.948 zł,
- dotacja na remont witraża i kamieniarki w legnickiej Katedrze â 66.129 zł.
Od rozwagi i dbałości radnych o sprawy miasta i interesy mieszkańców zależy, czy przyjmą na sesji prezydencki projekt zmian budżetu.
A może wskazać gdzie? Bo to troche dziwne byłoby pytanie: Z budżetu państwa partiom politycznym : D) przekazuje się dotację celową i subwencję.
Z Twojej wypowiedzi wynika, że to sa synonimy?
Słowa, słówka i PÓłsłówka...
Słowo premiera Tuska
Bubel przegłosowany w Sejmie jako nowa ustawa medialna wprowadza finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa. Dotychczasowy abonament ma zostać zlikwidowany z początkiem następnego roku.
Komplikacje powoduje prawo unijne, które zakłada, że dotacje państwowe do działających i zarabiających na rynku instytucji musi zatwierdzić Komisja Europejska. Nie czyni tego chętnie, a procedura taka zawsze trwa długo. Jak media publiczne będą dofinansowane przez ten czas - zakładając nawet, że Komisja wreszcie wyrazi zgodę - ustawa nie przewiduje.
Dlaczego więc zlikwidowano abonament, który, jak stwierdzają rozliczni eksperci, jest optymalną formą finansowania mediów publicznych, a jego ściągalność można usprawnić? Ano dlatego, że ponad rok temu Donald Tusk powiedział, iż abonament jest niesłuszny, i właściwie zaapelował o jego niepłacenie. Zostawmy na boku sprawę nawoływania do łamania prawa ze strony premiera. Jego wezwanie okazało się prawem. Zespół przygotowujący ustawę dostał nakaz: abonament musi zostać zlikwidowany. Przecież premier powiedział.
W zeszłym roku na forum ekonomicznym w Krynicy Tusk oświadczył, nie konsultując tego z szefem NBP ani ze swoim ministrem finansów, że Polska do strefy euro wejdzie w 2011 roku. Ponieważ nie istniała taka możliwość, współpracownicy premiera zinterpretowali tę deklarację jako przygotowanie warunków, a samo wejście przesunęli na kolejny rok - co również jest zupełnie nieprawdopodobne. Tylko że temu celowi podporządkowana została propaganda gospodarcza państwa, bo trudno tu mówić o polityce.
Po głośnej sprawie zakatowania dziecka premier ogłosił zakaz jakiejkolwiek przemocy w rodzinie, a ustawodawcy jęli się zastanawiać, jak to zapisać. Po morderstwie dokonanym przez pedofila ogłosił kastrację⌠itd.
Ponieważ wszystkie wystąpienia premiera mają reklamowy charakter, niezwykle trudno przełożyć je na ustawy. Pozostaje więc czekać, aby, jak w wypadku euro, wszyscy zapomnieli o sprawie przesłoniętej kolejną deklaracją, albo czynić je choćby najgłupszym prawem. Słowo premiera jest przecież święte. (Bronisław Wildstein)
PIENIĄDZE NA DROGI POWIATOWE POCHODZĄ Z DOCHODÓW POWIATU! A na dochody powiatu składają się: dochodów własnych powiatu z tytułu udziału w podatkach dochodowych od osób fizycznych i prawnych, subwencji i dotacji!
Skąd powiat bierze pieniądze? Proste!
A. Subwencje
Subwencje stanowią bezzwrotną formę zasilania finansowego z budżetu państwa i są formą wyrównania niewystarczających dochodów własnych powiatu. Otrzymane z budżetu państwa subwencje ogólne mogą być swobodnie wykorzystane. M.in. tu są środki na drogi!
B. Podatki dochodowe od osób fizycznych i prawnych
Do budżetu powiatu za pośrednictwem urzędów skarbowych wpływają dochody z podatku dochodowego od osób fizycznych i prawnych w wysokości 15% wszystkich dochodów. Oznacza to, że im więcej pieniędzy mają mieszkańcy powiatu oraz im więcej firm ma siedzibę na terenie powiatu, tym więcej pieniędzy ma powiat w swoim budżecie.
C. Wpływy z opłaty komunikacyjnej
Są to przede wszystkim dochody związane z wydawaniem praw jazdy, dowodów i tablic rejestracyjnych oraz kart pojazdów.
D. Dochody z mienia powiatu
Powiat ma swoje mienie (budynki oraz grunty) i może uzyskiwać dochody
z wynajmowania i dzierżawy budynków lub ich części (np. sal gimnastycznych, najmu powierzchni budynku na tablice reklamowe itp.), dzierżawy gruntów. Może też sprzedać mieszkania, budynki lub grunty i w ten sposób również otrzymać pieniądze.
E. Dotacje z budżetu państwa
Dotacje celowe są udzielane na zrealizowanie określonego ustawami zadania. Powiat nie może swobodnie decydować, na co wydać te pieniądze. Dotacje są przekazywane na ściśle określony cel, należy się z nich rozliczyć, a kwoty niewykorzystane zwrócić podmiotowi dotującemu. Są to w większości dotacje na pomoc społeczną i administrację publiczną.
F. Dotacje od innych jednostek
Są to środki finansowe otrzymywane od innych jednostek samorządu terytorialnego (gmin, samorządu województwa), funduszy. Są one przeznaczane na realizację zadań, określonych w zawartych umowach czy porozumieniach.
G. Pozostałe dochody
W tej grupie mieszczą się wszystkie inne wpływy, jakie powiat otrzymuje, np. za świadczenie usług geodezyjnych i kartograficznych, opłaty za pobyt pensjonariuszy w domach pomocy społecznej, odsetki od środków zgromadzonych na rachunkach bankowych i inne.
Z tego wszystkiego na transport i łączność m.in. na utrzymanie i modernizację dróg powiatowych, budowę nowych dróg przeznacza się kilkanaście procent z dochodu powiatu.
Bo na pewno nie z wobraźni Pana ALEXA! Nie z Kosmosu i nie ze znikających ulotek "przed oczami".
To, że paru bogoli z tego kraju zwiewa, bo nie chce im sięoddawać 50% dochodów to ich sprawa. W każdym razie to są realne pieniądze, które coś realnego dają.
A nie to co chce u nas PO - minimalne podatki dla bogoli. Kto wierzy, że oni to zaiwestują w miejsca pracy? A nawet jeśli to co to są za miejsca pracy, że w największej bydgosiej cukierni pana nowobogackiego Adama S. ekspedientki nie mogą częściej niż raz na 6 godzin do WC wyjść pod groźbą wywalenia
To z tym kiblem, to jest nie tylko lamanie praw pracowniczych, ale wrecz lamanie praw czlowieka, choc akurat wiem dobrze, ze takie rzeczy sie dzieja...
W Szwecji podatki musza byc wysokie, to ogromne panstwo z bardzo niewielka ludnoscia (a trzeba z czegos utrzymac drogi itp.), nie sadze, zeby porownanie chocby z tego wzgledu Polski do Szwecji, czy Kanady mialo jakis sens...
Co do Polski, to nawet jezeli pieniadze nie zostana zainwestowane w miejsca pracy, to zostana przeznaczone na konsumpcje (nakreca sie koniunktura, zreszta nikt nie jest tak glupi, by nie rozwijac swego przedsiebiorstwa, skoro ma na to srodki, bo to zapewni mu wieksze zyski). A przy podatku jakims drastycznie wysokim... Zobacz w jaki sposob nasze panstwo wydaje pieniadze... Wiekszosc wydatkow budzetu ma miejsce w formie funduszy celowych (a ponoc gospodarka pozabudzetowa jest zakazana, a jednak te pieniadze wplywaja na rachunek funduszy i panstwo traci nad nimi kontrole). Co wiecej ogromne srodki pochlaniane sa przez organy panstwowe zajmujace sie zebraniem podatkow (urzedy skarbowe, policja skarbowa, izby skarbowe itp.) i ich rozdysponowywaniem. Przy prostym systemie podatkowym te wydatki drastycznie uleglyby obnizeniu, bo nie byloby za przeproszeniem takich glupot, jak urzedowa interpretacja prawa, ktora i tak nie jest wiarzaca dla wydajacego ja organu (oj, duzo takich dziwnych instytucji). Poza tym moim zdaniem wieksza czesc z podatkow (tych, ktore zostana jeszcze po uproszeniu systemu i redukcji stawek podatkowych) powinna byc przyznawana samorzadom, bo wiadomo nie od dzis, ze lepiej zdaja one sobie sprawe z celow publicznych, ktore na danym terenie sa najwazniejsze, poza tym przy przekazywaniu tych srodkow automatycznie samorzadom znowu pojawia sie oszczednosc kosztow obliczania bzdurnych subwencji na dziwnych zasadach nie mowiac juz o dotacjach.
W poniedziałek miała miejsce XI sesja Rady Miejskiej. W części sesja poświęcona była informacjom i sprawozdaniom dotyczącym opieki zdrowotnej na terenie gminy- sprawozdania przedstawiali Zespół Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie, Powiatowa Kolumna Transportu Sanitarnego w Gnieźnie, spółki Zdrowie i Luxmed, Koło Diabetyków oraz panie pielęgniarki szkolne.
Rada podjęła uchwały w sprawie:
- zmiany uchwały budżetowej; zwiększono sumę dochodów o 238 tys., zwiększenie powstało głównie na skutek dotacji na zwrot podatku akcyzowego (178 tys.), dofinansowania nauczania języka angielskiego w klasach I szkół podstawowych (18 tys.), dofinansowania programu „Pomoc państwa z zakresie dożywiania” (19 tys.) a także zwiększonych wpływów z podatku rolnego, leśnego oraz od czynności prawnych (22 tys.). Zarazem zwiększono wydatki- zwiększone dochody były dotacjami celowymi stąd przeszły one na stronę wydatków- czyli zwrot podatku akcyzowego, dofinansowanie zajęć, dożywianie. Zwiększono środki na pokrycie wydatków bieżących dla ZSGiL ( 53 tys.), 10 tys. przekazano na pokrycie opłat za czynsz dla OPS, 7 tys. dla Biblioteki na remont i naprawy.
- o przystąpieniu do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Chodzi tu o słynne już płaskie dachy ( zmiany mają pozwolić na budowę domów ze spadzistymi dachami). Dodatkowo zmieniono też na obszarze wokół ulicy Wleklińskiego proporcje zabudowy działek- spowodowane było to, tym, że działki są zbyt małe by utrzymać na nich zapis o 35% zabudowy działki ( przy obecny zapisie starczałoby miejsca na dom, ale już np. nie na garaż).Pewne kontrowersje wywołały koszty tej operacji. Sprawy tak się mają, że zmiany dotyczą obszaru kilkudziesięciu hektarowy. Zmiany nie będą kosztowały jeśli urzędnicy wojewody nie wystąpią o tzw. podkłady geologiczne ( jak nas poinformowano nie powinno z tym być problemu, lecz zostaje mała niepewność).
- zmieniono przedstawiciela gminy w Wielkopolskim Ośrodku Kształcenia i Studiów Samorządowych, do tej pory była nim p. Sosnowska obecnie jest nim p. Sekretarz J. Doleżal
pozdrawiam
Ho ho, widze, ze nie proznowales, Gruby.
: GRUBY:
:
: Lucky, zakładam, że napisałeś to sam, a nie przepisałeś a jakiejś wypowiedzi posłów Kamińskiego, Żaka, czy innego p osła z AWS.
Skad normalny czlowiek, nie umoczony w przekrety Aleksandra K., moze czerpac wiedzie o owych przekretach, jesli nie z publikacji prasowych?
:
: Natomiast to NIEPRAWDA, że w 1990 r. CFTiW został PRZEKSZTAŁCONY w Bank Turystyki!!!
Manipulacja.
"Pod koniec 1989 r. przewodniczący komitetu Kwaśniewski zwrócił się do ministra finansów z propozycją przekształcenia Centralnego Funduszu Turystyki i Wypoczynku w Bank Turystyki, zorganizowany w formie spółki akcyjnej, oraz o wyrażenie zgody na wniesienie do spółki środków funduszu"
Slowa M. Dabrowskiego: "Utworzony Bank Turystyki SA powinien przejąć należności i zobowiązania oraz środki Centralnego Funduszu Turystyki i Wypoczynku, co powinno być określone w ustawie likwidującej go"
Zlikwidowany CFTW, tak, ale w jego miejsce wraz Z JEGO SRODKAMI powstaje BT.
Czy musze Ci tlumaczyc z polskiego na polski?
: NIEPRAWDĄ jest też, że to były pieniądze PAŃSTWOWE.
: Nie, nie były, bo CFTiW w przeciwieństwie do większości innych funduszy celowych, poza nielicznymi i to ściśle określonymi przypadkami, NIE DOSTAWAŁ pieniędzy z budżetu państwa.
Ewidentna nieprawda.
Brak dotacji/subwencji na jednostki nalezace do panstwa nie oznacza wcale, ze majatek jednostek nie nalezy do skarbu panstwa.
: Te pożyczki były udzielone wcześniej z CFTiW i to na TAKICH SAMYCH ZASADACH I WARUNKACH co pożyczki dla WSZYSTKICH innych pożyczkobiorców  i jeszcze raz podkreślam to nie były pieniądze Âpaństwowe czyli z budżetu państwa!
Nieprawda.
Panstwowe pieniadze nie rownaja sie pieniadzom z budzetu panstwa.
CFTiW nalezal do panstwa i jego kapital rowniez.
Nie mam pewności, czy samochody z pasażerami zajmują dużo więcej miejsca, ponieważ pokonanie trasy zajmuje im mniej czasu. Samochód nie zatrzymuję się co 500-1000m na przystanku. Z założenia jest dynamiczniejszy i rozwija większe prędkości.
MeWa, może hasła są mało konkretne, ale nie chcesz chyba szczegółowo dyskutować na tym forum o potrzebie reformy finansów publicznych?
Żeby było konkretniej mogę napisać, że Warszawa (ludzie płacący podatki, firmy, instytucje) produkuje ok 6% polskiego PKB (PKB szacowane jest na 1 bln zł), czyli ok. 60mld zł. Przychody budżetu państwa to 212 mld zl, czyli ok. 20% PKB. Z prostego rachunku wynika, że Warszawa generuje do budżetu ok. 12 mld zł rocznie. Z czego potem skapnie jej 2 mld 850 mln złotych i ew. 800mln dotacji celowych. Łatwo policzyć, że ponad 8 mld zł idzie w gwizdek, zamiast na metro, mosty i obwodnice. Jakże ułatwiłoby sprawę finansowania warszawskich inwestycji zwiększenie dotacji budżetowych o marny miliard zł z tych i tak straconych ośmiu.
Tylko, że obecnie się nie da. Bo trzeba dać KRUSowi, górnikom, hutnikom, kolejarzom, pocztowcom i innym pasożytom. Po to reformy są potrzebne, żeby przekierować pieniądze z celów bezsensownych na niezbędne, jak metro właśnie.
Najlepiej byłoby proklamować powstanie Wolnego Miasta Warszawy. To załatwiłoby wszelkie problemy budżetowe. ;D
Gratuluję Ci siema pewności tezy, że motoryzacja nie rozwinie się prawie wcale, a technologia spalania węgla owszem tak. Ja jestem zdania, że jedynym przyszłościowym i prawdziwie ekologicznym rozwiązaniem są elektrownie atomowe, o których w Polsce możemy spokojnie zapomnieć.
A że popłynąłem z moimi wizjami? Przecież ten wątek na tym polega: bawimy się w szukanie skutecznego i atrakcyjnego rozwiązania, abstrahując od tego, co dzieje się dziś i będzie działo się jutro na warszawskich ulicach. Bo wiadomo, że dzieje się nieciekawie. To ma być rzeźbienie w brązie, a nie w g..nie.
Przecież początku mojej obecności na tym wątku, piszę o 7 liniach metra. Nie zauważyliście tego wcześniej?
Co do elektrowni, polecam wciąż aktualny raport Polityki z końca lipca wraz z moim ulubionym cytatem z rzeczonego:http://www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3346174
Niestety, sytuacja w elektroenergetyce przypomina trochę program autostradowy. Wiadomo, że nowe trasy są pilnie potrzebne, nie ma jednak pomysłu, jak szybko, sprawnie i tanio je zbudować. A ponieważ stare od biedy nadają się do użytku... Tak samo jest z odbudową zużytych generatorów. Zdaniem firmy doradczej KPMG w ciągu najbliższych 10 lat trzeba na to wydać 40–56 mld zł. Łatwo powiedzieć.
Lublin został na lodzie
DECYZJA WŁADZ WOJEWÓDZTWA DOPROWADZIŁA DO PASJI RATUSZ
Grube miliony złotych przeszły wczoraj miastu koło nosa. Władze województwa lubelskiego, nie przyznał Lublinowi ani złotówki z rezerwy celowej budżetu państwa. Chociaż magistrat starał się o dotacje na cztery inwestycje.
10 października Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nadesłało do ratusza pismo z informacją o możliwym dofinansowaniu inwestycji z rezerwy budżetowej. MRR określiło w nim maksymalną kwotę dofinansowania (40 mln zł) i warunki, na jakich można się ubiegać o dodatkowe pieniądze. Inwestycje, na które samorządy mogły otrzymać ekstrapieniądze to te, które nie były realizowane w oparciu o fundusze strukturalne z Narodowego Planu Rozwoju 2004-2006. Ich podstawą powinny być za to środki własne. Oprócz tego chodziło o te przedsięwzięcia, które zostały zakończone w tym roku albo chociaż istniała gwarancja ich ukończenia. A co najważniejsze, powinny być uznane za istotne z punktu widzenia rozwoju całego regionu.
â Złożyliśmy cztery propozycje â mówi Elżbieta Kołodziej-Wnuk,
z-ca prezydenta Lublina. â Chodziło o przedłużenie ul. Mełgiewskiej, przedłużenie ul. Jana Pawła II do al. Kraśnickiej oraz remont mostu na Bystrzycy i budowę kolektora na Felinie.
â To byłby potężny zastrzyk finansowy â powiedział w poniedziałek podczas rozmowy z nami Adam Wasilewski, prezydent Lublina.
Wczoraj jednak okazało się, że żadna z tych propozycji nie została przez zarząd województwa uwzględniona. Pozytywnie zaopiniowano budowę Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej (16 mln zł), stadionu miejskiego w Puławach (2 mln zł), lotniska w Świdniku (10 mln), a także budowę drogi wojewódzkiej na trasie Sawin â Chełm (12 mln).
â Zupełnie nie rozumiem dlaczego. Przecież przedłużenie Mełgiewskiej to inwestycja ważna dla całego województwa, bo będzie stanowiła dojazd do przyszłego lotniska â nie kryła wczoraj zdenerwowania Elżbieta Kołodziej-Wnuk.
â Podobnie jak ul. Jana Pawła II, która ma stanowić dojazd do Kraśnika. Nie mamy nic przeciwko finansowaniu innych inwestycji, ale dwadzieścia procent przeznaczonych środków powinno zostać w Lublinie â dodała.
Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego twierdzą, że decyzja władz województwa to tylko projekt, który musi zaopiniować jeszcze wojewoda. â Choć nie jest powiedziane, że w takiej formie nie pozostanie â przyznała Adrianna Iwan z Urzędu Marszałkowskiego.
Kamil Krupa
Rządu obciął Kancelarii Prezydenta 2 miliony złotych - dowiedziało się Radio Zet. Ministrowie na nieformalnym posiedzeniu znaleźli łącznie 3,5 mld złotych oszczędności. Informację potwierdził w TVN 24 wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna.
Widok z okna Hotelu Bristol na Pałac Prezydencki
Oprócz Kancelarii Prezydenta postanowiono solidarnie o 6 milionów złotych zmniejszyć wydatki Kancelarii Premiera i o 22 miliony złotych wydatki Sejmu. Najłagodniej potraktowano resorty Zdrowia, MSWIA, Infrastruktury i Sprawiedliwości gdzie cięcia w wydatkach będą najmniejsze.
Zdaniem radia Zet z zaoszczędzonej kwoty 2 mld mają być przeznaczone na podwyżki dla nauczycieli, a 1,5 mld złotych na zmniejszenie deficytu budżetowego. Główna część oszczędności pochodzić ma z obcięcia rezerw celowych i zmniejszenia przyszłorocznej dotacji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
- Tak to prawda - powiedział Schetyna w TVN24, poproszony o potwierdzenie informacji o cięciach wydatków na Kancelarie Prezydenta i Premiera. - Są oszczędności w każdym resorcie, szukamy oszczędności, żeby można było zaoszczędzić i przeznaczyć te pieniądze na podwyżki, te które obiecał premier Tusk - dodał wicepremier.
Jak zaznaczył Schetyna, jego resort został "najbardziej dotknięty". - Ponad 200 milionów oszczędności musimy znaleźć, podobnie inne resorty - powiedział szef MSWiA.
- Dlatego to spotkanie było dzisiaj tak ważne. Siedzieliśmy rzeczywiście kilka godzin i przechodziliśmy przez wszystkie resorty. Musimy znaleźć pieniądze na podwyżki - przekonywał Schetyna.
Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński poproszony o odniesienie się do informacji o cięciach w budżecie Kancelarii Lecha Kaczyńskiego, zaznaczył w TVN24, że nie chce wypowiadać się na ten temat, ponieważ nie widział żadnego konkretnego dokumentu w tej sprawie. - Jeżeli rząd szuka oszczędności to dobrze, bo zawsze lepiej oszczędzać niż nie oszczędzać - stwierdzi Kamiński.
Ocenił jednak, że "każdy, kto obserwuje to, co dzieje się w Polsce przez ostatnie kilkanaście dni, widzi, że nowy rząd nie szczędzi mnóstwa złośliwości prezydentowi i dzieje się to ze szkodą dla interesów państwa".
- Ja mam nadzieję i za dobrą monetę przyjmuję słowa pana premiera Schetyny, że rząd wykazuje dobrą wolę w stosunkach z prezydentem - dodał Kamiński.
Wydatki na remonty i modernizację lini kolejowych mogą w 2006r. wynieść aż 3
mld zł, trzykrtonie wiećej niz w tym roku. Pod jednym warunkiem. Musi się
dołożyć skarb państwa.
Lwią część pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w linie kolejowe maja
stanowić środki z unijnych funduszy Spójności i Rozwoju Regionalnego z tego
funduszu modernizowana jest linia Warszawa - Łódź). Dofinansowanie z Uni
wynieść ma łącznie prawie 1,9 mld zł. Warunkiem uzyskania pomocy jest
wniesienie wkładu własnego. Z aszacunków PKP Polskich Lini Kolejowych wynika,
że powienien on wynieść nieco ponad 1 mld zł. Spółka tych pieniędzy nie ma,
bo w ciągu kilku lat istnienia ponosiła straty, między innymi dlatego, że
jeden z jej największych klientów, PKP Przewozy Regionalne, nie płacił na
czas i w całości za korzystanie z infastruktury kolejowej.
W marcu uniegłego roku zarząd PKP wymusił na pozostałych spółkach grupy
umorzenie znacznej części długów Przewozów Regionalnych. Polskie Linie
Kolejowe darowały dłużnikowi ponad 450 mln zł. Teraz sytuacja jest niewiele
lepsza. PKP Przewozy Regionalne wprawdzie płacą regularniej za
instarstrukturę, ale ich zadłużenie wobec Polskich Lini Kolejowych nadal
rośnie. PKP PLK nie maja więc nadwyżek, które mogłyby wykorzystać jako wkład
własny w inwestycjach dofinansowanych przez Unię.
W tej sytuacji jedynym źródłem pieniędzy jest budżet. W ostatnich latach PKP
PLK wielokrotnie zabiegały o dotacje budżetowe na ten cel. Z niewielkim
skutkiem. W ubiegłym roku spółka wnioskowała o 400 mln zł. Posłowie nie
uchwalili dotacji. Zgodzili się jedynie na zapisanie na ten cel 224 mln zł. w
rezerwie celowej. Dotychczas PKP PLK otrzymały połowę tej kwoty.
O trudnościach PKP PLK w uzyskaniu pomocy państwa na finansowanie
modernizacji linii kolejowych swiadczy zderzenie planów z ostatnich lat z
rzeczywistością. Jeszcze kilka miesięcy temu przez PKP PLK Taduesz
Augustyński planował, że inwestycje w tym roku wyniosą 1,4 mld zł. Dziś
wiadomo już, że firma będzie mogła wydać o prawie 300 mln zl. mniej.
W ubiegłym roku inwestycje modernizacyjne pochłonęly 1 mld zl., czyli
znacznie więcej niż w ostatnich latach. Mimo dużego wzrostu wydatków
inwestycje te nie wpłynęly zasadniczno na jakość sieci koljowej. Nadal na
ponad 3 tys. km tras kolejowych obowiązują ograniczenia prędkości
spowodowanych złym stanem technicznym torów. Wynikające z nich ooxnienia
pociągów przekraczają 6 tys. minut rocznie. Trasnport kolejowy staje się
przez to coraz mniej konkurencyjcny w stosunku do samochodowego. Najlepszym
przykładem jest linia Wrocław - Jelenia Góra. Pociąg osobowy pokonuje ten
odcinek w 3,5 godziny, podczas gdy podróz autobusem trwa ok. 2 godzin. Według
specjalistów z firmy Setra, jakośc sieci kolejowej będzie miała kluczowe
znaczenie w rywalizacji o klienta z przewoźnikami samochodowymi.
Artur Burak, Rzeczpospolita
[...] chyba nawet wiekszosc autostrad buduje GDDP za pieniadze budzetowe.
Otoz to - a myslisz, ze dostaja je w formie kredytu czy dotacji celowej ?
A4 bedzie [tzn jest planowane] platna cala, mimo ze powstaje/remontuje z
panstwowych pieniedzy. Akurat krakowski odcinek wymagal pewnego
"dostosowania do wymogow" ktore Stalexport za wlasne pieniadze dokonal.
Taaa... siatka naokolo, MOP'y i bramki. I 10zl za przejazd w jedna strone...
to polowa ceny 10 dniowej winietki na wszystkie autostrady w Austrii :o(
| u nas regula : koncesje dostanie ten kto da wiecej... wydajacemu
koncesje.Taka chyba istota koncesji i przetargow ze wydaje sie temu kto
wiecej placi/ma lepsza oferte.
Owszem - ale to nie u nas... wazniejsze sa uklady ew. wysokosc "upominkow".
System koncesyjny jest korupcjogenny z zalozenia : wszystko jest kwestia
doboru kryteriow oceny oferty. Najlatwiej ocenic stopien "ustawienia"
przetargu po wadze "wiarygodnosci" oferenta - bo ta czesc punktacji jest
rozdzielana "po uwazaniu" przez urzednika.
W tym przypadku chwilowo
bym nie demonizowal - trzeba by sie najpierw dowiedziec ile
Stalexport pobiera od klientow ...
Stanowczo za duzo! :o(
a ile wplaca do budzetu. Panstwo autostrady buduje, teraz je bedzie
"sprzedawac kierowcom" [...]
A czy ktos pyta ile wplacaja kierowcy ? O ile sie nie myle podatek drogowy
mial isc na budowe autostrad - wiec "sprzedawanie" ich teraz kierowcom to
jawne zlodziejstwo : placimy dwa razy za to samo ! Gdyby ktos Cie tak wy...
w biznesie to zaraz bys go ciagal po sadach (sondach :o) - a tutaj wolisz
"nie demonizowac" ?
I tak bysmy zaplacili :-( Co poza akcyza na paliwa i pojazdy mozna
podniesc ..
Np. "reke na wladze ludowa"... a niewykluczone ze i do tego dojdzie jak
bezrobocie wzrosnie powyzej 20%.
| Tak wyglada u nas "walka z bezrobociem"...
Wszedzie tak wyglada :-(
O nie - czym to sie rozni wg. Ciebie od oblozenia kierowcow dodatkowym
podatkiem na bezrobotnych, odprowadzanym do kasy gminnej ? Miejsca pracy
maja cos wytwarzac, lub swiadczyc potrzebne uslugi - dobrowolne uslugi, bo
usluga przymusowa ma tyle wspolnego z usluga, co datek na biednych z
podatkiem dla biednych. A to jest faktyczny wzrost bezrobocia ukrytego - na
nasz koszt. Gdyby tych palantow wyposazyc w lopaty, i kupic kilka starych
asfaltowozow to mielibysmy o polowe mniej dziur w ulicach. Ale to zbyt
skomplikowane zeby wpadl na to urzednik - trzeba by miasto sprywatyzowac...
Jedyna roznica ze parkingow w centrum nie tak latwo zbudowac.
Jesli nie beda platne - to po prostu wolnych miejsc nie bedzie..
Alez niech sobie zbuduja i pobieraja oplaty ! Jest to badz co badz biznes :
inwestujesz dla zysku. Ale musisz np. zapewnic ochrone - bo jak komus auto
uszkodza to ma prawo do odszkodowania. A sprobuj uzyskac odszkodowanie od
miasta, za porysowany na takim ulicznym "parkingu" samochod...
Krotko mowiac biora pieniadze za nic !
A wystarczyloby wprowadzic ograniczenia parkowania w centrum zapewniajace
przejezdnosc ulic i bezlitosnie je egzekwowac. Kto sie nie zmiesci -
skorzysta z parkingu. Ale masz wybor : np. mozesz przyjechac do pracy
godzine wczesniej, zeby miec gdzie zaparkowac, prawda ? ;o)
| I nie oszukujmy się ze UE "dala" pieniadze. To co dala - dawno juz sobie
| wziela w postaci np. przejecia naszych wschodnich rynkow zbytu, zasypania
Wiesz - RWPG sie skonczyl i czemu Rosja ma kupowac drogi polski cukier
zamiast taniego europejskiego ? Dodaj jeszcze paru politykow ktorzy
nie rozumieja ze tu jest polityka i biznes, wiec prywatne animozje trzeba
odlozyc na polke ..
Rynki wschodnie rozlozyl brak rzadowych gwarancji kredytowych dla
eksporterow - skutki "klimatu politycznego". A umowy barterowe byly
korzystne, skoro mozna bylo placic miesem i zbozem za rope i gaz - a nie
twarda waluta. Ceny zawsze mozna bylo negocjowac. Ale dostalismy "fundusze
pomocowe EU" w zamian za "uszczelnienie granicy" i teraz mamy kryzys w
rolnictwie, doplaty, ceny gwarantowane itp. - wszystko z NASZYCH podatkow.
M.
| [...] chyba nawet wiekszosc autostrad buduje GDDP za pieniadze budzetowe.
Otoz to - a myslisz, ze dostaja je w formie kredytu czy dotacji celowej ?
W zaistnialej sytuacji ch* wie jak to traktowac: czy jako dotacja celowa,
czy jako kredyt ze splat ktorego beda budowane nastepne :-)
| A4 bedzie [tzn jest planowane] platna cala, mimo ze powstaje/remontuje z
| panstwowych pieniedzy. Akurat krakowski odcinek wymagal pewnego
| "dostosowania do wymogow" ktore Stalexport za wlasne pieniadze dokonal.
Taaa... siatka naokolo, MOP'y i bramki. I 10zl za przejazd w jedna strone...
Ale pytanie ile z tego ma SE, a ile trafia do GDDP ? Bo moze np 3zl
i 7zl ?
| Taka chyba istota koncesji i przetargow ze wydaje sie temu kto
| wiecej placi/ma lepsza oferte.
Owszem - ale to nie u nas... wazniejsze sa uklady ew. wysokosc "upominkow".
Eee - widziales przetarg na UMTS. Kto tam komu upominki dawal ? :-)
System koncesyjny jest korupcjogenny z zalozenia : wszystko jest kwestia
Jak kazdy system gdzie ktos wydaje nie swoje pieniadze ..
A czy ktos pyta ile wplacaja kierowcy ? O ile sie nie myle podatek drogowy
mial isc na budowe autostrad - wiec "sprzedawanie" ich teraz kierowcom to
jawne zlodziejstwo : placimy dwa razy za to samo ! Gdyby ktos Cie tak wy...
w biznesie to zaraz bys go ciagal po sadach (sondach :o) - a tutaj wolisz
"nie demonizowac" ?
"demonizowanie" odnosilo sie do twierdzenia ze SE w zamian za troche siatki
zarabia krocie - nie wiem ile naprawde zarabia a ile trafia do budzetu.
A krojenie mnie ... od dawna mam wrazenie ze wiecej podatkow wplacam w
paliwie niz dochodowym, ale zauwaz ze w wielu panstwach jest podobnie.
Paliwo drozsze niz u nas i autostrady platne ..
| I tak bysmy zaplacili :-( Co poza akcyza na paliwa i pojazdy mozna
podniesc ..
Np. "reke na wladze ludowa"... a niewykluczone ze i do tego dojdzie jak
bezrobocie wzrosnie powyzej 20%.
Ale wiesz - te hordy bezrobotnych to podniosa pod haslem "zabrac bogatym
mercedesy i dac nam biednym" :-)
| Tak wyglada u nas "walka z bezrobociem"...
| Wszedzie tak wyglada :-(
O nie - czym to sie rozni wg. Ciebie od oblozenia kierowcow dodatkowym
podatkiem na bezrobotnych, odprowadzanym do kasy gminnej ? Miejsca pracy
maja cos wytwarzac, lub swiadczyc potrzebne uslugi
Ale latwiej zrobic uslugi pozorowane :-) I to na calym swiecie :-)
Gdyby tych palantow wyposazyc w lopaty, i kupic kilka starych
asfaltowozow to mielibysmy o polowe mniej dziur w ulicach. Ale to zbyt
skomplikowane zeby wpadl na to urzednik - trzeba by miasto sprywatyzowac...
To wcale nie jest takie skomplikowane. Znajoma urzedzniczka majac fundusz
na prace interwencyjne co zrobila ... oglosila przetarg na zorganizowanie
takich prac, co bedzie samemu organizowala.
| Jedyna roznica ze parkingow w centrum nie tak latwo zbudowac.
| Jesli nie beda platne - to po prostu wolnych miejsc nie bedzie..
Alez niech sobie zbuduja i pobieraja oplaty ! Jest to badz co badz biznes :
inwestujesz dla zysku.
Tylko trudno inwestowac w dzialke ktora jest darmowa. Efekt bedziesz
mial taki jak z autostradami: nie ma ani autostrad, ani dobrych drog :-)
Krotko mowiac biora pieniadze za nic !
A wystarczyloby wprowadzic ograniczenia parkowania w centrum zapewniajace
przejezdnosc ulic i bezlitosnie je egzekwowac. Kto sie nie zmiesci -
skorzysta z parkingu. Ale masz wybor : np. mozesz przyjechac do pracy
godzine wczesniej, zeby miec gdzie zaparkowac, prawda ? ;o)
Wiesz - ja przyjade do pracy. Tylko moj klient do mnie nie przyjedzie,
a dokladniej do mojego pracodawcy :-)
Co moze jest i dobrym pomyslem bo sie centrum rozproszy ..
Wiem jak to boli, ale znow niestety - na calym swiecie tak jest ..
| Wiesz - RWPG sie skonczyl i czemu Rosja ma kupowac drogi polski cukier
| zamiast taniego europejskiego ?
Rynki wschodnie rozlozyl brak rzadowych gwarancji kredytowych dla
eksporterow - skutki "klimatu politycznego". A umowy barterowe byly
korzystne, skoro mozna bylo placic miesem i zbozem za rope i gaz - a nie
twarda waluta.
Komunizm sie skonczyl, mamy wolny rynek. Po co jakis barter jesli
mozna normalnie kupic i sprzedac ? Juz Fenicjanie wymyslili pieniadze :-)
Ceny zawsze mozna bylo negocjowac.
Trudno negocjowac ponizej ceny produkcji ..
J.
| Ale jesli chce miec kase na przewozy kolejowe, to musi tez zajac sie
| ich
| organizowaniem. A bezsprzecznie w aglomeracji jest potrzebna kolej
| aglomeracyjna - nie byloby przeciez trudu,aby KZK GOP wystapilo do
ZAPP-u
| o udostepnienie EZT-ow i nakleic tam "Przewoz na zlecenie...", umiescic
| kasowniki i wio do przodu!No i wlasnie w przypadku zintegrowania pociagów z A i T pojawia sie
problem
z uiszczaniem oplaty za przejazd. Bo o ile w przypadku biletów okresowych
sprawa jest prosta, o tyle komplikuje sie ona jesli idzie o jednorazówki:
1. Dosyc chyba dziwnie wygladal by pociag z "Mielcami" w srodku, nie
mówiac
juz o kosztach zakupu (nawet liczac jedna sztuke na jeden przedsionek)
2. Pojawia sie powazny problem z kontrola biletowa, bo skad niby kontroler
ma wiedziec, czy wszyscy juz skasowali (przed blokada)? Gdyby natomiast
nie
blokowac kasowników, kontrola mijala by sie z celem (kazdy na widok kanara
by sobie skasowal).
Instalujesz "wampiry" na dworcach i bilet wazny jest na okreslona w taki
czy inny sposob odleglosc na najblizszy pociag. Zreszta sama integracja
biletowa na poziomie okresowek by sie przydala, cos typu KSC...
PZDR
bm
Panowie - przepraszam, ze sie wtracam w szczegoly techniczne, ale naprawde
rzecz nie jest w kasownikach, czy taryfie. To sie robi za 1 noc. Problem
tkwi w tym, co przedstawil Jacek Stumpf, dyrektor w Urzedzie Marszalkowskim
podczas Debaty Transportowej:
Rok 2001 bedzie pierwszym pod rzadami nowej ustawy stad wszystkie elementy
finansowania nalezy traktowac jako przyblizone prognozy:
Ë planowana dotacja celowa z budzetu panstwa dla samorzadu województwa na
dofinansowanie kolejowych przewozów regionalnych - 24,94 mln PLN
Ë obowiazkowy odpis w wysokosci 10% dotacji na zakup taboru
Ë miesieczne dofinansowanie przez Samorzad Województwa przewozów
regionalnych wykonywanych przez PKP S.A. - 1,87 mln PLN
Ë mozliwe (wg ustawy) dofinansowanie w 2001 r. przewozów regionalnych ze
srodków PKP S.A. - 3,11 mln PLN
Ë potencjalny deficyt miesieczny wg obecnego rozkladu jazdy 10-12 mln PLN
Ë potencjalny deficyt miesieczny w nowym rozkladzie jazdy (zakladajac 30%
wzrost efektywnosci przez zwiekszenie przychodów i zmniejszenie kosztów) -
7-9,4 mln PLN
Tak wiec mamy deficyt 12 mln zl miesiecznie (przy optymistycznym zalozeniu,
ze PKP SA dofinansuje przewozy regionalne, na co - moim zdaniem - trudno
liczyc.
Dopoki rzad nie okresli sposobu finansowania tego deficytu, nie moze byc
mowy o integracji. A, i pamietajcie, ze obecnie taryfa kolejowa jest
znacznie drozsza. Zatem, jesli integracja i przekierowywanie potokow, jak Wy
to ladnie ujmujecie, ma miec sens, to cena biletu kolejowego musi byc taka
sama, jak A-T. Zatem wplywy jeszcze spadna, czyli deficyt sie zwiekszy.
12 baniek miesiecznie to sporo. ROCZNY budzet Biura KZK to 8 mln zl.
MFK
| bo pracy napewno nie stanie.
A czy to moja wina, że nie sa w stanie pracy znaleźć? Niech się więc
nauczą
robic to gdzie zatrudnienie znajdą. To ich problem, nie mój.
Do czasu.
Jak jest popyt i forsa na zapłacenie, to i znajdzie się usługodawca. Ale
nie
wierzę, aby wszystkim ten czas tak był drogi, skoro pociągami ludzie
jeżdżą coraz mniej (pomimo że rozkład jest beznadziejny), za to samochody
kupują jak wściekli.
A znana zeranska firma produkujaca samochody dokupuje kolejne place w
Warszawie
| bo nie ma gdzie stawiac samochodow, a pracownikow na urlopy wysyla.
No, ale co to ma do rzeczy?
Ma. To, ze Daewoo przeliczylo sie w swoich planach sprzedazy. Innymi slowy
(co zreszta potwierdza statystyka), Polacy troche ochloneli z tego
'szalenstwa zakupow'.
Firmy importowe natomiast nie daja rady wykorzystac kontyngentow
bezclowych.No i co z tego?
Jak wyzej.
Popyt na samochody jest duzo mniejszy niz podaz!
Co to znaczy? Na jakiej podstawie to stwierdzenie? Bo z dwóch poprzednich
zdań to na pewno to nie wynika...
Wynika z czego innego. Pytanie kontrolne: czy majac odpowiednia ilosc
gotowki, i idac do pierwszego lepszego auto salonu, kupisz samochod od reki,
czy tez wpisza Cie na liste kolejkowa z tlumaczeniem: 'Wie Pan, staramy sie
zaspokoic potrzeby klientow, ale popyt jest taki duzy, ze nie dajemy rady'.
| Jaka reszta? Moze ten z pasazerskiego ruchu by nie wystarczyl, ale jest
jeszcze przeciez od przewozow towarowych.
I nie pisz 2mld bo tyle to wynosza dlugi.
Długi netto to wynoszą 4 mld PLN. Zaś 2,3 mld to strata PKP w 1999 r.Budzet dokladal w tym roku do PKP ok.400mln.
Które do tej straty należy jeszcze dodać.
Przypomne jeszcze raz fakt, bo tutaj najlepiej bedzie to widac. Wybudowanie
48km drogi jednopasmowej kosztuje 1,6 mld zl. To dla przemyslenia. Tymczasem
sprawa z liczeniem wyglada nastepujaco. Straty PKP znamy, np. nie znamy
bilansu przychodow i kosztow zwiazanych z utrzymywaniem drog. A wiec
dyskusja nie ma wiekszego sensu, bo z jednej strony konkret, a z drugiej
zapewnienie, ze 'za uzywanie drog placimy wiecej niz kosztuje ich
utrzymanie'.
A dotacje do kolei powinny byc jeszcze wieksze! I mozna to zrobic nie
zwiekszajac podatkow. Jak?
Kolej powinna otrzymywac pieniadze z funduszy na ochrone srodowiska.
A dotychczasowe zaś leżące tam (tzn w funduszu srodowiska) kwoty, to skąd
trza bedzie wyrównać? Z prezentów gwiazdkowych?
Fundusze ochrony srodowiska sa funduszami celowymi. Tzn. ich celem nie jest
samo w sobie gromadzenie i pomnazanie pieniedzy (ktore w duzej czesci
pochodza z oplat i kar 'srodowiskowych', ale tez ze splaconych pozyczek na
cele 'ekologiczne'), tylko wydatkowanie je na sprawy, zwiazane z ochrona
srodowiska.
I nie tylko kolej, rowniez transport wodny. Bylby to wreszcie jakis
porzadny cel. Bo w tej
chwili to ministerstwo ochrony srodowiska ma _za duzo_ tych pieniedzy.
To też im zabrać. Ale na zmniejszenie podatków, a nie na kolej.
To musialbys m.in. zmniejszyc oplaty i kary za zanieczyszczanie srodowiska.
Akurat samochody są już najmocniej przyciśnięte. W odróżnieniu od hut i
kopalń.
Ale tez ten problem narasta (ze wzgledu na ciagly wzrost liczby samochodow),
podczas gdy zanieczyszczenie ze strony przemyslu maleje.
Jesli tak myslisz jak piszesz to tak samo mysla wlodarze (wodzowie?) krajow
trzeciego swiata.
Wydaje im sie ze ze srodowiska mozna korzystac dowoli bez uszczerbkow dla
niego.Oni rządzą jednak cudzą kasą, nie własną. To zasadnicza różnica.
? Kazdy rzad dysponuja cudza kasa, kasa obywateli swojego panstwa (a takze
innych panstw, co nie zmienia stanu rzeczy).
Marek
Jak się rządzicie tak macie. Ja Wam prezydenta nie wybierałem. Jak tabor
się sypie to go wymieńcie. Gorzów np. nie dostaje dotacji na tabor MZK, ma
tylko jedne bilety ulgowe i jakoś sobie radzi, bez podziału zniżek na 48% i
49%. A jeśli wasz pan prezydent zamiast negocjować z KM wspólny bilet wolał
wtopić kasę w SKM to pretensje do niego.
Jak Suwalki sie rzadza tak maja. Ja im prezydenta nie wybieralem. Jak
im sie tabor sypie to niech sobie wymienia...
Wiadomo - czym bliżej koryta tym łatwiej o pieniądze.
Czy wiesz co to znaczy, ze jakis podmiot jest platnikiem netto? Kolejny
raz wychodzi sloma z bucikow...
Jak ich stać, to czemu nie. Ważne aby te środki były rozdzielane
racjonalnie, a nie tak, że Warszawa z 10% populacji dostaje 80% środków
(liczby przypadkowe).
Ty jestes przypadkowy. Pisze ktorys raz - platnik netto... Nie dociera.
No jeśli Was nie stać, to kogo ma być stać? Metro się nie opłaca to go
nie budujcie. Za pieniądze, które poszły w metro, to można było wyremntować
infrę całego węzła warszawskiego i też wozić ludzi.
Stac - ale panstwo moze partycypowac w takiej inwestycji - tak jak
partycypuje w innych lokalnych inwestycjach. Dotacje celowe dostaje
wiele samorzadow.
Podsumowując nie uważam, żeby budowa metra w stolicy była wspólnym celem
wszystkich Polaków. Każdy region ma jakieś potrzeby, a czym region
biedniejszy tym tych potrzeb więcej.
W Gorzowie metro potrzebne i jeszcze piec autostrad - bo mniejszy niz
Warszawa...
I nie mówię tu wcale o lubuskim w
którym mieszkam, bo nasze władze wiedzą jak wyciągać pieniądze z UE i
inwestycje wspomagane przez budżet centralny to można policzyć na jednej
ręce drwala po wypadku z piłą mechaniczną. Natomiast tablic informujących o
wspomaganiu inwestycji ze środków unijnych jest od cholery i trochę. Powiem
więcej lubuskie drogi są jednymi z lepszych w kraju. Osoby jadące z
dolnośląskiego nad morze z pewnością to potwierdzą. Ale to nie znaczy, że A3
wybudujemy sobie sami, a ministerstwo ma to gdzieś, bo przecież to jakaś
droga z dala od Warszawy.
To napisz nam, czemu inne osrodki maja autostrady, a Waw jakos nie ma.
Tez dowod na dorywanie sie do koryta Wawiakow?
Czyżby w końcu ktoś mądry wspólny bilet wprowadził? Nie, ostatnio nie
jechałem, słyszałem za to, że na siedzieniach są karteczki z treścią "nie
siadać", bo można być oblanym przez wodę z klimatyzacji - jednym słowem cała
ta SKM to rotfl. A najgorsze jest to, że osoby, które nie bardzo radziły
sobie z rządami w stolicy, teraz rządzą całym krajem.
W jednej jednostce jest taki problem. I nie woda z klimy w tym
przypadku, tylko jest problem ze szczelnoscia dachu. Ale Ty wiesz
lepiej - z gorzowskiej perspektywy.
Masz watpliwosci co do slusznosci uruchomienia SKM - pozastanawiaj sie
wiec czemu w takim berlinie jest S-Bahn...
Sama idea wypuszczenia kilkudziesięciu rodzjów biletów jest śmieszna.
Wskaż mi jakiekolwiek inne miasto z tak zamotaną taryfą. Ale fakt, inni nie
mają metra. :)
Taryfa jest prosta jak budowa cepa. Tylko cep tego nie rozumie...
Ma o tyle wspólnego, że jak ktoś nie może się we własnym burdelu połapać
to później wyciąga łapy po kasę na metro.
Lapiemy sie bardzo dobrze - jak na razie dzieki temu Waw jest
najbardziej wymiatajacym osrodkiem w kraju.
Czyli na jakim? Ja np. na komunikację w swoim mieście nie narzekam. W
wielu większych miastach jest dużo, dużo gorszy syf. Autosany to ostatnio u
nas w dzieciństwie widziałem, czyli jakieś 15-20 lat temu, a i jelczy już
coraz mniej.
I to jest dowod na wyzszosc tego systemu nad warszawskim?
Niech sobie jedzie byle by za swoje.
Jest za swoje.
Zdravim!